Dziękuję za trzymanie kciuków, kupa, jaka ty jesteś "miła"! "Naprawdę"! ...
Czy wolno- okaże się. Moim zdaniem nie wolno publikować zdjęć bez zgody autora/ osoby, która na nim jest. Ani już tym bardziej komentować na forum! Zachowajmy jakieś granice przyzwoitości i minimum dobrego wychowania. No ale szczerze- nie oczekuję tego od... kupy. 😲
Nie ma punktu w regulaminie revolty lub photobloga zabraniajacego mi publikacje zdjęcia bez zgody autora.
Ale na tym forum są punkty zabraniające obrażania innych użytkowników, wycieczek osobistych i braku kultury osobistej. Skoro się tak ściśle powołujesz na regulamin... to żegnamy.
Nie wolno publikować zdjęcia jeżeli autor na zdjęciu lub pod nim dopisze odpowiednią (zgodną z literą prawa) sentencje. To powyżej jest oczywiście prawda, ale absolutnie to nie znaczy, że jak nie ma żadnych podpisów, to zdjęcie wolno publikować. Można to zrobić tylko wtedy, jeśli otrzymasz zgodę autora na publikację lub pokazujesz zdjęcie znajomym (a nie na forum publicznym, dostępnym dla każdego bez logowania). Generalnie odsyłam do douczenia się ustawy o prawach autorskich: Art. 23. 1. Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego. Przepis ten nie upoważnia do budowania według cudzego utworu architektonicznego i architektoniczno-urbanistycznego. 2. Zakres własnego użytku osobistego obejmuje krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.
Na publikację trzeba mieć zgodę właściciela majątkowych praw autorskich. Autor może zresztą w każdej chwili zażądać usunięcia zdjęcia - i do tego wszyscy, nie wyłączając rozmaitych ekskrementów, muszą się zastosować. W każdym innym wypadku jest podstawa do założenia sprawy karnej. Ponieważ jest to regulowane stosowną ustawą, autor dzieła zgłasza sprawę na policję lub do prokuratury i dalej machina toczy się sama. Pragnę to podkreślić, bo już jedna osoba z forum została pozwana za swoje pisanie na forum. To naprawdę nie jest jakaś tam groźba w postaci wiszącego Kodeksu Cywilnego, gdzie poszkodowany wynajmuje adwokata, płaci i zakłada sprawę. Tu jest zgłoszenie - i policja namierza przestępcę. Ja szczerze odradzam jakiekolwiek tykanie się cudzych zdjęć.
Art. 116. 1. Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom rozpowszechnia cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Użytkownikowi quupa polecam też zapoznać się z regulacjami prawnymi dotyczącymi rozpowszechniania wizerunku. Tylko wnikliwie przeczytać stosowną ustawę (bo z ustawy o prawach autorskich to praca domowa nie odrobiona).
Tak przy okazji, to chciałam przypomnieć,że instruktor rekreacji nie ma prawa prowadzić jazd ludziom, którzy startują w oficjalnych zawodach. Więc może tych swoich możliwości doprowadzania do klas P tak szeroko nie reklamuj, bo jeszcze się okaże, że działasz niezgodnie z prawem....
Ależ dziękuję za troskę, nie jestem takim zwykłym IRR, tylko equine coachem, czyli trenerem jeździectwa ze stosownym papiórkiem, który załączam. Nawet mam tam napisane, że BHS gwarantuje, że mam stosowny HORSEMANSHIP, więc chyba mogę sobie prowadzić Julionatural Hiperhorsmenszip 😅 No a poza tym, przecież nie napisałam, że zajęcia klasy P prowadzę osobiście. Może mam odpowiedniego trenera szportowego do współpracy? 😜 Zapraszam wszystkie zbłąkane dusze 🏇
Julio oglądałam sobie dziś rano twój kanał na YT. Patrząc na Twoje filmiki, nadziwić się nie mogę,że tak się tu na forum na naturalsów zasadziłaś. A tak przy okazji, gościu co Cie nagrywa super teksty ma. 😂
[quote author=edzia69 link=topic=11961.msg680383#msg680383 date=1282203643] Tak przy okazji, to chciałam przypomnieć,że instruktor rekreacji nie ma prawa prowadzić jazd ludziom, którzy startują w oficjalnych zawodach. Więc może tych swoich możliwości doprowadzania do klas P tak szeroko nie reklamuj, bo jeszcze się okaże, że działasz niezgodnie z prawem....
Ależ dziękuję za troskę, nie jestem takim zwykłym IRR, tylko equine coachem, czyli trenerem jeździectwa ze stosownym papiórkiem, który załączam. Nawet mam tam napisane, że BHS gwarantuje, że mam stosowny HORSEMANSHIP, więc chyba mogę sobie prowadzić Julionatural Hiperhorsmenszip :hurra🙁...)[/quote]
Patrząc na stale rosnącą popularność "naturalnego wychowywania" , "naturalnego werkowania", "naturalnego ...." /co bardzo cieszy /w naszym kraju - zastanawiam się czy jest jakaś pisana zasada mówiąca o kwalifikacjach dających podstawy do prowadzenia kursów, nadawania stopni instruktorskich itp. ??? Ktoś - kto płaci / nieraz niemałe kwoty/ za uczestnictwo w takich kursach ma prawo prosić/żądać od organizatorów wykazania się kwalifikacjami uprawniającymi do tego typu działalności??? Czy każdy kto czuje że coś potrafi, zrobi sobie dostatecznie dobryi PR ew. "zapożyczy" parę akapitów od różnych autorów sklejając w całość jako swoje, może od jutra prowadzić kursy, warsztaty, szkolenia czy nadawać stopnie instruktorskie XYZNH? Temat zapewne kontrowersyjny /poruszony nie po raz pierwszy/- ale może ktoś się orientuje jak to u nas jest /w teorii, bo praktyka do zaobserwowania.... naturalnie w krajowych stajniach /?
Jezu ! Kiedy tylko przeczytałam całą pierwszą strone tego watka...pomyslałam sobie (mówiąc szczere i nie Owijając w bawełnę) - ludzie , którzy się tu wypowiadają to idioci. Mówiłam na głos do komputera..zaraz ich walne i odrabie łeb. Po prostu wkurzaja mnie osoby, które nic nie wiedzą o naturalu...a wypowiadają się w tej dziedzinie...jacy to oni nie sa mądrzy. W , krórymś poście przeczytałam zdanie (nie jedne a wiele...ale to już w wielu innych) -...Powiem w swoim imieniu- mnie się nie podoba taka pewna sprzeczność jaka jest między tym co się mówi a tym co się robi . /solidny bat w tle i teksty o tym jak to koniowi jest miło/... Zrobiło mi się słabo jak to przeczytałam...a to dopiero pierwszy post na ten temat.Na ogół jestem bardzo tolerancyjną osobą, nie mam nic do klasyków , westowców itp. Sama jeżdże kalsycznie jak i również naturalnie..nie jestem jedną z tych osób , które mówia...jeżeli nie jestes naturalsem to wyp... Bawie się z koniem , i nie wydaje mi sie żebym była chora psychicznie...bo tak się nas często ocenia...według większości jeździeckiej społecznosci mamy jakies problemy ze sobą, szukamy okręznej drogi, nie ma celu w tym co robimy, po co sobie utrudniamy zycie.
A WIĘC PO TO, ŻEBY UŁATWIĆ TO ŻYCIE KONIOWI ! To jest tak jak w rodzinie...jeżeli rodzice sie z nami nie dogadają to potem robia sie co raz to większe problemy... A co wyobraźcie soie ze mama zamiast powiedziec do was : wyrzoc smieci od razy z kablem przychodzi i do was mówi : wyrzoc smieci i za nic od razu dostajecie z kabla po twarzy. Tak samo jak z fazami w naturalu sa fazy w naszym zyci : najpierw prośba , przypomnienie,upomnienie , i wreszcie..jakby to nazwac ...nie kara ale bardzo mocne powiedzenie : ja tu jestem.
Życze po prostu niektórym osoba żeby zmądrzały... Ale na pewno ktos madry inaczej po przeczytaniu tego wpadnie na pomysl, zeby dowalac mi dennymi postami ...jedno moge obiecac...odpowiem na wszystkie posty dotyczące mojej wypowiedzi...jakie by one nie były. ;D
Bawie się z koniem , i nie wydaje mi sie żebym była chora psychicznie...bo tak się nas często ocenia...według większości jeździeckiej społecznosci mamy jakies problemy ze sobą
Mówiłam na głos do komputera..zaraz ich walne i odrabie łeb.
Jezu ! Kiedy tylko przeczytałam całą pierwszą strone tego watka...pomyslałam sobie (mówiąc szczere i nie Owijając w bawełnę) - ludzie , którzy się tu wypowiadają to idioci. Mówiłam na głos do komputera..zaraz ich walne i odrabie łeb. Po prostu wkurzaja mnie osoby, które nic nie wiedzą o naturalu...a wypowiadają się w tej dziedzinie...jacy to oni nie sa mądrzy.
Przeczytałaś pierwszą stronę tego wątka i śmiesz się wypowiadać na jego temat? A jakby ktoś przeczytał tylko jedną stronę jakiejś "naturalnej" książki i się wypowiadał na temat "naturalu"? Hm? Przeczytaj całego wątka cukiereczku! A potem wróć i powiedz kto konkretnie twoim zdaniem jest idiotą i kogo należy walnąć w łeb 🙂
Nie...do mnie ludzie mówią, że jestem normalna..ale chodziło mi o to, że ogółem do naturalów mówią, że maja cos nie tak bo po prostu nie wybrali drogi schematowej. A ja juz przy czytaniu tego bylam na skraju załamania...wynikającej z tępoty ludzi...nie mówie teraz o tobie (jakby co) tylko o tych, którzy mają mylne wyobrażenia na jakikolwiek temat zwiazany z pnh... Wiesz mam kilku znajmych , którzy sa naturalsami...ale kiedy spotkamy się z klasykami potrafimy normalnie porozmawaić, ale i tak nie stanie się tak że powiem komus musisz kochac natural..i od razu mnie wysłucha...nie potępiamosób jeżdżących west czy klasyk...po prost to denerwujące kiedy ktos pierwszy raz widzi co robimy i od raz na samym wstepie komentuje : boze jakie to jest głupie , źle robisz itp. Tak samo jakbym ja przyszła na trening jakiegos westowca i do niego co ty robisz ...bla bla bla.
Przeczytałaś pierwszą stronę tego wątka i śmiesz się wypowiadać na jego temat? A jakby ktoś przeczytał tylko jedną stronę jakiejś "naturalnej" książki i się wypowiadał na temat "naturalu"? Hm? Przeczytaj całego wątka cukiereczku! A potem wróć i powiedz kto konkretnie twoim zdaniem jest idiotą i kogo należy walnąć w łeb uśmiech
O ciebie mi akurat nie chodziło... Ty i Sierra bodajże ...to dwie najinteligentniejsze osoby...jezeli chodzi o pierwszą strone. I podobały mi sie wasze wypowiedzi. Przeczytalabym wszystko...ale zobaczyłam , że tego jest aż 110 stron...to wysiadłam. ;D
Wiesz... Mamy taką zasadę w tym wątku, że mogą się wypowiadać tylko ci, którzy przeczytali cały. Więc niestety musimy cię na razie wyprosić, nie gniewaj się :kwiatek: Przeczytaj wszystko i wróć.
Chcesz mnie doprowadzić do załamania psychicznego...? Jezeli przeczytam te wszystkie 110 stron..to się chyba załamie. Bronię naturalsów...ale rozumiem tez inne style jeździeckie. Sama jeżdżę pnh , klasyk i troche westu sprobowałam..więc widisz ze nie oceniam pochopnie żadnej strony.
No nie chciało mi się pisać natural. A pozatym (nie wiem czy wiesz jakby co) pnh - parelli natural horsemanship. Kieruje się w wiekszości jego zasdami .
Chcesz mnie doprowadzić do załamania psychicznego...? Jezeli przeczytam te wszystkie 110 stron..to się chyba załamie.
No niestety, takie są zasady. Żeby mieć pełen obraz sytuacji trzeba przeczytać wszystko! Wiesz, to tak jak z różnymi stylami jazdy, najpierw trzeba je poznać, żeby mieć pojęcie.
No niestety, takie są zasady. Żeby mieć pełen obraz sytuacji trzeba przeczytać wszystko! Wiesz, to tak jak z różnymi stylami jazdy, najpierw trzeba je poznać, żeby mieć pojęcie.
[/quote]
Postaram się psychicznie zmusic do czytania...moze uda mi się troche przeczytać... Zalezy czy będzie bardzo głupie czy nie.
A co to znaczy - jeżdżę pnh 😲 zapewne chodzenie po lesie z koniem na smyczy w charakterze świni szukającej trufli i nie dawania spokoju szkapinie nawet w jego własnym boksie, tylko ciągłe molestowanie jego psychiki pod pretekstem osiągnięcia Warsa lub Saavy 🤔wirek:
Nie...czemu myslisz, ze chodze po lesie z konie jak to nazwałeś na smyczy ?
Nie mam nic do jazdy w siodle .
A do lasu z koniem chodze w tereny.Jak widzicie jestem normalna. Uważam , że klasyk ma wiele zalet...więc nie jestem zatwardziałym naturalsem...stosuje troche tego i tego.i uwazam ze wszystkie pomoce mozna uzywac...jezeli ktos sie umie nimi poslugiwac...nie pochwalam tylko zakladania 'ciezkich' wedzidel itp, np bo kon zadziera glowe..a sa tacy ludzie.
Uważam , że klasyk ma wiele zalet...więc nie jestem zatwardziałym naturalsem...stosuje troche tego i tego.i uwazam ze wszystkie pomoce mozna uzywac...jezeli ktos sie umie nimi poslugiwac...nie pochwalam tylko zakladania 'ciezkich' wedzidel itp, np bo kon zadziera glowe..a sa tacy ludzie. no to widzę pełną identyfikację z Panem Pepperoni, on też korzysta z pomocy klasycznego trenera ujeżdzeniowego, a na zadzieranie głowy, zamiast "ciężkich wędzideł", stosuje przywiązywanie pyska do końskiego nadgarstka. 🤔wirek:
Uważajcie z tymi ciężkimi kiełznami. Kiedyś widziałam taki przypadek że koń dostał do pyska ciężkie wędzidło i całkiem szyja mu się opuściła 🙁 . Teraz musi mieć wiadro z żarciem wieszane za uszami i trzeba było mu obniżyć poidło żeby się nie odwodnił.