no cóż, jedyne co mogę powiedzieć to, że robiło się nawet i z młodszymi końmi i nic żadnemu nie ma 😉 rozumiem, ostrożności nigdy za dość, już raczej tak młodymi się zajmować nie będę, ale przekaże wiedzę dalej 😉 hate me! słodki pączek! 😀
Moja mloda dzisiaj pierwszy dzien bez opatrunku 😅 jutro kolejna kontrola weterynaryjna, krew do zbadania i powinno byc juz ok. ufff w koncu!!! i koniska wrocily w koncu do swojej stajni, mala przeszczesliwa i ja tez 🙂 1,5 godziny sie wyprzytulalysmy i nie moglam sie odkleic od mojej pannicy 😍 ona jest moim prywatnym akumulatorkiem 😍 🏇
Nie było mnie 100 lat, bo internet umarł, ale już jestem. Mój koń pięknieje i jest cudowny. Nawet werkowanie przechodzimy w miarę przyjemny i bezbolesny sposób. Robię go w pojedynkę, a pomyśleć, że 1,5 roku temu kowal musiał mieć do pomocy 2 osoby... Dodatkowo powolutku zaczynamy pracę nad mięśniami.
wiem, ze wstawiala , komentowalam :P czekamy na nowe zdjecia bo faktycznie 100lat Was nie bylo 😉 zapewne szczena nam opadnie jak ujrzymy Karsona, bo ostatnio niesamowicie sie na + wyrabia 😀
Mysza, ale tu nie chodzi o "nieznanie" czy "znanie" konia.... Każdy koń zna 7 gier na poziomie mistrzowskim i fakt, że wam nie wychodziło oznacza, że nie potrafiłaś tych 7-miu gier przedstawić "po końsku". hate me! Kobyłka wygląda świetnie! A jeśli chodzi o kwestie kolorystyczno-czaprakowe -> ja ją i tak bardziej lubię w zestawie pt "różowa landryna" 😉
Jakaś dobra passa..... Mój młody dziś był fenomenalny! Wzięłam na lekki rozruch lonżowy.... i najpierw koń zaaplikował sobie kilka dzikich galopad z barankami, ale po chwili się uspokoił. Chyba mu się znudziło tak łazić po padoku i nic nie robić. 😁 Swoją drogą, to nie pierwsza tego typu sytuacja -> na początku roznosi go energia, kiedy ją wybryka czy wybiega - robi się taki "maślany i miły" - nic mu się nie chce, aczkolwiek nie wygląda na zmęczonego, szybciej się rozluźnia, robi to o co go proszę raczej bez problemów, nie wlecze się... Kiedy nie może się wybiegać na początku to albo próbuje poużywać przy zagalopowaniu albo całą jazdę kombinuje. Gdzieś mi dzwoni, że powinnam "zmienić system", tylko nie wiem gdzie dzwoni. Na 100% na tym forum były takie przypadki, bo gdzieś już czytałam o koniach, na które galop na początku jazdy działa jak balsam. Ktoś ma pomysł na te moje spostrzeżenia...?
armara, przepraszam, ale 1+2+2+1=6 więc zostaje Wam jeden dzień na tajne treningi 😉 Ja bym dołożyła jeszcze jeden teren w ten dzień, ale akurat my w tereny się jeździmy jak najczęściej.
armara szyja, zad.. a przy okazji bambaryła zamiast brzucha. tak czy inaczej konia coraz więcej 😉
olgen, katja dziękuję :kwiatek:
kujka bardzo mi miło :kwiatek: owijki - zawsze mi zjadą przy zawijaniu, ale będę kombinować. Co do Młodej - marzy mi się jeszcze taka dupka jaką prezentuje Gil na zdjęciu gdzie jest taki zdziwiony wyglądem Dzionka w derce siatkowej. Pięęękny, nie za gruby a okrąglutki. 😍
Sankaritarina bo róż to jest to co landryny lubią najbardziej 😉 Pracuj z Młodym i pokazuj nam się, dawno Was nie było.
Mysza, 7 gier to program ułożony dla ludzi na podstawie obserwacji zachowań w końskim stadzie. Konie między sobą 'grają' właśnie w te 7 gier, ktore człowiekowi mają za zadanie pomóc a dokładniej 'ustawić go' na pozycji lidera. Skoro koń nie jest zainteresowany to jest to ewidentny błąd z Twojej strony. Fakt, może nie 'odpowiadać' na gry poprawnie, ale po to są owe fazy i po to są ułożone gry w takiej a nie innej kolejności by konia nauczyć 'kto rządzi' a przy tym jest stworzeniem któremu można ufać.
edit: poza tym agresywne zachowania kobyły albo mają podłoże strachu, czyli np nieprzyjemne doświadczenia z człowiekiem, albo podłoże wrodzonej dominacji. I przy jednym i przy drugim lonżowanie konia na kantarku (notabene 2 letniego konia na kantarku to można ewentualnie pooprowadzać, chociaż nie gwarantuję sukcesu, połączenie zwykły kantar+dominujący koń może się skończyć poparzonymi rękami, dużym stresem i zrobieniem krzywdy czy to koniowi czy sobie) nie przyniesie skutków. Jedynie cierpliwość i chociaż podstawowa wiedza na temat psychiki końskiej. Takie zachowania nie biorą się ot tak, co nie znaczy, że konie siedzą godzinami i główkują jak tu dokopać mojej Panci/Panciowi 😉
a moj chyba zaczyna sie robi pewny siebie i... dosc czesto sobie bryka. i to jak... 😵 juz pare razy myslalam ze sie rozstaniemy, momi ze na roznych wariatach sie najezdziłam w tym na jego matce 😁
Dziękuję tym którzy trzymali kciuki za Młodego. Chłopak wrócił do domu z czego jest wyraźnie zadowolony. Operacja pozytywnie, komplikacji brak. Poza drobnymi "komplikacjami" przy pakowaniu się do przyczepy... no cóż, mam nadzieję że noga na tym nie ucierpiała. Dobrze go mieć znowu u siebie 🙂