Forum konie »

boczne drogi jeździectwa, propagatorzy rewolucyjnych metod

sakura czyli jak uczyli mnie jeździć to kłamali mówiąc, że nie skręca się odciągając wodzę na bok...? 🤔
Czy tylko ja z postu na post kolezanki robie wieksze oczy? 😉
ttaaaa, chyba nie tylko ty faith. Kolejna nawiedzona rzewna rekreacja
W początkowych etapach można tak skręcać.
sakura czyli jak uczyli mnie jeździć to kłamali mówiąc, że nie skręca się odciągając wodzę na bok...? 🤔
można można...w rozgrywkach często i wytok w tym nie przeszkadza, z tym że na teraz to Sakura ma problem żeby trafić w ogóle w przeszkodę i żeby koń miał ochotę się odbić, ale w tym wytok też nie przeszkadza.
Nawiedzona rekreacja nie jest najgorsza. najgorsze jest dupoklepstwo ktoremu ktos za grube pieniadze pare razy w tyg wciskAa wyszokoszportowe pierdolety o miszczostwie siola,swiata i okolic...
W początkowych etapach można tak skręcać.



No proszę. A mnie w początkowym etapie właśnie tego uczyli- prawidłowego działania pomocami i nie skręcania ani "przez szyję", ani "od boku".
Aj, ci niedobrzy instruktorzy  🤬
😉
[img]/forum/Themes/multi_theme/images/warnwarn.gif[/img] nabijanie postow
Z wytokami to swego czasu jeszcze namiętnie wojował Andrzej Orłoś, więc Sakura nie jest taka odosobniona.
nie no ... to jak z lekami - nieprawidłowo użyte szkodzą. jak sie zle wytok założy (np za krótki , za coś tam... nie w tym miejscu ....:P ) to będzie naprawdę zakłócał i przeszkadzał 😉

a tak off w offe: jak się pisze "naprawdę" czy "na prawdę"?
no właśnie i tu jest przykład- nie skręcać wodzą na bok a dlaczemu niby nie?
za krótki wytok chroni koński pysk przed za wysoką ręką...na dobrą sprawę to dla konia wygoda
no właśnie i tu jest przykład- nie skręcać wodzą na bok a dlaczemu niby nie?

Właśnie, dlaczego nie?
Możesz w zakręcie założyć wewnętrzną wodzę za swoje zewnętrzne ucho. Dlaczego niby nie?
Możesz jeździć tyłem naprzód. Możesz zakładać przednie ochraniacze na tylne nogi i na odwrót. Bądź pionierką.
Jak już gdzieś pisałam- mózg mnie boli.
Dla dobra własnej psychiki chyba wyłączam się z wątku.  🥂

kajpo lubię to! 😀 załóżmy nową szkołę jazdy, bo widocznie wszystko czego się do tej pory uczyliśmy to kłamstwo 🙂
mozna tez na same komendy głosowe: hetta, wiśta, od sie do sie, nazad, wio, prr, hop.
Z wytokami to swego czasu jeszcze namiętnie wojował Andrzej Orłoś, więc Sakura nie jest taka odosobniona.


Tak, na szczęście chyba przestał wojować, bo ze dwa lata temu w rekreacji w PTT wytoki pojawiły się na stałe, a Orłoś traktowany jest tam, jak wyrocznia.

Też z postu na post robię większe oczy. Dla mnie wyznacznikiem wyższości jakiejś szkoły nad inną są wyniki osiągane przez osoby jeżdżące według założeń danej szkoły. Klasycy jeżdżą Grand Prix, czy ktoś jeżdżący metodą d'O osiągnął ten poziom (oprócz ekipy USA)?
ElaPe znałam człowieka który wydumał, że konie chodzące w zaprzęgu przyuczy do nowej komendy głosowej. Zamiast WIO! czy co tam do tej pory stosowali wymyślił HEJ!
Jego tłumaczenie było dość pokrętne, ale w skrócie: chodziło o to, żeby konie nie słuchały np. rozwrzeszczanych bachorów na breku, albo pijanych gości z ogniska którzy myślą że śmieszne jest takie popędzanie konia.
Pomijam bezsens tej teorii (koń przecież nie reaguje na słowo tylko jego wydźwięk) wyobraźcie sobie teraz jak banda pijanych gości drze się wniebogłosy próbując śpiewać wszystkim nam znane "Hej sokoły"  😁
ja wymiękam...nie mam zamiaru z wami gadać.
no to wrzucaj juki na grzbiet i w Alpy 😂
nie bój nie bój i tak za chwilę tu wrócisz.
Mnie tylko zastanawia jedno. Dlaczego ludziom jeżdżącym tą metodą nie zapala się czerwone światełko jak takie rzeczy czytają? No ja choćby dla wtopienia się w tłum zostałabym przy klasyce 😁
Zu, ty taka niewspółczesna jesteś? 🙂 wrotki ma świętą rację z szołbiznesem w jeździectwie. A dzisiaj zasada: "nieważne jak, byle by o tobie mówili" ma się bardzo dobrze.

Pomijam bezsens tej teorii (koń przecież nie reaguje na słowo tylko jego wydźwięk)


W takim sensie, że nie reaguje na słowo? że nie rozumie znaczenia słowa, tak?

Czy że nie można nauczyć reakcji na różne słowa wypowiadane tym samym tonem? (bo można oczywiście)

Tak się upewniam o co Ci chodziło 😉
halo, Oj, to wygląda na to, że jestem najmniej współczesną osobą przed 20-tką na volcie 😁
W takim razie- pardon, masz rację 😉
zen - jesli ktoś chce się rozwijać, a dotego być wybitnym - czyli wyróżniać się z pośród szaraczków - to wtapianie się w tłum to razczej kiepska metoda 😉 starucho ty hahahah 🙂😉))

co do osiągnięć: (wiki)
Jean-François de Thonel, markiz d'Orgeix (ur. 15 kwietnia 1921 w Cap-d'Ail, zm. 4 lipca 2006), arystokrata francuski, medalista olimpijski w jeździectwie, pilot, aktor. W 1948 zdobył na igrzyskach w Londynie brązowy medal olimpijski w indywidualnym konkursie jeździeckim skoków. Później zajmował się działalnością trenerską, poprowadził m.in. kadrę francuską do mistrzostwa olimpijskiego w drużynowym konkursie skoków na olimpiadzie w Montrealu w 1976. (+ci zawodnicy w tym czasie sporo powygrwali) po za tym (czasem gdy on ich trenowal) francuzi nigzie nigdy się jakos super nie pokazali (w skokach).... wiec...osiągna co mógł i jako zawodnik i jako trener. a potem był stary (i garbaty jak krecił vhs 😉 ) i umarł.... może jakby urodził się kilkanaście lat ożniej jeźdizł by (dosiad) bardziej współcześnie?

przekopałam materiały i takie spostrzeżenia... bardoz dużo miejsca poswięca na trening dosiadu -równowagi - cwiczenia i pozycje jak teraz, nie rozumiem skad sie zatem ten fotelowy bierze - bo cwiczac stanie w strzemionach wlasnie się go oduczamy... , jazda na luznej wodzy itd... moe że taka luzoność jak na oklep? albo w west?
ale potem jest ze do skoku trzeba przesunąć punkt ciezkosci - czyli lydki na popregu, a tylek do tylu (plecy pion) - i opis ze tak jezdzi czolowka swiatowa, a francuzi nie - dlatego nie wygrywają. tak cyz siak... taki dosiad obowiazywal nawet w ujezdzeniu - ówczesny mistrz olimpijski
tu mamy ich nauczyciela
jean: ,
tak czy siak dla mnie ta ola bardziej wygląda jakby parodiowała ten styl (i dosiad i to jak ustawiony idzie koń..)...
horse_art, skoro Ola parodiuje,to gdzie znajdziemy Twoje zdjęcia? skoro Twoja jazda jest prawidłowa,to może zobaczymy coś,czego u Oli nie da się znaleźć...
Sakura ale ty tak serio? naprawde nikt ci nie powiedzial DLACZEGO nie skreca sie koniem  ciagnac raz lewa raz prawa wodze zaleznie od potrzeby?
ja sie cholera poswiece i sprobuje, moze dziewcze naprawde nie wie o co kaman, wmawiaja jej bzdury i ona wierzy... i pewnie jeszcze za to placi.
Nie skreca sie ciagnac na przemian lewa i prawa wodze bo:
- kon to nie rower. ma 4 nogi, wazy swoje, sile napedzajaca ma w zadzie, zeby wiec poruszac sie efektywnie musi miec ROWNOWAGE. totez warto by bylo zeby nasze sygnaly mu w uzyskaniu tej rownowagi nie przeszkadzaly. dlatego min przyjelo sie ze prowadzimy konia dojezdzajac wewnetrzna lydka do zewnetrznej wodzy, a docelowo rownamy go na 2ch wodzach. te same zalozenia mamy w lukach a wiec zakretach. myslisz ze takie szarpanie lewo-prawa nie zakloca rownowagi? zakloca. sprawia ze kon nie porusza sie efektywnie. do tego wszystkiego lapkami mozesz ogarnac konska glowe i ewentualnie szyje. a co z reszta? sama szyja i glowa nie skrecisz, tzn skrecisz, ale byle jak. zeby skrecic CALYM koniem trzeba sobie pomoc calym dosiadem - czyli biodrem, lydka, ciezarem.
ze tak to ujme pokrotce-szkolkowo.  jasne?
[quote author=kajpo link=topic=11418.msg1427303#msg1427303 date=1339448047]

Pomijam bezsens tej teorii (koń przecież nie reaguje na słowo tylko jego wydźwięk)


W takim sensie, że nie reaguje na słowo? że nie rozumie znaczenia słowa, tak?

Czy że nie można nauczyć reakcji na różne słowa wypowiadane tym samym tonem? (bo można oczywiście)

Tak się upewniam o co Ci chodziło 😉
[/quote]

Branka mówię o bezsensie teorii w kontekście tej historii: 15- letnie Baśki które wiedzą więcej o życiu rekreanta i zaprzęgowca niż ten człowiek, który w zeszłym roku postanowił zrobić kurs instruktorski i jakimś cudem mu się udało 😉
A że można, to na pewno, tylko że to nie jest puenta tej historii.
Ktoś - piszecie, że Ola ma koszmarny styl, a że mówi że to szkoła Orgerix'a - wiec jego szkoła jest koszmarna. ja mówie, że on nie propagował tego co ona robi - wiec co? no robi parodie jego. bo jak inaczej nazwać przerysowanie wszystkiego w złym kierunku? jak powiem ze jezdze stylem jakimś tam robiąc przy tym masakre - to powiecie ze ten styl-metoda jest zła? nie ..to ja jestem bo zabieram się za coś czego nie umiem i nie rozumie, przeinaczam i wypaczam..
podoba ci się jak ona jezdzi? nawet jesli tak... to nie robi tego tak jak on uczyl. nie można na jej podstawie całej szkoly oceniać. jak takk nie jezdze (w sensie dosiadu) - no  czasem stepuje jak jest na luzie czy stoje...bo tez mam garba 😉 ale, nie dorabiam ideologi ze robie dobrze,  a że nie lubie używac siły - wole delikatną komunikacje - to ucze jej czerpiąc z tej metody. nie uważam się ani za mistrza wszechświata (miszcza  jak już 😉 ), ani wzorzec szkoły - bo jej nie wyznaje i nie stosuje całej, nie uprawiam też (już) skoków. wiec porównywać się z jakąś Olą nie widze potrzeby ani sensu. pisze tylko że to co ona robi t nie jest to co chciał przekazać Orgerix i jest to bardzo dla niego i jego uczniów krzywdzące. bo jego cenie.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się