Forum towarzyskie »

KOTY

Przodem kopał, złapałam moment strząchania tylnej łapy ze śniegu, bo się panicz zorientował że coś zimnego mu się przykleja 😉

Do poprzednich porządków chętnie bym wróciła, ale mały lubił się przejść po pokoju koleżanki, przez co poduszki na sofie ustawione pionowo leżały wieczorem, a także załatwiał się do kuwety tam czasem i rzekomo cały pokój w żwirku był (kuweta wysokości 5cm może, a mój zwierz kopny). Zresztą do kuchnie też nie ma teraz wstępu, bo po 2 latach zaczął przeszkadzać nagle  🤔 Mam wrażenie, że kot wg niektórych osób powinien spać, nie ruszać się za wiele, nie załatwiać się, nie gubić sierści. Ewentualnie się bawić, ale bez biegania po domu i z własnej woli, bez zabawiania. Ba, najlepiej jak wynajdzie jakąś zabawkę to niech odłoży potem.
Dość mam od jakiegoś czasu. O kuchnię nie walczę, mały ma mój pokój, przedpokój i łazienkę do dyspozycji. A kocicy mi szkoda, ale przestałam się interesować, bo jak widać nie warto. Właścicielka wie lepiej.
magda to mogła kupić takiego  😁



nie jest absorbujący i wygląda jak żywy. Jak była wystawa w Bydgoszczy to ktoś wsadził takiego do wystawowej klatki i ja się nabrałam i (większość ludzi) że to żywe dopiero jak podeszłam blisko to zauważyłam że to sztuczny

Muffinka co u Huga???
Odpisałam Ci już na pw 😉

Hugo ok, rozrabia dalej. Jest też strasznie upierdliwy jeśli chodzi o pieszczoty ale to mi nie pzreszkadza bo jest słodki w tym co robi.
Nauczyłam się tak funkcjonować aby jakoś dawać radę. Wychodząc z domu chowam wszystko co tylko się da. Blokuję szafy bo inaczej mam wywalone wszystkie ciuchy.
Jak jadę na dłużej (np cały dzień) to nawet przenoszę kwaitki w bezpieczne miejsce. I tak sobie żyjemy.

Ciekawa jestem co będzie za jakiś czas jak się przeprowadzimy. Nie przyeżyję tego jak mi zdemoluje nowy dom więc musze jakoś od początku podporządkować niektóre sprawy pod Hugo. Taki "lajf".
Cieszę się...widzę że doszłaś do etapu akceptacji tego co się dzieje,
i jak to nie wierzyć w prawdziwość powiedzenia
" Pies ma pana a kot sługę"  😁
Nie, nie doszłam do takiego etapu. Nie akceptuję tego i nie wiem czy kiedykolwiek zaakceptuję. Poprostu na razie godzę się z tym, bo nie mam innego wyjścia. Nie chcę go oddawać.
Ale też założyłam sobie w myślach że zobaczę co będzie się działo po przeprowadzce...raz że urodzi się wtedy drugie dziecko i nie wiem jak zareaguje Hugo a dwa że będzie miał tam możliwość większej swobody. Bo będziemy mieć ogromny taras który zamierzam zagospodarować na jego "plac zabaw" a poza tym będzie miał tam możliwość wychodzenia na spacer. Zobaczymy. Bo wydaje mi się że to typowy kot "dworny" 😉 Gdybym miała dom z ogrodem to myślę że problemy by się skończyły. Bo każde wyjazdy gdzie Hugo ma możliwość wychodzenia na dwór, rozwiązują nasze problemy. Kot poprostu po całym dniu chodzenia po drzewach jest tak padnięty że nie ma siły na rozrabianie 😉
hmm miałam to też na myśli.. nie da się nic zrobić to trzeba się pogodzić, tak jak u mnie to bywa z Ryśkiem...chociaż jak pisałam wcześniej mama traci już cierpliwość, a co do dworu to mój też wychodzi na dwór i dzięki temu jest spokojniejszy ale męczy z otwieraniem mu wyjścia a sam sobie nie otworzy a że jest zimno to wkółko łazi w tą i spowrotem..dlatego też mniej jest na dworze.. więc może dlatego zaczęło mu odbijać ostatnimi czasy
Bischa, jaka czulosc maluje sie na kocim pysiu  😜
Tak na szybko przeczytalam i stwierdzilam, ze mam aniloy a nie koty  😎  tylko Simba dialbelek - ale tylko w stosunku do moich starszych kotow ..
Muffinko, ten taras i ogrod brzmia fantastycznie, to jest dokladnie to, o czym ja marze, z tym, ze tu w Irlandii to raczej nie wystepuje w parze, wiec zazdroszcze serdeczne :kwiatek: Hugo pewnie bedzie przeszczesliwy w ogrodzie a Ty bedziesz mogla odetchnac  😎
dziewczyny, macie jakies namiary na kocich behawiorystow on-line?  :kwiatek:
Ale ja nie będę miała ogrodu 🙁 I mieszkanie jest na pierwszym piętrze. Tyle że budynek malutki (4 mieszkania) i calutki ogrodzony i jest gdzie latać. No jest też ulica (mało ruchliwa) , nie ukrywam...ale jestem na takim etapie że mogę zaryzykować. I jestem gotowa teraz wysłuchać tego jaka to jestem nieodpowiedzialna że planuję wypuszczać kota bez nadzoru... 👀
Ale wypuszczę bo inaczej się pozabijamy w domu. O ile oczywiście Hugo będzie chciał. I o ile sam pokaże nam że jest tym zainteresowany.
no przeciez bedziesz miala ogrod  😎 tylko zeby sasiedzi byli pozytywnie nastawieni do futrzeka.. jak miejsce ogrodzone, to Hugo powinien byc bezpieczny  😎
Na razie jedyni sąsiedzi jakich mamy to na parterze, sami mają 3 koty - wszystkie wychodzą sobie na spacerki.
Muffinko,  no to naprawde zazdroszcze nowego miejsca  😎 wyglada na to, ze Hugo bedzie mial tam raj  😎
Raj to miałby u moich rodziców - i żałuję że nie może tam mieszkać. Ale niestety, jeden z naszych psów by na to nie pozwolił. Ale liczę na to że będzie lepiej niż tu gdzie obecnie mieszkamy.
U Ciebie tez ma raj, z tego co tu sobie czytam  😎
Zobaczcie jakie zdjecie malutkiego jeszcze Philipa znalazlam w czelusciach laptopa  😜  on byl taki slodzak sliczny, wciaz robilam mu zdjecia  😎 a Simba byl jak nieurodziwy z tym swoim postrzepionym za mlodu futrem, ze nie ma prawie zadnego  🙁
sanna ale słodycz  😜


Moja terrorystka  😉
monia - moja terrorystka w wersji aniołek też trikolorka 😉

sanna  nic tylko wykochać 🙂 zdjęcie jest przesłodkie.

Do mnie dzisiaj przyjechała Ami, kociurka rasy Maine Coon z hodowli Rosiner Land.
Dziękuję ogromnie Amarotsie za powierzenie mi pod opiekę tego kochanego cudaczka.
Ami będzie kotem typowo domowym.
Jest przeurocza i ma świetny charakter. Byłam w szoku jak szybko się zadomowiła ( zaprzyjaźniła ze swoją koleżanką Ida) i skorzystała ze swojej nowej toalety.
Oczywiście razem z Mężem szalejemy na jej punkcie 🙂
Piękna! Aż by się chciało zanurzyć rękę w tym futerku 😜
Cudeńko 🙂
dziękuję 🙂
Od 3 godzin nie mogę się od niej oderwać 🙂
zabeczka17, to uważaj. Ja od mojej nie mogę się oderwać już 1,5 roku 😉
mówisz że  ciężko będzie?  😉
zabeczka17 - Cudna maleńka! Życzę jej długiego, zdrowego i szczęśliwego życia. Jestem w 100% pewna, że u was będzie miała wszystko co najlepsze. To odważna i bardzo ciekawska koteczka, mała indywidualistka, ale przy tym bardzo wdzięczna. Powiedz jej na uszko, że tęsknię  😉

Dworcika - To ja też podziękuje  🙂

Przy okazji wrzucę kilka fotek pozostałych maluszków:

Amber: To delikatna i bardzo wrażliwa koteczka. Uwielbia spać wtulona w człowieka i cichutko mruczeć przy pieszczotach. Sreberko zostaje z nami.


Armanda: Najbardziej ruchliwy maluszek w miocie. Głowa pełna szalonych pomysłów, zawsze pierwsza do zabawy, prowodyrka szalonych gonitw o 2 w nocy i 4 nad ranem. Sereberko II mieszka u naszych dobrych znajomych.


Alvedor: Romantyk, kocha siedzieć w oknie i obserwować sypiący się z nieba śnieg. Śpi zawszę blisko człowieka i nigdy nie zapomina o buziaku na dobranoc. Złoty zamieszka z moimi rodzicami.


Powoli dobiega końca ta piękna przygoda. Mimo strachu na samym początku i wielu obaw nie żałuję ani jednej chwili. Wspaniale było obserwować jak dorastają, jak pielęgnuje i wychowuje je mama. Otwieranie oczu, nauka syczenia, mruczenia i pierwsze kroki. Zapamiętam wszystko do konia życia, to był na prawdę cudowny czas. Szczerze przyznaję, że rozstanie z małymi kotkami bolało mnie bardzo mimo, że wiem iż maluchy mają najwspanialsze domy pod słońcem. Chciałabym kiedyś przeżyć to jeszcze raz..
Amarotsa, gratuluję, śliczne kociaki 🙂 I Alvedor... cudny pyszczek!

zabeczka, ja Ci mówię... wyjście z domu stanie się katorgą. To jak z wieloma młodymi mamami, wracającymi do pracy. Tylko wiesz... te koty tak PACZĄ, jak wychodzisz... ohhhh... A ja swojego jutro zostawiam na cały dzień :|
Amarotsa hehe zrobię wszystko aby miała u mnie dobrze, tak jak pozostały folwark zwierzęcy  😉 Przekaże jej, właśnie siedzi u mnie na kolanach 🙂

Dworcika  hehe spoko, ja jestem zaprawiona w boju.  Moje pozostałe trzy kociaki od ponad roku na mnie tak paczają -> w dni robocze, punkt 6 😲0  😡 😁
Armanda mnie od razu kupiła, ma w sobie "to coś".

Dawno nie zaglądałam do tego wątku i ile ciekawych rzeczy przegapiłam! Muszę tu częściej wchodzić 😀
zabeczka17, Ale piękna! Chociaż miłością moją są orienty i syjamy to na bank sobie kupię kiedyś takiego mco 😍

http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,13410869,Nakarmila_weza_szescioma_kocietami__uniknela_kary.html#Cuk
Sama nie wiem co o tym myśleć, bo prawo faktycznie tego nie zabrania. Ale cóż... wiadomo, że miłośnicy kotów podniosą larum. Nie wiem co o tym sądzić. Z jednej strony naganna sprawa, z drugiej... no nie wiem.
Notarialna dzięki  :kwiatek:
Zabeczko, nie dziwie sie, ze sie oderwac od kotusi nie mozesz  😜 , jest piekna  😍
Amarotsa, tez sie nie dziwie, ze rozstanie z maluszkami bylo trudne..  Ale jak domki sprawdzone, a i widywac kociaki tez pewnie bedziesz mogla, to kojaca swiadomosc.. A maluszki przesliczne  😍

Terrorysci, powiadacie..  🙄  😁
sanna  Dzięki  :kwiatek:
Dodam jeszcze, ze Ami ma swoja kocia opiekunkę 🙂 czarnule Idę.  Dzisiaj były razem zamknięte w pokoju na noc. Spały obok siebie więc jest dobrze 🙂
Mi jakoś nie podpadają się MCO zapewne jestem wyjątkiem, ale maluchy są śliczne. 🙂🙂
Życzę żeby się zdrowo chowało🙂
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się