Cześć, spotkał się ktoś z czymś takim? Koń miał pogryzioną szyję i klatkę piersiową po lecie. Teraz zaczęło się z tym dziać coś takiego, czy to będzie jakaś grzybica? Czekam na wizytę weterynarza🙁 czy do tego czasu mogę mu jakoś pomóc?
Nie wiem gdzie spytać, spróbuję tutaj..
Klacz na wolnym wybiegu, fragment padoku to jakby lasek z iglastymi drzewami (brak gałęzi na wysokości konia). Kobyła namiętnie trze sobie łopatki o drzewa, o kore. Skóra ogólnie wygląda normalnie, poza miejscami gdzie jest po prostu chamsko starta, wygląda normalnie, żadnych zaczerwienień, grudek ani nic. Nie wyciera ogona, grzywy chyba też jakoś celowo nie trze (ma zaplecione praktycznie na stałe w warkocze bardzo długą grzywę), ale łopatki ma całe poobcierane. Początkowo myślałam, że to kwestia nowych koni w stadzie i podgryzania, czy nawet że się przegonią między drzewami i wtedy zahacza bokami ale nie, celowo podchodzi do drzew i sama się trze. Wet był w zeszłym tygodniu- też nic w tej skórze nie zobaczył. Coś doradzicie ? Jakiś sprej ? Tak ma być, taka natura ? Nie wiem co robić, dezynfekuje jej to i smaruje mazidłami na ranki ale to nie usuwa przyczyny. Jump it Stop Itch ? Albo coś w tym stylu ? Warto spróbować ?
Wiesz co teraz może być pogryziona od owadów i naturalnie bd chciała sobie ulżyć wycieraniem o drzewa
To twoja stajnia? Możesz do któregoś przyczepić drapak może bardziej jej sie spodoba i się przestawi a jest jednak delikatniejszy