Czy wasze koty też stapadają ze schodów? 🤔wirek: Moja dzisiaj zleciała zciągając za sobą dzwonek dywanik i jakieś papiery, które chwilowo znajdowały się na schodach. Szkoda że nie zdążylam zrobić zdjęcia 🤣 Oczywiście nic jej się nie stało, wróciła tylko strasznie obrażona 🤣
taa... mój kiedyś wpadł przez dziure w schodach do piwnicy. był bardzo zdziwiony. lecąc strącił wazon który się rozbił tuż obok niego, wiec był w dodatku mocno przejęty.
tak mój tez sobie kidys urzadzi guupawy skrot na dol.... jak spadl myslalam ze dostane zawalu - wrzeszczal i sie rzucal a jak szedl to z lekka kulał ale nic mu sie nie stalo- kulawizna przeszla po paru minutkach
mów właśnie wpadł przed momentem do AKWARIU !!!! Wrrr.... i spodobało mu się!!! Bo czyscilam akwarium, sciaglam pokrywe, dzwone do drzwi... kot stal na szybie, zobaczył moja mame... i z radosci .... stracil rownowage i wyladowal w akwa 🥂
Mój Black nieznosi wody...Ale ja Wam powiem dlaczego: Otoz zawsze uwielbial patrzec jak biore kapiel-stawal na krawedzi wanny i patrzyl na chlupiaca wode.Niedawno gdy wskakiwal trafil na mokre(=sliskie) miejsce i ku jego wielkiemu przerazeniu i zdziwieniu wyladowal w niemal pelnej wannie(z lekka sie przytopil) na moich kolanach.Dostal takiego szalu,że do dzisiaj mam pelno glebokich blizn na ciele,ale za to Czarny juz nie probuje stawac na wannie.
Kiedys tez mialam rybki i mlody wtedy Tiger po prostu je ŁAPAŁ I ZJADAŁ!Wpadlismy na pomysl by postawic plastikowe akwarium na kancie stolu i wpuscic tam atrapy rybek.Nasz plan sie powiodl-akwarium spadlo i solidnie ochlapalo wodą kota ktory juz nigdy nie tknal Rybek
A chcialam sie pochalic moja Czarna Dupeczka, przygarnieta zeszlej zimy.. Pomijajac zmiany fizyczne to niewiadomo kiedy z nieufnego dziczka zrobila sie miziasta Niunia , pchajaca sie na kolanka, spiaca w lozku, domagajaca sie mizianka i tego wszystkiego co widzi, ze Salsa I Zbik chca .. Jesem z niej dumna, bo pokonala strach, niesmialosc stajac sie pieszczoszkiem, corunia mamusii 😉 No i doskonale dostosowala sie do zycia w mieszkaniu, jest czysciutka, uwazna a przeciez trafila do nas jako roczna, dzika kotka.. Kocham tego mojego czarnego diabelka 🙂 sorki za to rozczulenie , ale wzielo mnie dzisiaj jak zobaczylam to pierwsze zdjecie..
Z moich Diabełek uwielbia wodę. Rano, jak tylko wyniucha, że już nie śpimy, zaczyna się histeria. Drapie w drzwi łazienki, biega po nas, drze się w niebogłosy. Trzeba wstać, otworzyć łazienkę, odkręcić wodę w wannie i kot jest content. Wskakuje na dno wanny i spija wodę. Jak był mały zasnął na brzegu wanny, ja brałam prysznic, on spadł z krawędzi, popatrzył, ułożył się na dnie i dalej poszedł spać. A ja zgłupiałam, z prysznicem w ręku. Jak któreś z nas robi za karpia i leży w wannie, to Diabełek siedzi na krawędzi, później przenosi się na kolana. Ale on jest generalnie dziwny. Jak wyjmujemy sałatę z lodówki, to też robi histerię, żeby dać mu liścia. To samo z rzodkiewką i pomidorem. Ale w tej warzywnej manii towarzyszy mu jeszcze Doris. Spanie w umywalce to standard.
mlody przestal byc zarlokiem.. mam nadzieje ze mu przejdzie jednak, bo mam wrazenie ze to przez to ze siedzi jednak wieksza czesc dnia samiutenki. ale. chyba mnie lubi bo mimo ze ma wszystkie pokoje otwarte i moze latac po domu to sie mnie trzyma jednak 🙂
1. Diabełek (wzięty z działki, na drugi dzień już było wiadomo, że to będzie synuś mamusi) 2. Doris Day (bo mama i babcia powiedziały, że Jenny zostaje z nimi, a ja koniecznie chciałam maine coon'a) 3. Ogryzek (wzięty z tej samej działki, pierwsze dwa tygodnie spędził za lodówką wyjąc w niebogłosy)
Moje małe syberyjskie zwierzątko znowu chore - ropne zapalenie macicy. Bieda męczy się strasznie i od wylizywania zrobił się jej dodatkowo jakiś syf w pysku. Poza tym nie podobała się doktorowi osłuchowo więc ogólna kicha. Dostała anybiotyki i pozostaje czekać 😕 Jeszcze nigdy nie miałam tyle problemów z kotem...
Tak, będzie sterylizowana jak tylko wyzdrowieje. On jest młodziutka - dopiero ostatnio miała pierwszą ruje wiec tak bardzo mi się nie spieszyło z operacją. Dzięki za kciuki :kwiatek:
Sliczne koty, wszystkie 🤣 bezkrytyczna dla tych zwierzat jestem 😉
"Pan Bóg, jak wiadomo, tworzył świat przez bodajże tydzień, a potem spojrzał na swoje dzieło i powiedział: "Ooo kurwa!". A później dodał: "A, mam jeszcze chwilę, teraz zrobię coś naprawdę ładnego. Coś mnie godnego, coś zaprawdę w boskim wymiarze. Coś takiego, co jest autentyczną kwintesencją piękna i nie ma wad". I zrobił kota." 😉
Sanna, gratuluje udomowienia diaboła, wiem jak to cieszy widziec potem takie oswojone, szczesliwe czarne zwierze pchajace sie na kolana 😉
Trzeba temat podnieść trochę, więc pokaże Wam co moje wariaty sprzed 2 minutek🙂
A co do mężów, to mój kotów nie lubi. Rite najpierw ignorował, później coraz ciężej było mu ukradkiem głaskać, bo przecież nie mógł mi pokazać, że głaska 😉 Teraz już przyzna czasem, że Riciak świetny i mądry jest, ale dalej uparcie twierdzi, że koty są 'be', i że tylko nasz okaz jakiś wybitnie inteligentny 😁 Teraz pewnie dałby się na drugiego namówić już bez problemu 😎
Ostatnio odkryłam , że Salomon szaleje na punkcie .... Nik Nak'sów 😲 Rozgryza i wpiernicza w całości 🤔 Szok w kapciach 🤣 🤔wirek: Ostatnio jak się kąpałam i wlazł Hiszpan do mnie zanim się w łazience zamknęłam , stojąc na krawędzi najpierw nabierał wodę z wanny ( z wonią i smakiem też zapewne soli do kąpieli ) łapką i wylizywał , a potem się nie cackał i młócił ozorem wodę prosto z wanny 😂 Jak znajdę sprawny komputer ( czyt czytający kabel USB od komórki ) to wrzucę zdjęcia moich zbójów , już nie długo zostanę bez kotów , rodzice coraz bardziej się wyprowadzają , nawet weekendy już tam spędzają .
widziałam dziś kulawego w pień kota, prychał na mnie dość agresywnie. Próbowałam go zachęcić do podejścia, ale i tak zwiał. A ta noga nie wyglądała najlepiej... na bank był zawszony na wszystkie strony i nie planowałam posiadania kota, ale ta jego łapa.... nie wyglądała dobrze 🙁 🙁 🙁 🙁