Forum konie »

Młode Konie

Paula, ogólnie przez cały czas pracujemy na gouge, dla odmiany założyłam wypinacze.
Poncioch mam trenera, który przez 2 miesiące dzień w dzień przyjeżdżał i z nią pracował, teraz przyjeżdża 2-3 razy w tygodniu a resztę dni pracuję z tym koniem sama.
Raven dziękuję za radę i będziemy bardziej pracować w tym kierunku.  :kwiatek:
Caira - ustawienie, to nie tylko to, że koniś zgiął główkę, zganaszował się czy jak to tam niektórzy zwą. Co na to Twój trener? On zasugerował wypinacze?
Pytałam się tylko, czy to jest dobre ustawienie i otrzymałam odpowiedź. Miałam dość długą przerwę w treningach i myślałam, że jak założę tym razem zamiast gouge wypinacze to będzie dobrze, no, ale jednak nie.  To się już więcej nie powtórzy.
Darolga, nie! To nie mój trener zaproponował wypinacze.
Caira - gumy będą chyba najmniej inwazyjne, wypinacze zdecydowane odradzam.
Caira,
Ten koń nie jest w żadnym ustawieniu. Żeby tego było mało, wypinacze na zdjęciu są źle zapięte. Powinny być niżej przypięte i przede wszystkim - dłuższe. I najlepiej zapinane tylko na kłusa, na stępa nie powinny być zbyt długo przypięte.
Jeśli już koniecznie chcesz konia na czymś lonżować to osobiście polecam w tym przypadku gog lub chambon. One są najmniej inwazyjne.
Wypinacze nie są z "natury" złe pod warunkiem, że są odpowiedniej długości, odpowiednio zapięte, koń jest odpowiednio długo/krótko[w zależności od zaawansowania] wypięty oraz lonżujący jest odpowiednio "przeszkolony" do pilnowania zaangażowania konia, żeby się koń na tych wypinaczach np. nie powiesił albo nie schował.

Asik chłopak? On wygląda niesamowicie "kobieco" 😉 Fajny jest, dostaje wielkiego plusa za skarpetki.
Sankaritarina, jak już pisałam wyżej chciałam zapiąć wypinacze dla odmiany. Zawsze Młodą lonżuję na gouge.  😉
Mój Młody już coraz lepiej współpracuje i zaczyna rozumieć, że człowiek też czasem czegoś wymaga, a nie tylko mizia. Uczy się błyskawicznie, muszę uważać, żeby go nie nauczyć złych nawyków przypadkiem :P Jest kochanym misiem, ostatnio cała rodzina się w nim zakochała. Byłam z niego dumna, bo stał spokojnie mimo, że na raz czyściły go 3 osoby (tata z jednej strony, siostra z drugiej, a mama czesała grzywę - może jutro wstawię zdjęcia). Anioł nie koń  😍

A to kilka fotek autorstwa mojego teścia:



Dżamal jakie słoneczko  😍
Thilnen piękny koń! zawsze byłam zakochana w arabach.  😍
Teraz coś od nas.
Thilnen znaleźliśmy czas żeby trochę na kantarku się pobawić  😉




tak dla luzu bardziej.
No jakbym widziała moją w wieku 11 miesięcy 🙂 cudo
Dziękujemy bardzo 🙂

Nikodi - i jak wrażenia z zabaw kantarkowych? Koń wygląda na wyluzowanego, zwłaszcza na ostatnim zdjęciu  😁
Thilnen, dobrze wychowany kawaler. I przyjemnie się prezentujący 😉
Nikodi, to też arab? Coś nam się arabsko w wątku zrobiło :P

Thilnen wręcz powiedziałabym, że za bardzo.
Przypomniał sobie co to chillout.
Trochę się wdzięczył do kobył ale mu przeszło po chwili wolał się tarzać.
Zaczęłam coraz częściej wskakiwać mu na grzbiet. Przyzwyczajając go do obciążenia.
Zaskoczyła mnie jedna rzecz, że zaczął rżeć nakręcając się gdy tylko poczuł obciążenie.
Ja rozumiem, że wiosna, a ogier to ogier ale nie sądziłam że będzie się nakręcał przy przewieszaniu się przez grzbiet.
Pierwszy raz mam do czynienia z takim zachowaniem ogiera...
Mieliście taki problem z młodym?
🙄
Ja osobiście już trochę najeździłam się na młodych koniach i przy zajeżdżaniu ogierków też byłam, ale co mojemu odwala?  🤔

Sankaritarina arab. Drobny arab  🙄
Tylko on w tym roku zajeżdżany będzie.
Wreszcie  😎
cudowny jest ten gniady  drobny arabek 🙂 😅
zabeczka17 jej dziękuje ale szczerze to zawsze ja jestem jego największym krytykiem. Dla mnie zawsze jest brzydki. 😀
Mało zdjęć jego mi się podoba. A kwestia wzrostu to już mój kompleks. Mój bo koniowi to nie robi różnicy. 🤔wirek:
Wierzę że pójdzie w ślady Niniwy  🙇
Nikodi a ile ma?
Nikodi, może mu się spodobało to przewieszanie 😁 E tam, całkiem sympatyczny jest, nie brzydki! 🙂
galopada_ 3 lata

Sankaritarina nawet nie mów 🤔
Nikodi, tyle, co mój Karson 😉 Nie masz zamiaru go wyciąć?
Wierzę że pójdzie w ślady Niniwy  🙇
a on jakoś spokrewniony jest z rudą czempionką? 😉
zabeczka17 jej dziękuje ale szczerze to zawsze ja jestem jego największym krytykiem. Dla mnie zawsze jest brzydki. 😀
Mało zdjęć jego mi się podoba. A kwestia wzrostu to już mój kompleks. Mój bo koniowi to nie robi różnicy. 🤔wirek:
Wierzę że pójdzie w ślady Niniwy  🙇


brzydki??? no chyba zwariowałaś ;] 🤔wirek: jeny on jest cudowny....I co z tego że ma niski wzrost? Moja też m puki co nisi adekwatnie do mojej osoby, 😍 ale kocham ją najbardziej na świecie ;] Arabus jest przeuroczy.... I odpuść mu krytykę 🤦  oko można nim nacieszyć...  😍 😅
Ja sie tylko tak szybciutko i cichutko pochwalę, że wczoraj pierwszy raz obiążyłam strzemię i położyłam się na siodle, potem zlazłam i zrobiłam to samo jeszcze dwa razy, na kobyle nie zrobiło to większego wrażenia, widać prawie 3 lata pracy dało efekty, następnym razem zrobię jakieś foteczki 😉
Averis na chwile obecną nie... ALE kto wie...  🙄
rewir nie więc to tylko taka cicha nadzieja 😀
zabeczka17 dzięki, jednak mając 172 miałam nadzieje, że będzie dużym arabem  😉
Mazia gratuluje... ja jeszcze siodło mam przed sobą, ale nie kryje, że mam obawy jak zareaguje szczypior.
Jednak własny koń to zupełnie coś innego niż zajeżdżanie innych. Chuchamy i dmuchamy na nie aż do przesady  😉
Sama mam 173 a moje szczęście ma 153 puki co... tez miałam nadzieję że będzie duża ale no cóż... pogodziłysmy się we dwie z jej wzrostem ;]Tylko mi wypadałoby trochę schudnąć na jesień....Jakieś 20 kg 😀:P 😵 😎 😁 😜
ja też chcę ja też!!..  💃
Tylko moje samozaparcie jest kiepskie  🤔
Ja jeszcze siodełka nie mam do zajeżdżania a czerwiec tuż tuż...  🙄
Będzie git zobaczysz dacie rady 🙂
dziękujemy  :kwiatek:
Nikodi, faceci rosna dłużej więc jak mu stuknie 6 lat to będzie "prawdziwym męźczyzną".
Kastracja nie jest złym pomysłem, bo wałachy wyciaga jeszcze w górę (pod warunkiem,że kastruje sie w okresie wzrostu).
Poza tym nie wzrost czyni konia ale jego charakter 😀
powodzenia
tak jak kiedyś już stwierdzono na tym forum -  małe konie nadrabiają charakterem 🙂
byłam dzisiaj u mojej lolity...

Dałam ją na padok.. ściągnęłam kantar...bez uwiązania konia założyłam  jej ogłowie, następnie czapraczek pas do lonżowania- zero sprzeciwu.
To jeszcze kobył SAM sie lonżował  🤔 😵 .. 100% uwagi skupienia na mnie.  👀  najpierw po wolutku, później kłusik... NO szok!! pełna praca grzbietem. rozluźnienie, równowaga, żucie wędzidła.  Zmieniłam kierunek - koń jak zaczarowany 🤔 az przyszli znajomi z niedowierzaniem oglądać. koń biega wokół mnie bez lonży...
A ja cwana stoję w środku i udaję że to moja zasługa  😵 😂
Po 15 minutach zaczepiłam ją na stempa na lonżę sprawdzić czy nie zapomniała  o co nam chodzi...  i kolejny szok kobył śmigał jak w zegareczku- po 4 okrążenia i zero sprzeciwu!
No kocham to moje dziecko  😍 ona mnie zadziwia z dnia na dzień.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się