No wiem, że nie zając, dlatego od 3 zjazdów zamiast na uczelni siedzę na zawodach, ale to akurat ostatni, więc z zaliczeniami, na których pewnie będę musiała być:/
Powodzenia 🙂 Widzialam Otello na pucharze, bedzie z niego fajny kon, widac ze jeszcze mlody i nabiera dopiero sily, ale chyba w glowie ma dobrze, co? Przynajmniej takie sprawia wrazenie.
Czy ktos widzial w necie jakies filmy z Radzionkowa moze?
oj mam z niego pociechę. to dobry kon i ma jeszcze czas. dzieki🙂
na razie od wczorajszej nocy przyjezdzaja konie na klinike z holenderka, powoli robi sie uroczy sajgon i atmosfera jak na zawodach, 😅 szmatello bedzie mial wolne
na mlodych koniach. Posluszenstwa wymaga sie juz od 4-latkow, konie ktore sa starsze maja byc na czworoboku grzeczne i koniec. A grand prix w kasku to artystyczna pornografia, sprzeczna z jakakolwiek idea wizualnego piekna w ujezdzeniu.
[quote author=karolina_ link=topic=11.msg1002276#msg1002276 date=1304775818] jeździjmy w kaskach ! 🙇
na mlodych koniach. Posluszenstwa wymaga sie juz od 4-latkow, konie ktore sa starsze maja byc na czworoboku grzeczne i koniec. A grand prix w kasku to artystyczna pornografia, sprzeczna z jakakolwiek idea wizualnego piekna w ujezdzeniu. [/quote]
Tjaaa, ile jeszcze musi być wypadków, zeby ludzi zrozumieli ze koń to zwierze i jak by super nie byl wyszkolony, to może zabić człowieka i nawet nie zauważyć. Super ze taki pomysl sie pojawił, ale moim zdaniem tez kaski chyba lepiej wyglądają, niż to dziwne cos.
Arimona- niestety, jezdziectwo to urazowy sport, i wypadki sie zdarzaja. Ale jak z wiekszoscia ryzykownych rzeczy wybor jest Twoj. A wizualna strona w ujezdzeniu jest bardzo wazna, bo praktycznie poza poprawnoscia o wyglad i wrazenie artystyczne tylko chodzi. Swoja droga, malo kto wyjechalby na kros bez kasku, ale prawdopodobienstwo urazu w wyniku wypadku na czworoboku jest pewnie nie wieksze niz prawdopodobienstwo wypadku samochodowego.
Tak, ale wsiadanie na konia bez kasku można porównać z jazda w samochodzie bez pasów. Niby drobnostka, a jednak biespieczniej i po cos to jest. Moim zdaniem nowoczesne kaski można nazwać bardzo elegantnymi, kwestia marketingu. Wyglada to tak samo profi jak w cylindrach.
Zeby nie bylo, nie jestem jakimś wielekim fanem jeżdżenia w kasku, ale wyczynowe jeździectwo moim zdaniem powinno promować jazdę w kasku, o nie odwrotnie. I super ze to zmierza jednak w dobra strone.
Bezpieczeństwo bezpieczeństwem, ale niezbyt elegancko wyglądają kaski (jakiekolwiek by nie były). Duży sport dla dużych ludzi, więc każdy odpowiada za siebie i daleka bym była od 'propagowania' czegokolwiek. Nie dokładajcie zawodnikom jakiś 'misji' do spełnienia, bo chyba nie o to chodzi...
Ja w tym momencie rozwazam kupno jakiegos 'eleganckiego' kasku do startowania. Moim zdaniem na czworoboku super wyglada tego typu kask fotke podkradlam olciak :kwiatek:
Dava, jasne, to po kiego grzyba jest obowiązek jazdy w kaskach na skokach? A na wkkw jeszcze jakieś głupawe kamizelki mają. To na prawdę psuje przyjemność czerpaną z oglądania krosów. Niech jeżdżą jak ich Pan Bóg stworzył, to przecież duzi zawodnicy...
Dlaczego nie? Skoro człowiek jest w "dużym" sporcie, chyba zdaje sobie sprawę z tego, że jest przykładem dla wielu ludzi.
Ja osobiście uważam, że bezpieczeństwo jest najważniejsze, nie ważne gdzie, czworobok, skoki, wkkw, dupoklepanie na polu, trzeba dbać o swoje ciało i nie chodzi wcale o estetykę, wiadomo, każdy lubi ładnie wyglądać, ale wygląd to nie wszystko. Liczy się świadomość ryzyka i bezpieczeństwo.
Strzyga hehehe wiedziałam, że ktoś coś takiego napiszę 🤣
To wątek o ujeżdżeniu i może tego się trzymajmy, bo ja o uj mówię, a nie o skokach ani krosie. Wypadek może zdarzyć się wszędzie, ale sorry robienie tu krucjaty ds. bezpieczeństwa mija się z celem 🙇
Każdy* postępuję wg swoich własnych zasad i chyba trzeba to uszanować 😉
*mam na myśli osoby dorosłe i niezależne (nie dzieci, nie dziewczyny i chłopcy po 17-18lat)
Myślę że dla dresażystów za oceanem i nie tylko taką czerwoną lampkę zapalił wypadek dresażystki Courtney Dye-King ktora w marcu 2010 trenując własnego konia w stępie już na końcu jazdy spadła bo koń się potknął. Nie miała kasku i w rezultacie nieprzytomna leżała miesiąc, do tej pory nie odzyskała pełni sprawności fizycznej. Nie wiadomo czy powróci do jeździectwa na takim poziomie jak sprzed wypadku. W ramach terapii manualnej robi figurki z gliny. Jest tez orędowniczką kampanii propagującej noszenie kasków zawsze i wszędzie w trakcie jazdy. Amerykański Zw. Ujeżdżenia już wprowadził kilka obostrzeń w zakresie obowiązku noszenia kasków na zawodach.
Odebrałam post mtl o tych kaskotoczkach jako odniesienie do bezpieczeństwa... A to przecież nic nie chroni - chyba ze siedzi na glowie totalnie na wcisk... Jeśli informacja o tych kaskotoczkach byla czysto "wyglądowa" to przepraszam :kwiatek: .
No proszę. A mówi się, że to mądry polak po szkodzie 😉 Swoją drogą, te kaski wstawione przez dziewczyny na serio wyglądają ładnie. Ten, który pokazała Misia jest świetny! Muszę sobie wymienić w końcu swój kask, w którym wyglądam jakbym miała wodogłowie. Odnośnie tych toczków w UK... hmm... no to wygląda jak mój wiekowy, pierwszy toczek, który na głowie wyglądał całkiem nieźle, ale był strasznie cienki. Kiedyś, w innym kasku, rąbnęłam głową o ziemię z taką mocą, że kask pękł. Nic mi się nie stało, ale gdybym miała na głowie ten toczek stary, cienki toczek w którym jeszcze jeździłam bez zapięcia... to nie wiem czy by było tak fajnie.
Uważam, że rozpoczynanie krucjaty akurat tutaj (w wątku np. takiego 'małolata' widzę już większy sens) mija się z celem. Nie licząc tego co napisałam (czyli o tym, że człowiek dorosły odpowiada za siebie) to tak z ręką na sercu kto z Was czyści konia w kasku? No albo chociaż stosuje się do wszystkich zasad bezpieczeństwa ? Wiecie, że też powinno się tak robić, bo przecież tyle przypadków jest, że koń kopnie, poślizgnie się albo cokolwiek innego...
Dla mnie dzieci w kaskach/toczkach (tak jak na zdjęciach) to dla mnie coś oczywistego (nie są pełnoletnie i odpowiada za nich trener o i rodzice).