Forum konie »

Gruda

a to nie tak, ze gruda powiklala istniejace juz rany / zabliznienia?

mnie sie w tym roku trafilo pierwszy raz - wlasnie w miejscu swiezego sladu po podcieciu (no, moze za duzo powiedziane, obtarciu)
Koń dostawal antybiotyki różnego rodzaju. Ale gdybym miała wtedy tą wiedzę co mam teraz byłoby całkowicie inaczej. Inny weterynarz byłby wezwany. Ostatnio bylam po masc chlodzącą u mojego najbliższego weta to usłyszałam '' ty jeszcze sie tego konia nie pozbyłaś?  🤔 '' wydaje mi się, że weterynarze nie wiedzieli co jej jest dokladnie, bo nie znali przyczyny. Ja też nie. I z tych ran po prostu rozwinęła sie gruda. Na wiosne była już na 4 nogach. I dopiero ostatni weterynarz właśnie mi ją wyleczył. Dostala antybiotyki, maść i kalik i przeszło. Tylko blizny zostały, ktore muszę pilnować. 
Niestety ten pierwszy wet który był u mnie mam nadzieję, że wiecej się nie pokaże. Za 100g masci skasował 240zł. Sama nie.wiem gdzie ja miałam wtedy głowę. Byłam świeżo upieczoną mamą może dlatego nie myślałam jak trzeba.
czemu blizny trzeba pilnować, tak z ciekawości? tam może się na nowo wywiązać gruda czy jest jeszcze jakiś powód?
Tkanka bliznowata jest nieelastyczna praktycznie, obrzeża blizny są teoretycznie takim "słabym punktem" gdzie może dochodzić do jakiś naciągnięć, mikrourazów itp. Ale moim zdaniem , nie ma co szaleć, kontrolować czy nic się nie dzieje i tyle. Pomijam jakieś wielkie blizny które faktycznie mogą rogowacieć za bardzo i "ciągnąć", ale przy takich niewielkich łysych plackach niczym bym nie paćkała na zaś.
Niestety u mnie są zrogowaciale i trzeba ich pilnować. Skóra robi się włóknista.
Dzieki dziewczyny za spory odzew 😍

Koń nasmarowany czekamy Mastjietem, czekamy na efkety 😀
U mnie grudę w 3 dni wyleczyła zawiesina dowymieniowa synolux. Wcześniej aplikowałam mastijet, maść cynkową, clortimazol nic nie dawało widocznej poprawy. Po synoluxie strupy zaczęły same odpadać, dosłownie w oczach zaczęło się goić.
iwona9208 -  a jak podawałaś ? Z tybostrzykawki na grudę zewnętrznie czy iniekcyjnie?
(uprzedzając - wet będzie wzywany, nie trzeba mi o tym mówić)
Czy jeśli koń miał grudę, zaleczoną maściami i manusanem, noga już była czysta, ładna i bez strupków, wyglądało, że przeszło i jest już wszystko ok - po czym po kilku dniach nagle spuchło i kuleje na tę samą nogę, to logicznym jest domniemanie, że nadal mamy ten sam problem, czy niekoniecznie i może się to nie wiązać wcale?
Może się wiązać, jak najbardziej. Jeszcze mogło nie wyleźć na wierzch a objawy już się pojawiają. Niestety.
A tak przy okazji, jak tam wasze grudowce czym się leczycie ?
iwona9208 -  a jak podawałaś ? Z tybostrzykawki na grudę zewnętrznie czy iniekcyjnie?

Zewnętrznie, tak jak maści.
Murat-Gazon, może się wiązać ale , nie musi...
Spotkałam się z opinią, żeby nie myć nóg przy grudzie bo wyjałowia skórę. Co o tym myślicie?
Oraz, że nie powinno się zakładać owijek gdy nogi puchną od grudy bo to tylko obciąża nogi. Prawda to ?
Ja sobie nie wyobrażam nie myć zwłaszcza przy takiej błotnej pogodzie, bo co smarować potem błoto, kupę i kurz? Jeśli nie korzystam z manusanu, to fakt wybieram mydła czy coś do mycia w miarę delikatnego co nie wysusza przesadnie skóry np. naturalne mydełko z nanosrebrem. Używam do własnej problematycznej cery i dobrze się sprawdza.

Moja gruda jakby drgnęła w dobrą stronę.  😅 Po umyciu i osuszeniu zalewam porządnie zmiany betadine i potem smaruję Alantanem-dermoline z wit. A, na razie najlepiej się sprawdza u mnie ten duet. Przestało puchnąć, strupy jakby mniejsze mam nadzieję, że damy w końcu radę. Plus dopaszczowo zioła.
nokia6002, przecież myje się po to, aby nie było błota , pościągać strupy i dojść z lekami do źródła... nie mycie generalnie nie ma sensu, bo co wtedy - piach smarować? Co do owijek - w ogóle nie wiem po co te owijki stosować, bo np na błoto to totalnie bez sensu... Chyba, ze gruda rozwinięta i trzeba przymoczki robić z lekarstw - ale wtedy to opatrunek porządny, nie owijka.
https://www.dromy.pl/ODPORNOSC,c,11

Czy jakaś dobra dusza mogła by zerknąć w linka i poradzić mi co będzie najlepsze żeby wzmocnić odporność? Mamy teraz paskudną grudę i poza leczeniem miejscowym chciałam dziadkowi zafundować coś od środka. Zastanawiam się pomiędzy  syropem imbirowym , imuno oraz hemoline, ale nie wiem co będzie najlepsze - a może coś innego będzie lepszą opcją? Z góry dzięki  :kwiatek:
MonioRek ja tam lubię echinacee w płynie z Nafa. Wygodnie się aplikuje a odporność podnosi. Możesz też podawać wit C, czosnek, echinacee w ziołach z prolinen też lubię i makuch od nich też polecam. Co do Dromy, miałam MSM i jakoś efektu nie było, drugi raz już nie ryzykowałam, wróciłam do Glukozamina 1000 z Naf i jestem zadowolona. 🙂
Kończę walkę z grudą. Dopadła 3/4 stajni. Rozległa, uporczywa, strzygąca, nogi jak balony. Ludzie leczyli najróżniej.
Dwie ważne rzeczy:
1. Gdy jest gruda w stajni - sprawdzajcie dokładnie okolice ostróg.
W ten sposób przegapiłam pierwsze ogniska grudy; czaiły się długo, przy macaniu wydawały się ostrogą. Potem gruda rozeszła się piorunem.
2. Wielkie dzięki za zwrócenie uwagi na dipy do krowich strzyków! :kwiatek:
Aktualnie 1 l Eimu film z chlorheksydyną (20 PLN) kończy walkę - paskudztwo znikało w oczach.
Użycie jest niemożebnie proste: ociera się nóżki z błota, bierze różowy kisiel na łapkę (rękawiczka) i obficie nanosi na odnóża od stawów pęcinowych po koronki, nawilża sierść, "wciera" kisiel w skórę.
Zalety dipu, oprócz łatwej aplikacji:
działanie bakterio, grzybo-, wirusobójcze (chlorheksydyna stopniowo pocienia otoczki bakterii)
zawartość miedzi
utrzymywanie się na skórze nawet 24 h - stałe działanie bakteriobójcze
bardzo wydajny
suszy wysięki a nawilża zdrową tkankę, więc nic nie pęka i nic więcej nie trzeba.
Pojedyncze ogniska grudy można dobić mastijetem (o ile ten działa).
Jutro planuję z kolei dobrze osuszone nogi potraktować zasypką antybiotykową.

Jest nadzieja, że dzięki pojawieniu się tych filmów/żeli/dipów do krowich wymion - gruda zniknie w ogóle, tak skuteczny jest to środek i tak łatwy w użyciu.
A gdzie  kupowałaś takie cudo?
drabcio - choćby na Allegro - nie wszystkie są z chlorheksydyną - trzeba czytać składy.
U nas spisuje się również chlorheksydyna z maściami nawilżającymi (też krowimi) na zmianę, a grudę mieliśmy u kilku koni taką jak opisała halo, z tym, że w pewnej fazie zastosowałam chlorheksydynę 2% - wrzucałam już linka w tym wątku, ale opartą na alkoholu - trzeba było porządnie nawilżać, bo alkohol wysusza - w tej chwili stupy odpadają same, z dnia na dzień jest lepiej. Antybiotyk nie działał żaden, a mastijet wręcz rozbujał chorobę.
Hm w sumie są dwa ale żaden nie ma w składzie, a raczej nie ma wypisanego składu. Ja nie wiem co u nas będzie, przez dwa dni świąt nic nie ruszałam, a ta durna jedna rana nie chce się zagoić..   🤔

na stronie vittra nie ma żadnego z tą chlorheksydyna
Takie dipy można kupić w sklepach z artykułami dla rolnictwa. Najlepszy to chyba Avitadip.
I ten od MonioRek i ten iwona9208 zawierają chlorheksydynę, ja mam jeszcze jakiś inny (z lokalnego sklepu rolnego), a vittra ma np. taki:
http://vittra.pl/oferta/krowy-mleczne/higiena-przyswajania-mleka/higiena-doju/eimu-chlorhexidin-dip-film/
drabcio, zamówiłam sobie by net Avitadip, ale zanosiło się, że nie dotrze przed świętami. Eimu film (to co powyżej, ale różowe - kolor chyba jest bez znaczenia) dostałam w najbliższym (małe miasteczko) sklepiku przy wet-gabinecie, stał sobie na półce.
Nie spodziewałam się, że taki litr wystarczy na potężną grudę na 4 nogach, i że zajmie to 5 dni do opanowania sytuacji.
Avitadip (zdążył jednak dotrzeć przed świętami) może być nawet lepszy, bo ma lepszą konsystencję.
Eimu film to rzadki kisiel. Avita - rzadka galaretka owocowa - jest bardziej lepki, kleisty.
Stosowal ktos z was masc propolisowa? Chcialabym wiedziec jak dlugo byla.stosowana I czy byla jakas przerwa robiona.wface stosowaniu tej masci.
Przepraszam za brak polskich znakow. Ale telefon mi zmienil jezyk I nie umiem tego odwrocic.  😡
Faith stosowała autorską mieszankę z maścią propolisową o jakimś wyższym stężeniu. Ja swego czasu też zaczęłam tego używać, ale nasza pani wet nakazała w naszym przypadku odstawienie z uwagi na to, że propolis podobno może mocno uczulać, a nasze objawy nie były do końca jednoznaczne.
Mi wet poleciła spróbować właśnie propolisu. Poleciła mi jako sprawdzone o dobrej jakości preparaty TenorRoyal klik .
Ja odstawiłam, bo nie widziałam poprawy, być może zbyt krótko też używałam. Zostawiłam na półce, na pewno przyda się na inne rzeczy. 🙂 Być może zniechęciła mnie też konsystencja, przy tych temp. trzeba za każdym razem rozpuszczać maść w misce z gorącą wodą, bo inaczej nie da się smarować. 😉
iwona9208 -  dziękuje serdecznie za odpowiedź  :kwiatek:  muszę sobie dokompletować do apteczki choćby z tego powodu, że mamy też kozy.
W międzyczasie weterynarz zostawił mi maść Unguentum Olei Jecoris Aselli, gruda w oczach znika, widoczna zmiana po dwóch dniach, strupy po prostu zaczęły odpadać. Jesteśmy już na prostej.
Zastanawia mnie po jakim czasie powinno sie zrobic przerwe od propolisu?
Aleks to zwykla masc tranowa  😉
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się