Właśnie wróciłam ze stajni. Zmieniam zdanie. 🙂 Brzuch do przodu faktycznie powoduje niższe anglezowanie. "Brzuch do przodu flaczek z uda w anglezowaniu czynią cuda". 😉
No nie? Bo że w pełnym siadzie mam jechać pępkiem do przodu, jakby mnie ciągnęła nitka do pępka przywiązana, to wiedziałam. To, że w anglezowanym ( i ogólnie w jeździe konnej) nie wolno wciągać brzucha, tylko mieć go luźno też wiedziałam. Ale że pchanie brzucha do przodu w anglezowanym pomaga niżej anglezować? Niby to logiczne, że skoro nie wolno wciągać brzucha, to ma być wypięty, nie? I czemuś to przecież służy. Ale czasami w życiu ktoś powie COŚ i niby to coś nie jest niczym nadzwyczajnym, ale jest powiedziane jakoś inaczej niż dotychczas się to słyszało i diametralnie zmienia wszystko. Takie właśnie prawdy objawione. 😉 Ten cały ciężar ciała w piętę w półsiadzie też należy właśnie do takich prawd.
[quote author=Ktoś link=topic=107.msg376757#msg376757 date=1257941877] tunrida - chyba w końcu namówię jednak wrotka,żeby napisał książki ze swoimi prawdami objawionymi takimi jak ten brzuch 😁 [/quote] taaaaaaaak! 💃 ja chce z autografem 😁
"Brzuch do przodu flaczek z uda w anglezowaniu czynią cuda". 😉 Ale tylko u tych, którzy wychodzą z chowania brzucha i kulenia ramion. Jak ktoś ma tendencję do wklęsłych pleców, to dla niego ta rada byłaby od czapy 🙂
Dziewczyny ten poprawny dosiad w moim przypadku nie będzie taki prosty do wykonania. Czułam się dzisiaj jakbym pierwszy raz w siodle siedziała, strasznie musiałam się kontrolować i odnosiłam wrażenie że jestem powykręcana na wszystkie strony. Będę jednak twarda. Rotacja uda pomogła na odstające palce a i niżej w siodle siedzę i łydka trochę się cofnęła , teraz tylko ćwiczyć, ćwiczyć aż wejdzie mi to w krew .
Dzielna zawodniczka LoveHorses 👍 Mam nadzieję, że też się nie poddam, zaczynam od jutra nowe, lepsze jazdy 🏇 Myślę, że wszelkie trudy pracy nad dosiadem może wynagrodzić wiara, że "twój koń będzie ci wdzięczny", czy jakoś tak. Hm, a może to było "Twój koń kupowałby Pavo" 🤔 Szkoda, że łatwiej jest karmić niż jeździć...
wł. Felix-Huston, forever felicis! damy radę, przecież nie ma rzeczy niemożliwych.
a wracając do tematu dosiadu, odniosłam wrarznie że siedzi się bardziej na wew. stronie ud niż na pupie, czy tak ma być?
Przypuszczam, że raczej 😉 Żeby nie było fotelowo, do siodła przylegać powinny "wewnętrzności" naszych nóg. U góry oparcie na punktach tortury, z których kość ogonowa nie jest polecana. W razie wątpliwości - mantra z wikipedii 😎 http://pl.wikipedia.org/wiki/Dosiad
Lovehorses - jesteś pewna, że nie przeniosłaś się nad siodło, zanim w siodle bardziej usiąść? 😉
jestem pewna bo wciąż mocno siedziałam w siodle., jak ustawiłam uda bardziej do wewnątrz to siłą rzeczy część ciężaru przeniosło się właśnie na uda, sylwetka bardziej się wyprostowała no i przestałam siedzieć na kości ogonowej którą zawsze po długiej jeździe stępem miałam obtartą. Zastanawiałam się jeszcze nad długością puślisk bo przy tej długości na której jeźziłam do tej pory nie mogłam mocno oprzeć stopy w strzemieniu, skrócić czy oparcie przyjdzie jak mięśnie sią rozciągną i rozluźnią? Jest to na razie niemiłosiernie ciężkie do zrobienia z racji nie rozciągniętych mięśni ale przynajmniej wiem już do czego mam zmierzać.
Felix-Huston, forever felicis! dzięki za podpowiedź, teraz wszystko się przyda.
LoveHorses, tak, jeśli można się wtrącić - mam wrażenie, że ten dosiad tak przy okazji "pogłębiła" westernówka, w której wcześniej jeździłaś.
niestety muszę się z tobą zgodzić, na chwilę obecną odstawiłam westernówkę całkiem. Nie jeżdżę już tak często w tereny (pogoda, krótki dzień) a więcej na padoku dlatego chcę popracować nad dosiadem.
pozwole sobie na chwile powrocic do naszej dyskusji...
Shelana Nie zmuszę przecież A do akceptacji moich uwag 😀iabeł: Podziwiam Twoje zorientowanie: siodło akurat 17? na podstawie wycofanych zdjęć? Nie dam się robić w bambuko. Mam prawo do wyrażenia swojej opinii i ją wyraziłam. W nosie mam, czy ta opinia podoba się zainteresowanej, czy nie. Mogła poczekać na inne, od kogo innego. Proszę nie uogólniać "jak wy się oceniacie". Ja oceniam, jak oceniam. Zdaje się, że osoby znające A. - uważają, że zbyt łagodnie 🤔. Jeszcze raz powtórzę: gdyby A. chciała - doczekałaby się uwag, które pomogłyby jej jeździć elegancko. I tworzyć miły dla oka obraz. Nie chciała. Swoją reakcją wyraziła się równie jasno, jak gdyby krzyknęła np. "ja wcale nie mam ręki kowala!". Uważam więc, że ani elegancka jazda, ani miły obraz - nie wchodzą w obszar zainteresowania A. O ile wiem - nie ma też ambicji sportowych. Więc o co biega? Skoro A. nie przykłada do swojej jazdy żadnych kryteriów - to wszystko jest w jak najlepszym porządku. Nie pisałam o uwagach trenera. Pisałam o jakichkolwiek uwagach. Nie wierzę, że w dużym ośrodku nie można znaleźć osoby, która udzieli uwag z ziemi - choćby za rewanż. Chyba, że... ale to byłyby zbyt daleko posunięte domysły. Tak samo nie wierzę w to, żeby dysponując koniem, nie móc zorganizować 50 PLN co 1/2 roku chociaż - na trening, na korektę. "Dla chcącego nie ma nic trudnego". I wiele osób na tym forum niejeden raz to udowodniło. Że A. - nie chce - to był strzał 😎. Przerażająco trafny.
nikt z osob wypowiadajacych sie tutaj mnie nie zna 😉 najpierw trzeba stac w duzym osrodku...
jak to napisala bodajze Ankaa (i ja rowniez to napisalam), oczekiwalam jakiejs konkretnej odpowiedzi. to i to zle, skup sie na tym i tamtym, a takie cwiczenia moga ci pomoc. i nie mowie ze tak siedze, BO TAK MAM i nie chce/nie umiem/nie mam ochoty tego zmieniac. NIE ! widac zle odczytalas moje slowa. siedze tak, owszem, ale CHCE to zmienic i pytam CO moze mi w tym pomoc. halo, mowisz, ze z tego co wiesz to nie mam zadnych sportowych planow czy ambicji. nie wiem skad masz takie wiadomosci, ale niekoniecznie sa one prawdziwe. aha, i lepiej wychodzi ci wytykanie bledow jezdzieckich niz zabawa w psychologa 😉 bo w tej kwestii sie dosyc mocno mylisz w moim przypadku 😉 jezeli oczekiwalabym komentarzy "sliczny czaprak, piekna fotka" nie wstawialabym zdjec tutaj, tylko do zdjec naszych koni czy innej rewii mody. widac chcialam dostac jakas rade od "trenera", chociazby via net. niestety, nie udalo sie. nie nauczylo mnie to lepszego dosiadu, a jedynie omijania tego watku z daleka 😉
Hmmm to moze ja wstawie swoje zdjecia(juz po raz którys 😉 )do interpretacji. Jest mi teraz bardzo ciężko,mam generalnie,jak to sie mawia:kryzys jeździecki 🙄 ...Więc prosze interpretowac.... :kwiatek:
Tak z nim wszystko jest ok...pusliska,choc bardzo sie dtaram,po prostu sa tak wiekowe i chyba nie do pary,wiec ciezko mi je wyregulowac 🤔wirek: ale rzeczywiscie te sa za krotkie..wydluze je na pewno 😉 Wlasciwie to nie mam pojecia dlaczego tak sie dzieje 😵 Na poczatku bylo caliem niezle,a potem...Masakra 😵
Wstwie zdjecie z pazdziernika-wtedy jakos bylo lepiej 😵 (oczywiscie mowie o koniu 🙄 )
Ollala Odnoszę wrażenie, że koń kwalifikuje się do "zrobienia/odrobienia" - w tej chwili sprawia wrażenie zupełnie nieujeżdżonego zwierzaka. Dopóki będziesz próbowała z niego coś "wyciskać", dopóty będziesz się spinać i kurczyć. Spróbuj wymyślić coś (czyjąś pomoc), co przerwie błędne koło. Ciężko jest siedzieć elegancko i skutecznie używać pomocy, gdy koń jest mało jezdny 🤔 Jeszcze się zastanowię, co można by Ci doradzić. Powinnaś "puścić" luźno nogi, od łokci do pyska prosta linia - to oczywiste. Pytanie: jak? to zrobić.
Angeel Zadałam Ci pytania o cel Twojej jazdy/pracy. Bo w obrazie, który przedstawiłaś było wiele sprzeczności. Zamiast odpowiedzieć, "obraziłaś się", edytowałaś zdjęcia i zaatakowałaś całe forum. Mimo, że tylko ja się wypowiedziałam i traktowałam to jako początek rozmowy. Moje następne wnioski były rezultatem Twojej reakcji. Przez "duży ośrodek" rozumiem duże miasto/konglomerację. Myślę, że nadal nie masz ochoty wykonać samodzielnie pewnej pracy: pomyśleć, zastanowić się, "ogarnąć się" mentalnie. A u Ciebie to jest najważniejsze. Gdy "w duszy" będzie jasność - ciało posłucha. Nie da się jeździć z wdziękiem, gdy jest się przekonanym, że jazda konna polega na walce. Ty się dziwisz, że zaczęłam ostro? Może dlatego, że nie uczestniczysz w treningach? Na treningu czasem trzeba się liczyć z tym, że trener warknie: "z konia" czy wręcz "do stajni", jeżeli jeździec wyraźnie nie spełnia pewnych kryteriów, w tym szacunku do udzielającego uwag. Każdy! w jakiejkolwiek sprawie! jeżeli zwraca się o pomoc - musi być grzeczny i zastanowić się! nad wszystkim co usłyszy! I podziękować! nawet za błędną ocenę. Np. dziękuję, niestety nie mogę się zgodzić, będę szukać innego rozwiązania". To kwestia norm społecznych i kultury osobistej. Oraz zdolności do refleksji.
Według mnie jeśli z koniem wszystko ok (zęby itd.) to chodzi o ciebie. Ze zdjęć widać że inaczej trzymałaś ręce (wyżej) oraz nieco pewniej siedziałaś w siodle. Wszystko można mówić tylko może może, bo ze zdjęć średnio można wnikliwą analizę przeprowadzić tego co może mieć wpływ na zachowanie konia. Spróbuj go rozluźnić, dużo wygięć, jazdy na kole.
Ollala🙂, przede wszystkim, na Twoim miejscu zajęłabym się wydłużeniem strzemion, usadzeniem się w siodle (czyt. znalezienie oparcia w strzemieniu, nie na kolanie) potem na równym rytmie we wszystkich chodach a końską twarzą na samym końcu. Zauważ, że nawet na tym foto w czerwonym czapraku, na dworze kolano masz prawie na końskiej łopatce, siedzisz na przednim łęku i majzlujesz rękoma z powyginanymi nadgarstkami. A przy drągach na galop nigdy nie puszczaj tak wodzy... Któregoś pięknego razu, jeżdżąc może na innym młodym koniu możesz się bardzo zdziwić... ;-)
wtrącę się ale składam protest !!! Te wasze zalecenia co do poprawy mojego dosiadu to chyba jakies tortury. Po dzisiejszej jeździe według waszych zaleceń zaznaczam , że praktycznie stęp z niewielką ilością kłusa nogi bolą mnie tak jakbym jeździła bez przerwy kłusem przez 4 godziny. A tak mi było dobrze w tym fotelowym to sobie wymyśliłam prawidłowy dosiad 🤦