Forum towarzyskie »

KOTY

No właśnie szczerze pisząc to nigdy nie widziałam żeby kot gubił zęby (a mam z nimi kontakt od dziecka 😉) Chyba że kot całkiem bez zębów, ze starości.

No to skoro jesteśmy przy pytaniach to mam jeszcze jedno, właściwie takie spostrzeżenie. Ostatnio przyjechali do rodziny goście z kotem, bardzo podobnie umaszczonym do mojego i jak słusznie zauważyła moja mama - nasz ma czarne opuszki, a kot znajomych takie idealnie różowiutkie. Od czego to zależy?  👀
Moja kotka zostawiła mi kła w palcach praktycznie, jak się bawiłyśmy to jej wypadł i wyrósł stały 😉
Cobrinha jak potrzebujesz składu czy coś to mogę spisać z opakowania 😉
Fokusowa, dziękuję. Poszukam to pewnie znajdę - z resztą i tak póki co brak funduszy na zakup 🙁
strzemionko Luneczka została uśpiona...

Rudolf znowu dzisiaj rano zwymiotował po jedzenie.
Wczoraj dostał jeszcze 3 posiłki (małe porcje o 16.30, 20.30 i 24) i nie było wymiotów.
Ranną porcję pożarł łapczywie (głodny po nocy) i zwymiotował....

Jutro jedziemy do kliniki dr Jacka Szulca.
pati12318, my byliśmy u Sopocińskiego i chyba u Ewy Rydzyńskiej. Dokładnie nie pamiętam, bo przyjmował nas kto akurat był wolny. Zawsze jednak wysłuchali szczegółowo naszych opisów sytuacji, zbierali dokładny "wywiad" i badali zwierza, mówiąc, na co im to wygląda, a czemu nie wygląda na coś innego. Do tej pory to co powiedzieli to zawsze się sprawdzało, ale powtarzam - my przychodziliśmy raczej z pierdołami.
Witam.
Zauważyłam u swojego kota problem wymiotów, wymioty na co dzień były sporadyczne jednak ostatnio, kot wymiotuje często, w wymiotach znajduje się nadtrawiona treść pokarmowa, kot zwymiotuje wszystko co ma w żołądku po czym wymiotuje również żółcią. Dzieje się to na przestrzeni około tygodnia-ale nie nie zbagatelizowałam sprawy, tylko miało to miejsce jednorazowo, następnie dwa dni przerwy po czym teraz 2 dni pod rząd kot po spożyciu pokarmu wieczorem wymiotuje w nocy pokarmem następnie żółcią i dochodzi do tego rządki stolec 1/2 a po nim stolec z wody jakby kot wypróżnia się samą wodą...Pije,je apetyt nie jest mniejszy, zachowuje się normalnie i zastanawiam się czy obserwować jeszcze dzień/dwa +ewentualna zmiana karmy czy możliwie jak najszybciej do weta czy obserwować i jeżeli będzie ok to dać sprawie spokój czy jednak udać się na kontrole?Czytałam na innych stronach, że czasem takie wymioty są normalne, ale ostatnio jak powyżej doszedł do tego ten stolec miękki i nie wiem jakie podjąć działanie. Proszę o jakieś rady/opinie doświadczonych osób.Kot ma niecałe 2 lata,kocur,niewychodzący z domu.
Do lekarza. Trzeba ustalić przyczynę.
Ok dzięki, więc jednak się udam do weta.
laguna1520 i nie daj sobie wmówić, że koty tak mają i że to nic poważnego!
Jak usłyszysz coś takiego to szybko zmieniaj weta.
Tak samo jeśli nie zada Ci on nawet jednego pytania na temat diety kota i bez badań zaleci podawanie weterynaryjnej karmy dla kotów z problemami gastrycznymi.
Ok dzięki, więc jednak się udam do weta.

Udaj się. Może się zatkał kudłami i tyle, ale może nerki się psują? Trzeba zdiagnozować. Inaczej w końcu się odwodni i będzie kłopot.
Kot szczepiony przeciwko białaczce?
Tania-Tutaj przyznam, że moje niedopatrzenie i kot był szczepiony, ale nie wiem dokładnie przeciwko czemu-wet u którego byłam powiedział, że jest to szczepienie ogólne na to co powinien kot być zaszczepiony...
Pati- będę to miała na uwadze...wet ma dobra opinię, ale nigdy nic nie wiadomo także będę czujna, muśże poczekać do wieczora jak wróci mój chłopak, bo jestem bez auta i nie mam jak kota zabrać.

Od rana widzę, że raczej nic nie zjadł-ma stały dostęp do suchego, wodę ma ale też nie pił...
Martwię się 🙄
No jeśli nie pił a wymiotuje, to trzeba się martwić.
Szczepienia masz w książeczce. Popatrz sobie.
laguna1520 czym karmisz kota?
Tzn od rana nie pił, a wymiotuje zawsze w nocy i w nocy po wymiotach wstałam wysprzątałam i jak się położyłam to słyszałam, że chlipał, ale od rana raczej nic chyba, że nie zauważyłam.
Sprawdziłam książeczkę i z moich oględzin wynika, że na białaczkę nie był szczepiony...
Cóż obserwuje i jadę dziś do weta jak tylko będę miała auto. Mam nadzieje, że nic poważnego.

Dostawał karmę purinę na początku, a potem zmieniłam na bozitę i podaje bozite+czasem mięso z kurczaka.
A czemu nie szczepiony przeciwko białaczce? Pytam tak ogólnie. Neutralnie.
I jeszcze spytam czy zlecacie szczepienia przeciwko wściekliźnie kotów wychodzących?
Obserwuję w lecznicy, że ludzie to pomijają i się dziwią, kiedy pytam.
Niestety odpowiedź brzmi nie wiem...liczyłam na kompetencje i wiedze weta, że wie na co trzeba kota zaszczepić 🙄

Wodę pił...widzę, że jest głodny, bo jak robiłam kanapki to gruchał o kawałek wędliny, ale karmy jeść nie chce...hm
laguna1520  moja Lucy nie tyka nigdy wiecej karmy, po ktorej zwymiotowala. Czy to sa suche chrupki, czy mokre saszetki, jesli zwymiotuje, to wiecej nie zje, nie wazne jak glodna jest.
Moje biedactwo na razie śpi...zobaczę co powie wet i wtedy podejmę decyzje w związku z karmą na razie nie chce zamawiać innej jak nie wiem co się dzieje, ale dzięki za sugestie  :kwiatek:
i w ogóle za rady :kwiatek:
Btw jak sobie poradziłaś z tymi wymiotami u swojej kotki?
ja? Przesstalam dawac na raz suche i mokre. Suche tylko rano, kilka godz pozniej mokre, jak suche zostanie strawione i dziele mokre na porcje. Saszetke 100g. na 4-5 razy co kilka godz.
Tania, ja szczepię moje koty na wściekliznę obowiązkowo. Co drugi rok. Koty polują m.in na nietoperze, niby wścieklizny u nas nie ma ale...  😉 Szczepię też co roku na zakaźne, ale na białaczkę nie szczepiłam, żaden wet nie proponował, muszę doczytać.  👀
Tania, ja szczepię moje koty na wściekliznę obowiązkowo. Co drugi rok. Koty polują m.in na nietoperze, niby wścieklizny u nas nie ma ale...  😉 Szczepię też co roku na zakaźne, ale na białaczkę nie szczepiłam, żaden wet nie proponował, muszę doczytać.  👀

Za wściekliznę BRAWO! Pytałam, bo często słyszę pytanie:
-A to koty się szczepi na to???
Z białaczką uzupełnij, bo to droga w jedną stronę.  🙁
ja? Przesstalam dawac na raz suche i mokre. Suche tylko rano, kilka godz pozniej mokre, jak suche zostanie strawione i dziele mokre na porcje. Saszetke 100g. na 4-5 razy co kilka godz.


jak to godzisz, kiedy jesteś 8 h w pracy? jestem ciekawa, bo ja nie jestem w stanie. tylko mi nie mów proszę, że nie powinnam mieć w takim razie kotów. 😉
Kahlan u mnie ciut inna sytuacja, bo w domu ktos zawsze jest. Do tego czy powinnas miec koty czy nie to chyba nie mi oceniac?! Nie uwazam, ze to, ze ktos pracuje oznacza, ze nie moze miec kota, czy psa, czy innego zwierzulca. W takich sytuacjach, jak nie ma  mozliwosci czestego karmienia sprawe moze rozwiazac specjalna miska, ktora daje futrzakowi jedzenie o wczesniej zaprogramowanych godzinach, choc nie wiem jak cenowo ale pewnie nie tanio, z innej strony koty jedza glownie noca. Tzn. jedza caly czas ale wiecej jedza noca, wiec mozna karmic je czesciej po poludniu, do momentu pojscia spac, nastepnie rano po wstaniu i przy samym wyjsciu do pracy zostawic troche jedzenia. Ale niestety nie wiem ile jedza wasze koty i ile nie ma was w domu, wiec musicie niestety same rozwiazac wasze problemy. Ja napisalam tylko, ze jak kot wymiotuje nie oznacza to od razu, ze kot jest smiertelnie chory, tylko najzwyczajniej jego organizm moze nie radzic sobie z jednoczesnym trawieniem suchego i mokrego (o co chodzi- odsylam do internetu) lub jest lakomy. Moje oba kotly sa lakome i oba rzygaja dalej niz widza jak niedopilnuje i dam za duzo na raz.
Skoro o szczepieniach mowa - jak często należy szczepić koty? Wet do którego chodzę twierdzi, że co 1,5 roku wystarczy.
Też zaufałam wetowi co do szczepień i teraz widzę, że na białaczkę nieszczepiony:
Versifel CVR: szczepionka dla kotów przeciw herpeswirozie , Szczepionka dla kotów przeciw kalciwirozie (FCV) , Szczepionka dla kotów przeciw panleukopenii (FPLV)
Skoro tak - jest oddzielna szczepionka? Czy dopiero przy następnym szczepieniu poprosić o taką co i na białaczkę działa?

Przeciw wściekliźnie gad był raz zaszczepiony - miałam zamiar go zabierać na wieś, gdzie z założenia miał latać luzem. Nie wyszło, więc więcej nie szczepiłam.
I jeszcze spytam czy zlecacie szczepienia przeciwko wściekliźnie kotów wychodzących?

oczywiście! mój weterynarz nie dopuszcza w zasadzie innej opcji 😉

edit: poza wścieklizną zaszczepiłam ostatnio za radą weterynarza tym: http://www.ema.europa.eu/docs/pl_PL/document_library/EPAR_-_Summary_for_the_public/veterinary/000085/WC500067389.pdf - m.in. przeciw białaczce (dużo drożej niż cała reszta bez białaczki, ale wolę "spać spokojnie"😉
http://pets.webmd.com/pet-vaccines-schedules-cats-dogs
Tak na szybko, taki program. Jak będę w lecznicy, popatrzę za programem po polsku.
Może Pokemon wklei, bo ja w temacie futrzaków płytko siedzę.
O mam:
http://www.vetopedia.pl/article123-1-Program_szczepien_kota.html
I jeszcze tu
z tekstu pod linkiem:

http://www.vetopedia.pl/article123-1-Program_szczepien_kota.html



"Nie zapomnijmy też, aby przeciwko wściekliźnie i białaczce lekarz podał iniekcję w tylną łapę i ściśle podskórnie (tak, aby w razie ewentualnego wystąpienia mięsaka poszczepiennego można było uratować życie kota amputując mu łapę – nie ma takiej możliwości przy iniekcjach między łopatkami lub w kark). " -  😲 pierwsze "słyszę" o takim ryzyku, duże jest zagrożenie? chyba jednak mniejsze niż zagrożenie spowodowane brakiem szczepień, ale... brzmi dość strasznie
Ok, czyli co 2-3 lata. Możliwe, że nawet mówił, że za dwa lata mam przyjść, tylko mi się zakodowało inaczej.
Jeśli chodzi o białaczkę - w tych tekstach jest, żeby szczepić przy ryzyku, kontakcie z wieloma zwierzętami. Mój jest sam (niestety), nie wychodzi, ja z kotami mam kontakt sporadycznie. Szczepić?
axo mnie wet uprzedził, że przy szczepieniu na wściekliznę może pojawić się mięsak i może być konieczna operacja, zastrzyk w tyłko/łapę, bliżej łapy niż tyłka, na szczęście żadnych powikłań nie było. Moja kotka miała wychodzić, więc zaszczepiłam, ale jednak nie wychodzi, więc chyba nie będę doszczepiać.

A co do białaczki to też nigdy nikt mi tego nie zaproponował..
Normalnie szczepienia robię co rok, w miarę ścisłym terminie, bez przekraczania.
No to skoro jesteśmy przy pytaniach to mam jeszcze jedno, właściwie takie spostrzeżenie. Ostatnio przyjechali do rodziny goście z kotem, bardzo podobnie umaszczonym do mojego i jak słusznie zauważyła moja mama - nasz ma czarne opuszki, a kot znajomych takie idealnie różowiutkie. Od czego to zależy?  👀


Wydaje mi się, że podobnie jak u koni są to "odmiany" po prostu, w danym miejscu jest genetycznie uwarunkowana różowa poduszka u kota, lub ciemna, zależnie od osobnika 😉 Kot znajomej był cały bialuteńki, tylko ogon cały był czarny.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się