tulipan, zmień trenera, bo się sam nie umie porozpinać i charakterystycznie dla jeźdźca opuścić ramion 🤣
Odpowiedź od Elaine, na prośbę o komentarz do założenia, że prawidłowo siedzący jeździec ma dotykać łokciem do grzebienia kości biodrowej (with correct sit in saddle, rider touches his elbow to hip bone (iliac crest):
yes, I believe this statement to be incorrect, everyone's arms are different lengths and it would be impossible for me to touch iliac point of hip with my elbows! Also elbows should ideally be slightly in FRONT of your side seam of jacket/t-shirt.
Dla tych, którzy w szkole mieli indonezyjski: tak, uważam, że takie założenie jest nieprawidłowe. Ręce każdego człowieka są innej długości. Dla mnie byłoby niemożliwym dotknąć grzebienia kości biodrowej moim łokciem! Poza tym łokcie powinny idealnie być lekko Z PRZODU szwów na ubraniu (kurtce, t-shircie) jeźdźca.
Najwyraźniej sama Elaine (która sama startowała ujeżdżenie w Niemczech na poziomie MR) też nie umie zrobić szpagatu barkiem i jest jakaś pospinana... Albo może za mało wie o anatomii 🙄
Dla mnie Elaine w kwestiach prawidłowego dosiadu jest autorytetem. Ona bardzo dużo widzi, bardzo dużo wie. Potrafi człowiekowi pokazać i poczuć takie mięśnie, kości, więzadła o których istnieniu całe życie nie miał zielonego pojęcia i co za tym idzie których nigdy w życiu nie używał. Elaine nie nauczy jeźdźca szkolić konia. To nie jest trener pary albo konia. To jest trener dosiadu. Elaine naprawdę jest w stanie nauczyć prawidłowo siedzieć i przede wszystkim bardziej świadomie panować nad swoim ciałem. Ja sama absolutnie sobie zdaję sprawę z mankamentów mojego dosiadu, dokładnie wiem, co powinnam zmienić i wiem jaki jeszcze ogrom tych zmian przede mną 🙁 Co oczywiście nie znaczy, że wiem - to automatycznie umiem się ogarnąć. Dodatkowo obecnie mam do dyspozycji same niedoświadczone konie, wymagające korekty rzeszy ich własnych błędów i mankamentów, a to nie łatwe zadanie do połączenia z celem "sobie ładnie siedzę". Tylko jakoś na liście do zrobienia nie mam i nie będę miała nigdy wyłamywania sobie barków, żeby mi charakterystycznie dla jeźdźca zwisały ramiona, a łokieć trzaskał o kości. Jeśli ktoś ma z tym problem - jego sprawa.
quantanamera, to jest absolutnie twoja sprawa jak siedzisz, może trochę twojego trenera, przecież nie kogokolwiek innego. Oprócz koni.
Taka poprawka: nie "ma" tylko "może, jest w stanie". I o ile każdy ma ręce innej długości, to jeszcze raz, po raz n-ty: proporcja pomiędzy kością ramienną a długością tułowia jest Stała dla 95% populacji. To jest Fakt, i jeśli ktoś chce z tym faktem dyskutować, niech przedstawi dane temu przeczące. Niech wykaże, że w 95% populacji nie ma związku między długością kości ramiennej a długością tułowia.
Przedstawiłam zdjęcia, na których amazonki mają dobrze ustawione ręce, w tym łokcie. Z tym też podyskutujesz? Chyba nie. Możesz się spierać, czy ustawienie łokcia ma znaczenie dla ustawienia całej ręki. Ja uważam, że ma, i to zasadnicze. Podejrzewam, że Elaine też nie powie, że to nie ma znaczenia. Nie mam kłopotów ze wzrokiem. A widzę, że barki tych amazonek, a np. twoje barki są ustawione inaczej. Ok, możesz uważać, że to nie ma znaczenia. Ja uważam, że ma. I że opuszczony, elastyczny bark, a łokieć swobodnie dążący w okolice kości(!) biodrowych jeszcze żadnemu jeźdźcowi nie zaszkodził. Nie wiem co to jest "iliac point" 🙁. Mnie chodziło o "iliac crest".
Codo sub-urban legends, to niekoniecznie mają jakikolwiek związek z prawdą. Wystarczy, że jedna "życzliwe" osoba przekłamie, i "puści" w obieg. Jeśli podtrzymujesz co mówisz, zacytuj moją wypowiedź. Mnie uczono, że jeśli kogoś nie rozumiem i/lub wypowiedź jest mocno zaskakująca, dopytuję się "dlaczego tak". Re-volta oducza mnie takiej postawy.
Jak należy trzymać ręce - na jakiej wysokości - bo są różne opinie na ten temat?
Zasadniczo dłonie powinny być o dłoń nad kłębem, łokcie miękko przyłożone do boków tułowia. Nie należy jednak na siłę się starać przykładać do boków gdyż nastąpi usztywnienie całego ciała.
Quanta tia 🤣 Ostatecznie trzeba wsiąść w realu na konia z prawdziwym problemem i sobie można wtedy teoretyzowanie zostawić w stajni 😉 Można też siedzieć książkowo i nieefektywnie, także ja zostanę przy swoim trenerze jednak 😀
halo, mnie zawsze zastanawiają te Twoje wywody z d*py wzięte, i rzesza forumowiczek, które z aplauzem przyklaskują uważając Ciebie za jakikolwiek autorytet... A nie jesteś żadnym trenerem, zawodnikiem, ba, nawet powiedziałabym że za bardzo nie umiesz jeździć konno. Używasz mądrych słów, składasz wielokrotnie złożone zdania, ale to nie wystarczy, żeby zawsze mieć rację...
Olson, chcesz się spotkać w sądzie? Bo ja chętnie. Przyda mi się odszkodowanie od ciebie, będzie na parę zawodów. Bo w coś takiego jak zwykły wstyd, przyzwoitość i słowo "przepraszam", u niektórych, dzięki re-volcie zwątpiłam już dawno. Wam się, drogie panny, coś myli. Że jesteście w przedszkolu, albo w damskiej łazience gimbazy - taki klimat. Coraz mocniej taki klimat. A nie jesteście. Jesteście na forum publicznym. I ponosicie Odpowiedzialność za swoje słowa. Żeby nie było: kieruję te słowa wyłącznie do tych, które zwolniły się z odpowiedzialności za słowa i uważają, że im wszystko wolno.
halo, jest inaczej. Forum to tylko forum. To ani nie przedszkole, ani damska łazienka, ale też nie szacowny klub dyskusyjny ani nie spotkanie arystokracji przy brydżu. To tyko forum. Jeśli chcesz być poważana, szanowana tak, jak (być może) jesteś w zwykłym życiu, to niestety, przeliczysz się. W Internecie przyjęło się nie zwracać uwagi na wiek ani doświadczenia rozmówcy. Taki charakter tego medium i inaczej nie będzie - niezależnie od naszych chęci. Oczywiście - jak ktoś lubi, to może się sądzić, ale to już zakrawa na dziwactwo (wpadające w manię prześladowczą pokroju Indianki).
Nie ma opcji na żadną wygraną sprawę w sądzie , Olson spokojnie może podjąć rękawicę i Halo będzie musiała ponieść koszty procesu swoje i Olson . W przeciwieństwie do Halo , która kilka razy bezpośrednio obraziła personalnie kilku użytkowników , tak , oni mogliby podać Halo do sądu .
Brawo Olson! Wreszcie ktoś powiedział coś dobitnie 🙂 gadacie z oszołomem, dajecie się wkręcić w te chore dyskusje na 5 stron - tylko po co? Kolejny wątek, w którym trwa beznadziejna produkcja postów Halo. Dajcie sobie siana. Nie warto.
Nie przypuszczałam, że moje pytanie o to, czy da się łokciami dotknąć miednicy utrzymując przy tym prosty tułów wzbudzi taką zażartą dyskusję 🤣 Szkoda, że nie każdy umie z niej skorzystać, obojętne ile racji ma współrozmówca - zawsze warto się zastanowić nad słusznością swoich poglądów i albo w nich utwierdzić, albo je zmienić. Bez obrażania przy tym innych... Po raz kolejny zadziwia mnie Twój tupet Olson 😲
Przy okazji - sprawdziłam, że w siodle łokcie lądują dużo bliżej miednicy niż na krześle. Dobrze wiedzieć, nigdy nie zwróciłam na to uwagi 🙂
Poza tym uczepiłyście się tego dotykania kości biodrowych przez łokcie, a halo nigdzie nie napisała, że trzeba dotykać łokciami talerzy kości biodrowych. Napisała tylko, że przy prawidłowym ustawieniu ręki łokieć powinien być na wysokości czy też pozostawać w okolicy tych talerzy. I taka jest mniej więcej prawda. Tak jak z tymi szwami na ubraniu. Ja zawsze tłumaczę, że łokcie mają dotykać boczków, ale nie z boku tylko z przodu, co wcale nie znaczy, że łokcie mają te boczki ściskać, czy stale do nich przylegać. Chodzi o określenie prawidłowego ustawienia ręki, wysokości trzymania dłoni czy kąta między ramieniem a przedramieniem. halo nikomu nie kazała się pogarbić i cisnąć łokci w miednicę.
a żeby było bardziej merytorycznie, już abstrahując od tego czy ten łokieć ma być powyżej kości czy jej dotykać, to ten obrazek wstawiony przez halo jest kompletnie idiotyczny - a konkretnie to użycie go jako argument w tej dyskusji
wystarczy zerknąć na szkielet ludzki w stój na odpowiednich rysunkach i widać, że łokieć jest raczej tam gdzie kończą się u człowieka żebra. A na tym obrazku miednica powędrowała gdzieś w kosmos, w okolice talii, a ramiona wydłużyły jak od dźwigania wiader wody. Nie podpierajmy się obrazkami, które nie mają sensu 😉 Tu podejrzewam że chodziło o porównanie poszczególnych kości u konia i człowieka, a nie o prawidłową anatomię tego drugiego :> bo proporcje są koszmarnie zaburzone...
Odpowiedź od Elaine, na prośbę o komentarz do założenia, że prawidłowo siedzący jeździec ma dotykać łokciem do grzebienia kości biodrowej (with correct sit in saddle, rider touches his elbow to hip bone (iliac crest):
yes, I believe this statement to be incorrect, everyone's arms are different lengths and it would be impossible for me to touch iliac point of hip with my elbows! Also elbows should ideally be slightly in FRONT of your side seam of jacket/t-shirt. Dla tych, którzy w szkole mieli indonezyjski: tak, uważam, że takie założenie jest nieprawidłowe. Ręce każdego człowieka są innej długości. Dla mnie byłoby niemożliwym dotknąć grzebienia kości biodrowej moim łokciem! Poza tym łokcie powinny idealnie być lekko Z PRZODU szwów na ubraniu (kurtce, t-shircie) jeźdźca.
halo, Czy byłabyś uprzejma to skomentować ❓
Anaa, No właśnie, przypomniało mi się, że ten obrazek pochodzi z książki typu "Nauka jazdy konnej w weekend".
Wiecie co, jak obserwuję tą dyskusję to przypomina mi się wielka batalia na cały semestr w podstawówce, bo z koleżanką nie lubiłyśmy tej samej muzyki. Jak to jest możliwe, by dorosłe i teoretycznie dojrzałe emocjonalnie osoby zrobiły taką jatkę o taką pierdołę?!
Wisi mi to, kto jak i z kim jeździ, kogo ma za autorytet. Przepychając się, gdzie jeździec powinien mieć łokcie albo dlaczego ich tam nie ma, zdążyłyście obrzucić się błotem, zakwestionować całkowicie prawo do wzajemnego udziału w dyskusji wyciągając trupy z szafy sprzed wielu miesięcy jeśli nie lat nie potrafiąc już uściślić kontekstu ani źródła i zagrozić sądem. Ludzie...
Ale, że niby Gal nie jest w stanie dotknąć grzebienia biodrowego łokciem siedząc w siodle? Jak nie, jak tak i to z palcem w d... na pędzącym jeżu. O proszę: I jeszcze raz:
Ja nie wiem, czy wszyscy jeźdźcy są w stanie dotknąć i czy jest to pożądane, czy nie, ale Gal jest w stanie.
Hahaha... Dołączam do szacownego grona, które halo ma zamiar pozwać do sądu 🙂 Nieźle. Może jakiś pozew zbiorowy? 😀 Są plusy. Sąd miałby ubaw po kokardki 😀
A nawiązując do Pasjonującego Wątku Bioder i Łokci - ja dotykam Łokciami Bioder w Stój. I wychodzi na to, że Jestem Wybrykiem Natury, skoro w Stój, a nie w Siodle, bo: Kilka razy pisałam, że łokieć Każdego człowieka w stój i w pozycji siedzącej na krześle wypada W TALII.
(że tak pozwolę sobie na zastosowanie stylistyki halo).
Przy okazji - sprawdziłam, że w siodle łokcie lądują dużo bliżej miednicy niż na krześle. Dobrze wiedzieć, nigdy nie zwróciłam na to uwagi 🙂
A co konkretnie wynika z tej wiedzy? Skoro mówisz "dobrze wiedzieć", rozumiem, że znalazłaś jakieś praktyczne zastosowanie tej wiedzy, dlatego pytam.
A co konkretnie wynika z tej wiedzy? Skoro mówisz "dobrze wiedzieć", rozumiem, że znalazłaś jakieś praktyczne zastosowanie tej wiedzy, dlatego pytam.
Dla mnie to choćby informacja zwrotna o tym, jak małą świadomość swojego ciała posiadam, skoro do tej pory nie zauważyłam tej różnicy. Czy znajdę jakieś zastosowanie praktyczne dla tej informacji, to się dopiero okaże. W każdym razie nie zamierzam jej z głowy wyrzucać 🙂
Tylko forum, mówicie? Tylko internet? Może powiedzcie to np. bolgerowi, który właśnie przegrał proces z Owsiakiem. W tym kraju są sądy i działają. Niespiesznie, to prawda, ale mogę sobie poczekać.
Olson, zrobiłam drugi print screen twojej drugiej wypowiedzi. Sprawdź sobie paragraf na temat publicznego podważania cudzych kompetencji zawodowych. Gdybyś miała wątpliwości czy uzyskam twój adres, to nie kłopocz się, bez problemu znajdzie się ktoś, kto ci doręczy pozew osobiście.
Wystarczająco długo byłam cierpliwa i wyrozumiała.
Administracji i moderacji forum przypominam, że pozwala na działania nielegalne, zagrożone konkretnymi karami.
Nie, żaden sąd się z tego nie śmieje. Procesy odbywają się normalnie. Wobec dowodów wystarczy tylko być cierpliwym.
Anaa, na wspomnianym rysunku (nie cytuj zdjęć - grozi ostrzeżeniem) łokcie są trochę za nisko, ale chodzi właśnie o oba zjawiska - "podtrzymanie" obręczy miednicy i opuszczenie stawów ramiennych.
Jak na mnie, to możecie sobie twierdzić, że słońce to księżyc. Ja nie czuję takiej potrzeby.
Julie, do pierwszej części wytłuszczonego fragmentu już się odnosiłam. Co do drugiej - zgadzam się (gorzej, jak ktoś ma odzież na bokach bezszwową, szczególnie częste w t-shirtach). Co do środkowej - nie mam pojęcia, czy E.B. potrafi dotknąć łokciem obręczy biodrowej, nie każdy potrafi, jak nie każdy (już chyba po raz szósty) potrafi zrobić szpagat.
edit: Aaa! Olson, masz moje pozwolenie na pisanie co tylko ci ślina na klawiaturę przyniesie, żaden pozew z moje strony ci nie grozi. Bo chyba pękłabym ze śmiechu np. na rozprawie pojednawczej, próbując się sądzić z kimś, kto pisał: czy ujeżdżeniowe macie do zwykłych siodeł? czym one się różnią (oprócz sprzączki) od zwykłych taśmowych? nie wspominając o moim ubawie po zobaczeniu twojego filmiku na YT. Jak to można się zbyt daleko zapędzić, z założenia traktując każdego rozmówcę poważnie! Będę już ostrożniejsza.
Z moich obserwacji wynika, że długość ramion (długie ramię - może dotknąć biodra siedząc w siodle, krótkie ramię - nie dotyka biodra w siodle) ma o tyle znaczenie, że osoby z krótkimi ramionami jeżdżą często z prostymi łokciami i trudno im jest ten błąd skorygować. Osoby z długimi ramionami mają natomiast tendencję do jeżdżenia z rękami na udach.
ElaPe, z moich obserwacji wynika, że oba błędy wynikają ze złego ustawienia stawu ramiennego. No i złego ustawienia łokci, ale to oczywiste, jest rezultatem. Różnice w proporcji kości ramiennej do długości tułowia naprawdę są mierne. Natomiast pracę stawów to już każdy ma inną.
Osoba o krótkich ramionach, jeśli ma trzymać dłonie prawidłowo, czyli o dłoń nad kłębem konia, z łokciami miękko przyłożonymi do boków tułowia, to siłą rzeczy osoba taka będzie miała staw łokciowy bardziej rozwarty (prostszy) niż osoba o długich ramionach. Czyli już na dzień dobry ma tendencję do wyprostu łokciowego.
Czyli co ma konkretnie zrobić osoba o krótkich ramionach, by mieć prawidłowo ustawioną rękę (łokcie luźno przyłożone do boków i ręce o dłoń nad kłębem) i jednocześnie nie mieć prostych bądź prawie prostych łokci?
Bo jeśli osobę krótkoramienną sie poinstruuje, by łokcie miała lekko przyłożone do boków i by jednocześnie ugięła ręce w łokciach, to dłonie natychmiast lądują o wiele wyżej, niż o dłoń nad kłębem.
ElaPe, toż o to cała afera, że próbuję wyjaśnić, że nie ma czegoś takiego jak długie czy krótkie ramiona, że wszyscy (95%) mają kość ramienną proporcjonalną do długości tułowia. Położeniem (w pionie) tego nieszczęsnego łokcia zarządzają dwie składowe: osadzenie miednicy = osadzenie kręgosłupa w miednicy podtrzymywanej przez siodło (miednica siedzi, reszta ciała "spływa"😉 i stan odcinka pomiędzy uchem a stawem ramiennym. Gdy osoba wg ciebie "krótkoramienna" rozluźni barki (w dół) a ramię będzie miała pionowo w płaszczyźnie strzałkowej, natomiast łokcie wysunięte do przodu (tu zależy od konia, rodzaju kontaktu, fazy ruchu itd.) od linii bark-staw biodrowy do... powiedzmy, miejsca gdzie kończą się wypustki "kamizelki" przy fraku, to jest z 10 cm zakresu ruchu łokcia - będzie mogła mieć dłoń ułożoną gdzie chce. Położenie dłoni regulują dwa stawy: ramienny (tu, przy pionowym ramieniu w płaszczyźnie czołowej, zachodzi rotacja w pł. strzałkowej rzędu 12 stopni maks, w dosiadzie ujeżdżeniowym) i staw łokciowy, który pracuje, otwiera się i przymyka zależnie od tego kąta w stawie ramiennym. I tu masz rację - jeśli kąt w ramiennym jest maksymalny, czyli łokieć wysunięty do przodu, wtedy łokieć ma mocno rozwarty kąt, jest otwarty, tak się dzieje np. w mocnym półsiadzie przy krótkich wodzach; to pracuje jak połączone tłoki, korbowody. Ale jeśli mamy zebranego konia, z nosem w miarę w miejscu to łokieć będzie spokojny, z tym kątem nieco większym niż 90 st., staw ramienny też nie będzie pracować. Kurcze, musiałabym jakąś animację zrobić 🤔 Nie ma ktoś ochoty popełnić stosownego gif-a? Ech, rozwodzę się, a odpowiedź na twoją wątpliwość jest prosta: gdy ktoś ma za wysoko łokieć rozwiązaniem jest mocne (a swobodne) opuszczenie barków. Łokieć za nisko jest związany raczej z garbieniem się. Bywa, że ktoś ma bardzo krótki odcinek pomiędzy nasadą szyi a stawem ramiennym. Wtedy nie ma wyjścia - musi mieć ramię ciut do przodu i łokieć ciut bardziej otwarty. Cały czas piszę o prawidłowym ustawieniu ręki: gdy biceps celuje do przodu a kciuk jest zdecydowanie u góry przy prostym nadgarstku, gdy dłoń nie jest płasko. Układ "jak przy klawiaturze" zmienia całą bionikę. Czasem mi się wydaje, że dlatego ostatnio tyle z tym kłopotu, bo przywykamy do klawiatury.
Posłużę się takim przykładem, akurat brzezinka wrzuciła: tu nieźle widać całą mechanikę ruchu ręki, w różnych ustawieniach. Fajnie, bo z jednej strony przesadnie, a z drugiej "naturalny" nie jest tu pustym słowem, bo dziecko.
Zrobiłam ankietę na temat długości naszych ramion. Czy rzeczywiście mamy w 95% budowę ciała jednakową, że każdy spośród tych 95% jest w stanie dotknąć łokciem kości biodrowej siedząc w siodle.
ElaPe, napiszę jeszcze tutaj: zupełnie nie chodzi o to, kto jest w stanie dotknąć. Chodzi o proporcję kości ramiennej do długości tułowia, stałą w populacji. Taką wiedzę zdobyłam w czasie 2 lat studiowania ergonometrii i antropometrii, i jeśli ktoś ma inne dane, z atlasów antropometrycznych(!) to bardzo poproszę, zweryfikuję swoją wiedzę. Bo tak, to jest gadanie od sasa do lasa. Na podstawie danych antropometrycznych upieram się, że jeśli ktoś nie jest w stanie dotknąć jw. to przyczyną nie jest "każdy ma inne proporcje", przyczyna musi być inna.