Forum konie »

Młode Konie

Perlica, właśnie, miałam to napisać, ale zaspałam - mnie też uczono, że to przeszkoda się zbliża do mnie, a nie ja do przeszkody. Moim zadaniem jest tylko równo galopować i czekać na nią, dokładnie "seat quiet".

Mi się w ogóle ostatnio bajecznie dojeżdżało, gdy trenerka mi od zakrętu mówiła, żebym się odchyliła, równo oparła na strzemionach i jechała do przodu czekając ciałem (mam tendencję do pochylania się, przechylania, o mym subtelnym łapsku nie wspominam nawet x.x) - koń o wiele lepiej się dopychał w zakrętach, sam myślał i atakował przeszkody - niby nic a jednak, o wiele łatwiej mu się skakało zapewne jak plecak u góry nie zakłócał mu równowagi... 😉
Moon, "seat quiet" Rob pod czas 2 dni użył chyba milion razy  😉
Moon
Mam to samo. Tyle ze ja sie znowu nie boje wysokosci przeszkod. Ogolnie mam ogolna niechec do rozprezalni w 1 kolejnosci. A potem do tego ze nusze zapamietac kolejnosc 😉 A potem jak jade to odliczam do konca,  byle by skonczyc. Ogolnie nie lubie tego. I glupia jestem bo do konca roku zapisalam sie jeszcze na jakies 10 konkursow 😉  🤔wirek:
Zawsze mam podjarke jak sie zapisuje. A potem klne 😉

Perlica
Mnie wcale nie dziwi to co piszesz o zawodnikach jezdzacych samodzielnie. Ja z trenerem potrafie zrobic milion rzeczy wiecej niz sama. Samemu sie tez czasem sporo rzeczy pomija... .
U nas "eureka". Odpowiednia mobilizacja i mamy mega podniesione plecy mięśniami brzucha. Po treningu najbardziej był spocony na podwoziu, zapewne pierwszy raz w życiu. Jest szansa, że zgubimy ten bęben szybciej niż myślałam.

KaNie, a to zazdro, bo o ile wysokośći na Kulu wrażenia nie robią, zwłaszcza takie 100-110, a robią wrażenie... na mnie.  😵
A rozprężalnie to temat rzeka na księgę horrorów... A brrrrr.  😫

tuch, extra! W ogóle fajne plecki ma!  😍
Ja nie wiem, jakoś rozprężalni nie przeżywam. Jedyne co to wkurza mnie, że ludzie nie uważają, w sensie , że mijają się na milimetry, co jest ok przy normalnym koniu, ale jak masz konia, który się boi koni lub jak masz taką kobyła jak ja co galopuje bokiem i próbuje w zakręcie kopnąć mnie w nogę lub zderza się miednicą z innymi koniem to robi się nie fajnie. Jest cała w kokardach ( szyja i ogon) , ale nikt nie zwraca uwagi na czerwony.
KaNie, też tak mam, że parkur chcę skończyć jak najszybciej, bo jak mi dobrze idzie to się boję , że zaraz cos zepsuje :-)
Wlasnie wracam z zawodòw. Przezadowolona. Zrobilysmy z C. czysta runde i skonczylysmy na 8 miejscu na 89 jezdzcow.  🥂 :kwiatek: Poza tym to byly chyba najprzyjazniwjsze zawody pod wzgledem parkuru i rozprezalni. Pomijam fakt ze gps nas wyprowadzil 20km dalej. Zawody zaczely sie o 16 a my bylismy na miejscu 16.15. Ja bylam 14 na liscie. Ale przesuneli nas na koniec prawie i nawet zalapalismy sie na przerwe zeby pokazac parkur.
KaNie, to super  😀
Napisz jaka nazwa klasy i odpowiednik jakiej klasy to w PL, bo ja nie mogę tego nazewnictwa germańskiego nigdy ogarnąć , a często się przydaje jednak przy przeglądaniu ogłoszeń .

A** czyli 105 i konkurs dla młodych koni- springpferdeprufung. Akurat to był tylko dla 4 latkow.
Czyli u nas to L1. A co w takim parkurze obowiązkowo musi być ? a czego być nie może ?
Perlica, jeśli Ty jesteś wycofana, tak wycofana (z rożnych przyczyn), że gasisz konia, to sobie próbuj "czekać na przeszkodę".
I zobaczysz co się będzie działo.
Natomiast jeśli dla kogoś "seat quiet" jest wyzwaniem, cóż, chyba nikt "jechania do przeszkody" nie będzie mu/jej zalecał.
Mi się najlepiej sprawdza (przy różnych jeźdźcach, różnych koniach) takie podejście, że koniowi "przedstawia się ofertę".
Czytelną, dopracowaną, korzystną...
Perlica
To jest konkurs tylko dla koni 4 letnich lub 5-6 letnich i sa podzielone na grupy. Nie ma straszaków. W A** wysokosc moze byc 95-105cm. Zwykle parkur jest wysokosciami zroznicowany. Ten ktory teraz jechalam caly byl 105. Musi byc min. 8 przeszkod i w tym jedna kombinacja. W A** moze byc woda.
Roznica miedzy zwyklym konkursem a tym jest taka, ze przed zawodami wchodzisz na parkur z koniem i pokazujesz mu calosc. Jak masz 2 konie, to w trakcie jest przerwa dla takich osob i one tez pokazuja. Poza tym na parkur w trakcie Twojego przejazdu zawsze wpuszczaja jednego lub dwoje zawodnikow.
No i te konkursy to nie jest tylko czas i to czy zrzucisz czy nie. W tych konkursach zawsze jest ocena za styl, to jak wyglada kon, jak Ty jezdzisz, jak sie kon prowadzi w parkurze, czy w dobrym miejscu sie odbija, czy jest pod kontrola itp. Wiec poza tym ze trzeba dobrze przejechac, trzeba tez bardzo ladnie wygladac, pieknie zaplesc grzywe i stylowo jezdzic 😉
Na zwyklych konkursach nie ma takiej napinki pod wzgledem tego jak jezdzisz. Dlatego w mlodych koniach zwykle startuja sami zawodowi jezdzcy. Wlasciwie nie widzi sie osob  ktore prywatnie takiego mlodego konia startuja, lub jezdza na przecietnym poziomie.
To sa tez konkursy do klasy M czyli do 135cm. Nie sa liczone w rankingu, nie daja zadnych punktow, ani nie sa sie zrobic zadnych licencji itp.
Co nie zmienia faktu ze sa to jedne z najbardziej obleganych konkursow. I takie A** jezdza nawet jezdzcy GP.

Halo
Podpisuje sie pod tym co napisalas.

Mam konie ktore musze mocniej mobilizowac przed przeszkoda. Sa takie ktore musze korygowac przy najezdzie, zeby nie bylo wezykiem, albo zeby nie uciekly przed samym odskokiem ( nie lubie skakac sama 😉 ) . I mam tylko jednego, gdzie musze wyczekać, nie ingerować, spokojnie dojechać i jeszcze na dokladke sie super delikatnie zebrac z tym koniem. To jedyny kon u ktorego sprawdza sie kwestia wyobrazania sobie ze przeszkoda sie zbliza do konia, nie koń do przeszkody. I przyznaje ze to jest kon na ktorym sie boje skakac. Ale to tez kon bardzo specyficzny, ktory bez pomocy, nie potrafi sie poprawnie poruszac ( krzyzuje, leci na lame, potyka sie, wypada lopatka ), a rownoczesnie przy zbyt duzej ingerencji zaczyna panikowac, cala sie rozsypuje itp. Jezdzenie na niej to troche taka cackanina. Jest w robocie od kwietnia i dopiero teraz zaczyna lapac rownowage, zaczyna sie skupiac, akceptowac i miec radosc ze skokow.


halo, ja miałam na myśli konia doświadczonego , który chodzi konkursy ,a nie młodego, który dopiero uczy się dogalopowywania do przeszkody, bo przecież mowa była o klaczy profesor z wysokich konkursów.

KaNie, ale woda w sensie Liverpool ? A nie duży rów?
Perlica
Liverpool.
A ja mam pytanie odnośnie wędzidła. Jakiego używacie zajeżdżając młodziaki i czy później zmieniacie? (KaNie?)
Perlica, a ja miałam na myśli jeźdźca(!), który opisał konkretne zjawisko (u siebie), i zaręczam, że przy takim zjawisku to czy koń jest, a raczej - powinien być, profesorem czy nie jest,
jest sprawą drugorzędną. Chyba że etykieta "profesor" na tyle otwiera jeźdźca, że zjawisko wycofania (i gaszenia) konia nie występuję.
Ogólnie każde zalecenie dobiera się do pary: jeździec-koń i do konkretnie występujących trudności/objawów.
I wielki błąd robią ludzie (a kto z nas takich błędów nie robił? 🙂😉, którzy czyjeś zalecenia treningowe bezpośrednio "ściągają", w zupełnie innych "okolicznościach przyrody".
Jasne, mogłabym napisać: No co ty?! KaNie! Przecież kobyła cię przeniesie, choćbyś siedziała tyłem do przodu! Dawaj!
Mogłabym, tylko Po Co?
Halo
Hehe dobrze ze tak nie napisalas,  bo ona by mnie nie przeniosla jesli umysliloby jej sie ze cos ja zeżre 😉 Wtedy ten kon jest niebezpieczny i trzeba ja bardzo aktywnie i stanowczo jechac,  zeby nie jesc gleby. Sit quiet jest wtedy bardzo duzym bledem.

Donia
Podwojnie lamane. Oliwka albo zwykle. Na poczatku to w sumie fajnie jak jest ciezkie. Potem mozna zmienic,  w zaleznosci od preferencji konia. Nie czesto, ale zdaza mi sie zmienic wedzidlo po tym jak kon zaczyna chodzic nakontakcie.


Edit
A do mnie przed chwila dzwonila szefowa,  ze dzwonilo do niej juz 3 ludzi zainteresowanych zakupem C. Poniewaz widzieli nas na ostatnich zawodach  😜 Szefowa im strzelila cena z kosmosu 400tys euro, bo nie chce jej sprzedawac poki co 😉
Ciesze sie ze ona sie ludziom podoba. Zawsze w sumie ktos podchodzi i o nia pyta, ale 1 raz ktos fajtycznie dzwonil i powaznie chcial kupic.
Tez jestem zaskoczona tym sit quiet w kontekście młodych koni. Bo o ile to się sprawdza przy koniach dorosłych mocno idących na przeszkodę, które wiedzą po co przyszły na parkur, tak przy młodych, zielonych, niekoniecznie. Młody koń ma prawo bać się przeszkody, pływać i robić milion innych rzeczy, i to co trzeba zrobić to zamknąć równo między pomocami a nie sobie siedzieć i czekać.

U nas cd treningów. Jeździliśmy wczoraj na dworze, żeby swobodnie pogalopować. Książę był na padoku gdzie sporo biegał, bawił się i chodził na 2 łapach z drugim 4-latkiem. Ale mimo to pod siodłem był jak torpeda, bardzo fajna energia, było z czego pojechać, momentami aż za bardzo leciał. Robiliśmy pracę w 3 chodach, skupiając się na przejściach. Miał momenty, że robił ekstra postawione na zadzie i na luźnej szyi. Galopował jak szatan i uruchomił zad. Po raz kolejny dorzuciłyśmy mu cofanie którego on nie cierpi, ale jest postęp zaakceptował kilka kroków (to zdecydowanie do dopracowania). W kłusie zaczyna się bujać a nie tylko lecieć do przodu. Były ekstra momenty, dostaliśmy pochwały, że nieźle się rusza i nogi mu się zaczynają zginać. Ale najbardziej z tego wszystkiego cieszy mnie fakt, że ani razu się nie poślizgnął, a plac jest błotnisto-piaszczysty. A to oznacza, że on na prawdę zaczyna włączać napęd na 4 nogi  💘
Jeśli na młodym koniu pomaga mu się cały czas, kiedy przychodzi etap „sit quiet”? Skąd koń będzie to wiedział, że teraz radź  sobie sam?
Lusia
Cala zabawa z mlodymi konmi polega na tym ,  zeby do tego sit quiet dazyc codziennie. I coraz mniej pomagac. Caly trening polega na tym zeby pokazywac koniowi jak ma cos zrobic sam.  I uwazam ze , o umiejetnosciach jezdzca swiadczy to ze, wie kiedy trzeba koniowi pomoc,  a kiedy dac mu cos zrobic samodzielnie.
Jednak pierwsze skoki,  pierwsze zawody itp to jest przeciez kawal fizycznej roboty jezdzca i ciezko jest wprowadzic w zycie sit quiet. Sa konie ktore to bardzo szybko lapia, sa takie ktorym dlugi trzeba pomagac.
DolnyŚląsk - gdzie oddać źrebaka na wychów? Ktoś coś?
DolnyŚląsk - gdzie oddać źrebaka na wychów? Ktoś coś?


Panków?
Kiedyś podobno pan Mazurek przyjmował młodziki na odchów. Jak jest teraz?
A ja wczoraj pojechalam pierwsze niemieckie L (115) z C.
Wybralismy sie do stajni, o ktorej nic nie moglam znalezc w necie ( po mojej jednej glebie na bardzo ciasnej hali,  nie wybieralam ciasnych i klaustrofobicznych hal i parkurow na konkurs,  bo dla C. to nadal bardzo trudne ). No i zapisalam ja na dwa konkursy 95cm i 115cm,  zeby ten pierwszy poswiecic w razue czego 😉 Pozatym to byla bardzo znana stajni wiec spodziewalam sie wielkiej hali.  Jak dojechalismy to sie okazalo ze piekne miejsce,  piekna hala,  rozprezalnia na dworze i na malej hali. Ale parkur wygladal tak :

Ciasno, ludzie blisko, jeszcze przeszklona restauracja na jednej scianie.To jest wysokosc po S amatorskim, ale uklad i straszaki zostaly takie same. Troche mnie to zdziwilo, bo sie ten konkurs mocno roznil.Byly dwie linie, straszki, podmurowki, woda itp. Ledwo sie dopchalam zeby ten parkur pokazac C. bo nikt nie mial takiego pomyslu. Potem sie okazalo ze byla ledwo garstka osob z zewnatrz,  a reszta to ekipa tej stajni.
Oczywiscie C. Sie bala jak nie wiem. Na parkurze z energicznego konia zrobila sie detka. Bala sie przejezdzac obok niektorych przeszkod i bala sie wody ( my skaczemy zwykly prostokatny basen nawet z woda w srodku ). Wiec ja z automatu juz sie cialem wylaczylam. Sama sie zestresowalam,  zeszttwnialam i balam sie gleby. C. Poszla co prawda caly parkur, ale patrzyla na to co jest daleko przed nia,  wiec jednej przeszkody nie zauwazyla... byla w tym tez moja wina bo ja biernie czekalam , zamiast ja obudzic. Wode skoczyla z miejsca 😉 ale skoczyla i nie wylamala. O dziwo uplasowalysmy sie na srodku,  bo wlasciwie byl tylko jeden czysty przejazd.

Wyzszy konkurs juz wzielam na luzie. Parkur byl zmieniony. I nie moglam go pokazac koniowi - nikt tego nie przewidzial... . C. woli skakac wyzej. 95cm nigdy dla niej nie ma sensu. Na rozprezalni musialam skakac oksery 125cm bo sie nie dopchalismy do zmiany tej przeszkody. Ale to dobrze bo w C.obudzila sie fighterka i caly konkurs bardzo fajnie juz skakala. Przestala sie bać,  skupila sie na skakaniu,  ja tez mialam w sobie mase luzu,  karetka byla blisko w razie czego wiec pocislysmy ten konkurs dosyc fajnie.
Ogolnie nic nie ugralysmy na tych zawodach i same przejazdy byly dalekie od ideału bo oceny mialysmy w wersjj 6.8 np. Gdzie 9.0 wygrywalo. Ale szczesliwa jestem ze tam bylismy. Wiem ze C. radzi sobie juz o wiele lepiej w ciasnocie i ze stara sie nawet jesli sie bardzo boi. A poza tym wiem ze moze isc spokojnie konkursy L z 6 latkami i nie odbiega poziomem. No i chyba jej po tym wszystkim bardziej ufam 🙂
KaNie super gratuluje 🙂
KaNie, gratulacje!!!

Chociaz to zdanie

 karetka byla blisko w razie czego, wiec pocislysmy ten konkurs

mnie zabilo :P znaczy chcialabym kiedys byc takim wyluzowanym hardcorem 😉 😜
Kokosnuss
To moj luzak sie smial z tej karetki. Podtrzymywal mnie na duchu jak zobaczyl parkur L  🏇 😂 Powiedzial ze mam jechac bo karetka stoi pod drzwiami 😉
Potem mi powiedzial , ze nie wierzyl ze C. ten konkrs ogarnie,  bo bylo kilka ciasnych najazdòw, a C.  ma gigantyczna foule i lubi mocno galopowac na przeszkode. Dlatego jest nam zawsze latwiej jak sa duze hale, wielkie parkury itp. Z wolnego galopu, zebranego jest jej ciezej. Ale spoko. Nauczy sie. Wszak startuje dopiero od sierpnia. A to miedzy nia a takim 6latkiem jest przepasc.
KaNie super! W konkursach młodziaków wynik to sprawa drugorzędna, ważne jakie jeździec miał odczucia. Jak się otrzaskacie z parkurami to i wynik przyjdzie.  🏇
Cześć wszystkim  🙂
Świetne te Wasze młodziaki i w ogóle ciekawie się czyta ten wątek.
Sama jestem posiadaczką młodego konia po Chacco Fly (Chacco Blue) matka po Alfaro.
Zakup tego konia to było moje marzenie życia (zawsze byłam fanką Chacco).
Życie zweryfikowalo i nie zawsze jest łatwo i kolorowo ale trenujeny dalej i mam nadzieję, że jeszcze sobie postartujemy.
A temat dojazdu do przeszkody I tego co ze sobą wtedy zrobić ostatnio spędza mi sen z powiek.
Łatwo się mówi "siedź spokojnie " na doświadczonym, równo galopującym koniu.
Gorzej na kreatywnym I cholernie silnym młodziaku  🙂
Chacco sa trudne 🙂
Tajnaa ano właśnie. Szkoda, że nie popytałam wcześniej...
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się