Ojoj, a ja ostatnio pijam tylko zwykla z torebki 🙁 Nic jeszcze do nowego mieszkania nie przewiozlam, nie kupilam. Nie mam w czym parzyc pysznej herbatki. Ale nadrobie to 😉
Ja dla siebie parzę w takim siteczku, nie wiem jak to okreslić. Jedno do jednej herabty, kupione bodaj w ikei Wygodnie się otwiera, można herbatkę sobie pobrać bezpośrednio. Natomiast dla wiekszej liczby herbacianych smakoszy używam czajnika porcelanowego, podgrzewanego od dołu świeczką, z zaparzaczem (wkłada się do niego filtry jednorazowe).
Ostatnio bardzo mi pasuje herbata sypana "rum wiśnia", mniam 🙂
Natomiast dla wiekszej liczby herbacianych smakoszy używam czajnika porcelanowego, podgrzewanego od dołu świeczką, z zaparzaczem (wkłada się do niego filtry jednorazowe).
Z takiego to piłam tylko w herbaciarni. Ja się skuszę na coś do zaparzania tylko nie wiem na co. W ogóle szukam teraz herbaty słodkiej, i koleżanka mówi, że brać czarną bo w niej jest bardziej wyrazisty smak, prawda to? A nie da się zielonej takiej? Zależy mi na smaku najbardziej, no ale fajnie jakby była zielona.
lepsze są zaparzacze takie sitkowo - szczypcowe o jakich pisze armara mam jeszcze zaparzac porcelanowy, stareńki, zakręcany, na łańcuszku z haczykiem domki są ładne i fajne ale na prezent;]
Chyba się zdecyduje na takie sitko na sznureczku. Za to w herbaciarni widziałam ładne zestawy: kubek, sitko (takie fajne, głębokie), przykrywka i podstawka, no ale ponad 40 zł to trochę za drogo jak dla mnie. A rozumiem, że jak się parzy przez sitko- szczypczyki to już się tego niczym nie przykrywa, to dobrze się naciągnie?
eureka! tyle czasu stał serwis w kredensie nie używany aż wreszcie mnie olśniło półtora litra pysznej gorącej herbaty w dzbanku z przykrywką oraz filiżanka (z serwisu, a co 😉 ) i wieczór jest piękny!!
ita, sprobuj wsadzić bez rozlewania takie porcelanowe z powrotem po stwierdzeniu ze jeszcze za słabo naciągnęła herbata
ja lubię mieć kontrolę nad silą naparu tego typu sitko jej nie daje
😲 no co Ty? Ja po prostu wyjmuje, a jesli jest stwierdze, iz jest za slabo naciagniete - to powolutku wsadzam zaparzacz z powrotem. Rozlewa mi sie wylacznie wtedy, gdy zrobie to od niechcenia i gwaltownie...
Ja sobie kupie taki koszyczek na sznureczku. Kupiłam sobie 2 herbaty gdzie jak widzę zawartość torebki to nie wiem co tą herbatą ma być, same jakieś kwiatki i inne takie. Ziarenek nie ma wcale. Tych fusowych listków bardzo dużo i mi przeszkadza.
Ja właśnie próbuje herbaty z truskawkami, malinami i dziką różą 🙂. Stwierdzam że jest smaczna, tylko następną muszę posłodzić mniej niż zwykłą herbatę 😉
W Biedronce są całkiem całkiem zaparzacze. Ceramiczne albo szklano-metalowe, bodajże po 15 zł, czy 19.99 😁 Takie chyba na litr wody, albo coś koło tego. No i teraz żłopię herbatę litrami i rozpaczam, że w mojej dziurze "śmieciową" ciężko kupić, tylko te "zwyklaki" sklepowe...
ja mialam w swojej karierze 😉 herbacianej: sitkoszczypce - niezle, ale ja nie umiem nie narozsypywac naokolo wsypujac do nich co trzeba, a jak tylko sie minimalnie wygna to polowa fuzow z nich wyplywa... lyzeczke z dziorkami malymi - niezla, ale ciezko cokolwiek do niej wlozyc.. ale przynajmniej mniej wyplywa ze srodka kubek z ceramicznym sitem - za duze dziory.... wszystko wyplywa.. bez sensu totalnie... kubek z sitkiem metalowym - jedyne co uzywam codziennie i nigdy mnie nie zawiodlo 😉 nic sie nie rozlewa, conajwyzej po kubku cieknie para ktora sie na pokrywce skrapla.. ale przynajmniej fusy sa w sitku a nie w herbacie!!!
no a w tej chwili zaparzam biedronkowego grzanca z miodem - na probe wzielam..
[quote author=W&W link=topic=1246.msg375740#msg375740 date=1257845346] ja do parzenia herbatki mam takie coś 😀 [img]http://cesarskaperla.pl/images/catalog/thumbnails/zaparzacz-(kula)-zaparzacze-0.jpg.thumb_220x165.jpg[/img] [/quote] Nabyłam dziś podobne cudo i właśnie parzę sobie herbatkę wiśniowo-rumową z rodzynkami 😜 Pachnie obłędnie i całkiem fajnie smakuje (nie jestem pewna czy czuję smak wiśni, ale jako całokształt jest ok 😉 ). Czeka na mnie jeszcze herbata o smaku piernika 😜 . Paczuszka leżała dziś na szafce i cały pokój nią pachniał, obłęd po prostu 😍 Podzielę się wrażeniami jak już skosztuję 😉
Ja ostatnio pije zieloną herbatę firmy BIO-ACTIV z owocami maliny, płatkami bławatka i hibiskusem. Piękny zapach i pyszny smak 🙂 nie ma gorzkiego smaku jak inne zielone herbaty, nawet jak dłużej postoi. Kolejna którą kupiłam to tej samej firmy zielona z kawałkami opuncji. Uwielbiam jej zapach 🙂 jest wiele innych tej firmy herbat, które mam zamiar wypróbować. 100g tej herbaty, sypanej oczywiście kosztuje ok 4zł i co najlepsze to nie muszę już zamawiać przez net, idę do pierwszego lepszego sklepu i kupuje 😀 Polecam!
Trakenka, jeszcze jest biala z liscmi bambusa tej firmy - tez dobra. U mnie w szafie kroluje 'pieciu wspanialych', czyli herbaty teekanne - magic moments, winter time, raspberry i green tea, oraz irving earl grey. Pozostale herbaty to liptony - zwykly i jakis mix owocowy, jakas herbata dilmah nieruszona. Ktos cos powie na temat tych herbat dilmah?
Ojj to kolejne do wypróbowania, ale już mi się ich nazbierało 😀 nie mogę kupić wszystkich na raz bo mogłabym zmarnować, muszę się stopniowo delektować 😁 owocowe jeszcze nie przypadły mi do gustu, możliwe, że jeszcze nie trafiłam na te naprawde dobre? może na te o których piszesz 😀
A z tych BIO-AKTIV jest duży wybór, czerwone, białe, zielone, z L-karnityną, karmelowa i nawet grzaniec 😲