A my się chcemy pochwalić nową fryzurką 😀 W końcu długościowo jest taka jaką uwielbiam! 😍 Jeszcze do delikatnych poprawek wizualnych ale ogólnie efekt mi się bardzo podoba 🙂
Olaa, przecież odpowiedziałam ci filmikiem z YT i tym co na YT wpisać żeby znaleźć, są dziesiątki filmików, niektóre aż łopatologicznie pokazujące jak robić dobierańca, różne sposoby zakończenia warkocza na ogonie (broń Boże nie robić do końca ogona! Tylko na rzepie, inaczej brzydko wygląda).
Farifelia, ale wykonanie cięcia jest tak perfekcyjne, że ja też patrzę pierwszy raz na foto i myślę sobie, łeeee, czemu irozkez 😁 Idealnie podążyłaś linią ciecia za kształtem szyi, dla mnie fryzura 10/10, jest idealna!
quantanamera, dzięki :kwiatek: Jak tak się faktycznie przyjrzałam to może uchodzić za irokeza 😀 Ale na szczęście nim nie jest. Ma za fajną szyjkę na irokeza 😉 A co do równego cięcia. Zawsze miałam z tym problem ale podpatrzyłam jak znajoma sobie z tym radzi i postanowiłam zrobić to jej metodą. No i udało się w końcu 😀
basia16816, trudne o dziwo to nie jest 😉 Na początku przycinała mniej więcej na interesującą ją długość. Potem ustawiała konia tak, żeby głowę miał na poziomie klatki piersiowej, jakby był "zganaszowany" a szyję wygiętą w łuk. Łatwe to nie było bo łobuz lubi się wiercić okropnie 😉 Wtedy po prostu jedzie się wzdłuż tego łuku. Najgorzej jest ciąć gdy koń ma szyję wyciągniętą do przodu bo wtedy na 100% wyjdzie prosta względem ziemi zamiast iść za szyją 😉
Raz w życiu byłam w miarę/miarę zadowolona z korków na naszej turbo grzywie 🙂 ale w sumie patrząc po moich początkach.. Wstawiam, żeby inni też się pośmiali😀 dobrze, że w międzyczasie byłam luzakiem 😉 aczkolwiek z naszej grubej grzywy jest mi dalej b. ciężko coś sensownego spleść.
ja też chcę wiedzieć jak zrobić takie korasy jak w poście buyaki 😜 dla mnie jedynym wytłumaczeniem to wkładanie końcówki warkoczyka w następnego koreczka, ale jakoś tego nie widzę 😁
W końcu znalazłam coś dla siebie , mianowicie kobyła ma dosyć gęstą grzywę , 2 razy prosiłam koleżankę o przerywanie , ale ani koń nie był zadowolony z wyrywania ani ja , że musiałam się prosić .. Ktoś wyżej pisał o ' trymerze ' czy czymś takim , mam coś podobnego dla psa ( zdjęcia ) , postanowiłam spróbować i .. odkryłam cudną rzecz 😍 Czesze sie normalnie jakby grzebieniem , a włosy cudnie wychodzą , koń nie marudził a mi to zajęło dosłowną chwilkę ( mniej niż 5 minut ) także uważam , że jest to coś dla antyzdolnych fryzjerów końskich 😀
trymer, przecież napisała 😉 można to kupić w sklepach z akcesoriami dla zwierząt (zoologiczne itp.). choć ciężko się tym przerywa grzywę tak, żeby była równa i żeby wyrwać włosy u nasady, bo to trochę przypadkowo przerzedza (tzn. urywa włosy na różnej długości).
safiePowyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym termin 21 października 2013 08:38
I jak się tego używa? To przycina grzywę czy przerzedza?