Forum konie »

Młode Konie

Moja fighterka z dzisiaj  💘  Ta przeszkoda to czesc linii gimnastycznej z 6 przeszkod. Uwielbiam tego konia i jej zapal do skokow. W piatek kolejne zawody. Jedne niestety ominelismy, bo w stajni zrebaki mialy zołze, wiec przymusowo siedzielismy w domu.

Perlica - ładniutki i zdjęcia profi 🙂.

KaNie - powodzenia na zawodach! 🙂

Co do kopyt i postaw nóg - mój jak go kupowałam miał każde kopyto inne. Dopiero teraz, a mam go niecałe pół roku, widzę małą poprawę, ale prowadzi go strugaczka, która zna się na korygowaniu takich krzywulców. Co ciekawe, jedną trzeszczkę w przodzie ma gorszą (powiedźmy w normie fizjologicznej, bo II), co by pokrywało się z tym, co mówili mi weci i kowale o źrebakach. Wniosek z tego jest jeden - wyhodowanie prostego, zdrowego źrebaka to niemalże cud  😂 .  A jak już taki się zdarzy to pewnie nie jest na kieszeń przeciętnego zjadacza chleba  🤣.
KaNie, ty filmik wstaw, a nie wyrwane foto 😂

wrudaw zasadzie to nie jest tak źle. Koń ma się sprawdzać użytkowo i ma działać, a jak do tego jest idealnie zbudowany to super.
Konie super proste też się urywają i miewają kontuzję, a mocno krzywe też potrafią się sprawdzać ( Inferno czy Casquell - oba z renomowanej hodowli, starty w czołówce światowej).
Najważniejsze to chyba, żeby tylko nie kryć takimi no i dbać o ich słabe punkty czyli np. przy plaszczkach kuć na masę, co jest droższe niestety.
Perlica
Co Ty masz jakas obsesje w temacie filmow czy co?
KaNie, nie mam obsesji, ale ciekawiej zobaczyć filmik.
W zasadzie to tylko anai wstawia filmiki.
KaNie Trzymam kciuki powinno być dobrze.

Ja dziś wsiadłam na klacz hodowlaną.  Brakuje mi chyba tych młodych ale okazało się, że chyba kiedyś chodziła.  😁 
Monia
Nie łudze sie że cokolwiek ugramy, mam jedynie nadzieje ze ukonczymy parkur. Bo w mojej klasie startuje sobie np Heiko Schmidt i kilkoro innych na jego poziomie. I ja. Z zaa stodoly XD  😁

A klacz super. Te hodowlane czasem potrafia zaskoczyc. Tez sobie "odkopalam" jedna z 3 miesiace temu. Do skokow sie nie nadaje, ale ogolnie mam mega radoche z jazdy na niej w teren i po plaskim.
KaNie A jakie wysokości jedziesz bo chyba masz młode konie, kto jak kto ale Ty dasz radę  😉 najważniejsze, żeby ukończyć.
Jade klase A** czyli tylko 105 cm bo mam 4 latke.Tyle ze tutaj w tej klasie glownie startuja jezdzcy jezdzacy zawodowo. Zreszta wiekszosc konkursow pod nazwa Springpferdeprufüng od klasy A do M to sa konkursy oblozone przez zawodowych beraiterow , ktorzy maja w treningu mlode konie. To sa konkursy ktore nie licza sie w rankingu, ale mozna pokazac koniowi parkur i wprowadzic go troche w cala atmosfere zawodow. Dlatego niestety startuja ze mna rozne ciekawe nazwiska. Ale plus jest taki ze jest kultura na rozprezalni. Bo to co sie dzieje na konkursach nizszych klas dla koni starszych, to jest masakra... :/
Co powiecie o takim połączeniu? Jaki koń może z tego wyjść?

Ogromne zdjęcie!
KaNie Jak poszło ?
Monia
Tak sobie. Mialysmy zrzutke jedna. Bo przeszkody byly mokre od rosy i sie mocno blyszczaly w sloncu, wiec w linni na 6 foule kobyla normalnie poszla, ale sie w ostatnim momencie popatrzyla i ze strachu wyskoczyla w gore, wiec zlapala draga z oksera. Ogolnie reszte skoczyla bardo dobrze.
Ja mialam troche tym razem slaba motywacje juz na rozprezalni. Bo poziom był strasznie wysoki. Wszyscy jezdzcy poza mna startuja na codzien konkursy klasy S ( czyli 150 i wiecej ) , wiec troche mnie to przytloczylo chyba. Nie do konca spodziewalam sie akurat tych zawodnikow w tym konkursie. No ale taki urok startowania na mlodych koniach w tego typu konkursach i w tej lokalizacji Niemiec. Na dokladke tu nie tylko liczy sie to czy jezdzie sie runde czysto czy nie. Poza tym jest czas, styl i to ja Ty wygladasz na koniu i jak wyglada koń. Caly przejazd ma wplyw na ocene.
Ostatecznie skonczylysmy na 7 miejscu.
KaNie To i tak ładnie, im więcej będziesz startować tym większy luz.  Gratuluję i dalszych sukcesów.
KaNie - fajnie, że nie tylko my borykamy się z problemami 😉 (żartuję oczywiście i mam nadzieję, że któreś z rad pomogą). [edit]: odnośnie tego co pisałaś w "skokach" bo pomyliły mi się wątki 😉


A ja jestem załamana. Po tym jak wsadziłam na młoda męża na 2 dni (nieco gorzej jeżdżący) problem z galopem w lewo nawrócił. No nie da rady zagalopować na lewą nogę. Na lonży ok. Po przeszkodzie potrafi zmienić więc nie sądzę by przyczyna była zdrowotna. Raczej już coś się u niej utrwaliło nie tak. Co więcej - problem z uciekaniem na kole nawrócił .. co ciekawe dzieje się to tylko w lewo i tylko w jednym narożniku. Ja rozumiem, że jej może być ciężko w lewo się wygiąć, ale dlaczego zatem 3/4 koła jest ok. Jestem lekko zdołowana bo skokowa koń się super ogarną ale nie ma to sensu, uprawiając kontrgalopy na przeszkodę. 😵
falabana, dlatego, że Zawsze najtrudniejsza jest 4 ćwiartka koła.
halo a wlaściwie dlaczego, tak biomechanicznie? Bo też to zauważam. Jak coś się sypie, to zawsze w ostatniej ćwiartce koła.
Jade klase A** czyli tylko 105 cm bo mam 4 latke.Tyle ze tutaj w tej klasie glownie startuja jezdzcy jezdzacy zawodowo. Zreszta wiekszosc konkursow pod nazwa Springpferdeprufüng od klasy A do M to sa konkursy oblozone przez zawodowych beraiterow , ktorzy maja w treningu mlode konie. To sa konkursy ktore nie licza sie w rankingu, ale mozna pokazac koniowi parkur i wprowadzic go troche w cala atmosfere zawodow. Dlatego niestety startuja ze mna rozne ciekawe nazwiska. Ale plus jest taki ze jest kultura na rozprezalni. Bo to co sie dzieje na konkursach nizszych klas dla koni starszych, to jest masakra... :/


Tak jest wszędzie . W Polsce wyjście na rozprężalnie w konkursach regionalnych  do N klasy to walka o życie i warto się przeżegnać , nawet jak z wiarą u nas kiepsko  😁 😁 😁
Smok10, no nie przesadzaj, sajgon jest na LL . Od L zaczyna się kultura jako taka stopniowo, no i w P już są ogarnięci amatorzy no i wyżej. Przynajmniej w dolnośląskim, bo tu głównie startuje, ale czasem w wielkopolsce czy łódzkim i trend podobny.
Za to nikt nie zwraca uwagi na to, że koń ma kokardkę czerwoną, ani nisko ani wyżej, mimo że mam ją na grzywie i w ogonie, bo mam teraz taką klacz która co prawda nie kopie w konie, ale jak się podgotuje to galopuje bokiem i robi to nagle, co jest dość niebezpieczne, bo może się zderzyć z koniem jeśli ktoś mija się na mm, a tak niestety ludzie robią.
Przychodzę w końcu do wątku z moimi dziećmi pod siodłem 🙂
Obie pięciolatki, Sherry Lady śliczna jak z obrazka ale za to z pamięcią złotej rybki:




i Crazy Baby mojej mamy, mózg elektronowy w ciele kucyka 🤣



Perlica, to u was wybitnie kulturalni ludzie. Z mojego doświadczenia wynika, że bez obaw to na regionach wchodzę się rozprężyć dopiero na C klasę. Nawet na N  bardzo często mam ochotę się gdzieś teleportować albo rozprężyć poza rozprężalnią i to siedząc na potężnym ogrze który prawdopodobnie w skutek ewentualnego zderzenia to "coś" by przewrócił i poszedł dalej. Jak mam stać na ziemi i komus pomagać, to boje się o zycie.
[quote author=Murat-Gazon link=topic=1199.msg2810521#msg2810521 date=1537422756]
halo a wlaściwie dlaczego, tak biomechanicznie? Bo też to zauważam. Jak coś się sypie, to zawsze w ostatniej ćwiartce koła.
[/quote]

To chyba nie wynika z biomechaniki tylko z niemocy ludzkiej wobec perfekcji geometrii  😁
Na końcu rysunku kumulują Ci się wszystkie błędy, bo ten rysunek trzeba zamknąć.
Jak od 1/3 wolty zaczynasz jechać za szeroko, to na ostatnim odcinku musisz sobie to skompensować, by zakończyć w tym samym punkcje, w którym zaczęłaś.
Zresztą - nawet w wymiarowaniu obiektów jeden wymiar (najmniej konstrukcyjnie istotny) pozostawia się jako wymiar wynikowy, właśnie po to, by tą niedokładność tam wrzucić.
Hmm. tylko czasami to 1/4 koła to jest początek. Może inaczej - tylna prawa ćwiartka koła w lewo jest problematyczna nie wiadomo z jakich powodów.  🤔wirek:
lilida gdzie zdjęcie Twojego nabytku 😉?
KaNie - 7 miejsce ze sławami wygląda bardzo dobrze 🙂
falabana - na moim młodym pomogło ćwiczenie, które mi trenerka pokazała - pół koła w połowie ujeżdżalni (BE) i zagalopowanie z wyjazdem na długą ścianę. Z zadbaniem o właściwe przygotowanie figur i właściwe wyjechanie. Zagalopowania na kole i w narożnikach powodowały, że dzieciak się przytykał i zagalopowywał czasem na złą nogę.
wruda noszę się z zamiarem już trzeci tydzień, żeby narobić jej zdjęć. Pierwszy jesienny glut mnie złapał, więc pewnie minie i czwarty...
Będą zdjęcia, obiecuję!
lillid, Murat-Gazon, nie, to nie jest kwestia geometrii.
Bardziej kwestia zamknięcia zewnętrznymi pomocami, zataczania równego koła w stałym wygięciu - czyli jazdy tylko do przodu (wygiętym koniem).
No i kwestia utrzymywania koncentracji i tolerancji wysiłku przez konia.

falabana, czy tak jest w każdej orientacji koła? Niezależnie od tego gdzie jest stajnia/padoki?
Jeśli mówisz o drugiej ćwiartce, (licząc od początku koła) to jest druga pod względem trudności po 4.
I jest trudna ze względu na 4.  Bo ćwiartki "gadają" z sobą po przekątnej.
z I i III zazwyczaj nie ma problemów.
Koń rozsypuje się na II - taka reguła, chce się rozprostować z wygięcia, jeździec koryguje - a potem korektę musi ponawiać w IV -
plus kumulacja wszystkich pozostałych błędów.
I nie ma co się zbytnio przejmować, bo tak jest zawsze i z wszystkimi końmi, zanim ujeżdżą się na tyle, żeby "trzymać" koło.
A ja z pytaniem...
Jeżdże na mojej czarnej kobyłce, stęp-kłus - super, ale zagalopowanie to istna walka o życie, staram się zagalopowywać w narożniku, żeby było łatwiej, ale ta nie potrafi zagalopować na "hop", tylko musi wyciągnąć kłusa i dopiero galop, ale w takim tempie, że na zakręcie mogę ręką ziemi dotknąć. Co mam zrobić, żeby tempo było normalne?
No i przejście galop-kłus też nie do zrobienia. Najlepiej robi galop-stój. I to z tej torpedy. No masakra  😁 😜
eee. z tą moją to jednak specyficzny "narożnik" - ona jednak "ucieka" do stajnie której na 4 hektarowym pastwisku nie ma .. więc bardziej to obszaru "work free" z obszaru "hard work". W stronę lasu (od free zone) idzie jak krzywulec, na innych prostych potrafi prosto. Tak samo w tym narożniku (chociaż nie wiem dlaczego akurat ten akurat sobie wybrała biorąc pod uwagę, że każdy by do tego celu się nadawał) ucieka dyskretnie albo mniej dyskretnie. I tak robi wszystkich łącznie ze mną w konia. Ona taka pasywno-agresywana. Nie bryka, nie dębuje ale jednak cały czas zadowolenie swoje wyraża i na swój sposób kombinuje. Co do zagalopowania na razie działa metoda (wpakować na ogrodzenie w tym momencie galop, ale nie może być ani trochę opóźnienia w reakcji na komendę galop bo jak już Nie ma ogrodzenia przed nosem to zrobi z złej i próbuje wynosić. Ah te konie. A one już niedługo do młodych się nie zaliczy 😉. Zastosowałam stary westernowy trick , że w obszarze do którego się śpieszy też jest praca.. it to jeszcze cięższa. W sumie, pewnie by zadziałało, ale nie mogę robić tego zbyt ciężko bo tak podłoże glina i do jazdy się nie nadaje.   😤

tajna - pisałaś, że na lonży podobny problem. Ja bym jednak na początku przepracowała na lonży. Ona nie może ci przyśpieszać do tego galopu jak szkółkowe rekreanty. Tylko ja mam takie odczucie, czy taka trochę toporna na pomoce się wydaje?
To prawda, na lonży też zapierdziela.
Fakt faktem jest dopiero 3 tygodnie pod siodłem, wszystko jest OK, fajnie reaguje na pomoce, delikatna w buzi, zatrzymuje się na dosiad... tylko ten galop...
Próbowałam w połsiadzie, bo może będzie lepiej, ale nic. Tak samo zapiernicza.
Myślicie, że jakiś spokojny teren i pojedyncze zagalopowania może pomóc?
Kurcze, z żadnym koniem nie miałam takiego problemu.
tajnaa a to nie jest kwestia słabej równowagi? Może lepiej odpuścić póki co zagalopowania pod siodłem i poćwiczyć spokojne zagalopowania na "hop" na lonży na wypięciu?
Być może, tylko na lonży jest jeszcze gorzej, żeby zagalopowała to trzeba za nią z batem biec, a jak zagalopuje to zapitala, po kółku przechodzi do kłusa i tak wciąż. Fizycznie mi ciężko 😀
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się