Horsiaa Ty często prowadzisz instruktarz mężczyznom? Bo wiesz - facet nie będzie kobietą, nie ma takiej opcji. U podopiecznego to ja widzę błędy instruktażu - wyrabianie! blokady łokcia, a to siodło za blisko, a to za małe, a to wytok za krótki... "On" siedzi bardzo ładnie. Tonus mięśni - jak u mężczyzny. Problemem jest chyba to, że to jeden i ten sam koń? I bardzo różni jeźdźcy. "On" musi tylko łokieć rozluźnić (czyli czasem rękę prostować 😀iabeł🙂, kciuki w górę obrócić, rękę mieć wyżej (bo jeździec wysoki). I nie bać się instruktora! I nie starć się tak bardzo! I nie ma obowiązku jeździć w dosiadzie ujeżdżeniowym. Nie ma siedzieć perfekcyjnie - ma się uśmiechać, gadać i cieszyć jazdą. Ty: łokcie mijają! oś tułowia - źle! Koń sprawia wrażenie (pomoce jeźdźca też), że jest ustawiany od ręki. I z rozluźnieniem chyba przesadziłaś, skoro można naliczyć 5! różnych sylwetek w galopie! Jeśli macie nadal jeździć na tym samym koniu to obawiam się, że to Ty musisz zmienić swój sposób jazdy. Doprowadzić do akceptacji kontaktu gimnastyką, wzmocnić pomoce (zazwyczaj gdy koń "rozrabia" - to oznacza, że pomoce napędzające stałego jeźdźca są za słabe!). "Jemu" siły mięśni nie osłabisz - żebyś spuchła. Swoje - możesz wzmocnić. Inaczej koń będzie dostawał kota od różnicy stosowanych pomocy.
Sankarita - kontaktu nie można się bać. Kiedyś robiłam dokładnie to samo co Ty - otwarty palec, wisząca wodza. To do niczego nie prowadzi. Ustal delikatny, stały elastyczny kontakt i skoncentruj się na początku na jechaniu do takiej ręki, równo, rytmicznie i energicznie. Wg mnie mniej szkody koniowi robi stały kontakt, niż tak luz, bo każdy gwałtowny ruch głową konia albo Twoją ręką to uderzenie w wędzidło. Jeśli chcecie progresować kontakt musi być i koniec. Powodzenia w pracy :kwiatek:
W zasadzie.... konik nic nie robi, w sensie - głową nie rzuca, nie ucieka przed tym wędzidłem, nie przyspiesza, a jeśli mu się zdarzy przyspieszyć - reaguje na dosiad "zwalniający", ten kontakt to chyba tylko i wyłącznie moja fanaberia. Dobra, pozbywam się fanaberii. Lena, dziękuję :kwiatek:
wiem i to mnie mocno przeraża zaczynam mieć poczucie misji i pisania o jeździe w kaskach już nam tu jedna re-voltowiczka rypnęła z konia bez kasku i dobrze, że skoczyło się "tylko" na tym, że nie pamięta tego dnia
Antoś, zdj nr 2 wygląda znajomo - wewnętrzna ręka zjeżdża w dół jak na kierownicy, mam wrażenie, że prowokuje do przeganaszowania - to mój stały błąd, tylko nie mam na to materiału dowodowego. Ale wydaje mi się, że to niezwykle trudno wyłapać samemu, a widać doskonale z ziemi i trzeba zwalczać, bo szkodzi bardziej niż się wydaje! Przynajmniej mi 😉
naprawdę zarówno ja jak i Antoś zdajemy sobie sprawe ze z jej reka nie jest dobrze i ciagle walczymy z tym problemem, moze zaproponujesz jakies ćwiczenia na te jej rece hmmm?
nie mnieje jednak patrzac z dolu nie wydaje mi sie ze mloda majzluje - raczej dziala polparadami wew. wodza, nigdy nie przeciaga wedzidla i nie jedzie caly czas na rece, kon jest wymagajacy i trudny nie da sobie w kasze dmuchac 😀
w skoku pojawia sie nastepny problem z reka - mianowicie nie oddaje reki tylko "poluznia palce" tak, ze kon zabiera tyle wodzy ile chce 🤔 🤔
jeżeli otwiera palce, a przy okazji ma całą rękę luźną można zainwestować w wodze myśliwskie. wtedy przy otworzeniu palców nie wyślizgną się, a koń zabierze całą rękę za sobą. gorzej jak łapka sztywna i koń dostanie po zębach. można jeszcze złapać się za grzywę w świetle przeszkody. wtedy szyja zabierze rękę ze sobą i Antoś poczuje jak powinno być i będzie mogła próbować to powtórzyć.
takie wodze z pętelkami jakby. wkłada się 3 środkowe palce w pętelkę i wodze się nie wyślizgują. internet ma jakiś opór i nie mogę zdjęcia żadnego wygooglować.
Jezu, ludzie jak wy widzicie na zdjeciach ze ona ma złą reke?? Jak pytam? Nie przychodzi wam do glowy ze mozecie sie mylic? Ze teraz dziewczyna bedzie walczyla i strala sie zrobic zeby bylo "dobrze", a moze wcale niepotrzebnie?? Jejku jestem przerazona!! Ze zdjec naprawde niewiele mozna wywnioskowac, no moze czy ktos ma ladne buty czy spodnie ale tworzenie jakichs bardziej zlozonych teorii na podst zdjec to nie jest za madre. Ba! Z filmu czasem mozna niewiele wywnioskowac, ale ze zdjecia? pozdrawiam wszystkich o dobrym samopoczuciu 🤔
WOW, gratuluje w takim razie. To moze zajmiecie sie tym profesjonalnie skoro tak dobrze wam to idzie ze zdjec, to co pomyslec co to bedzie w praktyce!! Szokuje mnie to ogromnie bo sama jak patrze na swoje zdjecia, swojego konia to na niektorych obraz ma sie naprawde nijak w stosunku do rzeczywistosci. Na niektorych zdjeciach wyglada jak piekne napakowane super ruszajace sie bydle, a w rzeczywistosci jest raczej przecietniaczkiem. Dlatego tez pytam w jaki sposob tak wiele jestescie w stanie dostrzec i wywnioskowac.
Na niektorych zdjeciach wyglada jak piekne napakowane super ruszajace sie bydle, a w rzeczywistosci jest raczej przecietniaczkiem.
mi się zdaje że tu, w tym wątku nie ocenia się czy koń się rusza jak supernapakowane bydlę czy nie - a jedynie co jeździec robi nie tak i co zrobić by to poprawić, aby w efekcie koń chodził lepiej.
skoro sa pokazane zdjecia w roznych chodach i fazach ruchu/skoku, a na wszystkich ewidennie widac ze cos jest nie tak wiec, moze zeczywiscie tak jest... swoja droga skoro nauczycielka widzi ze z jej uczennica jest jakis problem, i pyta sie na forum o rade, bo sama nie wie co z tym zrobic, to jest to chyba w porzadku? chce przy tym pokazac zdjecia aby zobrazowac sytlacje, i pomuc innym, ja zrozumiec. skoro nie odpowiada ci ten watek, to nie masz obowiazku ani go czytac, a ni sie w nim wypowiadac.
Elu chodzilo mi o przyklad , udowodnienie ze zdjecia przeklamuja, znieksztalcaja obraz. "Nauczycielka" jak tam ja nazwaliscie, jest jedyna osoba ktora faktycznie moze to stwierdzic tyle ze komentarze o "nie fajnej" rece padly zanim wypowiedziala sie ona na ten temat. Poprostu przeogromnie mnie dziwi fakt ze z takim przekonaniem mowicie dziewczynie co jest nie tak, a to wcale prawda byc nie musi. Ot co!
Maagdzia: dobrze, dzięki, już wiemy jakie masz swoje zdanie na dany temat. I to chyba będzie na tyle z twojej strony zdaje się, bo jak rozumiem nic konstruktywnego nie jesteś w stanie wnieść do tej dyskusji gdyż jak sama mówisz ty nic absolutnie nie widzisz oprócz koloru spodni czy czapraków.
Z cala pewnoscia Elu bylabym w stanie wniesc duzo, ale jako osoba ktora jakies tam pojecie posiada nigdy bym sie nie odwazyla wytykac bledow ze zdjec. Tak wiec moja misja w tym watku sie konczy zycze powodzenia i samych sukcesow:P zjawie sie ewentualnie jak pojawi sie ktos na ladnym koniu albo w ladnych spodniach🙂 Pozdrawiam
Czy przy okazji ten temat nie nosi tytułu "interpretacja..." ? Ludzie chyba po to wrzucają swoje fotki żeby inni dokonali oceny Do tego wydaje mi się że zdjęcia komentują ludzie mający o tym pojęcie i raczej nieuważający się za nieomylnych 😉 Jeśli na paru/nastu fotkach pod rząd widać jeden błąd to można stwierdzić że coś jest nie tak i podsunąć pomysły jak problem usunąć 🙂
tu byly robione giecia w przeganaszowaniu, taka gimnastyka przed klusami, na rudego dobrze dziala. Aaa 😀 Rozumie, rozumie. No i na nast. zdjęciu widzimy efekt🙂 Właśnie JA szukam pomocy na moją opadającą w zakręcie "rękę kierowcy", ktoś poradzi??
Mogę się zrewanżować opisem karkołomnych, ale niezmiernie skutecznych ćwiczeń na poprawę równowagi w skoku: skakać w korytarzu, wodze puszczone luzem, a zamiast wodzy w rękach miseczka/miseczki plastikowe z piaskiem🙂 Widziałam natychmiastowe efekty u siebie i współuczniów pana Orłosia. Potrzebny tylko zrównoważony, skoczny koń i korytarz, najlepiej na hali. I kask. I miseczki. I piasek. I podglądacz/poganiacz na ziemi 🙂
właśnie ostatnio myślałam nad ćwiczeniami w korytarzu, tylko nie wiem jak się rudy spisze bo on czasami miewa dziwne pomysły... 🤔wirek:
sprobowac warto, a jakieś kombinacje w tym korytarzu czy tylko na jednej przeszkodzie? jak to ma wygladac dokladnie, rece mają byc na boki rozstawione czy jak? moze ma ktos zdjecia pogladowe hmm ?