Forum towarzyskie »

buty na zimę - pomocy!

koenicke, www.fatalaszek.pl
sa tam i uzywane ale i nowe z metkami
taak, moje dwie przyjaciółki mają własnie te Emu, i zachwalają..  😁

a jakie wygodne są...  🍴

to chyba zależy kto co uważa za wygodne. mam uggs, te z linka Edytki i są koszmarnie niewygodne. dopiero jak włożyłam w nie wkładki, daje się chodzić. jedyny plus to to, że są ciepłe. emu to już całkowita porażka jak dla mnie. po kilku założeniach się rozlazły, a do tego nawet wkładki nie pomogły 🙄. oddałam je siostrze, bo jak tylko je zakładałam, od razu bolały mnie nogi. od stopy aż do kolana, także nie polecam nikomu kto ma chociaż minimalne płaskostopie czy jakiekolwiek problemy z kolanami/piszczelami etc 😉
a wiecie co? ja kupiłem na rynku takie jakieś chińskie na zimę za 23 złote. Dają radę, nawet w te największe mrozy. Inna sprawa, że Wy dziewczyny to macie zawsze lodowate stopy /wiem to z autopsji/. A jak jest na zewnątrz w okolicach zera lub powyżej to używam tych filcaków zaprezentowanych przeze mnie wcześniej. Mówię poważnie - za cały zestaw zimowy dałem równiutkie 50 zł. Ile jestem do przodu?
pozdrawiam
wawrek, ale gumofilce mi do torebki nie pasuja 😉

btw - ostatnio w galileo udowodnili, ze kobiety marzna szybciej niz faceci
Ja ostatnio mam zmarznięte stopy non stop. Od jakiegoś miesiąca  🙄
Nie pomaga spanie w skarpetkach, od kilku dni pakuję się w nocy w śpiwór i pod kołdrę  🤔wirek:

wawrek, musisz jeszcze trochę nad reklamą popracować  😁
W tamtym roku też przerabiałam ocieplane kalosze (choć odrobinę bardziej subtelne  😁 ), ale widywały mnie w nich tylko konie  😉
sznurka, dzieki za link, nie wiedzialam, ze mam takiego cosia w olsztynie (;
ha, i to prawie przy szkole ^^

kiedy nie liczy sie estetyka, to chyba najlepsze sa walonki, co? ;P
ja dzis wyskoczyłam w adidaskach na trening na hale i przy  -7 czy cos takiego po 2,5 godzinach jazdy nie czułam stóp....  rąk zresztą też 🤔
[quote author=Niewidzialna link=topic=1240.msg139008#msg139008 date=1231158280]
A ja wszędzie w glanach. I ciepło i sucho 😉)


to podziwiam ;P zrezygnowalam rok temu. w ogole od zeszlego roku zaczelam inwestowac w porzadny sprzet, nie tylko 'na przetrwanie'. stopa nie rosnie mi juz od kilku lat (36/37 przy 172cm (😉 wiec moge porzadnie zainwestowac w buty. w glanach sucho było do momentu, kiedy podeszwa zaczęła odchodzić od reszty, a ciepło... do pierwszych mrozów? w kazdym razie na dluzsze wypady odradzam, chociaz kiedys sama w nich latalam zawsze i wszedzie, i... jakos to bylo ;P poza tym - podeszwa strasznie szybko sie sciera, juz po jednym sezonie ma sie glany "wyprofilowane" ;P

o the north face słyszałam raczej pozytywne opinie.
[/quote]

Mam glany już ponad rok (Steele) i powiem Ci, że podeszwa mi się baaaardzo mało starła. Chodzę w nich jak jest chłodniej (wiosna, jesień, zima), ale na mrozy - takie jak teraz - nie nadają się... Jak chodzę, to jest nawet ok, ale jak mam dłużej postać to mi stopy masakrycznie marzną (a specjalnie jeszcze zakładam grube skarpety  🙂 ). Tak więc szukam jakichś zwykłych ocieplanych butów, ale oczywiście "nic nie ma"  😤
@Lotnaa - ja też sobie chwaliłem, póki mi nie pękły 😉,

jak Wy chcecie impregnować goretex w butach? toż to membrana, która jest wszyta w środek - nie ma do niej dostępu, chyba, żeby buta wykąpać w jakiejś wannie z impregnatem.
Na moim sprayu z impregnatem jest znak gore-tex i każą psikać but z zewnątrz. Może to ściema...

Jakie skarpety są najlepsze do butów "turystycznych" na zimę?
mial ktos do czynienia z butami typu "Emu"?
nie chcemy impregnowac gore samego w sobie, tylko buty z membrana goretexowa.
chodzi o to, zeby dobrac impregnat, ktory nie stworzy warstwy nieprzepuszczalnej - uniemozliwiajacej gore oddychanie.

edit:
z tego co wczesniej napisalam faktycznie wychodzi, ze chcialam impregnowac membrane w butach.
taki skrót myślowy mi poszedł (;

karolinag4, ja mialam rascal'e. chyba faktycznie przesadzilam z tym 'jednym sezonem', ale smiac mi sie chce jak patrze na swoje skośne podeszwy ;P
ała, az mi zimno jak sobie przypominam dłuuugie zimowe minuty w glanach na przystanku (;
mial ktos do czynienia z butami typu "Emu"?

na pierwszej stronie pisalam.
Ja je uwielbiam, wrecz kocham. Nigdy mi nie przemokly, sa cieple i solidne. Jedyna wada to taka, ze sa sliskie.
Ale te oryginalne, bo jak z reszta- to nie wiem
Ja też się źle wyraziłam - chodziło mi o to, czy buty z membraną Gore Tex się w ogóle impregnuje, czy GT jest zabezpieczeniem samym w sobie. Ale przecież tą warstwę buta "przed" membraną chyba też można jakoś chronić.

Muszę się przejść do sklepu i zapytać jakiegoś mądrego sprzedawcę. Chociaż póki co zima mnie rozpieszcza i parcia na to nie mam (lekki mrozik i zero jakichkolwiek opadów).
Którąś z kolei (3? 4?) jesienio-zimę łażę w ecco, takich:

Gładka skóra, goretex, wodoodporne (na śniegu mi nigdy nie przemokły), w stopy sucho.

Na pogody od zera w górę (i błooootoooo) mam odpowiednik gumofilców - kaloszki z filcowym wyłożeniem i wełnianym "kołnierzykiem". Nie mają co prawda zbyt dobrej trakcji (choć na paszczę w nich nie padam), ale za to mogę przez mazowieckie błota bezpiecznie przełazić. A te ecco to na pogody suchsze. Albo zimniejsze.
a moj maz mówił ze zajebiste Kupczaki mialas 😉
Niech mi ktoś wytłumaczy, jak to jest możliwe:

ubieram suche buty nas suche skarpetki średniej grubości. Idę spacerkiem 10 minut w temp. -8 stopni. Buty mają goretex. Doszłam do kościoła, po czym po kilku minutach poczułam, że mam mokre stopy i oczywiście zaczęły mi "zamarzać".

Dlaczego się tak dzieje? Coś nie tak ze mną, czy z butami.
Mam ten sam problem 🙁 kupilam wczoraj kozaki skorzane, z goretexem i stopy poca sie w nich jak w narciarskich buciorach 🙁
To może wszystkie skórzane z Gore Texem tak mają?
Bo ja mam buty z czegoś a la nabruk i zimą nigdy mi się stopy nie pocą.
To może wszystkie skórzane z Gore Texem tak mają?
moje texowe są suchutkie 🙂,
co więcej mam trochę ubrań na moto z gore texem i zawsze, gdy tylko na dworze nie ma upałów bielizna pod spodem jest sucha.
wiec czy nie jest to wada fabryczna? doprawdy, gore-tex ma za zadanie PRZEPUSZCZAC powietrze zeby stopa sie nie pocila....
A może Gore Tex przepuszcza, a ta skóra nie?
ja mysle, ze problem jednak tkwi w skarpetkach. albo... w nadmiernej potliwości?

Lena, zawsze tak z nimi było, czy zaczęło się niedawno?
wiec czy nie jest to wada fabryczna? doprawdy, gore-tex ma za zadanie PRZEPUSZCZAC powietrze zeby stopa sie nie pocila....

nie, nie nie 🙂,
gore tex ma za zadanie przepuszczac parę wodną, a zabezpieczać przed wodą 🙂,
Buty są nowe, mają gore-tex, a wierzch jest z nubuku, tylko sam koniec noska jest zagumowany. Już mi ręce opadają. Dzisiaj wyjątkowo długo wytrzymały, dopiero po godzinie miałam wodę w środku :/
Wychodzę z założenia, że glany dobre na wszystko. Z całą pewnością nóg nie mam mokrych po całym dniu łażenia w śniegu 😉
Buty są nowe, mają gore-tex, a wierzch jest z nubuku, tylko sam koniec noska jest zagumowany. Już mi ręce opadają. Dzisiaj wyjątkowo długo wytrzymały, dopiero po godzinie miałam wodę w środku :/

To moze mamy te same buty....  👿
Mi dzieje sie dokladnie to samo i dokladnie takie same buty mam na nogach: skora, goretex plus troszke gumy na noskach, ale bez przesady....

Co do skarpetek: slyszalam, ze powinno sie chodzic w takich specjalnych, do goretexu. Ma ktos takie i czy one cokolwiek daja?
Lena, moze Ty po prosu gorąca kobieta jesteś?  😉
Może racja... Może powinnam w pantoflach po śniegu pociskać? Ehh.
Co do skarpet to próbowałam różnych wersji, od cienkich sportowych po Rohnery różnej grubości i zawsze jest to samo. Bieda po prostu  😵
Może racja... Może powinnam w pantoflach po śniegu pociskać? Ehh.
Co do skarpet to próbowałam różnych wersji, od cienkich sportowych po Rohnery różnej grubości i zawsze jest to samo. Bieda po prostu   😵

hej, a może po prostu za ciepłe buty sobie kupiłaś?
gore tex odprowadza parę wodną, ale ma skończoną przepuszczalność - być może masz w butach tak ciepło, że pot ze stopy nie jest w stanie w całości uciec na zewnątrz przez membranę.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się