galopada_ ktoś mi ostatnio powiedział takie piękne zdanie -> konie potrafią zadziwiać. 🙂 Dlatego sama przestałam się przejmować krytycznymi opiniami do mojej młodej- , że nie urośnie że to kucyk niemiecki itp. Pożyjemy zobaczymy . A Wam gratuluje 🙂
Mój koń robił dzisiaj chody boczne- myślałam, że umrę z zaskoczenia, a potem ze szczęścia. W końcu zaczęły nam wychodzić! 😅 😅 Puchnę z dumy jak balonik 😁
a ja z młodą borykamy się ze zmianą zębów cęgi prawie juz ok tylko jeden ma jeszcze nakładkę z mleczaka niestety na wiosnę będziemy musieli wyrwać co nieco 🙁 i w związku z tym nie ma kiełznania do tego momentu
armara Ślicznotka 🙂 I lepiej nie mów mi nic o futrze, mój koń to tocząco-pląsająca kula sierści. Doszło do momentu, że go już nie czyszczę, ja go golę zgrzebłem 😁
Półbrat. Ja się nie mogę doczekać jak wsiądę na mojego małego 🏇. Ostatnio ubierałam starego,a mały pilnie sprawdzał jak się zaklada owijki,siodło...,no to mu założyłam czaprak i siodło-był przeszczesliwy!!! 💘
jeju!!! siodłać źrebaka? a gdzie straż zwierząt i inne fundacje 😲
Fakt jakbym ja czy inni ( nieznani sobie na żywca) z forum założyli siodło na źrebaka to byłby jazgot jak ode mnie do Suwałk ( jestem z dolnegośląska. ). W każdym razie nie uważam aby konikowi działa się jakaś krzywda jesli rozsądnie zaczniemy przyzwyczajac ( siodłać, rozsiodłać) do rządu jeździeckiego A jeśli właścicielka zadecydowała - od dzisiaj zaczynamy robić coś z siodłem to nic tylko trzymać kciuki za efekty w pracy. Oby to tylko nie zaszkodziło.
Hihihi,do pracy pod siodlem z malym to jeszcze daleka droga-mały ma dopiero 8 miesiecy.Po prostu prosil sie o osiodlanie gdy siodlalam starego konia 🙂 No to zalozylam mu na chwilę siodło,oczywiscie bez zapinania popregu,trzymajac je.I byl z siebie bardzo dumny i zadowolony "jaki to on dorosly" 🤣,bo on tez chce "tak jak tatus" 🤣 Mysle,ze przy takiej ciekawosci i checi nasladowania ojca,z zajazdzka nie bedzie namniejszego problemu przyszlosci 🙂
Sama dwukrotnie zrobiłam taki sam motyw jak opisujesz. Młoda była rozczyszczana a obok siodłano kobyłkę... widać było ze sprawa ją interesi 🙂 założyłam siodło bez popręgu...;] było sympatycznie i odbyło się bez rewelacji 🙂 Miała je na sobie chyba z 5 minut. przynajmniej wie czym to pachnie jak następnym razem zobaczy to wielkie ,,coś" w moich rekach 🙂
ostatnio dostaje takiego małego świra - no co mogę jeszcze ,,odczulic " moja młoda. Odczulić mam na myśli strach przed koszmarami. Pozostały mi chyba tylko balony i materac dmuchany. Fakt szkolenia tego typu dobiegają już mi końca bo na jej odwagę sumiennie pracowałyśmy- efekt: kobyłka jest cholernie ciekawska , już nie ucieka przed nowościami a raczej chce poznać... ostatnio dobrała sie do smyczy kolegi gdzie podpięty był telefon. Żałuję że nie zrobiłam jej fotki jak fon zaczął dzwonić 🙂 W kazdym razie w lutym zaczynam juz małe treningi wprowadzająca na powaznie a w marcu kwietniu raz w tygodniu po 30-40 minut zaczniemy pracę na lonży. ;]
zabeczka A tego lonżowania nie lepiej przeprowadzać np. co drugi dzień, ale 15-20 minut? Nie wiem czy takie jedno długie lonżowanie raz w tygodniu ma sens. Jak dal mnie lepiej jest mniej ale regularnie, niż dłużej i rzadziej. Skąd taka a nie inna decyzja? Pytam bez złośliwości :kwiatek:
Wyczytałam w ksiazce żeby na początku pracy z lonżą na spokojnie konia przyzwyczajać do wszystkiego . i przypadkiem go nie przeciążać. Łatwiej jest popełniać błędy a później trudniej korygować. Ja chcę mieć absolutna pewność że moja młoda JUŻ się nadaje do roboty. Pierwszy miesiąc na spokojnie, a następnie już podkręcamy śrubkę w postaci czestotliwości i czasówki trwania takiego jednego spotkania na lonży. Po Pół roku dochodzimy do pełnej pracy z czambonem, kawaletkami itp
Pierwsze dni na lonży to mam na myśli tylko - chodzenie w stepie, ewentualny kłus- czas trwania do 20 min🙂-. Biorę tez pod uwagę jej stan nóg, , ustawienie naturalne, to jak reaguje na moja energię ciała i czy na pewno się rozumiemy. . Dopiero po czasie przyswajania zaczynam częstsze spotkania z lonża i stopniowe wprowadzanie dodatkowych patentów. Czytałam w - wszechstronnym szkoleniu młodego konia" że często popełniany jest błąd szybkiego wdrażania stworzenia do treningu. Niby że robi wtedy szybkie postępy i idzie to w dobrą stronę i nagle bach. Koń sie blokuje. Dlatego nie warto jest się spieszyć i przemyśleć każdy ruch który ma pomóc w postępach. ide tym nurtem 🙂 Wiesz mam ja jedna i zrobię wszystko aby na spokojnie bez obciążania wdrażała się w system treningowy.