christine, U mnie wręcz przeciwnie 😁 Szaleje jak głupia, toczy boje ze swoimi pluszakami i w tunelu. Dodatkowe ofiary to kuweta - rozgrzebała po calej wc ( 🤔wirek: ), gazeta pogryziona i rozwalona po całym mieszkaniu i dodatkowo zjedzony na wpół bambus... 😉
Prezes ma żeberka zniekształcone. Wetka mówi, że owszem, są "inne", ale - nie powodują bólu (w tym miejscu jest żyła, tętnica i narządy - byłoby widać, że go boli), oddycha normalnie i serduszko też bije normalnie - czyli nie trzeba się martwić. Może mu się to jeszcze wyrównać - w końcu on ma dopiero 7 tygodni, a może mu tak zostać. A może zacząć się coś dziać, wtedy mam odrazu przychodzić no i dalej rtg i tak dalej.
Ale oby ta ostatnia rzecz się nie sprawdziła! 😕
Jest taki kochany, gdyby mu się miało coś stać... Zobaczyłam go pierwszy raz, jak otwierał oczy. Codziennie przychodziłam i dokarmiałam ich mamę. Jak miały 4 tygodnie, poszły do weta, bo miały koci katar. Tydzień zastrzyków (w niedzielę, wet nie czynny, sama robiłam zastrzyk) Jak zaczęły łazić po garażu, zaczęły się chować w różne dziwne miejsca i już z mamą nie raz płakałyśmy, jak nie mogłyśmy ich znaleźć (kryjówką było miejsce pod silnikiem samochodu :marze🙂 A tu jeszcze to...
[quote="wistra"]Tydzień zastrzyków (w niedzielę, wet nie czynny, sama robiłam zastrzyk)[/quote] gdy chodzilam z moim kotem do weta (opisywane kilka stron wczesniej kłopoty z układem moczowym), wetka przyjmowala mnie w święta, nawet rano w lany poniedziałek... Z resztą wszystkie zwierzaki, ktore miały zastrzyki, a spotykało się nas z 10 osob...
Ale chwalebne, ze tak sie zajęłas zwierzakami, moje koty wszystkie są ratowane przed śmiercią (w tym jeden przez Presję).
Cieszę się, że nie dałam się namówić tacie i nie karmiłam ich mlekiem, bo teraz to bym miała święto lasu tu z nimi.
Prezesik śpi obok mnie na krześle. To niewiarygodne, ale jak on śpi a ja wyjdę z pokoju, on się budzi i mnie woła. Jak go zawołam i mnie usłyszy, to biegnie do mnie ile sił w łapkach i woła, jakby mówił "czekaj na mnie, już biegnę!"
Karmię moją kocią paskudę wyłącznie suchym. Z różnych względów np. z mokrego wylizuje sos a reszta zasycha i trzeba wyrzucić, cielęciną pogardziła. Surowe lubi tylko przy okazji. Od paru lat lecimy więc wyłącznie na Royal Canin (fit, sterilised). Eksperyment z karmą Acana Grasslands zakończył się totalną klapą- smutnym spojrzeniem Kiddy pt. "Nie wygłupiaj się, sypnij royala" (tu oczy kota ze Shreka) i szuraniem pełną miską po kuchni.
Macie jakieś doświadczenia z przestawiania kota np. na Bosch Sanabelle lub inne nieco tańsze niż royal suche karmy?
yegua - profilum? Genialna jest, a cena nie odstrasza. Oprócz tego nutra, pro plan, brit... Wybór jest ogromny 🙂
Acany grasslands nie dziwię się, że nie chicał jeść... Te nowe acany to karma wegetariańska, nijak nawet tych 4% produktów poch. zwierzęcrgo nie uświadczysz, które są nawet w tym whiskasie
a z puszek próbowałaś Animonda Carny? Samo mięcho 😉 Jutro zrobię Ci fotkę, jak wygląda "wewnątrz" jak chcesz 🙂
yegua - musisz mieszac, najpierw 2/3 RC i 1/3 nowej karmy, potem stopniowo coraz wiecej az do wyeliminowania RC i sma tez musi byc podobny - jak byl kurczak, nowa karma tez musi byc z kurczaka. Ja sie kotu nie dziwie, ze po RC nie chcial przejsc na warzywka i kielki 🙂 Moj śp. Mentos bez problemu przeniósl sie na Brita, choc to bylo z kurczaka na łososia, ale metodą małych kroczków.
Zwróc uwage tez czy rozmiar krokiecików nie rózni sie znacznie.
no własnie a 'propos karmy dla sterylizowanych - ja podaje royal sterilised, wsuwają jak głupie. Ostatnio miałam dla nich z puriny, to jadły, bo jadły, ale raczej niechętnie (choć purina 22zł, a royal 75zł). Co polecacie, co nie zabija ceną a jest w miare okej? Bo chyba będę musiała przejść na purine mimo wszystko, bo nie starczy mi kasy do pierwszego przez te moje koty.
a to mój Ryszard, podczas generalnych porządków w mieszkaniu;D chyba zapragnął być rybką tym razem w pudełku:P CISZAAA!!! kto śmie przerywać kotu gdy przemawia do rodziny????!!!! a tak wyglądał jak był mały🙂
a ja daje purine i mój to lubi.. natomiast po kitikacie wymiotuje;/
no to pozostaje nam wet, bo żygańsko już trwa jakiś czas. Hodowałam mu trawkę kocią, ale tylko musiałam to potem sprzątać, bo nasze koty lubią robić armagedon jak są same 🙄 👿
Wistra, litości. Nie jestem debilem. Czarnuch dostaje karmę Royala na nerki Urinary 😉 żywi się tylko tym. Ewentualnie czasami dostanie odrobinkę innej mokrej karmy jak wpirzy kotce i się dobierze do jej michy, ale raczej nie ciągnie go jej żarcie.
Ja mam drugą starszą kotkę (15 lat) i od jakiegos czasu rzyga nawet po royalach i innych cudach. Jedyna rada w jej przypadku, to gotowanie. Dostaje np. piers kurczaka, albo wątróbkę i jest ok. Wet mowil, ze starośc nie radosc 😉
Tajfun (cioteczny) dziś tajfunił, tajfunił i wytajfunił spadek ze schodów. Potłukł się dość porządnie, ale nie jest połamany. Padnę na zawał przy tych świrach, serio 😵
Pandurska, no co za słodka mordka, maleństwo kochane :-D kalaarepa, bombastyczny W ogóle wszystkie są super. Mój normalnie zaszczycił mnie swoją kocią osobą na moich kolanach... ale radość nie trwała długo, bo jak zszedł to dostałam od razu kontrolnego strzała z łapki. Za to wczoraj robiliśmy pedicure i po prostu dramat, ale smakołyk poprawił mu humorek, no i stara dała sobie pogryźć rękę, tak jak tygrysek lubi najbardziej :-)
tyle że czarnuch nie może za bardzo jeść czegoś innego niż Royal ze względu na te jego nerki. trochę podejrzewam jego zęby, bo wymiotuje zazwyczaj zaraz po jedzeniu i te kulki są nie pogryzione a zęba ma! porządne i długie rzygacz posppolity i w pełnej krasie jest piękny i świadomy swego uroku
z kotem na kolanach przegladam foty waszych futrzakow.. moja kocica (mieszka z mama moja) niestety schorowana.. na Boze Narodzenie miala wycinanego guza, ale niestety znow cos ma.. wet mowi ze to zlosliwe i skoro sie kota dobrze czuje to nie ma sensu ruszac bo to i tak wracac bedzie.. smutne i nie chce mi sie wierzyc ze ot tak pozwalaja jej hodowac te guzy ale nic nie poradze 🙁 w domu u mnie za to kot oszalal. mamy nowego domownika -bojownika w akwarium i .. kot chyba zazdrosny jest bo nieznosny sie zrobil! choc on ma takie rzuty.. no a ja myslalam nad przygarnieciem malenstwa. tylkoze nie mam pewnosci co bedzie, czy sie przeprowadzac nie przyjdzie i czy bym mogla zwierzaka ze soba zabrac.. coz.. chyba przyjdzie mi jeszcze poczekac na wlasne futrzaki.. choc jakby jaka znajda mi sie pod oknem znalazla to by u mnie zostalo zwierzatko..
Kate, to on łyka karmę, tak jak moje 6kg kota. Nie wiem, czemu tylko Nutra ma karmę z dużymi kwadracikami, które kot musi gryźć. Ale nie jest to karma dla nerkowców 🙁
na forum miau pisali, żeby dawać małe porcyjki a często. Ale to nie metoda, bo (przynajmniej moja kocica) robi wtedy taki raban... i tak się kłóci, że szkoda gadać