Forum konie »

Interpretacja zdjęć- koń+jeździec :)

ms_konik No właśnie najgorsze jest to, że to wiem  😵 Załamka, jak człowiek się nie kontroluje, ja od kilku lat jeżdżę na zasadzie "od jutra nie patrzę w dół", ale idzie mi to tak samo dobrze jak "od jutra dieta"  😁

Z drugiej strony będę o tym jutro intensywnie myśleć na Atei. Bardzo mi zależy, żeby chodziła coraz lepiej, więc jeśli tak prosta sprawa może pomóc... Może zadziałać 🙂

Dziękuję, naprawdę się do tego przyłożę  :kwiatek:
Atea, chodziło mi o obracanie całych barków / góry tułowia do środka. Najbardziej widać na zdjęciach 3 i 5. Czy wewnętrzny bark idzie Ci też do dołu, mogłabyś sobie obejrzeć na zdjęciach robionych na wprost i z tyłu.
Atea, dobrze zrozumiałaś: GDY się porozciągasz, łatwiej będzie o prawidłowy dosiad, czyli także o wyprostowanie. Jak się porozciągać? Ćwiczeniami. Na ziemi i w siodle.
To w sumie tak działa, że jazda konna wymaga pewnej elastyczności ogólnej, "globalnej". Sztywność w jednym miejscu próbujemy kompensować luzem w innym - bo koń domaga się ogólnego optiumum. Trzeba być bardzo elastycznym, żeby być prościutkim a giętkim. Zazwyczaj wyprost oznacza  sztywność. Nie tyle wywołuje - co objawia istniejące usztywnienia.
Przykład: pada hasło - ściągnij łopatki. Ale jak? Wtedy mi łapa zaczyna latać, traci niezależność od tułowia. Czyli - ściągnięte łopatki są be. Nie są be. Po prostu pokazują, że stawy barkowe/łokciowe są zafiksowane a kompensacja ruchu następowała w okolicach "ugiętego karku"czy wręcz zgarbieniem całego kręgosłupa.
ms_konik, amen!!
Jak po latach jazdy na zolwia cofnelam w koncu glowe na swoje miejsce, moj kon w koncu zaczal przenosic wiecej ciezaru na zad, lapac bujany klus i przestal ciazyc na moich rekach.

Atea nie wiem, czy robisz tak tylko na koniu, ale jesli na ziemi tez masz glowe wyciagnieta do przodu i opuszczona lekko - pilnuj tego na codzien.
A na jezdzie wyobraz sobie, ze Cie ktos z tylu za uszy wyciaga 😉
No i powtarzaj sobie, ze jedziesz na ZAJEBISTYM koniu. Takim jak z filmikow z przegladow ogierow w niemcolandii. Na takim koniu nie mozna wygladac jak p*zda. No nie mozna! Jezdziec musi byc tak samo eelegancki jak jego kon!
A Twoje kobyly moga byc tak samo eleganckie, jak turbokonie z netu. Wystarczy sobie to raz wyobrazic i... jezdzic!
Teodora Ok, czyli tak jak myślałam. Muszę to dzisiaj przebadać.

halo Rozumiem, tylko boję się czy sama będę w stanie znaleźć te optima elastyczności i napięcia w poszczególnych stawach. Niemniej jednak spróbuję.

kujka Dobra, od dzisiaj siedzę jak Gall na moich Totkach 🙂

Jeszcze raz wszystkim Wam dziękuję. Będę pracować i za jakiś czas się pokażę.
Mi też może ktoś jeszcze jakieś rady podrzucić? :kwiatek: Zdjęcia na poprzedniej stronie.
Uwaga! Cofam to, co napisałam Atei nt. dziwnie niestabilnych łydek. Bo obejrzałam filmik. Tam siodło inaczej ustawia lewą nogę i inaczej prawą. Tu zdjęcia są z obu stron - i "powstaje taka animacja" - że łydka wędruje. A to są dwie różne łydki, inaczej położone.
a ja mam drobną prośbę o kilka ćwiczeń na taki dosiad-przykurcz, wiem, że po paru zdjęciach trudno cokolwiek powiedzieć, ale każdą radę bardzo docenię, bo od trzech lat podróżuję sama i błędów się nadwoiło, natroiło... ogólnie mój problem jest taki, że jak się wyprostuję to wydaje mi się, że siedzę za bardzo "nad" koniem, że zaczyna mi się wtedy robić żelazna łapa i mam dziwne wrażenie, że zaraz mnie zdmuchnie z tego konia 😀 mówiąc krótko, jestem tak pokrzywiona jak tylko mogę być 😉 i pytanie - czy niesymetryczne trzymanie łap (lewa jest przeważnie niżej), na co zawsze zwracano mi uwagę, może wynikać ze skoliozy (prawe ramię wyżej)?  z góry dzięki wielkie za każdą pomoc  :kwiatek: link do folderu: http://re-volta.pl/galeria/album/5701
Uwaga! Cofam to, co napisałam Atei nt. dziwnie niestabilnych łydek. Bo obejrzałam filmik. Tam siodło inaczej ustawia lewą nogę i inaczej prawą. Tu zdjęcia są z obu stron - i "powstaje taka animacja" - że łydka wędruje. A to są dwie różne łydki, inaczej położone.


Ja bym pochopnie nie oskarżała siodła, bo to raczej istoty żywe są mistrzami asymetrii.
Przydałoby się zdiagnozować, czy (na 99 % jest) i jak bardzo asymetryczny jest koń i czy nie nakładaja się na siebie
asymetrie konia i jeźdźca.
Też zwróciłam uwagę na dwie różnie leżące łydki - wg filmiku koń wygląda na prawego banana,
co jakby tłumaczyło by wypychanie do przodu lewej łydki, do tego może się też nakładać nierówność jeźdźca.
Atea, jakie masz odczucia, co do krzywości konia? Pod którą łydką masz konia więcej?
Który bok konia jest jakby bardziej wypchnięty lewo bądź prawo?
W którą stronę gorzej skręca a w którą wypada łopatką?

A propos przysunięcia się do przedniego łęku. Zaczęłabym raczej od zmiany ustawienia nóg,
tak, żeby zrobić miejsce do przysunięcia się. Bo nogi wyraźnie odstają od modelu
ludzika z patyczków 🙂. Gdyby zabrać konia, Atea poleciałaby w tył 🙂.

Tak na szybko wizualizacja asymetrii 🙂, lewa strona wyraźnie do pracowania.
Atea udostepniła gdzieś filmik? Lubię ten wątek bo zawsze interpretując i analizując innych można jakieś wnioski odnośnie siebie wyciągnąć, więc chętnie zerknę🙂
No to już, żeby nie było niedomówień, to chodzi o ten filmik.

Generalnie specjalnie nie dawałam go do interpretacji, bo jeżdżę na nim na dopiero zajeżdżonym, dość młodym, wymagającym koniu, więc dosiad jakby idzie w odstawkę. ms_konik masz oczywiście rację, że Atea jest asymetryczna, jeszcze ma prawo, to dopiero podjazdek. Gorzej idzie na lewą stronę w stępie i kłusie, na prawo w galopie. Nad tym najwięcej pracuję, dlatego też na filmiku są głównie te gorsze strony. Małżu chyba złośliwie nie nagrał lepszej strony  😁

Wczoraj jednak jeździłam już na Atei i Cayenne pracując nad ułożeniem lewej łydki tzn. starałam się ją nawet z przesadą cofać do tyłu, gdy prawą zostawiałam w naturalnym dla mnie miejscu. Ciężko mi ocenić efekty, bo siebie nie widziałam 🙂 Starałam się też utrzymywać głowę wysoko i "podwijać pod siebie" miednicę. Na początku czułam się dość sztywno, ale po paru okrążeniach zaczęło być to bardziej naturalne. Natomiast na koniec jazd, już po galopadach i pracy na woltach, ósemkach i Bóg wie czym, zauważyłam, że ze zmęczenia ciało zaczyna się znowu pochylać i wbijać wzrok w konia. Przechodziłam więc do stępa, odpoczywałam i rozkłusowałam konie w skupieniu. Jeśli chodzi o ocenę jazdy to na Atei jazda była bardzo dobra - lepiej się równoważyła, a na Cayenne raczej kiepska. Na ogół jest na odwrót.

Postaram się w najbliższym czasie o filmy, ale jeszcze pojeżdżę w tym nowym ustawieniu.

A, i jeszcze cofając lewą nogę czułam kłucie w okolicach prawego stawu biodrowego  🤔

Czy nad tą lewą nogą pracować po prostu cofając ją (zakładając, że staram się nie pochylać i siadać jak najbliżej łęku), czy myśleć jakoś bardziej całościowo, zaczynając od bioder albo nawet barków?
Atea, od bioder - będą miały wpływ i na łydkę i na barki. Samo cofanie łydki będzie sztuczne - całe udo jest ułożone inaczej, i chyba trzeba zacząć od równego siedzenia patrząc z tyłu. Osadź sobie biodra jakbyś nie miała nóg 😁 - nogi będzie o wiele łatwiej ułożyć.

ms_konik, jasna, jasne, że niekoniecznie siodło. Tym bardziej, że A. napisałam mi, że siodło dość nowe. Czyli rozrabia albo anatomia jeźdźca i /lub pokrzywienie (przecież jeszcze nieujeżdżonych koni). Siodło sprawdzić trzeba, czy dotychczasowa jazda już go nie zdeformowała i czy konstrukcja na pewno ok. Jeśli to tylko początki deformacji (no jednak podejrzewa, że aktualnie siodło TEŻ się przyczynia) to czasem pomaga takie "ręczne", staranne układanie siodła przed jazdą i poprawka w trakcie jazdy. Trzeba tak poprawiać, żeby przedni łęk na pewno był prostopadły do kręgosłupa konia a obie tybinki sięgały tyle samo do przodu.

Dziś jeździłam na koniu, który ma wyraźnie silniejszy prawy bok - wręcz czuje się więcej mięśni, no i po słabszej (lewej) stronie zada furt wpada/wypada - co prowokuje do cofania tej łydki. Możliwe, że koń coś takiego "zafundował" Atei i możliwe, że skrzywienie zdążyło się utrwalić.
Atea, nie wrabiaj się w stałe cofanie/wysuwanie łydki w celu wyprostowania konia. To trzeba jakoś optymalizować, rozegrać w czasie.
Kurczę, czyli mogę nie dać rady sama  🙁 Siodło jeszcze sprawdzę jutro i postaram się dobrze ułożyć (choć staram się je układać poprawnie przed każdą jazdą).
Atea, jak coś kłuje, to do fizjoterapeuty 😉 Ja dopiero na koniu zauważyłam, że mam jedną nogę krótszą i przez to cała sylwetka jest nierówna, bo krzywi mnie od biodra. I jak na co dzień, siedząc, chodząc nie czuję różnicy, tak na koniu prawa strona (gdzie noga dłuższa i od niej idą krzywizny) żyje swoim życiem. Na lewo koń mi okrutnie wypada łopatką w galopie, bo nie domykam łydki, ręka zresztą też nie daje sobie rady. W ogóle czuję, że siedzę trochę krzywo i poprawiam, ale mimowolnie i tak mnie krzywi z powrotem.
Możliwe, że masz podobny problem z biodrem i też się przekłada to na pracę z koniem.
budyń, ja tego odkrycia dokonałam na szpilkach 14cm. 🙂 Generalnie jestem przekoszona na lewo i strasznie z tym z trenerką walczymy. Jak już wreszcie usiądę dobrze, to mam wrażenie, że przesiadłam się na prawą stronę siodła i jestem pokrzywiona - a tu niesponiespodzianka - wtedy siedzę prosto.
budyń Dzięki, bardzo chciałabym właśnie współpracować w tej sprawie z jakimś fizjoterapeutą.

Kiedyś sobie sprawię trenera, fizjoterapeutę i psychologa sportowego, jak już będę miliarderką  😁

Cały czas pracuję. Dzisiaj było przyjemniej nawet na Cayenne. Małżu przyszedł, ale bez kamery. Jak się go spytałam czy lepiej wyglądam dosiadowo, to powiedział, że wyglądam jakbym kij połknęła  😂 I poszedł  😂 Taki jest pomocny! Później próbowałam już oprócz prostowania się, usadzania bioder itd także się rozluźnić, koń chodził fajnie, więc to dobry znak.
Teodora, Jak miło, że się pojawiłaś! 😀
Bardzo mi brakowało Twoich trafnych przykładów i spostrzeżeń.
Jak się jeszcze trochę nauczę jeździć po przerwie macierzyńskiej, to też się wrzucę do interpretacji. 🙂

Atea, Podoba mi się Twoje skupienie i delikatność w pracy z końmi. A do poprawy zawsze coś jest i będzie, nie mam nic dodania po przedmówczyniach.
Fajnie jest się nakręcić i wrzucić do oceny, bo inaczej się takich rzeczy jak np. bujanie się prawej łydki bardziej od lewej nie zobaczy. 😉
Dziękuję, Julie, miło to czytać, bo właśnie tak staram się pracować 🙂 Delikatnie i w skupieniu. Tylko teraz głównie skupiam się na tym, żeby mi łepetyna nie opadała 😉
Mi pomaga na poprawienie jakiegoś problemu zrobienie czegoś wprost przeciwnego i to do przesady.
Czyli w przypadku schylania głowy - odchylaj ją momentami na maksa do tyłu, jedź chwilę dosłownie patrząc w niebo. 😉
Jest coś takiego jak "pamięć mięśniowa". Ustawienie się w nowej, lepszej pozycji na stałe i zakodowanie jej zajmuje trochę czasu. Dlatego przesada w drugą stronę bardzo pomaga osiągnąć złoty środek. 🙂
Tak zrobię 🙂
Hej dziewczyny,

odkryłam właśnie ten wątek i chętnie się poddam waszej krytyce🙂😉

To moja jazda po 3 miesięcznej przerwie - koń w tym roku zajeżdżony, ale miał przerwy w treningach. Zmagałyśmy się z ustaleniem rytmu, rozluźnieniem, dążnością do przodu i kontaktem.
Jestem ciekawa waszych opinii 😀
Opinie będą jak zmniejszysz zdjęcia 😉.
A myslałam, że maksymalny dowolny rozmiar załacznika to 512 Kb - i do tej wytycznej się dostosowałam🙂
Jeśli są jakieś inne niepisane zasady wrzucania zdjęc bardzo prosze mnie oświecić 🙇
max 800 pikseli na dłuższym boku 😉 W regulaminie wszystko jest napisane. Najłatwiej wrzucać zdjęcia do re-voltowej galerii i wtedy wklejać na forum, bo zmniejsza sama 😉
są i to nawet pisane 😉

[size=10pt]4. Na forum zabrania się:

a) zamieszczania:
...
- fotografii o rozmiarach większych niż 800 na 800 pix.,
Libeerte - napisz mi pliz na priv jak / gdzie to się robi🙂 by tu już niewątkowego temtu nei przedłużać.

Jeszcze na swoje wytłumaczenie - przy pisaniu posta w miejscu dołączania zdjęć jest tylko info jakie typy plików i jaki max rozmiar (512KB) i że 4 na jedną wiadomość max... w błąd wprowadza🙁
Ale juz sie poprawiam!

A więc: Hej dziewczyny,

odkryłam właśnie ten wątek i chętnie się poddam waszej krytyce🙂😉

To moja jazda po 3 miesięcznej przerwie - koń w tym roku zajeżdżony, ale miał przerwy w treningach. Zmagałyśmy się z ustaleniem rytmu, rozluźnieniem, dążnością do przodu i kontaktem.
Jestem ciekawa waszych opinii  🤣
k2arola, tak patrzę na te zdjęcia już dłuższą chwilę i mam mieszane uczucia.
Niby ok - koń z nosem przed pionem, aktywnie kroczący.
Ale nie podoba mi się np. prosta szyja konia. Ja w tych obrazkach widzę jeszcze sporo końskich sztywności. Wydaje mi się - być może całkiem niesłusznie, najlepszy do oceny tego byłby film - że trochę przesadziłaś z dążnością do przodu i jedziesz tego konia poza jego tempem, skąd znaczna część usztywnienia.
Jeśli cały Wasz galop wygląda tak, jak na załączonym zdjęciu (mocno na przodzie), to skróciłabym na razie wodze w galopie, żeby łatwiej Ci było zaproponować koniowi inną sylwetkę (w półsiadzie w galopie jesteś bardzo daleko od niego i masz na niego znikomy wpływ dosiadem).

Trochę brakuje Ci jeszcze równowagi, na żadnym ze zdjęć nie siedzisz w równowadze (mam wrażenie, że siodło Ci to trochę utrudnia).
Zwróć uwagę na to, że nie tylko patrzysz się pod konia, ale też krzywisz przy tym w kłusie głowę.
Moona dzięki za uwagi.  😀

Super, że wytknęłaś mi moją skrzywioną głowę - wiem, że często patrzę w dół, ale że ją krzywię nie zdawałam sobie sprawy i nie wyłapałam tego na zdjęciach - dzięki.

Jakbyś jeszcze mogła mi doprecyzować co masz na myśli, że koń ma prostą szyję? Nisko ustawioną, nie zgiętą, czy trapezowo zbudowaną? Załaczam foto (mam nadz, że poprawnie zmniejszyłam 🙂 ), gdzie siwka schodzi z głowa w dół - wtedy też jest prostą?
I odnośnie mojej równowagi? Chodzi Ci o to, że staw skokowy nie jest pod biodrem? Jak ewentualnie sprawdzic czy tą równowagę mam czy nie? I co zrobić, żeby ją poprawić?


Nie leć tak przy wydłużaniu ramy, zostań w pionie i tylko ręką pokazuj kierunek. W ten sposób nie będziesz zaburzać równowagi, bo na razie prowokujesz do uwalenia się konia na przodzie.
Z ciekawości - co to za podłoże? Paczę, paczę i dopaczyć się nie mogę.
k2arola, pisząc o prostej szyi miałam na myśli zdjęcia 1 i 3. Chodzi mi o szyję, która nie tworzy na całej swojej długości łagodnego łuku, począwszy od samego kłębu. Zdjęcia z żucia w ręce pod tym względem są w miarę ok. Najważniejsze, że nie utraciłaś tam pchania z zadu.

Odnośnie równowagi - tak, chodzi mi o ułożenie góry Twojego ciała względem dołu Twojego ciała.
Na koniu masz siedzieć w taki sposób, żeby swoją równowagę utrzymywać nie dzięki siodłu, a dzięki ułożeniu swojego ciała. Gdyby koń nagle zniknął spod Ciebie, masz wylądować na stopach. Bez polecenia do przodu czy do tyłu.
Na młodym koniu sytuacja jest trudniejsza, bo swoją równowagą masz jemu ułatwić odnalezienie jego równowagi. Koń, zwłaszcza młody, reagujący początkowo jedynie na ciężar, zawsze będzie dopasowywał się do jeźdźca.
Odczucia z siodła bardzo często nie pokrywają się z obrazkiem z dołu, zwłaszcza te dotyczące ułożenia własnego ciała. Tu byłaby przydatna osoba z ziemi, która Ci powie na początku, kiedy zostajesz za ruchem konia, a kiedy przed niego wychodzisz ze swoim środkiem ciężkości. Masz mieć uczucie, że w każdym kroku ruchu zabierasz się z lekkością z koniem i nic się wtedy nie zmienia jeśli chodzi o Twoją własną równowagę - nie ciągnie Cię ani w przód ani w tył.
Na odnalezienie równowagi bardzo pomaga jazda w półsiadzie - tam podstawa podparcia jest mała (stopki strzemion, trochę poduszki kolanowe) i siłą rzeczy, żeby się w tej pozycji utrzymać (i co ważne - niczym przy tym nie zakleszczyć w siodle), trzeba nad tą podstawą podparcia ulokować własny środek ciężkości. Czyli zrobić to, o co nam chodzi 😉

Tak jak napisała Facella - to koń ma rozciągnąć górną linię, nie Ty 😉 Możesz lekko wyjść z ciężarem do przodu, żeby nadążyć za środkiem ciężkości konia, który przy wydłużeniu ram się przesuwa trochę do przodu. Ale jeśli to zrobisz przesadnie, to koń nie będzie miał innego wyjścia i będzie musiał mocniej obciążyć przód, a zupełnie nie o to Ci chodzi.
Ja bym uważała z tym "w dół", jak pozwolisz zejść jeszcze niżej (na ten moment), a już jest niebezpiecznie nisko, to zrobi Ci się za dużo ciężaru na przodzie.
Generalnie całkiem przyjemny obrazek razem tworzycie  🙂
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się