[quote author=ElaPe link=topic=107.msg1869094#msg1869094 date=1378539825] Aha i uporządkuj grzywę tego konia skoro to ma być koń sportowy a nie mustang z tęczowej doliny
Żałuję że re-volta nie ma funkcji "Lubię to!" 🤣 [/quote] miałam te same odczucia odnośnie postu aleqsandry. 😁
Lamila, odnośnie pierwszego zdjęcia to bym powiedziała, że nie dojechałaś w to stanie plus koń Ci się schował. Powiedziałabym... gdyby to było zdjęcie z roboty, a nie "wsiadłam sobie 2 sekundy temu, nic nie robię, ale oceńcie". 😵 Na drugim zdjęciu nic nie widać (hm... jakby poszukać, to zdaje mi się, że nie siedzisz tyłkiem w siodle, tylko nad nim wisisz; ręka wyżej, nadgarstki postawione, a nie podkurczone w kierunku ud; chyba noga za głęboko w strzemieniu, ale nie jestem pewna, bo ciemne). Na trzecim - ja się w sumie nie znam na skokach, odrywamy się z koniem od ziemi raczej gimnastycznie i dla funu konia, więc jak coś chrzanię od rzeczy, to niech mnie ktoś poprawi... 😉 Ale to, co widzę: wzrok przed siebie, a nie w ziemię, ręka powinna być oddana, przyłożenie łydki to jest... przyłożenie łydki, a nie dziabanie piętą. Ogólnie powinnaś mieć oparcie na udach i kolanach, a wg mnie łapiesz równowagę na wodzach. Może pojeździj na oklep (nie mówię, że masz skakać na oklep)? Dużo? We wszystkich chodach, pilnując położenia łydki? Mnie pomogło mieć łydkę we właściwym miejscu (bo łatwiej w ten sposób rozciągnąć mięśnie) i nauczyć się równowagi (generalnie jeżdżę bardzo często na oklep, ale ostatnio z konieczności jeździłam wyłącznie na oklep przez dwa miesiące praktycznie codziennie - i jak przedtem moja równowaga w skoku była żenująca, tak teraz jest mi dużo łatwiej; tylko że bardzo pilnowałam tego, żeby siedzieć nadal prawidłowo, mimo tego, że brak siodła prowokował do ładowania koniowi łydek na łopatkę). Druga sprawa - jak się mocniej jedzie do przeszkody, to się łatwiej zabrać z koniem i ta ręka w skoku też wędruje tam, gdzie powinna, bo jak się zabierzesz, to nie musisz szukać czegoś innego, co Ci pomoże złapać równowagę. Tzn. mówię o skakaniu takich pierdół. Ale to już może być moja nadinterpretacja, bo to a) tylko zdjęcie, b) do tego beznadziejne zdjęcie, heh.
Heh, niestety ale u mnie to mało kto robi foty, oprócz mnie. A jak jestem na koniu to niestety, ale ni mam jak zrobic zdjęć. I tak wiem że są żenujące.
A mnie zawsze przeraża drąg leżący na środku opon. Kiedy koń zawadzi o niego nogami -to raczej drąg nie spadnie od razu i wywrotka gotowa. Drąg powinien leżeć na samej krawędzi (tej dalszej) opon, żeby po lekkim puknięciu kopytem od razu spadł bezpiecznie na ziemię 😉
no to niech złoży te nogi lepiej bo ledwoledwo nad przeszkodą są
ja zresztą lubię wrzucane tu jedne jedyne zdjęcia ze skoków i żądanie ich interpretacji. Zdjęcie takie wstawiane jest głównie chyba po to by się pochwalić żę już się skacze
EluPe, nie każdy kto wrzuca tu zdjęcia do oceny jest nadętą quniarką, która chce się pochwalić swoim super extra skokiem i konisiem 😉 Nie popadajmy w skrajności. Kastorkowa, ogólnie obrazek fajny, tylko rozluźnij nieco nogę, nie staraj się za wszelką cenę oprzeć na strzemieniu, bo odchodzą Ci palce od konia i samo ułożenie stopy wygląda bardzo nienaturalnie 😉
A mnie zawsze przeraża drąg leżący na środku opon. Kiedy koń zawadzi o niego nogami -to raczej drąg nie spadnie od razu i wywrotka gotowa. Drąg powinien leżeć na samej krawędzi (tej dalszej) opon, żeby po lekkim puknięciu kopytem od razu spadł bezpiecznie na ziemię 😉
Ja tylko tak na chwilę ( ku przestrodze). Kumpeli konik przez taką na pozór głupią akcję z fajnie zapowiadającego sie skoczka został konikiem do rekreacji. Skakali przez drągi ułożone na oponie - bliżej jak dalej. Gdzieś coś poszło nie tak, zahaczyli tyłem , wywalili glebe, przekoziołkowali i było po zawodach. Pękła kość na przedniej nodze, później co rusz wychodziły problemy z biodrem. O dziewczynie nie pisze, wylizała sie ze złamanej ręki. Obecnie startuje, ale ma nauczkę do końca swych dni. Niby taka głupota, wypadek jeden na 100, a jednak możliwy. Ja zawsze jak widzę w ten sposób ułożone dragi to mnie gdzies tam z boku delikatnie kłuje. No ale...
A mnie zawsze przeraża drąg leżący na środku opon. Kiedy koń zawadzi o niego nogami -to raczej drąg nie spadnie od razu i wywrotka gotowa. Drąg powinien leżeć na samej krawędzi (tej dalszej) opon, żeby po lekkim puknięciu kopytem od razu spadł bezpiecznie na ziemię 😉
Ciebie przeraża drąg na oponach , to juz widzę co sądzisz o skokach wkkw 😵
no to niech złoży te nogi lepiej bo ledwoledwo nad przeszkodą są
tu się niestety nie zgodzę - koń ma skakać czysto,a jak to robi,to już jego sprawa 😉 (nie mówię to o koniach za 11 mln euro,choć i tam zdazaja się wyjątki nie powalające na kolana techniką)...poza tym,podobno ostatnio baskilowanie jest passe 😉 nie wszystkie konie są wybitnymi technikami,to raz,a dwa,doświadczone konie skaczą bardzo ekonomicznie,"minimetr" nad dragiem.
moja kobyła też skacze jak postrzelona sarna,przez to,ze nogi jej wiszą,góruje nad dragami,bo załatwia to grzbietem i przeszkodę 120 skacze się na niej jakby 140 stało...Integro natomiast ma super technikę,potrafi nadgarstkami sobie zęby wybijać,ale jest już na tyle doświadczony,że dosłownie prześlizguje się nad tymi dragami.ile by nie stało,nie góruje,jeżeli nie musi.
Wstawiam jedno zdjęcie. Czy ktoś mógłby powiedzieć co jest dobrze a co jest do poprawy jeszcze? dla mnie bez uwag. wszystko w równowadze i zgodnie z zasadą "mała przeszkoda-mały skok"
Dziękuje wszystkim za opinie :kwiatek: Wiem, że jest jeszcze wiele do poprawy, ale od niedawna ma na mnie kto spojrzeć z dołu więc mam nadzieję, że będzie coraz lepiej.
Powtórzę się tutaj 🙂 kasiak Zabierasz się za to kompletnie od *upy strony, a właściwie problem w tym, że właściwie to... nie zabierasz 😉 Nie posługujesz się poprawnie podstawową terminologią w związku z tym sama nie zabieraj się do rzeczy, których nie rozumiesz. Nie piszę tego złośliwie, wręcz przeciwnie! Rozmawiałaś z instruktorem na ten temat? Jesteś pewna, że jest niekompetentny? Może prowadzi jazdy w odpowiednim dla Ciebie tempie rozwoju?
Jeśli masz problem z dosiadem to najpierw skup się właśnie na nim. Może jakieś jazdy na lonży, tzw. dosiadówki?
Niestety nikt nie jest w stanie pomóc Ci w tych sprawach przez internet. Pierwsze co bym poradziła to zmianę instruktora/ stajni jeśli ta Cię nie satysfakcjonuje. Jeśli jest to z jakiś względów niemożliwe staraj się jeździć świadomie, tj. czytaj dużo publikacji jeździeckich, książek polecanych przez środowisko i staraj się to wcielić w życie. Jazda z dobrą znajomością teorii pozwala, prędzej czy później, wykształcić pewną samoświadomość, dzięki której możemy progresować w żądanym kierunku.
EDIT: Pisałam to początkowo w innym wątku, nie zabrałam się wobec tego za konkretną analizę zdjęć 😉
Ja bym zaczęła od posadzenia się w równowadze (usiądź bliżej przedniego łęku, mniej na tyłku - do tego musisz, koniecznie musisz się wyprostować, wtedy powinna cofnąć się łydka) i pilnowania ręki - skróć wodze, zegnij łokcie, postaw te położone nadgarstki i przesuń rękę bardziej w kierunku szyi, bo póki co masz ją między udami - niemożliwe jest więc, żebyś mogła nią dobrze działać. I dlatego kiedy się prostujesz, koń zaczyna mieć Cię w du*ie - zaczyna brakować Ci miejsca na rękę. Jeszcze o dosiadzie - poszukaj sobie w tym wątku informacji na temat zrotowania/rotacji uda. Kiedyś ktoś (chyba Julie) zrobił taki krótki poradnik ze zdjęciami obrazującymi, jak to ma wyglądać. Bo póki co, to chyba trzymasz się łydką, przez co masz odstawione palce. I patrz przed siebie. Zmień ostatnie zdjęcie na jakieś, na którym coś widać. Tyle widzę ja, może ktoś bardziej kompetentny zechce również się wypowiedzieć i przy okazji zweryfikować to, co napisałam?