Fatamorgana, nie widze zwiazku z "terenowoscia" konia a musem zostawienia mu dlugiej grzywy 😉 ale chyba sama sobie odpowiedzialas na pytanie. opitolic nie chcesz - no to zostaw 😉
bo jak wiadomo grzywa dlugosci 20 czy 30 cm dziala duzo skuteczniej na muchy niz taka 10cm. moj kon od daaawna w irokezie wcale nie jest bardziej pogryziony niz inne. ja rozumiem, ze przeciwmuchowo to bedzie dzialac grzywa po lopatke, ale taka zwykla? a kon ze zdjecia az sie prosi o ladne, krotkie przerwanie. a dlugie grzywy, pedzle z uszu i nieobciete szczotki (u niezimniakow) to wiocha i juz. 😉
Ja też długo marudziłam w tym wątku i miałam wątpliwości, a jak obcięłam grzywę to ani przez moment nie miałam wątpliwości, w której wygląda lepiej 😜: teraz już jest wyrównana, dwa razy przerwana i jeszcze jak będę miała czas to w srodkowej części przerwę żeby nie była tka gęsta.
Magdzior mi się bardziej w długiej podobała 😉 Ja nie marudzę, mój wałach też mam krótką grzywę, ale większość odpowiedzi jest tu 'zetnij na krótko' itd..
co kto woli, ale ja nie mam cienia wątpliwości może te zdjęcia nieco nieszczęśnie dobrane, bo na prawym jeszcze wilgotna grzywa po myciu więc inaczej się układa i głowa spuszczona, ale ja się na nią napatrzeć nie mogę🙂 wygląda schludnie i elegancko, nic mi sie nie pląta między rękami🙂 Może uda mi się w najbliższym czasie jakieś lepsze zdjęcie zrobić.
zrobię na pewno tymbardziej, że ona z każdym dniem wygląda już lepiej bo coraz mniej zimowej sierści na niej zostaje, bo te co wklejałam kiedyś wcześniej to były jeszcze z niewyrównaną grzywą i też efektu nie ma
NO właśnie słyszałam, ze konią nie powinno sie obcinać szczotek 🤔 bo? bo bedzie przypadkiem ladnie wygladal? moj ma obcinane od 3 lat. nogi mu odpadna? jak zadbana grzywa to może być i długa 🙂
tak, u fryzow, andaluzow i arabow. i to tez nie wszystkich.
szczotek pęcinowych nie powinno się obcinać kiedy koń jest np na podmokłych terenach trzymany bądź ma zapewnione złe warunki utrzymania. Szczoty chronią przed grudą.
Mi sie wydaje ze to taki trochę mit. Gruda sie robi nie od braku szczotek, a braku pielęgnacji i odporności organizmu. Bez szczotek jest latwiej pilnować czystości nóg.
Nie wyobrażasz, bo za pewnie nikt nie czuje potrzeby obcinać, i jak nawet jak gruda powstanie cokolwiek z tym robić. Mi chodziło o konie prywatne,szkółkowe itd., żadna różnica jakie są padoki i teren na okolo, jak konie są źle odżywiane i nogi brudne non stop, to szczoty nic nie uratują.
Bo jakby takiemu pociągusowi poobcinali szczoty i zagonili do lasu, gdzie chodzą po różnym podłożu, połamanych krzakach i badylach, itp to moment by miały pocharatane nogi. Ludzie pracujący z takimi końmi w lesie też mają pojęcia nie co na ten temat i jakby nie patrzeć- szczoty chronią końskie nogi. A że u takich szkółkowych koni nie są na tyle potrzebne co u "pociągusów" to inna kwestia. Wiąże się to przede wszystkim z innym użytkowaniem koni. Konie szlachetne, z racji swojej pracy mają bardzo skąpe szczotki 😉 Jedno jest pewne- o nogi w każdym z przypadków dbać trzeba, bo faktycznie, to że koń będzie miał szczoty nie obcinane- nie gwarantuje jego zdrowych nóg..
akzzi, ale ja nie pisze o pociagusach, wrecz zaznaczylam wczesniej, ze u zimniakow szczoty sa ok. co nie zmienia faktu, ze o ile moze i by byly bardziej narazone na uszkodzenia te peciny, to z cala pewnoscia w tych szczotach miesci sie sporo fajnego syfu. i wierz mi, ze widzialam pociagusy z taka gruda w tych szczotach, ze az zal bylo patrzec. i wlasnie na podmoklym padoku ja te szczotki obcinam, latwiej mi utrzymac noge w czystosci i zauwazyc czy sie gruda nie zaczyna.
Dokładnie - im mniej tego włosa tam, to wszystko lepiej i łatwiej wysycha - nie ma wilgoci, grudę łatwiej leczyć. Niestety im bujniejsze szczotki pęcinowe tym więcej trzeba im poświęcać czasu - suszyć, czyścić, dokładnie przeglądać.
Znajomy kowal właśnie polecał u fryza bardzo dbać, dokładnie czyścić a wręcz szorować szczotką to bogate owłosienie na pęcinach, bo mieści się w nim więcej syfu i wilgoci niż powinno a więc zarazki mają idealne miejsce do zamieszkania 😉
Ja to mam dopiero koszmar. Odkąd mam Kacpra, a to już 4,5 roku, od zawsze miał irokeza, ok. 2-3cm. Na jesien cos mnie tknęło i stwierdzilam, ze tego roku zapuszczamy, ale mamy maly problem. Grzywa nie chce się położyć 😡 . I nie wiem co z tym fantem zrobic 🤔 Co proponujecie?
A co proponujecie dla tego pana? Grzywa na razie tak ścięta, bo próbuje przeforsować jakąś ładną długość, a rodzice się nie zgadzają-"Bo na padok chodzi i go muchy zjedzą." 🤬 A tego kukuryka przy uszach muszę mu zapuścić.
moja ulubiona długość (plus wygolone calkiem na potylicy miejsce na ogłowie i kantar zeby sie nie mieszała grzywa z grzywką) 😉
a moj kon nigdy nie ma dłuzszej niz taka:
w tym tygodniu obcielam 16 koni a kazdy na wersje sport( w tym roczne zrebaki ktore od urodzenia miały nie scinaną grzywe. I wygladają bardzo poważnie jak na swoj wiek 😎 😁 )