Forum towarzyskie »

KOTY

To ja się wepchnę i przypomnę, bo fota rozwala mnie za każdym razem gdy na nią spojrzę:

przypominam sie z moim maluchem:



http://ulubiency.wp.pl/konkurs_index.html dostałam dziś mailem taki oto wytwór 🙂

Wasze sierściuchy reagują czy pic na wodę? Mój tak jak sie spodziewałam - zero reakcji na cokolwiek co nie jest odgłosem otwieranej lodówki.
Brzask piękna  😀
Hexa Hiszpan bacznie wpatrywał się w monitor  🤣 Reszta poza pokojem , gdzie jest komputer .
maurysiek reaguje  😂 😂 😂 spadl ze stolu  😂 i przybiegl ale do glosnika.. posluchal i spogladal to na glosnik, to na mnie ze swoim miauu przy okazji.. (smieszny jest bo czesto miauczy ale z zamknietym pyszczkiem, co zwykle oznacza ze pyta mnie o cos 😉 )
ogolnie to od wczoraj juz sie rozbrykany zrobil i lata za pileczka - ma ulubiona taka nieduza, miekka i lekka co mozna ja turlac, kopac, gryzc i nosic w zabkach  😁 az mu dzis kolejne dwie takie sprezentowalam bo wyciaganie ciagle tej jednej z dzior wszelakich bylo nieco upierdliwe 😉
pozatym jest niesamowicie kochany i grzeczny! pierwsze spotkania z rezydentem nastrajaja pozytywnie - maly na niego potrafi warknac i pogonic az zwiewa do drugiego pokoju  😂 ale ogolnie to obaj sie wydaja zaciekawieni  😎 w czwartek sie szczepimy i bedziemy integrowac panow  😎
a widzieliscie to?


ja to moge oglądać non stop;D
cudne  😍
Jest, jest, jest!
Doszło zamówienie z telekarmy.

Nutra ma kwadraciki z dziurką!
Zagięłam koty, nie da się połknąć, trzeba gryźć  😀iabeł: 😀iabeł:
wiecie jak kot sie moze zmienic w kilka dni? spojrzcie: 🙂







p.s. ta kolorowa kulka to hit swiata jesli chodzi o zabawki 😉 chcialam ujac jeszcze jakies gonitwy z nia ale model za szybki a pokoik za ciemny 😉
magda, po prostu mrau 🙂
Wygląda jak mój Hiszpan za czasów młodości  😀 Ten sam odcień sierści  😉
piszę to, bo i tak część z was by "zauważyła"
Ninja nie żyje, ale na prawdę nie chcę o tym gadać.
cieciorka- przykro  🙁
magda- jaki rozkoszniaczek!  😀

A to moje kociątko, za kilka dni będzie okrągła rocznica, odkąd wzięłam Franię od hodowcy. Wciąż jest w kompaktowych rozmiarach i chyba już do końca swoich dni będzie kociątkiem  😀 - je też zadziwiająco mało, 2,5 kilo karmy starcza nam na prawie 3 miesiące  👀


Prawda, że jest nasłodszym kociątkiem świata?  💘
Tylko z oczkami mamy ciągle problemy, wet twierdzi, że kanaliki łzowe są drożne, tylko bardzo poskręcane, a oczka mimo to łzawią. Na zdjęciach widać przebarwienia po tej wydzielinie, przemywam optexem (preparatem dla kotów do oczu) 
ciecior, przykro.. jak bedziesz miec sily to daj znac co sie stalo.. trzym sie babo
cieciorku, dopiero doczytałam  😲
Fuck, na tym telefonie nie mam już Twojego numeru, proszę, puść mi po prostu strzałkę.

[']
Trzymaj się, Kochana  :przytul:
bush- ojej. slodziak! ale moze troche wiecej karmy jej dawaj co?
yga - pełną michę ma 24h na dobę, 7 dni w tygodniu. Tak miała, odkąd ją dostałam - czyli odkąd miała 3 miesiące, tyle że wcześniej zażerała się karmą dla kociąt  😉 . Może jeść do oporu bo jak tylko kopiec w misce się zmniejsza, to dosypuję nowej. Też się martwię tym, że tak mało je ale z drugiej strony nie jest zbyt chuda, nawet nie jest specjalnie szczupła - trochę tego sadełka jest do kochania, aczkolwiek kuklą tłuszczową też nie jest  😀 . Pocieszam się jedynie tym, że Franka naprawdę jest kieszonkowych rozmiarów, trochę mniejsza od 'statystycznego' podwórkowego dachowca i kilka razy mniejsza od innych dorosłych persów. 
Karmię ją Acaną, obecnie Pacifica ale przetestowałam już różne smaki + dla smaku dosypuję Puriny ONE. I sprawdziłam jeszcze raz na animalii, co ile czasu karmę dokupuję: trochę przesadziłam z tymi 3 miesiącami, raz się tak zdarzyło, a resztę dokupowałam co 2 miesiące. Chyba podczas tych 3 miesięcy musiała dostać jakąś karmę ze sklepu stacjonarnego?  🤔 Tą drugą Franiulka wygrała w konkursie dzięki podobnym słodziastym zdjęciom  😀


Franek jest mniejszy nawet od figurek :P

Szkoda, że nie widać nigdy na zdjęciach jej oczysk. Mruży je od flesza i zawsze wychodzą czerwone, podczas gdy ona ma takie ultrabłękitne, ogromne, okrągłe gały  😍
masz moze zdjecie z kotem na rekach?
Bo trudno mi sobie wyobrazic ich rozmiar🙂
Cieciórka trzym się , jesteś silna kobita  :przytul:
Jako , że dawno nie wrzucałam moich bandziorów , zrobiłam przed chwilą pare zdjęć - i oto one .

Salomon


Kitka


Hiszpan
moj maly juz po szczepieniu i kwarantannie 😉  wiec dostal pozwolenie na zapoznawanie sie z duzym. tak wiec od godziny lataja radosnie po domu i raz jeden goni raz drugi 😀 zabawa w pelni 😀 jeszcze sie obawiam i obserwuje, samych na bank nie zostawie, ale wyglada ze sie mega szybko zaprzyjaznia 😀 duzy juz nawet wylizywal malego (co mu sie nie podobalo bo on chce sie baawiiiic!)
cieciorka strasznie mi przykro 🙁 trzymaj sie cieplo

Dziewczyny potrzebuje rady. Pierwszy raz mam kocice calkiem niewychodzaca. I w zwiazku z tym 'niewychodzeniem' pytanie. Jakie macie doswiadczenia z ruja u takich zwierzy? Moja jeszcze calkiem mala, ale zaczelam sie zastanawiac, czy nie lepiej od razu sterylka, zeby stresow moze oszczedzic... Jak to wyglada zwykle?

magda ale Ci zmężniał potworek 🙂
Bischa super to Twoje stadko, takego Salomona zawsze chcialam 😍
bush świetna ta Twoja Kuleczka 😀 Tylko powiedz, zeby sie uśmiechała do zdjęć!! 😉

Ritka:




Moje obie kocice są niewychodzące ( Salomon zresztą też ) . Przeżyliśmy ruje . Kitka - horror - wrzeszczała tak , że myśleliśmy , że oszalejemy i od razu po pierwszej rui poszła na wycięcie . Hiszpan - cicho w sumie , miaukał raczej pod nosem , tyłek tańcował w ostatnim okresie zaczynała znaczyć teren . Wycięliśmy po bodajże 3 rui . Regularnie "krył" ją w rui mój pierwszy main coon - kastrat .
my_karen, Moja też nie wychodząca i wysterylizowana. Ja jestem na NIE hormonom, bo pod koniec życia zazwyczaj sa problemy z np rakiem sutków czy z tego co słyszałam od hormonów może kotka dostać ropomacicza.

Ogółem wygląda to tak, że dzień przed zabiegiem kot nie może nic jeść. Musi być na czczo. Wet podaje mu usypiacza, a kociszon zasypia bodajże w przeciągu pół godziny. Ja z moja cały czas siedziałam i uspokajałam przez ten czas. Potem zabieg (ranka jest naprawdę niewielka) trwa jakieś 2 godziny. Najlepiej poczytaj o opiniach przychodni weterynaryjnych na miau.pl, bo ja niestety nadziałam się z niewiedzy na kretyna weta i niestety częściowo z tej przyczyny straciłam moją pierwszą kotkę ;(
A i poproś (aczkolwiek dobra przychodnia sama to proponuje ze względu na etykę i estetykę) czy kota mogłabyś odebrać już po całościowym wybudzeniu. Niestety wybudzanie wygląda niezbyt przyjemnie.
Moja się co prawda kulała po mieszkaniu, ale prz braniu na ręce miauczała, bo szwy ciągnęły. A miała rozpuszczalne.
Dzięki Dziewczyny :kwiatek:

Notarialna
Racja, zdecydowanie NIE hormonom... moja najukochansza sunie głownie one wykończyly... bo wet nam powiedzial, ze to bedzie najlepsza metoda...
Generalnie to zastanawiałamm sie, czy sterylizowac w ogole. Wolalabym nie jesli nie jest to specjalnie uciażliwe, ale jesli ma byc stresujace dla ktorejs ze stron to kocica zostanie wycieta.
Dlatego chcialam wiedziec jak w praktyce wyglada zmaganie sie z niewysterylizowana kotka w mieszkaniu.
Niemniej dzieki za opis zabiegu, jesli sie zdecyduje to na pewno bede pytac jeszcze o szczegoly  :kwiatek:
my_karen, Jeśli twoja kotka przechodzi ruję bardzo cicho to czemu nie. Ale moja mrauczała, miauczała, zawodziła tak, że w nocy nie dało się spać. A wrzaski czy bluzgi nic nie pomogą, bo przecie kot ma wtedy rozum w tyłku, a nie w głowie. Wiec wysterylizowaliśmy, bo było to zbyt uciążliwe.
Niestety nam wet też przy poprzedniej kocicy powiedział, ze to najlepsza metoda. Niestety stało się jak stało, ale nadal jak pomyślę o cierpieniu, które przeszła moja czarnulka to aż mnie coś ściska w żołądku. Dlatego przy rudej zmieniliśmy weta i chyba na dobre to nam wyszło. Obecna wetka to kociara niezła, przejmuje się problemami u kotów. A nawet kilka razy widziałam jak siedziała potem z właścicielem przed podjęciem decyzji o uśpieniu staruszków. Widać ma kobitka serce do tego zawodu i powołanie

Rudą gnębię canonem ostatnio 😉
Wysterylizowane zwierzęta żyją do 30% dłużej. To jest to czego chyba wszyscy byśmy sobie życzyli. Sterylizację ja nazywam zabiegiem kosmetycznym. Trwa 10 minut - sam zabieg. Najdłużej znieczulanie i wybudzanie. Każdemu radzę to zrobić. Ja u swoich kotek to nawet nie czekałam na rujkę. Teraz mam trzecią, która czeka w kolejce. Na razie jest kurduplem, co ma 3 miesiące, no może 4.
ciecior-uwierzyć nie mogę!!! Szok!!!  😲 Jakby mi ktoś w mor*ę strzelił!!!
Jeden z moich ulubionych voltowych kotów...  😕
Bardzo mi przykro!!!Bardzo!!! Trzymaj się,Kochana!!!Łączymy się z Tobą w bólu!!!  😕
zaba, ja sie tak właśnie czuje. już wczoraj było lepiej, dziś znowu jest gorzej. dzięki dziewczyny.
cieciorka, współczuję!!!!! Bardzo mi smutno.
A propo zastanawiania się nad kastracją:

Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się