Ja się melduję po drugim rajdzie konnym w życiu z moją super stajenną ekipą 🙂 Filmik się tworzy, ale tutaj już jest jakaś wrzuta z dzidy: 😀 Było jeszcze lepiej niż ostatnio! A Komecjusz wczoraj bardzo pobudzony w terenie, ale to dzięki mojej suni 😀iabeł:
nefryt, mam nadzieję że siwy szybko zmężnieje i będziesz mogła na relaksie wyjeżdżać 🙂 Choć patrząc po moim, niby tyle w te tereny chodzi a i tak jak się nafuka to koniec 😁
Bronze, przepiękne miejsca!
Shantowa, ja z kolei bym z lasu nie wychodziła, nie lubię jeździć po łąkach 😉 Choć i tak jest już dużo lepiej, niż było 😉
O matko, obejrzałam teraz ten filmik i dla mnie on jest esencją tego, czego nienawidziłam we wspólnych terenach... Kojarzy mi się to z pijanymi "kowbojami" na hubertusach.
Ja tez wolę jezdzić po lesie 😉 ale dzidy w lesie nie zrobimy 🙂 Miejsce bylo specjalnie wybrane na galop a konie widzac koniec drogi same stawaly bez zbednego szarpania, wiec nic z szalonymi kowbojami na hubertusie nie ma wspolnego.
Jak slucham te filmy to zaluje, ze sie odzywalam.. Na koncu stwierdzam, ze bedzie to glupio brzmialo i juz sie nie odezwe - szkoda, ze na koncu :P
Shantowa, nie mówię że to coś złego, jak lubicie tak jeździć i wszyscy wiedzą, na co jadą, to nie ma sprawy. Ja tylko pisałam o tym, że sama bym w czymś takim nie chciała brać udziału - w czasach rekreacji musiałam uczestniczyć w takich galopadach i za dużo się naoglądałam, żeby mi to sprawiało jakąkolwiek frajdę.
Ale właściwie to podczas takiej galopady to co może sie stać? Jak dla mnie to jedynie kon może sie przewrócić. Nigdy mi sie nie zdażyło zeby kon brykał/ploszyl sie w takim galopie nawet jesli ma do tego skłonności 😀
nikinga koń może odskoczyć. Ja kiedyś spadłam w wolnym kłusie bo zamyśliłam się, koń chciał ominąć korzeń. On w lewo, ja w prawo 😲 A, nie zapeszając podczas żadnej z galopady nie spadłam. No i w każdym polu może zdarzyć się dziura, nawet niewidoczna 😉
Dokładnie, sama wywrotka może się okazać tragiczna. Sama parę razy z takiego tempa lądowałam i do dzisiaj mam bliznę po żwirze na plecach, nie wspominając już nawet o śrubach w nodze... 😉 Także dla mnie nie - ja sobie wolę swoim stępo-kłusem jechać i patatajkiem.
Ale galop jest zdecydowanie niebezpieczniejszym (mniej bezpiecznym 😁?) chodem niż stęp i większe ryzyko na jakieś nieprzewidziane akcje. Choć i w stępie można sobie "ziaziu" zrobić jak się dobrze spadnie 😎
Mnie pierwsze co jak widzę takie filmiki to przychodzi na myśl upadek. Ale uczestnictwo w czymś takim jest fascynujące 🙂
Dziewczyny, nasza dzida była w miarę kontrolowana, miejsce specjalnie wybrane i jeżdżone - te konie znają te miejsce, takie rajdy to dla nich "chleb powszechni" 😉 Ja z autosji zaś powiem, że moja dziewczyna w wolniejszych chodach lubi sobie bryknąć, spłoszyć się i pokazać rogi - im szybciej tym bezpieczniej (szczególnie w drodze DO stajni, wtedy nawet latające przed pyskiem ptactwa nie są straszne :lol🙂
Livia, nie spotkałaś nikogo, kto mógłby cyknąć jakieś foto? 😉 Faaajne drogi masz.
Generalnie jezdziectwo nie jest jakies super bezpieczne 😉 na sprawdzonej drodze wszystko powinno byc ok. Ja bym nie umiała z tego zrezygnować chociaż moje 3/4 XO nie nadąża za innymi końmi
Ale galop jest zdecydowanie niebezpieczniejszym (mniej bezpiecznym 😁?) chodem niż stęp i większe ryzyko na jakieś nieprzewidziane akcje. Choć i w stępie można sobie "ziaziu" zrobić jak się dobrze spadnie 😎
Mnie pierwsze co jak widzę takie filmiki to przychodzi na myśl upadek. Ale uczestnictwo w czymś takim jest fascynujące 🙂
W stój można, widziałam. Teraz mnie to bawi, a wtedy... A, właściwie wtedy też.
strzemionko, ja nie początkująca, a popełniłam ten sam błąd 😡, i też wsiadałam ze stołka, tyle że zjechałam od razu z siodłem pod brzuch kobyły. Nie ma to jak rutyna i myślenie o wszystkim, tylko nie o tym co się robi 🤔