Zorilla, hmm... to jest tak: w Tabeli konkursów Regulaminu ujeżdżenia są wymienione. Konkursy dla par i dla... czwórek. To są kuery. Ba! ale w Przepisach Ujeżdżenia ani w Regulaminie samym na dziś - nie znalazłam 🙁 A były, pamiętam, że były - i sporo miejsca było na nie poświęcone 🙁 I tak nikt ich nie organizuje 🙁 A takie czwórki... mmm... http://pzj.pl/modules/wfdownloads/singlefile.php?cid=2&lid=513 Link do Regulaminu. Strona 22.
Jesli chodzi o konkursy, w ktorych startuje sie w grupach, to w Niemczech klasy odpowiednio LL i L jezdzi sie w grupach odpowiednio po 3 i po 2 konie. Konkursy dla mlodych koni rowniez. Konkurs Reitpferdeprüfung zawsze po 3 konie, Dressurpferde A po dwa. Jezdzi sie albo w zastepie, albo w przeciwnych kierunkach, czyli kon nr 2 robi po uklonie zwrot i ustawia sie w strone A.
kiedyś oglądaliśmy tu film, mała dzieczynka na duzym koniu robiła różne elementy ujeżdżenia. inspirujący, od dawna chodziło mi po głowie nakręcenie czegoś podobnego
lostak - ale suuper! Świetnie oboje wyglądają. Swoją drogą - też chciałabym w wieku 10 lat robić elementy Grand Prix 😁 Gratuluję takiej uczennicy, no i Otello jak zwykle cudowny.
Ja gratuluje konia na ktorego mozna wsadzic 10-latke i robi poslusznie elementy, zamiast czujac na grzbiecie dziecko ja zwlaic w mysl zasady pier***e nie robie. Naprawde Ci sie udalo z Otellem.
ja tu sie tylko przygladam, ale powiem Ci lostak ze mi sie cieplo w serduszku zrobilo i przypomnialo mi sie jak ja mialam te 12lat (150cm wzrostu) i wielkiego (173cm) lobuza, ktory pod moja trenerka swiece, tance i bryki odwalal a ja sobie wlasnie tak klusikiem na rzuconej wodzy jezdzilam. kurcze zgubila mi sie gdzies taka radosc z jazdy...
tez tak uważam, ten kon to los na loterii, jest bardzo zrownowazony i czuly, aczkolwiek przyznaję, ze jeszcze kilka takich mamy, ktore zdecydowanie moglyby pracowac z dziecmi. nawet amsterdam, gdy wsadzam na niego druga dziewczynke jest wrecz niewiarygodnie uwazny. one po prostu czuja. a te dzieciaki spedzaja z nimi mnostwo czasu na mizianiu, glaskaniu, konie je rozpoznaja, jak wchodza do stajni. super zabawa z takimi maluchami.
edit: christine. a ja wlasnie dzieki Ani, jak widze jej radosc, jej upor, jej smutki, jej chec do uczenia sie, to morda mi sie cieszy, jakbym ja sama to robila i przypominam sobie te chwile o kotrych piszesz.
tak mi sie jeszcze na refleksje zebralo, ze dzieci maja unikalny kontakt z konmi i dopiero kiedy zaczynaja analizowac wszystko sie sypie. i wlasnie takie profesory to umiejetne wszczepianie wiedzy w sposob w ktory ta wiedza sama sie przyswaja. kiedy naciskajac guzik cos wychodzi znaczy, ze tak ma byc i odrazu sie dobry wzorzec w dziecku ksztaltuje. a dobrze zrobione konie takich szeptow chetnie sluchaja.
Przyznaję, że ......moim marzeniem byłoby aby każdy jeździec mógł zweryfikować prawidłowe stosowanie pomocy jeździeckich na takim koniu 🙂 Gratulacje dla małej ale przede wszystkim gratulacje dla tej osoby która tego dzieciaka uczy jazdy konnej. HOWGH