A ja zakupilam w gnl schockemole i jestem pozytywnie zaskoczona stosunkiem jakości do ceny , bo nabyłam w promocji 😀 Gumy w DM po roku użytkowania na dwóch koniach zaczynają się przecierać 🙁
Czy jesli zmieniam popreg ze zwykłego prostego na profilowany taki jak ten: http://www.sprzetjezdziecki.com/tekna-popreg-anatomiczny-dlugi-p-616.html powinnam wziąc taka samą długość jak tego prostego czy może jakoś inaczej się to mierzy? I drugie pytanie czy ktoś miał styczność z popręgiem z linku i może cos na jego temat powiedziec? Ewentualnie polecic inny podobny :kwiatek:
Zna ktoś popreg skokowy skórzany Waldhausen? TeN za 219zm? Jakies opinie o nim?
Niedawno sobie go kupiłam i jest super 🙂 fajna jakość , bardzo funkcjonalny, fajnie się prezentuje i dobrze trzyma siodło 🙂 Wcześniej miałam neoprenowy, to przy wsiadaniu na moją Kulę siodło się zsuwało, zawsze ktoś mi musiał przytrzymać strzemię z drugiej strony 🤣 a teraz jest ok .
Podbijam, bo nie mam doświadczenia w praktyce a zależy mi, żeby dobrze kupić. Daw-Magowy asymetryczny czy profilowany ujezdzeniowy popręg dla szerokiego konia z brzuchem do zgubienia? Pomocy! :kwiatek:
[quote author=kozdanda link=topic=117.msg2436367#msg2436367 date=1445254728] Zna ktoś popreg skokowy skórzany Waldhausen? TeN za 219zm? Jakies opinie o nim?
Niedawno sobie go kupiłam i jest super 🙂 fajna jakość , bardzo funkcjonalny, fajnie się prezentuje i dobrze trzyma siodło 🙂 Wcześniej miałam neoprenowy, to przy wsiadaniu na moją Kulę siodło się zsuwało, zawsze ktoś mi musiał przytrzymać strzemię z drugiej strony 🤣 a teraz jest ok . [/quote]
Siodło jest na tyle dobrze dopasowane, na ile można dopasować syntetyka na bardzo szerokiego konia 😉 a ja mam wrażenie, że w każdym temacie szukasz zaczepki i byle kogoś skrytykować 😉 Może odnoszę mylne wrażenie, ale co widzę Twoje odpowiedzi w różnych wątkach, to wszędzie krytyka i to raczej niezbyt miła.
Na prawdę uważasz stwierdzenie, ze skoro siodło się obraca przy wsiadaniu to nie jest dopasowane do konia za krytykę 🤔. Twój koń, Twoje siodło, Twój problem. Ja jedynie stwierdziłam "oczywistą oczywistość" -to wszystko.
Przy szerokich, okrągłych i brzuchatych koniach warto rozważyć podwójny popręg. Nie tylko dobrze pozycjonuje siodło, to jeszcze uwalnia od nacisku część żeber. Koniowi się lżej oddydacha. Przynajmniej mojemu 😀
RomanAG, brzuch brzuchem, ale moim zdaniem przy b. mocnym , szerokim grzbiecie rozsądnym jest po prostu dopasować siodło, aby nie przechylało się na boki. Popręg z pewnością pomaga eliminując bujanie i zjeżdżanie, ale nie niweluje szerokości (tu: wąskości) czyli niedopasowania siodła. z resztą w każdym przypadku podstawą jest dopasowanie siodła w taki sposób, aby nie urażać konia. Jeden z moich wierzchowców również ma bardzo mocne i szerokie plecy, dopasowanie siodła jest prawdziwym wyzwaniem, ale się da 🙂
Gaga jest jedno ale. Koń może mieć szerokie plecy, tfu, grzbiet ale MIEĆ kłąb i wtedy jak dobierzesz odpowiednie siodło to ono się będzie trzymało. Ale może też być wałkiem bez kłębu (zwłaszcza u kucy często i jak są grubsze w szczególności) i wtedy siodło się będzie przekręcać np przy wsiadaniu. Bywa tak (może rzadziej niż się spotyka z tym w opisach ale jednak bywa) że siodło po koniu sie kręci i już.... Ty masz duże konie, ja mam kuce i czasami dobranie siodła na kuca w taki sposób, żeby ono się nie obracało (i nie zjeżdżało bez podogonia) jest po prostu mało wykonalne.
Ja mam konika polskiego któremu pas do lonżow ania zjeżdza na szyję 🙂 Fakt że tylko w galopie, ale problem z utrzymaniem siodła był. Na szczęście są rozwiązania na więkrzość przypadków. Tylko trzeba je odszukać. 💡
Podbijam, bo nie mam doświadczenia w praktyce a zależy mi, żeby dobrze kupić. Daw-Magowy asymetryczny czy profilowany ujezdzeniowy popręg dla szerokiego konia z brzuchem do zgubienia? Pomocy! :kwiatek:
na brzuchatka polecam asymetryczny 🙂 duzo epiej lezy niz zwyczajnie profilowany i ogranicza tendencje do przesuwania sie do przodu ajak kon brzuch zgubi to tez bedzie dobry 🙂
Murat-Gazon, szczerze? - nie widziałam araba bez kłębu Kłąb nie oznacza przecież wystającego "czegoś na pół metra" z nieumięśnionego grzbietu zabiedzonego folbluta... Araby mają wyraźnie zaznaczoną linię kłębu przecież...
Gaga ja widziałam, niejednego nawet. Mam wrażenie, patrząc na znane mi konie, że po części jest to kwestia pochodzenia z danej linii. Choć oczywiście to tylko moja teoria, niepoparta niczym poza prywatnymi obserwacjami, może to przypadek. Patrząc po linii żeńskiej mojej, to wszystkie klacze, których zdjęcia widziałam, są/były podobnie mocno wykłębione jak ona. Ale znowuż wcześniej, jak miałam kontakt z zupełnie inną linią, to tam znowuż kłębów jak na lekarstwo było.