Forum konie »

Końskie fryzury, przerywanie czy podcinanie ?

Fantazja, slicznie! Od razu lepiej niz "na indianina".
Hmm.... ja bym jeszcze mala korekte zrobila.  😉
Klami ok powiedz co byś zmieniła, a najlepiej pokaż na zdjęciu
jA bym jeszcze ze 2 cm uciela:P
Fantazja, bym jeszcze troche uciela...ok. 2cm i zaokraglila. Zeby grzywa lezala tak jak idzie szyja a nie od linijki. Wiesz o co mi chodzi?
Klami jak możesz to wytłumacz lub wstaw zdjęcie
Wlasnie wyjasnic chyba nie umiem... :/
Sprobuje jakies zdjecie znalezc.
Fantazja śmiało 2cm i będzie super. Ale jest zdecydowanie ładniej niż było na początku.
fantazja- jeszcze ze dwa cm i cieniowanie.

tak jak mówiłam- jest jak od doniczki.
wydaje sie. ze wiem, o co klami chodzi, ale ciezko wyjaśnic. grzywa wygląda nienaturalnie, zbyt równo. trzeba zaokrąglić trochę ten kształt
no właśnie tylko jak? może jakieś zdjęcie żebym miała wyobrażenie
Szukam dzielnie fotki. Jak cos wylapie to wkleje.
Chodzi o to zeby grzywa wygladala naturalnie. Jak jest przycieta tak od linijki to ma sie wrazenie, ze cos jest nie tak.
kiedys kenna o tym pisała - żeby przyciąć grzywę ukosem "od spodu" - wtedy się zaokragli w kierunku szyi
a taki "ogólny" kształt - "zaokrąglic" przycięcie przy kłębie i potylicy, chyba 😉
->słuszna uwaga. jeśli nikt nie znajdzie lepszego zdjęcia (ja idę spać) zerknij na avatar kenny, mniej więcej widać, o co chodzi
Czyli podciąć od spodu i zaokrąglić przy potylicy i kłębie czyli w taki łuk ku górze? Dobrze zrozumiałam?
Mam też nożyczki do cieniowania, lepiej takimi?
raczej nie o podcięcie na okrągło przy potylicy i kłebie chodzi.. a przynajmniej tak mi się wydaje 😉 i mam wrażenie że klami chodzi dokładnie o to samo - by grzywa była wszędzie od szyi do końca włoska tej samej długości przez co będzie układała się zgodnie z łukiem szyi a nie na skróty ścinać ten łuk - szczególnie w połowie długości szyi 😉

lepiej pokazujących o co chodzi zdjęć nie znalazłam







a Twoje cięcie wygląda tak - wstawiam zdjęcie przed poprawkami i późniejszym skróceniem bo na nim najbardziej widać o co chodzi - łuk w jaki wygina się szyja żyje własnym życiem a linia prosta wedle której masz ciapnięte swoim, ona też powinna IMO biec po łuku, równolegle do szyi



nie wiem jak to jeszcze wytłumaczyć 🙄



[quote author=k_cian link=topic=118.msg250343#msg250343 date=1242018307]




[/quote]

a ja się zakochałam w tej fryzurce , pomimo tego że irokeza uwielbiam chyba zapuszczę  i spróbuję taki loczek.

ale grzywa wygląda na przerywaną prawda?
gracja03 niekoniecznie na przerywaną. Mój podopieczny ma takiego loczka po irokezie właśnie, w momencie jak się kładzie i wystarczy, żeby przypilnować przodu (bo grzywa kładzie się na przód a nie na bok) i jest okey.
owszem wygląda, ale może być też przy pomocy trymera przystrzyżona

ja mam z moim taki problem , że w połowie grzywy ma wicherka i wiecznie przy pewnej długości w tym miejscu grzywa sterczy ku górze 😉  mało to fajne ale cóż..
równie dobrze mogła być i nozyczkami cieta 😉
ja ciacham nozyczkami i zrobienie łuku "po szyi" to zaden problem 😉 (tutaj doś dobrze to widać: http://szmatoholicy.konskieforum.pl/foto/duze/159.jpg, )

[quote author=k_cian link=topic=118.msg250381#msg250381 date=1242025493]
ja mam z moim taki problem , że w połowie grzywy ma wicherka i wiecznie przy pewnej długości w tym miejscu grzywa sterczy ku górze 😉  mało to fajne ale cóż..
[/quote]
mojemu permanentnie polowa grzywy chciałaby sie przełozyc na drugą strone 😉
Moja wicherka nie ma ale ma w połowie szyi dużo grubszą grzywę niż w pozostałej części , pewno to się dużo później zacznie kłaść na szyję i konieczne będzie przeżadzenie w tym miejscu.
caroline, a czym to "uklepujesz"?  bo ja odkąd mieliśmy ostatniego irokeza nie jestem w stanie tego położyć skutecznie i ciągle się podnosi i odstaje..  🙄 nie przekłada... odstaje
w zeszłym roku na kilka dni skoreczkowałam grzywe (tak ją namietnie przerwałam, ze chciała stanąc :hihi🙂 - na szczęście koreczki pomogły.
a tak globalnie, to staram sie pilnowac, zeby grzywy za krótko nie podciąć w tym miejscu - metodą prób i błędów doszłam do tego, ze ona w tym miejscu musi byc trochę grubsza i dłuższa - wtedy jak ją uczeszę to lezy jak powinna. jeśli jest zbyt krótka lub przerwana na równo (na grubosc) z reszta grzywy - przekłada się na maksa
a ogolnie to wygląda tak, ze ona jest przełożona zawsze poza czasem kiedy jestem u konia 😁 jak tylko przychodzę to ją przeczesuję z powrotem na "moje" miejsce i z uporem maniaka poprawiam jak tylko sie rozczochra :P
...chyba pora znowu na koreczki..
Caroline, jaka króciutka! tak bym chyba nie odważyła się grzywy obciąć :P
Mojemu z kolei przy uszach grzywa uparcie leci na prawo.... reszta grzywy ładnie, na lewo... do momentu używania leovetu w okolicach kłębu: grzywa przy kłębie nagle zaczęła lecieć na lewo. Nosz kota dostać można. I tak na razie to zostawiłam, żeby nie przedobrzyć, może za jakiś czas podetnę, by było równo i warkocza mu zaplotę przy uszach. 😉
Sankarita, no krótko jest, ale tam w rzeczywistosci to co najmniej 10-13 cm jest 😉 wiec jeszcze nie jeżyk 😉


co do fryzur - śliczna siateczka 🙂


i druga

zdjecia pochodzą z tej galerii: http://swiatkoni.pl/gallery-photos/288.html
Mój miał obciętą nożyczkami na całej linii szyi ta sama długość włosa, z tym że im bliżej potylicy, tym włosy układają mu się bardziej do przodu (lecą po linii szyi w kierunku uszu, tak jakby bardzo chciały być grzywką 😉 W związku z czym przy tej samej długości włosa na całej szyi, z przodu grzywa wydaje się być krótsza. Ponadto przez to, że grzywa w naturze układa się inaczej, niż zwykle zaczesuje się ją do obcięcia - z przodu wyszły mi też "falbanki", które później wyrównałam, a zdjęcie na awatar wyretuszowała  🤣 K_cian  :kwiatek:


bez retuszu, jeszcze z niedorównaną falbanką:


i po wyrównaniu:



Później z podcinania zrezygnowałam, bo grzywa leżała tak jedynie po uczesaniu grzebieniem. Na jeździe lub na swobodzie i tak układała się jak chciała - zazwyczaj górna część przechodzi na drugą stronę lub idzie "na konika wojownika" pionowo w stronę uszu ;-) I wtedy wychodzą nierówności, falbanki... Jeśli grzywa jest przerwana, to nawet kiedy "uczesze się" inaczej, niż planujemy, nie ma ząbków.

A jeśli chodzi o to, jak ciąć, by zrobił się "loczek", to pisałam o trzymaniu nożyczek spodem dłoni lekko w kierunku szyi konia (normalnie obcinając grzywę trzymalibyśmy nożyczki w dłoni skierowanej spodem do ziemi, a tutaj chodzi o przechylenie jej lekko, tak o 45 stopni, w kierunku szyi konia, dzięki czemu tniemy pod skosem - spodnie włosy będą ciut krótsze i grzywa ma szanse lekko zawinąć się pod spód, albo i nie, bo jak wiadomo, to diabelstwo żyje swoim życiem hehe)
grzywa ma szanse lekko zawinąć się pod spód, albo i nie, bo jak wiadomo, to diabelstwo żyje swoim życiem hehe)


😁 otóż to! Ja jednak przegrałam z grzywą Poli. Wkurzyłam się, przerwałam i znowu zaplotłam. Przysięgam, szlag mnie trafi kiedyś!
Fantazja 😲 👍 😜 jestem w mega pozytywnym szoku, ze sie w koncu zdecydowalas i jak koninka teraz pieknie wyglada.Ta dluga grzywa ukrywala jej urode, a teraz to taka lacha z niej, ze szok.Suuuuper!!!
jako że Łiczer jest owłosiony obustronnie, u nas to wyglądało ostatnio mniej więcej tak:




dopóki się conieco nie potargało - wtedy obie strony grzywy mojej koniny żyją własnym życiem  😵


Laski a co sądzicie o walczeniu z przekłądajaca się krzywą na 2 strony ? :P
Bo wszyscy z tym walczą :/ Wedle mnie to głupota boo grzywa i tak się ułoży po swojemu ..
I wtedy sama natura a nie kurde robienie warkoczyków żeby grzywka się ułożyła na jedną strone ...
Ja nie ingeruję w "życie grzyw"  koni którymi się zajmuje .. Poprostu je grzebieniem przejade i tyle ..
mój ma po całości na dwie strony, tylko nad samym kłębem mu we wkurzający sposób stale ucieka na prawo  👿
na razie nie walczę z tym, tylko od czasu do czasu przełożę paluchami, jak na nim siedzę 🤔wirek:
Fantazja- ciachnij no jeszcze z jakieś 4 cm na kłębie na zero, bo mnie bardziej to jeszcze razi niż "od garnka" 😉
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się