nefryt, swoim koniem byłam zachwycona wczoraj. Jak już przeszły mi te całe nerwy 😉 W sumie doszłam do wniosku, że fajnie, że taką sytuację przeżyliśmy, bo wiem, że na konia naprawdę mogę liczyć. Pozostają nam spacerki skrajem lasu i krążenie po polach, póki te gzy się nie uspokoją...
Być, nasze oba konie miały derki siatkowe do jazdy i niestety nic to nie pomogło. Może trochę mniej gzy gryzły konie, ale jak obsiada chmara, to i tak jest przekichane 😉
unawen, lubię to! Mój koń na szczęście jest przyzwyczajony do takiego machania, ja odganiam ile mogę bacikiem, więc gwałtowniejszych ruchów się nie boi. I też zabijałam po kilka naraz za jednym trzaśnięciem...
nagana, rozumiem, bez telefonu sama też się nigdy nie wybieram 🙂 Pozostaje mi życzyć, żebyś częściej znajdowała towarzystwo, choćby i piesze 🙂 I dokładnie, naprawdę po wczorajszym doceniłam konia - spisał się świetnie i nie ześwirował, choć ja już byłam bliska załamania 🙂
Behemotowa, od czasu zabiegu woziłam się w westówce, wczoraj pierwszy raz od ponad miesiąca wsiadłam z powrotem w klasyczne 🙂 Jakie fajne, pozytywne zdjęcia!
Ratina, bosko! I jaki twój koń spokojny, ty tam skaczesz, a on nic 😀
Livia poludniowa Walia, UK nagana jak ja sie dorobie fotek w wodzie to mnie wyrzuca z forum za spamowanie 😂 RatiNa jedyne co ladne jest w okolicy to widoki 😁 teraz Ty ze zdjeciami w wodzie, zazdrooooooo 😜
Być, nefryt, na to liczę! Póki co jednak pod las się będę wybierać, bo tam jeszcze jakoś da się przeżyć, ale do lasu wjadę dopiero jak się ten szał skończy...
U mnie, niestety nawet do lasu nie mogę spokojnie dojechać! w pewnym miejscu po drodze do tego lasu jest tak duże nagromadzenie tych owadów, że nie idzie przejechać! A na placu, na którym teraz jeżdżę, faktycznie jest tych paskud niewiele na szczęście 🙂 No nic, musimy zagryźć zęby i czekać na lepsze czasy!! 😉
srokate na prawdę polecam bo warto 🙂 Ja ogólnie spróbowałam z ciekawości, bo przecież wszyscy tak się tym podniecają to stwierdziłam, że muszę się przekonać osobiście 🤣
hibbibi,RatiNa,nagana, zazdroszczę, takie kąpiele i galop nad morzem to moje marzenia 🙂 dairoxroxi, ale ścierniska, aż chce się galopować 😉 My też mamy scierniskowe fotki 🙂
hibbibi ehhh muszę, muszę, ale się tak wybieram, że przekładam ten wyjazd z tygodnia na tydzień. 1 września w końcu wraca do mnie moja kobyłka, więc wtedy sobie plaży nie odmówię 😍 brzezinka cudowne rude 🙂 a co do morza to przyjedź, pojedziemy razem, bo sama to się zebrać nie mogę 😜
cudne zdjęcia na ścierniskach, ale czy jazda po ściernisku nie rani końskich nóg? Przecież nawet w ochraniaczach część delikatnej piętki jest odsłonięta. A może trzeba wybierać rodzaj ścierniska np. pszeniczne nie, ale po sianokosach?
terenowo jeszcze w polsce o dziwo to był czewiec 🙂 Nie komentuje mojej nogi hehe ( mam taki problem, ze ona sie wykreca i zyje wlasnym zyciem, zawsze )
Ja dzisiaj wybrałam się w teren po długim nie terenowaniu 🙂 No cóż... drogi kijowe, rozjechane przez kombajny, traktory itp. Konina nad podziw spokojna, bez włączonej na maksa opcji lecimy i boimy się wszystkiego, raz tylko zrobiła "żyrafę" bo na ściernisku przy drodze stało jakieś ustrojstwo rolnicze.
Rudzik, też się zawsze zastanawiałam nad tym - ja idąc po ściernisku mam zawsze całe odrapane nogi... ale koniowi nigdy nic nie było 😉
Watrusia, ale super uszy! I jak fajnie was widzieć znów na trasie 🙂
Jara, ale widok 🙂
A ja dzisiaj z samego rana pojechałam sama w teren. Wierzchem 🙂 I nawet jakoś bardzo się nie spinałam, choć do konia cały czas mówiłam 😁 Trasę zrobiliśmy krótką - mimo że dzisiaj gzów prawie nie było, ale nie chciałam przeginać. Małymi kroczkami dojdziemy do dłuższych tras 🙂 Zdjęć nie robiłam, ale jutro chcę jechać znowu, może uda mi się coś ustrzelić. No i póki co jednak na ogłowiu dla bezpieczeństwa jeżdżę - bosala zostawiam na łączkę albo placyk.
Ja zazdroszczę tym którzy mają się gdzie taplać z końmi, u nas jest jakieś bajorko, ale niezbyt pewne. Livia, dziękuję. Hehe, moja uszy ma śmieszne, takie jasne z ciemnymi obwódkami i bardzo w środku owłosione. Trzymam za Ciebie kciuki, żebyś tak jak w poprzedniej stajni, jeździła w tereny bez żadnych lęków 🏇
Watrusia, JARA uwielbiam takie zdjęcia! Livia fajnie, że wracasz, jeszcze trochę i bez żadnych obaw wyjedziesz, nic na siłę i spokojnie, trzymam kciuki i zdaj fotorelację :kwiatek: hedonistka 😤 !!! ZAZDRO!
Ja naobiecywałam zdjęć, a nie mogę się coś do stajni wybrać, bo jak już mam wolny dzień to albo leje, albo upał, że wytrzymać się nie da 🤬
Być., Mój znajomy miał podobnie- raz pływał w zbiorniku o głębokości 4 metrów i więcej już nie chciał- strasznie się bał. Ja go zabrałam do siebie na wodę- maks 1,60 głębokości, dno piaszczyste, konie spokojnie do dna dosięgną, a te wyższe to nawet kopyt nie odrywają 😉 Pokochał pływanie na nowo, ale właśnie w takich komfortowych warunkach.