OBIBOK jak bym siebie widziała kilkanaście lat temu 😁 Też jeździłam na jałówce[ która miała na imię Koza] , którą sama wychowałam, ale nie miałam niestety ogłowia ani siodła, tylko kantarek i na oklep 🏇 przywoziłam na niej nawet worek z trawą dla świnek morskich które hodowałam. Przepraszam za 🚫
Obibok, Snilas mi sie dzisiaj! Czytam forum z telefonu i nie widzę zdjęć, tak ze mialam pole do popisu. I w mojej wyobraźni prowadziłaś na trening swoja prawdziwa gniada szport cow z irokiezem, z wygolonymi wzorkami, i ogromnym karkiem. 😀 zakładaj temat koniecznie!
prosze sie nie smiac ze szport cał, doda trenuje od małego- bardziej wkkwoskie przeszkody, ale kurde nic jej nie powstrzyma- -bardzo strome zjazdy z obsuwającej sie wysokiej hałdy obornika, - wejscia i wyjscia po skosie i na wprost do głębokiego rowu melioracyjnego, - przemieszczanie sie sie tym ze rowem wzdłuz po łokcie w blocie lub wodzie, - skoki przez dzrzwi w boksie, -skoki przez metrowe tasmy pod pradem (i nie zrywa!!!) , -wyścigi do złoba z końmi, -troche westu- slide stopy na lodzie i piruety, -troche corridy nawet- uniki i ataki.... - i ogolny pilates- podrzuty opona od traktora, łamanie sosenek poprzez zgniatanie ich klatą, bójki z końmi i rozbieranie rogami drewnianych ogrodzen 😉
no szeroko uzdolniona jest 😉 nie cierpi kałuż, ale moze uda mi sie ja namowić na wjazd do jeźiora 👀
ircia, na kantarku dlugo byla trzymana, niestety w momencie kiedy przestawila mi volkswagena polo o kilkanascie metrów 😵 (przypieta do haka, samochod robil za palik 😉 )na tym wlasnie kantarku, pojechalam po królewski łańcuszek na rogi.. 🤣
bardzo bym chciala zeby pewnego dnia chodzila na bezwedzidlowym 😉
OBIBOK to Twoja lepsza bo moja tylko raz w galop poszła nie wspomnę o przeszkodach 🙄 , zwykle był tylko kłus, były to inne czasy a było to około 16 lat temu i nie było ogłowia dla konia nawet 😉 ale kantary były, dorobiłam tylko wodze ze sznurka i 🏇 Moja stała na uwiązie bo wszyskie były wiązane od małego. Znowu przepraszam za 🚫
OBIBOK, przecież jeszcze niedawno twój wierzchowiec wyglądał dokładnie tak: i pił mleko z wiaderka ze smoczkiem. Aż mi się łezka w oku zakręciła na wspomnienie malutkiej Dodzi. A teraz to dorosły Cał terenowy a w przyszłości szportowy! Musicie sie zacząć przygotowywać do zawodów T.R.E.C. 🏇
OBIBOK ale czad! moim marzeniem jest właśnie pojeździć na krowie i wszyscy się ze mnie śmieją :P
edit: mógłby mi ktoś wysłać (tu, czy na priv) filmy, gdzie przedstawiona jest PRAWIDŁOWO działająca, spokojna ręka? mam dylematy co do ułożenia nadgarstka i chciałabym się napatrzeć na poprawną jazdę, bo takie coś zazwyczaj mi bardzo pomaga 😉
Happiowa no to poczekaj jeszcze troszke i zapraszam do siebie na przejazdzke 🏇
ooooooooooooo czekałam na sceptyka 😉 Radeczek wczesniej jak sie przewieszalam czy siadalam na chwile to sie wsciekala, teraz nie reaguje w ogole, wiec mysle, ze skoro jest zadowolona to nic jej nie boli 😎 nie bede tez jeździc godzinami i codziennie, mam troche roboty przy ogarnianiu pokoi dla gosci i ponad 20-stu koni, takze sporadyczny spacerek nie powinien jej zaszkodzic. poza tym waze 50 kg, wiec mysle ze damy rade 😉 ok, zakładam nowy watek, modów bardzo poproszę o przeniesienie powyższych postów :kwiatek:
Nie sceptyków tylko zazdrwsnikow jak byłam mała jedyny dostępny wierzchowiec to była krowa i nikt mi nie pojeździć dał bo właśnie to nie koń i nie ten kręgosłup
Kinia16322, głowa! głowa! głowa! (twoja - fizycznie). Z każdą minutą jazdy z tak zwieszoną głową zaburzasz swoją i konia równowagę - uczysz się jeździć źle, uczysz konia źle. Głowa człowieka jest ciężka. Druga sprawa - siodłanie. Tak jak jest nie masz prawa mieć dobrze ułożonej łydki, o szansach konia nie wspomnę. Bez swobodnej równowagi i prawidłowego dosiadu ręce będą robić dziwne rzeczy 🙁 wodze będą ciągle z długie, łokcie wyjeżdżać za plecy, nadgarstki kombinować jak tu "złapać kontakt" i wywijać na wszystkie strony.
Moja głowa zawsze była moją zmorą, i zdaje sobie z tego sprawę, tylko ciezko sie jest oduczyć :/ a siodlanie to hmm, brak nam podogonie i w momencie zejscia na ujezdzalnie, a musimy zejsc z góry siodlo sie juz zsuwa 🙁 przed jazdą było tak:
Oczywiscie, w celu likwidowania drobnych niedopasowan. My dla przykladu nosimy zelowe wkladki pod palce do szpilek, ale jak juz trzeba w czubki wpychac wate, pod palce zelki i jeszcze plaster na piete to lepiej po prostu kupic wygodne pasujace buty.
po coś to zostało wymyślone i w tym celu to stosuje ja, a nie " bo jest modne " przed kim mam się niby pokazać ? przed sasiadem zza ściany, który nie odroznia krowy od konia 😁, czy na forum 😀 ?
ale tak, siodło jest do wymianki, szukamy innego, narazie ratujemy się tym.. 😉 z tym, że wątpie, że jak znajde w koncu dobre na mojego konia siodlo, to wszystkie problemy znikną..