Forum konie »

Kącik Ujeżdżenia

Z pewnością za tym nickiem kryje się Kyra albo Anky 😎
albo Sjef :F
Ja obstawiam że Yo Yo to Sjef  👀
kimkolwiek nie sa... odwagi nie starczylo. 🤔
no i całą dramaturgię chwili zniszczyłyście 😉
Ale ja nie piję do osób jeżdżących na IDTC tylko do CIebie ze piszesz glupoty......
pozdrawiam Was ,
Sjef J  -po szybkim kursie polskiego 😅
Sierra, papuga!!! :P
disco ups... ale to się narzucało samo przez się... 😉
Lostak , a Tobie nie brak odwagi żeby sie przyznać do kłamstwa??
Wiem, że nieprzepisowy post, ale im dłużej czytam ten wątek tym bardziej wyglądam tak:  🤔
ale krytykujesz ludzi z imienia i nazwiska, wiec moze warto byloby to zrobic inaczej niz anonimowo. rozumiem, ze odwagi nie starcza.

edit: koncze dyskusje... z anonimowa osoba. chcesz rozmawiac, przedstaw sie.

zrobie edit dwa: dolaczam faree.. ponizej cytat z jej wypowiedzi dwie strony wstecz , rowniez byla w innym wroclawiu na hali treningowej wlasciwie caly czas 😉 :
"Jak dla mnie najcenniejsze rady i opinie czy to na temat jeźdźców czy koni padły właśnie poza dużą halą, publiką i mikrofonami. Mam tu głównie na myśli trening Lostak, drugi trening Przemka w środę czy dalszą jazdę Karoliny na Pegasusie pod okiem Sjefa Janssen i Kennetha Dyrby."
Ja w internecie najbardziej lubię wartościowe, merytoryczne dyskusje, w których rozmówcy stosują argumenty na pozimie:

Ktoś napisał ze jest przecież dorosłą kobieta, a kto z normalnych dorosłych ludzi karze do siebie mówić Domi ?!

Wytłuszczenie moje - 🤣
Jestem zdecydowanie metrykalnie dorosłą osobą, a na żywo inni ludzie - również dorośli - zwracają się do mnie per Quanta, albo Ewi 🤣 Mało tego, jest jeden, również dorosły osobnik, który zwraca się do mnie per Żabo 🤣 Ergo, jestem nienormalna - fakt, że mogę sobie teraz pisać na klawiaturze zamiast być dopinaną w kaftaniku jest głębokim niedopuszczeniem, na miarę co najmniej bezpieczeństwa narodowego...
Wybaczcie głupawkę, ale ręce mi zdecydowanie odpadły.

Ja na zgrupowaniu nie byłam, ale już trochę dowiedziałam się od osoby, która spędziła we Wrocku 3 dni i miała na miejscu oczy, uszy, i przede wszystkim umysł - otwarte.
Jakie są wnioski? Owszem, musimy pracować, musimy więcej uwagi zwracać na podstawy. Ale mamy również świetne konie, naprawdę klasowe, i mamy szkolić się, pracować, wyciągać wnioski, po to, żeby odnosić sukcesy, podnosić poziom dyscypliny. Na kolana kładą mnie rewelacje dotyczące umiejętności opuszczania i podnoszenia głów. Wow. Koń potrafi mieć lepszy, lub gorszy dzień, może być bardziej lub mniej spięty, również i jeźdźca może złapać trema - w końcu patrzyło na niego gremium naprawdę najwyższej klasy. Kto jest ideałem, niech pierwszy rzuci kamieniem, albo po prostu zamiast strzępić język i wstydzić się sromotnie za taką porutę, jaką niby robią ci nasi polscy jeźdźcy - niech po prostu wsiada i jedzie, zakasuje mierną konkurencję i olśni sędziów ratując krajowy honor. Nie ma chętnych? Dlaczego??
Mi też się wiele rzeczy nie podoba, wiele obrazków na zawodach, styl jazdy niektórych zawodników. Daleka jest jednak od pustego krytykanctwa - ta jeździ do dupy, temu to dać taczkę do ręki i do gnoju, może będzie pożytek. Owszem, krytykujmy, uzasadniając, i zastanawiając się, jakie są przyczyny, a nie trwoniąc czas i energię nad wnikaniem, kto z kim miał trening i kiedy (zaiste gratuluję tym, którzy nie mają większych problemów), albo pokazywaniem na paluszkach, kto jest najbardziej żenującym jeźdźcem.

Kąśliwe uwagi i parskanie z widowni? A, owszem, były. W wykonaniu naszych rodaków. Zachodni trenerzy wykazali się klasą. Doprawdy uroczo...

Szpileczka dla jeźdźca, który nie rozumiał treningu? A robaczki zwróciły uwagę na nagłośnienie? Na czworoboku nie było momentami słychać nic. Ja się przyznam szczerze, że jeżdżąc po czworoboku i skupiając się nad czymś, nie zawsze słyszę to, co się do mnie mówi po polsku. Wasz "niekumaty jeździec" miał zdaje się trening prowadzony po niemiecku? Rozumiem, że każdy zawodnik powinien biegle operować angielskim, i niemieckim, i pewnie jeszcze holenderskim, bo by wypadało?

Nie podoba mi się też automatyczne przyjmowanie, że cała zagranica to super i w ogóle święta wyrocznia. Trenerzy są różni, każdy ma swoje metody, w tych metodach musi zmieścić się i koń, i jeździec. Na zgrupowaniu jednej zawodniczce nakazano jeździć po prostych i nie zakręcać 🙂 Ciekawe, co forumowi krzykacze na to - akurat tą parę miałam okazję oglądać wiele razy "od kuchni", w pracy, i mogę z całą stanowczością stwierdzić, że do zakręcania są gotowi 😉
wypowiedziałam sie na temat tych osób dzięki TOBIE , sama pierwsza je wymieniłaś -i napisałaś nieprawdę -, którą byłam zmuszona naprostować, streszczając sytuacje jaka miała miejsce na IDTC.
abstrahując od zarzucania kłamstwa (bo tego wątku dyskusji nie chciałabym komentować) - jako osobie nieobecnej na IDTC, jedno rzuca mi się w oczy: ścierają się tutaj dwa rodzaje relacji, jedna hurraoptymistyczna, a druga bardzo negatywna.
Moim zdaniem każda z tych relacji jest w pewnym sensie przekłamana - nie mogło być tak cudownie ani az tak fatalnie. Prawda lezy po środku zapewne.
...albo tak jak napisała halo - prawda jest tym co obserwatorzy widzieli, a nie to co się jeźdźcom, trenerom i obecnie czytającym "wydaje".

w każdym razie, mimo nieprzyjemnej formy, ja jednak nie dążyłąbym do takiego tępienia osób wypowiadających się w sposób negatywny o uczestnikach/jeźdźcach. to nie jest miłe - oczywiście. ale pokazując się na imprezie publicznej za każdym razem muszą się z tym liczyć - że są obserwowani, oceniani i będą komentowani. i to nie w taki sposob jaki oni sobie życzą, a w taki jaki za stosowny (ze wszystkimi tego konsekwencjami) uznają obserwatorzy.

...bo już tak w zupełnie prostych słowach... gdyby to wszystko mogło wyglądać tak dobrze i optymistycznie jak napisała w pierwszych relacjach lostak, to pozostawałoby nam tylko zapytać dlaczego Holendrzy nie zostali jeszcze zdetronizowani 😉 kolejne wypowiedzi to taka trochę łyżka dziegciu w beczce miodu - słowem: było fajnie, ale nie aż tak... i to mnie się wydaje jakieś takie bliższe... rzeczywistości...? 😉

...ale jak pisałam - nie byłam, nie widziałam, a oceniam tylko po tym co tutaj przeczytałam.
Szczerze powiedziawszy jestem po prostu przerażona. Najgorsze jest to, że dzieje się to nie tylko w środowisku ujeżdżeniowym, ba, jeździeckim!, ale w całej naszej społeczności. Ludzie stali się (albo zawsze byli - może jestem zbyt młoda by to ocenić) zgorzkniali i zawistni. Nie rozumiem dlaczego ludzie nie potrafią kulturalnie wymieniać poglądów? Już nie mówię o tolerowaniu niedociągnięć innych (jakby cały świat miał stać się od razu idealny, a w tym przypadku idealnie jeździć, idealnie władać wszystkimi językami i Bóg wie co jeszcze).

Jestem przerażona, bo jestem bardzo początkującym ujeżdżeniowcem ( a nawet podejrzewam, że nie mam prawa się tak nazywać) i boję się środowiska. Boję się uczyć, bo dawno powinnam już mieć ten etap za sobą, najlepiej tak, żeby nikt go nie widział. To smutne i bardzo demotywujące. Dlatego gorąco apeluję o tolerancję i kulturę...
caroline, ja po prostu uwazam, ze krytykanctwo anonimowe na forum jest zenujace, tym bardziej, ze byla ogromna roznica w tym co oni mowili "na forum" a co potem lub wczesniej na rozprezalni, w stajni, przed budynkiem.  napisalam, ze to bylo ciekawe doswiadczenie, ze chwalono nas rowniez i ze dostalismy wszyscy wiele cennych uwag.  czy to jest optymistyczne?  sadze, ze tak, bo wole cieszc sie pobytem tam, niz kretynsko krytykowac.  a rozmowy z nimi indywidualne byly kompletnie inne.

a anonimowi nadal anonimowi.
poczytuję sobie ten kącik, bo lubię, bo ujeżdżenie w jakiś tam sposób mnie interesuje, bo jedno z moich większych jeździeckich marzeń jako skoczka jest piaff, pasaż i wyciągnięty. samogrającą maszynę do tego mam już obiecaną 🏇 ale właścicielka owej maszyny, której miejsce w owym światku jest wśród tych bardziej sławnych i znanych młodego pokolenia powiedziała mi pewną zastanawiającą rzecz, że lubi starty, ale nie znosi atmosfery panującej na zawodach- jak się zbierze stado bab to nie ma siły żeby było normalnie. zastanawiało mnie to, bo ja jako skoczek kocham atmosfere zawodów. zawsze się trafi jakiś język cięty, ale to jak zwykle- ludzie. generalnie skokowe zawody mijają w atmosferze przyjacielskiej i wręcz domowej.

szczerze mówiąc jak to czytam nawet jakby mi tę maszynę pod tyłek sprezentowali to za nic w świecie w to stado ujeżdżeniowych harpii nie chciałabym być wrzucona.

z perspektywy czysto marketingowej zniechęcacie do dyscypliny.
Ja mam dwa słowa apropo anonimowości.

Forum jest anonimowe, posługujemy się nickami.
R-v jest na tyle specyficzna, że ludzie się znają bo tak chcą.
Mimo to nie ma obowiązku ujawniania imienia i nazwiska.
Lostak jest osobą w jakimś sensie publiczną - z wyboru.
Plostak pozostaje anonimowy / wa - bo tak chce.

Nie można mieć do nikogo pretensji, że używa tu nazwisk nie podając własnego.
Wymienione osoby są wystawione na krytykę 'ogółu', nawet tego anonimowego.

😉
Mnie irytuje fakt, że wlasnie wchodzi sobie jakaś zakompleksiona dziewczynka na forum, pisze to i owo negatywnie o kimś, a potem znika.
Jutro może przyjść taka i napisać o kimś innym coś nowego...
Tylko czy jest jakaś pewność czy ta panienka tam w ogóle była, czy to kolejna zazdrosna dziewczynka?
a rozmowy z nimi indywidualne byly kompletnie inne.

zupełnie szczerze - tego ci bardzo współczuję. bo w takim razie nie chodzi już o krytykanctwo a zwykłe zakłamanie.


napisalam, ze to bylo ciekawe doswiadczenie, ze chwalono nas rowniez i ze dostalismy wszyscy wiele cennych uwag.  czy to jest optymistyczne? 

oczywiście, że jest to optymistyczne! 🙂

...z drugiej strony na to patrząc - uwagi i rady nie biorą się znikąd - domniemuję, ze ich celem jest poprawienie jakichś zauważonych błędów i niedociągnięć. zatem z jednej strony są rady, z których możecie skorzystać i to jest dla was najbardziej widoczne, ale dla osoby postronnej najbardziej widoczne może być to, ze... wytknięto owe błedy i niedociągnięcia.
ot, po prostu dwie strony medalu, labo jak kto woli: punkt widzenia (czy tutaj: oceny) zalezy od punktu siedzenia.

z resztą - sama zobacz - dla osób postronnych Przemek wyglądał jakby miał problemy ze zrozumieniem trenera. bo właśnie taką sytuację owe osoby widziały: że trener mówi, a Przemek nie reaguje.
ale to ty i Przemek wiecie, ze to nie była bariera językowa czy braki treningowe uniemożliwiające wykonanie zadania, tylko problemy z nagłośnieniem.
...ale to co ludzie widzieli ocenili tak jak widzieli, a nie tak jak wy widzieliście.

wszyscy mądrzy co do anonimowości, tylko jakoś nikt pod nickiem nie wpisuje swojego Imiena i Nazwiska - więc jak to jest..? ci co najwięcej krzyczą, może niech sobie wpiszą w podpis swoje nazwiska, bo tak to raczej mało przekonujący jesteście.. całe grono anonimów a od kogoś wymagacie "obnażenia" - może lepiej samemu się przedstawić i poświecić przykładem, co?

co do głównego tematu... ja wszystkie osoby biorące udział w takich imprezach szalenie szanuję - kazdy kto ma trochę oleju w głowie i sam startuje, szkoli się etc wie jaki to jest stres, dać się ocenić fachowcom, wystawić sie na konfrontacje z lepszymi, posłuchac nawet krytyki ale fachowej.. chwali im się, że chcą, że się pną do góry, że nawet na naszym zapyziałym podwórku próbują coś więcej osiągnąć - "liznąć wiedzy tajemnej"


...z drugiej strony na to patrząc - uwagi i rady nie biorą się znikąd - domniemuję, ze ich celem jest poprawienie jakichś zauważonych błędów i niedociągnięć. zatem z jednej strony są rady, z których możecie skorzystać i to jest dla was najbardziej widoczne, ale dla osoby postronnej najbardziej widoczne może być to, ze... wytknięto owe błedy i niedociągnięcia.
ot, po prostu dwie strony medalu, labo jak kto woli: punkt widzenia (czy tutaj: oceny) zalezy od punktu siedzenia.



Z trzeciej strony - kto błędów nie popełnia?
Lostak widzisz tobie przeszkadza to ze niektórzy nie chcą sie ujawnić, ale tak jak napisał Tulipan forum jest anonimowe !
A niektórym przeszkadza to ze nie potrafisz przyznać sie do kłamstwa ! Ale kłamstwo ma krótkie nogi wiec prędzej czy później sie wyda, i wtedy będziesz miała większy problem !
przedstaw sie i juz. wtedy pogadamy. ja na razie jestes glupie jojo. 😉
Koniczka, błędów nie popełnia ten, kto nic nie robi 🙂
ja tylko czytam  😉 ale nerwowa atmosfera się zrobiła  🤔
Podstawówka ma wolne w ferie i szaleją dzieci neostrady!  🏇
Ja mam wrażenie ze dużo złego było w tym, że nie wszyscy zostali zaproszeni. Że nie wszyscy którzy chcieli mogli siedzieć na widowni i nie wszyscy mogli uczestniczyć.
Przez to niektórym włączyła się zazdrość i teraz sypią sie takie komentarze.
Przecież w naszym światku było już dużo konsultacji, chociażby z Zagersem, w którym uczestniczyła również lostak. Nikt nie narzekał, nie obgadywał nikogo, a wszystko było jawne. Bez sztucznej konspiry.

Teraz chcielismy pokazać sie jak najlepiej w Europie, ale przeciez wszyscy dobrze wiedzielismy jak sie pokażemy. Nie przeskoczymy nagle tych kilku poziomów dzielących nas z zachodem. Na wszystko przyjdzie czas, a najważniejsze że zdajemy sobie z tego sprawę i sumiennie pracujemy.
I chwała tym którzy uczestniczą w takich zgrupowaniach, to dobrze o nich świadczy, przecież każde szkolenie, zgrupowanie, każdy wyjazd czegoś uczy.
lostak-tak , zgadza się masz urojenia.
Rzeczywiście mignełas mi na hali około 10 , ale Sjefa tam z pewnością nie było! Był przed stajnią i rozmawiał z Olgą Michalik a potem razem ze wszystkimi udał się na trybunę i siedział tam aż do południa - Ciebie zresztą też gdzieś widziałam w tych godzinach już nie na koniu.


o tym, że Lostak nie ma urojeń nie będę nikogo przekonywać - wie to każdy, kto ma konto trochę dłużej niż parę godzin.

Jak dla mnie najcenniejsze rady i opinie czy to na temat jeźdźców czy koni padły właśnie poza dużą halą, publiką i mikrofonami. Mam tu głównie na myśli trening Lostak, drugi trening Przemka w środę czy dalszą jazdę Karoliny na Pegasusie pod okiem Sjefa Janssen i Kennetha Dyrby.



ja tylko nieśmiało zauważę, że ktoś jednak widział ten trening Lostak
Lostak widzisz tobie przeszkadza to ze niektórzy nie chcą sie ujawnić, ale tak jak napisał Tulipan forum jest anonimowe !


Tak, ale rzucając wobec kogoś takie oszczerstwa powinnaś mieć odwagę się przedstawić. Bo niby jaki to problem? Na forum masz takie zdanie, a w realu już inne? Czy jak to jest?


Ja nie widzę żadnego problemu w publicznym ujawnianiu się, jeśli człowiek nie wstydzi się własnych poglądów.

christine wszystko zależy od podejścia, ale fakt, że to środowisko jest niestety dosyć, hmm... trudne? Niewdzięczne? Jeśli nie jeździsz C lub Małej Rundy to możesz spadać, przynajmniej takie zazwyczaj jest przekonanie. Spróbuj wyjechać na rozprężenie z zawodnikiem z wyższej klasy...  🙄
Póki co jeździłam tylko po regionalkach i z takim nastawieniem się spotkałam, może na ogólnopolskich jest inaczej? Choć szczerze wątpię. Trafiłam tu z zupełnie innego otoczenia, gdzie każdy się zna i wszyscy są dla siebie życzliwi i uprzejmi. Lub chociaż starają się być. Niestety taka znajomość każdego bywa też czasem upierdliwa, ale niemniej jednak, inaczej to wszystko wygląda.
No ale przecież nikt nie obiecywał, że będzie łatwo, prawda?
Żeby nie było - nie skarżę się, po prostu mówię, jak to według mnie wygląda. Mimo tego nadal zamierzam startować i nie przejmować się zbytnio zdaniem innych, którzy nie potrafią konstruktywnej krytyki powiedzieć prosto w twarz, czego mamy przykład chociażby na forum.
tulipan, ok, forum jest anonimowe, ale jakbym ja zaczęła tutaj wymieniać Cię z imienia i nazwiska, siedząc sama cicho, to dalej będziesz bronić mojej anonimowości? Ty też jesteś osobą publiczną, startujesz, forumowicze znają Cię z konkretnego klubu jeździeckiego, no to czemu nie?

Odnośnie dyskusji - można pisać swoje uwagi i spostrzeżenia, obiektywnie, z kulturą, bez jakiegoś populizmu i argumentów ad personam. Wnioskując po poprzednich stronach to rzadki dar 😉

yo yo, a mi bardzo przeszkadza to, że piszesz bez znaków przestankowych. Może powinnam założyć użytkownika sjo jo, i trochę Cię poprzedrzeźniać, żeby równać poziom (do zera)? Podnosi mi to ciśnienie, i chciałabym napiętnować i obnażyć bezprzestankowców... Bezprzestankostwo ma krótkie nogi, a potem możesz mieć większy problem (że tak odniosę się do powyższej odpowiedzi).

Aloha, jesteśmy w kąciku ujeżdżenia, a nie kąciku wyznań i stróżów moralności... 😁
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się