Forum konie »

Kącik Ujeżdżenia

caroline, oczywiscie ze jestem za opcja 2! nawet glupia paczka cukierkow to radosc, zwlaszcza, ze jak dziewczyny mowia: na start idzie 200-300-400 zl nieraz.
400 zł? Jeśli się nie ma własnego transportu to jest to bardzo optymistyczny kosztorys.
jak się ma transport to te 250 pln za resztę jest o przełknięcia, ale transport to największe koszty :/
no wiec wydac taka kase i nie dostac glupiego flot (ktore przy kupowaniu hurtowych ilosci kosztuje jakies 3 zl)....
No dokładnie. Dla mnie wycieczka do Aro to 250zł za sam transport (o ile na mnie czeka, jak wychodzi, że muszę dłużej poczekać to już 400zł) + 150zł wpisowego i już mamy te 400zł. Mam grzecznego konia, więc mogę sobie pozwolić na przyjazd w dniu zawodów i startowanie "z przyczepy" i siodłanie choćby w środku pola, ale już mając bardziej niesfornego osobnika trzeba brać boks (kolejne 50zł, jeśli tylko na dzień zawodów, a w sumie z nicponiem to by wartało przyjechać dzień wcześniej...). Wiele osób chce się rozprężać pod okiem trenera - dodatkowy koszt. I tak można wyliczać w nieskończoność. Także jak się w tych 400zł zmieści to jest bardzo dobrze. A bywa, że po wydaniu tej całej kasy nawet głupiego flots na pamiątkę się nie dostanie.
Dokładnie, koszty jednak są spore. Transport, boks, start, trener. Ja za ostatnie zawody zapłaciłam 760zł... Na drugim końcu Krakowa, z dość tanim transportem, 4 dni boksu. Koszty są ogromne... Ale widzę, że chociaż mam szczęście flots dostawać 😁
400 zł 😲 to baaardzo optymistyczne. Mieszkając w Kielcach, jeździłam na zawody do Krakowa - Bolęcin, Swoszowice... Jak podliczałam całość: startowe, boks, transport, przyczepa, mój nocleg, no i jeszcze trzeba coś jeść - wychodziło mnie to zawsze powyżej 1000 zł. Uwierzcie, przy takich kosztach, nie dostać głupiego flo za 4 miejsce naprawdę nie jest miło 😉
Wiecie co, ja sie zawsze smieje, ze stara krowa jestem, tych flotsow to juz nie ma gdzie wieszac i dzieciom daje malym, ale jednak to smutno jest jak sie nie dostanie . Szczegolnie ze to taki maly koszt w porownaniu do kosztu poniesionego przez zawodnika.. Mnie ostatni wyjazd z wlasnym transportem kosztowal prawie 2tys...ale €, Dobry wyniki, kwalifikacja, wiele pochlebnych opini i NIC... nawet tabliczki na boks...NIC. Ze 100 koni w konkursie do dekoracji wjezdza tylko 10..
W Bolęcinie z tego co wiem na ujeżdżeniu trzeba mieć dobre miejsce żeby dostać floo (nie za udział) z reguły w pierwszej 3 chyba ze jest duzo koni w konkursie, w skokach to zalezy jaki konkurs w doklasnosci b. rozgrywki za czysty przejazd a w konkursach zwykluych itp tez miejsca 1-3 zaś w wkkw za ukończenie jest zawsze floo więc wynika z tego ze najlepiej jezdzic wkkw🙂😉)
Magdzior, bo w wkkw należy się za samą odwagę !!! 😀
Na regionalnych tak... im wyzej tym trudniej o flots. Niestety na miedzynarodowych wjezdza  max do 20 koni. naogol tylko 10.
Ja też bym wolała drobiazg dla każdego. Akurat uważam ze flots powinny być dla każdego zawodnika na pamiątkę. Nie wiem czy to normalka w zawodach ujeżdżeniowych,że nie ma nagród?w kwietniu byłam 3-5 i dostałam tylko wstążkę, ostatnio druga i malutki pucharek.
Wiesz, na Partynicach jeszcze do niedawna w C klasie można było wygrać czekoladę... zresztą nie wiem jak jest dzisiaj tam z nagrodami, chyba nie za wesoło.

niby to tylko regionalki, ale regionalki to też zawody i w końcu coś się należy za wygraną
najczęściej jest flo dla 3 pierwszych, czasem dla 1 miejsca kopertka z wygraną pieniężną (najczęściej ok 50-100zł) lub nagroda od sponsora (np. suplement jakiś)
ALE..  zdarzają się też zawody, na których za 1 miejsce można wygrać zestaw filiżanek albo suszarkę na pranie (serio  😁 )

wg mnie te 100 zł nie pokryje kosztów wyjazdu, ani nie wystarczy na nic konkretnego, o wiele bardziej wolę worek porządnej paszy lub wiaderko suplementu

a co do najbliższego Aromeru... nagród nie przewidziano w propozycjach?
Byłam raz na regionalkach, gdzie sponsorzy tak dopisali, że za pierwsze miejsce w P było 200 zł, drugie - 170,  a za pierwsze w L - odtwarzacz DVD.

Koszty zwróciły się dwukrotnie, biorąc pod uwagę, że zawody były jednodniowe, nie było możliwości wynajęcia boksu, konie stały w doraźnie zrobionych, niepłatnych stanowiskach przy lasku, i transport wyniósł może 60 zł.

Ale fakt, to była perełka, jednorazowa. Cała reszta wiemy jak wygląda, u mnie w domu nie raz za wygraną w C jest flo.
to wszystko jest żałosne  🤔wirek:... wie ktoś jak to się ma za granicą?
wie ktoś jak to się ma za granicą?

no, za granicą rozdają BMWicer albo merole za czołowie miejsca w regionalkach 😉

a tak serio. na zwykłych regionalnych zawodach w Danii dają flo + może jakis kupon do sklepu jeździeckiego
jl, niestety w propozycjach nie ma nic o przewidywanych nagrodach.
jak myśliscie, z czego wynika taka różnica miedzy nagrodami na zawodach ujeżdżeniowych i skokowych? Przecież na skokowych czasami nawet w L można wygrać 1000 zł, a 200-300 zł to właściwie standard
To prawda, w mojej byłej stajni /jak żył jeszcze główny sponsor/ to za 1 miejsce mini LL dziewczynka siodło dostała, co prawda pfiff beauty ale wartość to ok 500 zł. W moich okolicach nikt nie organizuje zawodów ujeżdżeniownych juz nawet nie regionalek ale chociaż amatorskich.... a przecież tak nie wiele trzeba  🙁
Z promocji i sponsoringu. Firmy ponoć chętniej sponsorują skoki, bo ciekawsze. Więcej laików się zainteresuje zawodami skokowymi niż ujeżdżeniowymi, do większej liczby osób dotrze nazwa firmy, która sponsoruje. Cóż tu dużo mówić, ujezdżenie jest nudne, nie ma się czym ekscytować, no chyba że klasa GP, to co innego.
Forta, kiedys powiedzialabym, ze to dlatego, ze skoki sa duzo popularniejsze od ujezdzenia, ze wiecej osob startuje. Ale to sie z biegiem czasu zmienia i nie ma juz tak wyraznej roznicy (przynajmniej przy takiej liczbie zawodow ujezdzeniowych...), wiec nie wiem. Moze po prostu jest tak, ze skoro taka sytuacja trwala wiele lat i nikt sie specjalnie nie skarzyl, to komu by sie chcialo wylozyc chocby glupie 500 zl zeby cos zmienic (skoro nie musi - ludzie i tak przyjada).
przecież wystarczy popatrzeć na ilośc ludzi startujących w skokach i w ujeżdżeniu. Zawsze jest w skokach więcej a więc więcej ludziw  klasie x wpisowe (pewnie nie mniejsze niż w uj) = wyższa kwota na nagrody. To chyba jasne.
Ela a może to działa w drugą stronę? mało ludzi, bo nie ma nagród? widac to świetnie po zawodach skokowych: nagroda 1000 zł w L -60 koni, nagroda 200 zł - 15 koni
pewno że działa. Z pustego nikt nie naleje
Forta no ale chyba nie powiesz, że ludzie trenujący ujeżdżenie nie jeżdżą na zawody bo nie ma nagród. W skokach jest o wiele więcej imprez więc to, że jest 15 osób nie do końca wynika z wysokości nagród  😉
na skoki jest więcej bo sobie ludzie wmówili że (a) ujeżdżenie jest nudne (b) skoki są łatwiejsze
na skoki jest więcej bo sobie ludzie wmówili że (a) ujeżdżenie jest nudne (b) skoki są łatwiejsze


Nie  - po prostu w skokach trzeba być imbecylem, żeby nie zrozumieć zasad - jedziesz, nie zrzucasz, byłeś najszybszy= wygrałeś.
Nawet przypadkowy przechodzień może wejśc i się poekscytować przejazdami bo "ogólnie" wie o co c'mon.
I skoki do pewnego poziomu można uprawiać "na pałę" i myśleć, ze jest jest "miszczem świata". Zobaczcie ile dzieci uprawia skoki na kucach - zero równowagi, zero działania dosiadem, koń całą jazdę odgięty w złą stronę- ale skacze?- Skacze! - NIe zrzuca? NIe zrzuca! - no to znaczy, że dziecko "super sobie radzi!" i można się przed koleżankami chwalić.
kotbury, dokladnie, mam takie samo zdanie. wystarczy sobie pojechac na bbyle ktora LLke czy Lke na zawodach towarzyskich, czy regionalnych.

ElaPe, no ale nie uwierze, ze ze 100 zl wpisowego nie da sie wydac tych 2-3 zl na wstazeczke... bez wzgledu na frekwencje.
Zaskakujace jest dla mnie podejscie "nie jade bo nie ma nagrod" , albo " nie jade bo drogo". Jakos zawsze bylam nastawiona ze wyjazd na zawody jest dla glebszej idei niz nagroda. Wiadomo milo by bylo jakby byly, a ze nie ma i nigdy nie bylo to trzeba sie z tym pogodzic i zastanowic po co sie na te zawody jezdzi. Czy zeby pokazac konia, czy siebie, czy zeby objezdzic sie z programami, nabrac doswiadczenia bla bla, czy dla lansu i nagrody? Nigdy nie rozwazalam zawodow pod wzgledem nagrod, a ze sa drogie to wiadomo , zawsze to byl problem , ale jak mowie wszystko zalezy od nastawienia.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się