Ja na funpage'u mojego konia zrobiłam listę przetestowanych psikaczy i z tych, które pamiętam wyszło mi 15 różnych, a ideału nadal brak 🤣 Coś czuję, że będzie pozycja 16 na liście 😀
Od jakiej długości można robić takie warkocze jak robi Faith ? 😉 nigdy takich nie robiłam a, że zapuszczamy troszkę grzywnę aby później równo ściąć na całej długości.
Dla mnie dalej drugi rok CDM Mane&Tail wygrywa, co próbowałam coś innego to efekt nie ten. Magic Brush mała pojemność, zapach petarda, ale aż może przeszkadzać- raczej fajny gift na prezent jako bajer a nie coś żeby się przywiązywać 🙂
siwaaa, - spróbuj, to się dowiesz 😉 Na dość trwały warkocz w zupełności starcza take cuś:
Strucelka, - ja mam dreamcoata w takiej wersji i wymiata. Niby wychodzi drożej, ale dzięki temu atomizerowi mniej go się zużywa i jest cichutki w psikaniu, można też deliktanie i czesto naciskając tłoszek utrzymać stałą mgiełke. Ta poprzednia butelka była faktycznie średnia, ja przelewałam do innej.
Burza ja rozważałam MB Sensitive, może ona tak nie daje po nosie, ale faktycznie jak za taką pojemność, to cena z kosmosu, szczególnie przy moim zużyciu 😉
keirashara ojjj będzie ciężko, daleko nam do takiej grzywy. 😁 Coś czuje, że się nie dowiem, nie wytrzymam i ciachnę grzywę. 😉 Ale spróbuję na którymś stajennym kiedyś zrobić warkocz.
Mi regularnie drewniane rączki odpadały. Niby koszt takiego grzebyka niewielki i można co pół roku nowy kupić, ale strasznie irytujące jak sie rozwala w połowie przerywania i trzeba go wtykać co chwile 😉
A ja się "pochwalę" naszym grzywowym koszmarkiem 😵. Myślicie, że można już brać się za równanie i przerywanie grubszych partii? Niestety moje poczucie estetyki męczy się patrząc na to moje nieszczęsne dzieło 😡 i aż mnie korci, tylko... nie chcę zrobić gorzej 😁
siwaaa no właśnie ja nie wiem co zrobiłam tam przy kłębie 😲. W tym miejscu idzie do góry, a potem znów są dłuższe pasma, które niestety leżą bardziej na drugą stronę lub są skierowane w tył 🤔 Na zdjęciu tego nie widać, ale to zaokrąglenie tak wygląda przez to, że ta część ma tendencję do przekładania się, a ja obcinałam naciągniętą... 😉
Naciągniętą się da, obcinałam tak zostawiając trochę dłuższą niż planowałam ostateczny efekt, i potem równałam następnego dnia "na oko". Mi teraz przyszło do głowy coś nowego. Osiołom grzywy poodrastały, i mogę się pobawić. Ten który się bał przerywania i cieniowania, ostatecznie został wycieniowany za pomocą oszustwa (cienkie nożyczki ukryte za grubym grzebieniem). Teraz staram się na siłę odżywkami wyprostować fale które mu się naturalnie robią. A takie fale - owszem, ładne są przy długiej grzywie, ale na niektórych koniach robią wrażenie wsiowej szkapy. I na nim właśnie robią. Dzisiaj już ponad godzinę trwa salon piękności, wpadłam do domu by ręce odpoczęły. Koń dzisiaj też mega cierpliwy - przetykam mu te trudne chwile zabawą. I przyznam szczerze że - miałam przecież powrzucać zdjęcia dawno temu - nieco się wstydzę. Miał być piękny efekt rodem z katalogu. A nadal jest mocno sfatygowana strzecha. Nieco pomógł gliss-kur i domowa odżywka, przynajmniej przy czesaniu grzebień nie zostaje na sztorc jak nóż w chlebie 🙂 No i cała grzywa układa się na jedną stronę - co też było nie do przewalczenia. U drugiego takich problemów nie miałam. Co 3-4 dni odżywka + czesanie i samo się ułożyło.
Jestem dupa w szukaniu informacji, więc pewnie gdzieś jest a ja nie umiem znaleźć... Czy ktoś ma sposób na wybielanie siwego ogona? Żadne profi szampony nie dają rady, a małpa się grzeje co chwila i ogon jest hmm żółty....
kitty, biorę małe wiaderko, wciskam do niego ile dam radę ogona, polewam octem (pół butelki mniej więcej leję), staram się jak najwięcej włosów zamoczyć. Pocieram włosami jak przy myciu szamponem i zostawiam na kilka minut. Płuczę w ciepłej wodzie,myję szamponem joanna, zostawiam na kilka minut. Płuczę.