w taka pogodę dzień spędzony w pracy uważam za stracony 🙁 , zazdroszczę tym którzy dzisiaj pojadą bądź byli już w terenie 🏇 . Ja zanim dotrę do domu będzie juz ciemno 🙄
[quote author=Euforia_80 link=topic=114.msg2215681#msg2215681 date=1415105376] w taka pogodę dzień spędzony w pracy uważam za stracony 🙁 , zazdroszczę tym którzy dzisiaj pojadą bądź byli już w terenie 🏇 . Ja zanim dotrę do domu będzie juz ciemno [/quote]
Skąd ja to znam 🙄 A jeszcze Cię dobije, że weekend deszczowo się zapowiada :/
srokate, współczuję, sama kombinuję teraz jak zrobić, żeby się z czasem zmieścić i żeby jasno było. Plaża brzmi bardzo fajnie, choć teraz chyba jest tam bardzo wietrznie?
Ehhh, wietrznie wietrznie i to dość mocno, kobyła się wścieka na wiatr, a ... no i piach sypie na wszystkie strony .. 🙄
[quote author=Liściu link=topic=114.msg2215690#msg2215690 date=1415106076] [quote author=Euforia_80 link=topic=114.msg2215681#msg2215681 date=1415105376] w taka pogodę dzień spędzony w pracy uważam za stracony 🙁 , zazdroszczę tym którzy dzisiaj pojadą bądź byli już w terenie 🏇 . Ja zanim dotrę do domu będzie juz ciemno [/quote]
Skąd ja to znam 🙄 A jeszcze Cię dobije, że weekend deszczowo się zapowiada :/ [/quote]
😤
srokate moja poprzednia kobyła taka wrażliwa na wiatr była, każdy powiew ja irytował, na szczęście "Kara" ma to daleko gdzieś . Szkoda tylko ,że ja w pracy siedzę .
Czytam i czytam ten watek, czas sie dolaczyc. Dzisiaj sie z 'moim' lesnym ogierem terenowalismy 😉 Sloneczko pieknie grzalo, ciepelko, zyc nie umierac. 💘
Tylko takie uszowe.
I gdyby nie idiota z autobusu, ktory nas na ostatnim odcinku w drodze do stajni gonil, to byloby pieknie. No i gdyby wlasciciel nie zarabal mi zwyklego wedzidla i nie swirowalabym, ze zaraz mu na tym ostrym cos zrobie. 🤦
Kurcze, faktycznie widzę że ma być zmiana pogody - a miało być pięknie cały tydzień 🙁 Też dzisiaj przesiedziałam cały dzień w pracy, ale może czwartek rano będzie jeszcze ładny - liczę, że zdążę jeszcze z terenem przed załamaniem... Choć już od ładnych paru dni u nas wieje tak, jakby głowy miało pourywać 😉
Proponuję odprawić gusła pogodowe, żeby słonko było jak najdłużej! Chociażby do weekendu 😜
Jak na złość sobota w pracy, a niedziela dopiero wolna.
Uwaga, wstawiam dwa krótkie filmiki! Pierwszy jest z wjazdu do lasu, drugi zaś z trasy idealnej do galopad. Prosta, w miarę ubita, szeroka i długa w cholerkę. klik klik
Ja się wiatru boję... i dlatego dzisiaj nie pojechałam w teren a mogłam. Ale wiało na prawdę mocno, co prawda ciepły podmuch ale jednak koń mógłby ześwirować. Ehh każda wymówka dobra, no nie? 🤔
Sama często mam wymówki, aby zakryć nimi swoje zmęczenie. Zdaje sobie z tego sprawę, dlatego to tępię. Inaczej wygląda to w momencie, kiedy jest to uzasadniony strach przed czymś.
Ogólnie nie ma dla mojej klaczy znaczenie czy jest wiatr, czy też go nie ma, bo ona jest po prostu idealna do terenów. Nic jej nie rusza.
U nas taki wicher, że aż się zastanawiam, jak mi koń dzisiaj będzie chodził - może być zabawnie 😁 Generalnie wiatr mu nie przeszkadza, ale jak czasem dmuchnie to ja się spinam 😉
strzemionko, rozumiem cię w pełni! Nie przejmuj się tym, po prostu jeździj wtedy, jak się będziesz czuła pewnie. Teren to ma być przyjemność w końcu, a nie stres :kwiatek:
izydorex czadowe foty, przy gęsiach się poplułam ze śmiechu 😂 byłam tam ostatnio w Dolinkach, ale spacerkiem z rodziną 😉
Ja dzisiaj zaliczyłam pierwszy dalszy wypad na Olimpie, stępem (on nigdy w tereny nie chodził, a jest z gatunku zabierających się w razie W) 💃 I jestem mega dumna z konia, nic go nie ruszało, uszka do przodu i raźnie maszerujemy 🙂 nawet sarenki i bażanty były!
A ja na C byłam dziś pierwszy raz w terenie od xxx czasu, oj małpa pierwsze 20min mega elektryczna i wypłoszona- myślałam, że uduszę. Las ok, ale przejazd przez wioskę...ujjjjj
To ja tez wrzucam zdjęcia sprzed kilku dni. No ładna jesień mamy tego roku, życ nie umierać :-) Izydorex - ja jestem absolutnie zakochana w Jurze, mogłabym sie tam przeprowadzić chocby zaraz. Derby - moje gniade tez czuje wiosnę 🤣 O dziwo wyskakujące zające spod nóg, skrzeczące kuropatwy to pikuś, ale jakby mój zobaczył babę z laską to na 100% by się zwiesił.
izydorex, boskie zdjęcia! Pani z gęsiami wymiata 😉
derby, cudne zdjęcia, i zazdroszczę że nawet po przerwie możesz na kantarku w teren pojechać 🙂
Bronze, ostatnie zdjęcie cudowne!
Mnie się udało dzisiaj z terenem 🙂 Rano było jeszcze piękne słońce u nas, i, co najważniejsze, w ogóle nie wiało 😅 więc zaliczyliśmy z koniem bardzo fajny teren. Wiać zaczęło dopiero jak wróciłam do domu - miałam dużo szczęścia 😉 W ogóle, nie było mnie w lesie od niedzieli i przez te kilka dni jakby ktoś mi trasę podmienił, tak się zrobiło pomarańczowo i złoto 😍
izydorex co to za miejsce na ostatnim zdjęciu? Gęsi boskie 😁
strzemionko spłoszy się to się spłoszy, przecież to normalne 😉 Masz jakieś złe doświadczenia z tym związane? Bo chyba nie po raz pierwszy wspominasz o swoich lękach..
strzemionko spłoszy się to się spłoszy, przecież to normalne 😉 Masz jakieś złe doświadczenia z tym związane? Bo chyba nie po raz pierwszy wspominasz o swoich lękach..
[quote author=izydorex link=topic=114.msg2216576#msg2216576 date=1415204243] ElaPe, już się zastanawiałam, czy bardzo zimna woda w tej rzeczce, jak zaczęła je laską rozganiać 😉
ja od razu jak zobaczyłam to zdjęcie to pomyślałam o spłoszeniu... ale ja to ja, widzę spłoszenie w każdym zdjęciu, na każdym filmiku z galopów 🤦
Livia tydzień czasu i jaka różnica w pogodzie!
Ale nie wiem czy u Was też takie ciepłe noce? Bo u mnie dni wietrzne ale jak się uspokoi to jest cieplutko, dzisiaj chodziłam w krótkim rękawku 😲 [/quote] Ciepłe! Dzisiaj o 21 towarzyszyła mi tylko bluza, nawet zimna nie poczułam.
izydorex no poprostu waw jak tam pięknie... Livia twoje jak zawsze urocze . Bronze można pozazdrościc takich widoków Derby fajnie jak jest taka ekipa do jazdy, ja od dłuższego czasu sama.
Mam nadzieje, że pogoda wytrzyma do niedzieli i będę mogła wybrać się w terenik 🏇
My dzisiaj byliśmy na spacerku - miałam sporo szczęścia, bo ogólnie od wczoraj u nas pada, ale jak wyszłam z koniem ze stajni to tylko lekko mżyło 🙂 I znowu rozpadało się dopiero jak już wróciliśmy. Cieszę się, że nam się tak udało 🙂