Haffek polecam maść tranową albo Cepan typowo na blizny 😉 Mnie kiedyś klacz koleżanki wywiozła w krzaki... Albo jechałam za koleżanką i przytrzymała gałązkę, nie zdążyła powiedzieć i dostałam z iglaka 😁
Mój dzisiejszy teren też był z przygodami! ja to mam szczęście 🤔wirek: najpierw idąc przez ściernisko siwy zobaczył kątem oka chyba jak ktoś wstaje na traktorze na szczycie górki, więc włączył dopalacze. Potem, już w innym miejscu, w pełnym galopie uskoczył w bok, do tego z super hamulcem, bo żółte duże beczki ktoś wyrzucił na skraju drogi i lekko już zarosły zielskiem, więc zobaczył je w ostatniej chwili! Swoją drogą to trzeba mieć tupet, żeby takie rzeczy wyrzucać przy polnej drodze! A droga prosta, długa bez dziur, aż prosi się o małe ściganko!! Zresztą to jedna z paru naszych ulubionych 🙂
nefryt mi też się marzy, aż wstyd się przyznać, ale nigdy z koniem nad morzem nie byłam 😡 podejrzewam, że od poniedziałku będziemy się musiały trochę przyzwyczaić do nowej stajni, ale pod koniec tygodnia mam nadzieję na odprężający galop po plaży 😀
srokate teraz to nadrobisz 😀 Boże! jak to brzmi cudownie! "odprężający galop po plaży"!!! 😍 niecierpliwie czekam na zdjęcia z tego galopu! Chociaż ich widokiem się upoję 😅
nefryt oooooj nadrobię, nadrobię 😍 Specjalnie dla Ciebie jeszcze filmik nagram jak się uda :kwiatek: Podrzucam mojego ulubionego starocia coby się ktoś nie czepił, że piszemy nie w temacie 😁
Od dzisiaj nie lubię drzew z konarami i igłami 😤 Pojechałam sobie z kucem w teren przed jego wyjazdem. Galopowaliśmy sobie środkiem łąki, ale nie kucyk stwierdził, że lepiej będzie się galopować pod drzewami. Początem roku a ja z twarzą w szramach i podrapanymi rękami 👿 Całę szczęście, że miałam kask po bym nieźle oberwała po głowie.
Ha. Znałam klacz, która specjalnie woziła w krzaki.
[quote author=Być. link=topic=114.msg2166167#msg2166167 date=1408738064] Od dzisiaj nie lubię drzew z konarami i igłami 😤 Pojechałam sobie z kucem w teren przed jego wyjazdem. Galopowaliśmy sobie środkiem łąki, ale nie kucyk stwierdził, że lepiej będzie się galopować pod drzewami. Początem roku a ja z twarzą w szramach i podrapanymi rękami 👿 Całę szczęście, że miałam kask po bym nieźle oberwała po głowie.
Ha. Znałam klacz, która specjalnie woziła w krzaki. [/quote]
Ha! Moja klacz jest taka 🤔 co mnie zawsze wkurza. Na nic innego nie mogę zwracać uwagi jak na gałęzie
Jak wyjechałam już z tych gałęzi to sprawdziłam tylko czy nei leci mi krew z twarzy, zawróciłam konia i kazałam mu jeszcze raz przegalopować obok, ale nie pod gałęziami 😀iabeł:
nefryt, ale przygody, dobrze że nie zleciałaś przy takich niespodziankach...
srokate, no ja już nie chcę pisać, ale ja ciągle czekam na zdjęcia z morzem w tle 😎 😉 Haffek, kurcze, niefajnie, dobrze że do krwi się nie podrapałaś. Ale też znam konia, który takie akcje właśnie robił, z tym, że nie wiem, czy w końcu przestał 😉
Livia przy tych paskudnych beczkach znalazłam się na szyi siwego, więc o mały włos! 😀 ale za to dzisiaj miałam teren bez przygód, taki spacerek dwugodzinny, bardzo przyjemny! 😅
nefryt, to bardzo fajnie że kolejny teren już bez przygód 🙂
anai, super filmik! Muzyka to Taniec Eleny? 🙂
Ja jeszcze przed terenem dzisiaj, póki co pogoda niewyraźna, ale ma się rozpogodzić - mocno na to liczę, bo w planach miałam dłuższy spacer w ręce znowu 🙂
Panterowa, ja już od dawna wiedziałam, że w podlaskim to są widoki 🙂
My wczoraj spacerkowaliśmy, znów kilka km w nogach zrobione. Miałam sporo szczęścia z pogodą - rano było pochmurno i w końcu się rozpadało, potem wyszło słońce, ale tylko na kilka godzin, jak tylko wróciliśmy ze spaceru to przyszła niezła burza 😉 Konio fajny, choć momentami nafukany - ale opanujemy w końcu te ścieżki 🙂
Wczoraj byłam z dziewuchami z mojej (cudownej!!) stajni na rajdzie konnym po Górach Kaczawskich i Rudawach Janowickich. Niesamowite przeżycie, konie fajniutkie no i atmosfera super - prowadzący z jajem, jak to mówią 😉 Według endomondo 28km, prawie 4 godziny w siodle. Wyszło troche więcej, prawie 6 ale łącznie z postojami pod sklepem i "zwiedzaniem" ruin. Filmik ukaże się niebawem (ale niestety na końcu bateria padła i końcowych galopad nie nagrała).
a, a tutaj ja i mój super turbo rumak:
już niemogę się doczekać, aż wsiąde na Komete. Chociaż dzisiaj tak mnie bolały pachwiny, że poległam 🤣 Pozdrawiam terenowców :kwiatek:
Nam się wczoraj udała idealna pogoda na teren i powygrzewaliśmy się trochę na słoneczku. Koń grzeczny jak nigdy, nawet nie przestraszył się przelatującego mu przed samym nosem bociana ( za to ja zrobiłam wielkie oczy, że mi coś wielkiego zza krzaków wylatuje 😲 ) 😀
Swego czasu to sarna wyleciała nam przed nosem, ale siwa od dłuższej chwili patrzyła w kierunku, z którego ta miała wyskoczyć zatem nie było spłoszenia. Ale bociana jeszcze 'nie przeżyłam'.
Re-Voltowicze! Melduję, że dojechałam dziś o 1 w nocy do nowej stajni z kobyłką także czekajcie na fotki z terenu,które mam nadzieję będę mogła zrobić w tym tygodniu :kwiatek: a Wasze foty są piękne, cudne i nie mogę się doczekać aż ja coś dodam! :kwiatek: Livia dawaj więcej fot jednego z moich ulubieńców! 💘
Nam tylko kiedyś myszołów przeleciał 5 metrów przed koniem, jak akurat galopowałam, no i dwa razy nam wyskoczyło stado dzików - 12-15 sztuk, ogromnych jak byki 😜 A koń tylko popatrzył, postał, nogę odciążył, i pojechaliśmy dalej 😉
srokate, super wiadomości, dobrze, że wszystko przebiegło bez problemu 🙂 Koniecznie rób mnóstwo zdjęć 🙂 Ja dopiero jutro wybędę znów w teren, o ile pogoda dopisze, i na pewno wtedy jakieś zdjęcia porobię 🙂
Shantowa fajne zdjęcia! tereny z pewnością piękne!! Twinkle uwielbiam takie tereniki! my tylko zaliczyliśmy sarny przebiegające przed naszym nosem, nic szczególnego, ale bocian czy myszołów jak u Livii? Rany! Livia śliczne zdjęcie wśród tych kwiatów i drzew!
Ja właśnie wróciłam z terenu z moim siwym. Pomimo, że zwykle niczego się nie boi, ostatnio odstawia jakieś szopki! A to te beczki, a to pieniek! Dzisiaj był przerażony, bo poszliśmy sami i na ściernisku zobaczył pana w granatowym dresie i psa!! No koszmar! Aż się odezwał! 😲 Panikarz jeden! Na szczęście tylko patrzył się intensywnie i rozglądał na boki, bo może akurat wyskoczy wilk i go zje? Stwierdziłam dzisiaj, że muszę wychodzić z nim częściej na samotne tereny, bo robi się za wygodny! 🤬
Re-Voltowicze! Melduję, że dojechałam dziś o 1 w nocy do nowej stajni z kobyłką także czekajcie na fotki z terenu,które mam nadzieję będę mogła zrobić w tym tygodniu :kwiatek: a Wasze foty są piękne, cudne i nie mogę się doczekać aż ja coś dodam! :kwiatek: Livia dawaj więcej fot jednego z moich ulubieńców! 💘