Anka, Sądząc po tych komentarzach w galerii chodzi o Rytmika na którym startowała Wiktroria Siergiej Faraa, Nie masz może przez przypadek zdjęć z HPP konia z nr startowym 5? 😡
Kwestia jest następująca. W nachrapniku A koń czasami lekko otwiera pysia. W nachrapniku B nie otwiera, ale zdarza mu się zgrzytać. Oba oczywiście są dozwolone podczas czworoboku. Co jest mniejszym błędem podczas przejazdu: lekko otwarty pysk, czy takie właśnie zgrzytające odgłosy? Nie wiem na który nachrapnik się w końcu zdecydować, z siodła odczucia mam podobne, ze wskazaniem na wersję B.
O ile lekko otwarty oznacza dla Ciebie to samo, co dla mnie, to tak. Chyba, żeby liczyć na marny słuch sędziów, ich obecność w zamykanych budkach albo wyjątkowy harmider w trakcie przejazdu 😉
jeśli koń zgrzyta podczas przejazdu to przy każdym ruchu, przy którym dało się słyszec zgrzytanie, jest adnotacja "zgrzyta". Tymsamym jak podpadniesz sędziemu to za każdy ruch masz notę w dół + nota w dół za przyjęcie kiełzna.
Wczoraj spotkałam znajomą sędzinę ujeżdżenia i przedstawiłam jej swoje pytanie. Powiedziała mi, że sędzia nie powinien obniżać ocen za zgrzytanie, jeśli nie występuje dodatkowo usztywnienie konia, czy inne 'obrazki' wskazujące na to, że koń nie przyjmuje kiełzna. Jeśli natomiast koń idzie w rozluźnieniu, jest spieniony, nie walczy z ręką, a mimo to zgrzyta, wniosek jest taki, że koń robi to np. w wyniku podenerwowania przejazdem i nie powinien zostać niżej oceniony. Podobnie jest np. z machaniem ogonem. Powiedziała mi, że kiedyś machanie ogonem byłoby od razu potraktowane jako wyraz buntu lub reakcja na jeźdźca. Wygląda na to, że co sędzia to opinia. Mam nadzieję, że trafię na kogoś podzielającego Jej punkt widzenia 🙂
sędzia nie powinien obniżać ocen za zgrzytanie, jeśli nie występuje dodatkowo usztywnienie konia, czy inne 'obrazki' wskazujące na to, że koń nie przyjmuje kiełzna. Jeśli natomiast koń idzie w rozluźnieniu, jest spieniony, nie walczy z ręką, a mimo to zgrzyta, wniosek jest taki, że koń robi to np. w wyniku podenerwowania przejazdem i nie powinien zostać niżej oceniony.
Niestety spotkalam sie z innym podejsciem. 🤔
Mam nadzieję, że trafię na kogoś podzielającego Jej punkt widzenia 🙂
Lena, w kwietniu zaplątałam się na szkolenie dla sędziów PZJ. Ponieważ po zmianie przepisów FEI wszędzie podkreślany jest dobrostan fizyczny i psychiczny konia (dążymy do prezentowania konia - zadowolonego sportowca), to wszystkie oznaki spięcia, nerwów (nerwowy nie będzie zadowolony!), jakiegokolwiek dyskomfortu mają być surowo uwzględniane w ocenie. Mielenie ogonem, zgrzytanie, problemy paszczowe - maja znaleźć swoje miejsce w ocenie. Oglądałam sporo przejazdów teraz na ZOO w Radzionkowie - lepiej oceniano nie konie bardziej efektowne, tylko bardziej zadowolone, pozostające we współpracy z jeźdźcem. W praktyce z sędziowaniem będzie pewnie różnie, ale mi się osobiście bradzo podoba kierunek, w którym zmierzają przepisy.
Bardzo ciekawe to co piszesz. Pozostaje wierzyć, że sędziowie odróżnią dyskomfort konia od jego różnych śmiesznych przyzwyczajeń 😉
Edit: czyli dla mnie wniosek jest jeden - skoro mam z natury pobudliwego konia, nie powinnam się pokazywać w okolicach czworoboku, bo nie mam szans na żaden poprawny nawet wynik.
Lena Skoro masz pobudliwego konia to cudownie! Możesz uzyskać odpowiedź na naprawdę subtelne pomoce! Wystarczy tylko konia naprawdę rozluźnić, no a potem go naprawdę zebrać 😀iabeł:
Wiem, może to brzmi jak szukanie usprawiedliwienia itp, ale z czworobokami mam niestety problem i to duży. Na treningu a na zawodach mam zupełnie innego konia. Wiem, to naturalne, ale u mnie to jest reakcja normalny koń x 3 co najmniej. Siedzę jak na bombie zegarowej, muszę pilnować dosłownie każdego mięśnia, bo wystarczy moment zawahania i wychodzi nam zupełnie nie to, co planowaliśmy. W czasie ostatniego przejazdu miałam zrobić przejście z galopu do kłusa na przekątnej w X i trochę ( ! ) za mocno chciałam wyprostować konia przed tym przejściem. W efekcie najpierw zrobiliśmy lotną zmianę, a dopiero potem przejście 😀iabeł: Różowo nie jest, więc szukam jakiegoś sposobu na obłaskawienie problemu czworoboków na zawodach. Stąd próba jazdy w innym nachrapniku i te wszystkie pytania. W efekcie w ocenach często jest tak, że dostają w łeb za niedociągnięcia w programie ( oczywiście słusznie ) oraz za elektryczność mojego konia nawet wtedy, jeśli nic z niej w danym dniu nie wynika 🙁