ElaPe a własciiele posesji nie mają nic przeciwko? BO u nas jak się taka hacjenda postawiła, to i Pan nie pozwolił obok przejeżdżać, bo on ma duże rasowe psy i nie chce zeby komuś się coś stało 😵 I jedna śliczna ścieżka nam wypadła 😤
To jest tak że te nasze ścieżki konne były od dawien dawna na tym terenie i mają nawet swoje umocowanie prawne w lokalnym planie zagospodarowanie przestrzennego.
Więc kiedy jakaś posiadłość powstaje i przechodzi przez nią ścieżka to właściciel nie może jej zagrodzić ani zabronić koniom jazdy po niej. W większości wypadków właściciele są przyjaźnie nastawieni do konnych. Np. miliarder Stephen specjalnie tak zbudował ten mur wokół swojej posiadłości, żeby został bardzo szeroki pas przy murze właśnie dla nas. Ci, którzy są niechętni wobec koni i jeźdźców i tak nic nie mogą zrobić, po prawo jest po naszej stronie. Chyba że się uprze wtedy sprawa trafia do sądu ale to ostateczność.
W imieniu (fakt faktem juz prawie doroslej [i tak zawsze bede ja miala za zrebaka]) Pipi dziekuje wszystkim, ktorzy ja komplementowali ;-) Jest brana w tereny od pierwszych miesiecy zycia, przez co jest az zbyt odwazna ;-)
siwaaa Niestety powrocilam do miasta w ktorym studiuje, a tu jedynie jazdy na hali wchodza w gre.
Livia Tak? Ktore? :P Swoja droga CUDOWNE ZDJECIA 😍
rosek0 Ciekawe musialy byc miny innych klientow 😀
quintana U nas tez jest od groma mysliwych, niestety niezaleznie od pory dnia z tego co zauwazylam. Znajoma jakis czas temu przez nieuwage w sam srodek nagonki wjechala. Swoja droga - przecudowny kasztan! Wspollokatorka az jezyk z wrazenia prawie polknela 😀
Na_biegunch Zazdroszcze tak fajnego galopowego odcinka w poblizu stajni.
bea1 Alez ja marze o kuligu, a Ty tak bardzo nie pomagasz z radzeniem sobie z tym! ;-)
GabiJamal Jak kon reaguje na ewentualne wywrotki? lka widzexxcie Wspolczuje upadku! Mi tez w ostatnim terenie zdarzylo sie ewakuowac z siodla, aczkolwiek po to by konia wyratowac. Lekkomyslnie przytrzymalam ja gdy zrebol z druga kobylka pogalopowali do przodu, by pozniej moc pozniej zostawic jej luzna wodze i sie bardziej rozpedzic. Niestety, gdy juz dojezdzalysmy do koni zrebol postanowil skrecic w drozke w lewo, druga kobylka zrobila to samo, a kochany turbokuc stwierdzil, ze na sniegu, przy pelnym galopie spokojnie mozna skrecac o 90* w lewo. W koncu za stadem! Dodajmy do tego moja glupote, brak upilnowania i luzniutkie wodze. Po przejechaniu kilku metrow na nadgarstkach i pozostawieniu mnie w krzakach wyratowala sie cale szczescie. 🙂 Jedynymi stratami bylo ulamane plastikowe koleczko, ktore bylo swietnym patentem, by nie zgubic w terenie rekawiczek w momencie kiedy nie sa potrzebne. Mam nadzieje, ze ze srokaczem wszystko ok.
maluda My az za duzo spotykamy najczesciej. Rowerzysci, biegacze, spacerowicze, rodzice z dziecmi, mlodziez z alkoholem, no doslownie pol okolicy. Do tego inni jezdzcy i konie na spacerach z ziemi :P Chodzi jedna kobita z haflingerem, koza, psami, kotem i co_tam_sie_jeszcze_napatoczy. Oczywiscie wszystko puszczone luzem 😀
ElaPe fajne fotki, chatki takie amerykańskie 🙂 To mi przypomina mój mikro lasek 😉 też jeździmy po ścieżkach i utwardzonymi duktami pomiędzy domkami. Dzisiaj pojechaliśmy z Piotrkiem moim mężem, całkiem z zaskoczenia, bo byłam pewna, że nakarmić tylko jedziemy. A tu słońce piękne to wybraliśmy się. Konie wystane, nabuzowane, na jednej drodze takie mieliśmy tempo, że chyba dotychczasowy rekord prędkości pobiliśmy. Kobyłki dawały czadu ile fabryka dała, z turbo doładowaniem. Super było, zaciesz mam do tej pory 🤣
Livia - Generalnie to oni są chyba z 3 stron otoczeni lasem, a z 1 dochodzi normalna droga, ale pewna nie jestem, bo obiekt jest ogromny, a mi na wigilię jeździecką, która tam była nie udało się dotrzeć, więc nie wiem jak to dokładnie wygląda "od środka". Generalnie to 2 księży stamtąd jeździ regularnie na koniach właściciela pensjonatu, w którym z Czarną stoimy, czasem wybierzemy się nawet razem w teren 🙂 A fakt, że oni organizują i pielgrzymki jeździeckie i hubertusy i inne imprezy, także coś tam się dzieje nawet 🙂
ekuss, o matko, przestrzeń jak w kawale o pustyni - cały czas prosto, a w niedzielę w lewo 😁
Zeave, aaa, seminarium jako budowla - ja zrozumiałam, że tylko jakieś zajęcia się na powietrzu odbywają 😁 Fajnie, że masz takich księży, u nas żaden by na konia nie wsiadł.
Dzisiaj teren iście wiosenny-ciepło i słonecznie, nie trzeba było zakładać rękawiczek, ale założyłam termobuty i nie był to dobry pomysł 😁. Zdecydowanie za grubo ubrałam się, musiałam potem rozpinać kurtkę i wietrzyć się 🤣 Kilka fotek:
Dziś i mi udało wyjechać się w teren, obraz niczym po jakimś armagedonie, wszędzie poprzewracane drzewa 🙁 Druu specjalnie dla Ciebie i Twojej znajomej, mój łogr :-) skoro lubicie skarpetki 😀
Druu czytając ile ludzi oraz zwierząt spotykasz to pokuszę się o stwierdzenie, że jednak wolę swoją "pustynie". Lepiej by nie było zbyt tłoczona, nawet jeżeli wiąże się to ze spotkaniem kogoś raz na pół roku w lesie. iwona9208 zdjęcia cieni potrafią zmylić oko. U Ciebie widać jakby kobyła brzuch po ziemi ciągnęła. 😁
Bea1 piękna droga! skąd ty śnieg wzięłaś? u mnie ani grama :P
Livia to sprzed tygodnia super
Za to ja się muszę jutro zmobilizować i wsiąść - ostatnio jak chciałam jechać w teren, już niosłam ze swojego pokoju siodło i resztę sprzętu, to mnie ojciec zatrzymał bo on zaprowadzi mój samochód na warsztat i mam go odebrać drugim... jak wróciłam to już był półmrok :/ no i niestety nie wiem kiedy będę miała jakieś nowe zdjęcia poza tymi uszatymi :/
Bo z tą pogodą już tak jest, kapryśna jak baba - dosłownie. Livia paradoksalnie śniegu brakuje mi najbardziej, kiedy deszcz nie przestaje padać przez kilka dni, ale kiedy mam taką pogodę jak dzisiaj (parę stopni na plusie i bez dużego wiatru) to wcale nie narzekam.