poproszę o jakieś wskazówki, rady i ćwiczenia dla tej oto pary 😲
koń od lutego powoli wdrażany do pracy po długiej przerwie nic nie robienia. Ponieważ był wychudzony i bez mięśni najpierw został odkarmiony, a potem pracował na lonży i w terenie. Od około półtora miesiąca pracujemy na placu. Pracę na placu przeplatamy lonżowaniem + tereny na wzniesieniach, jeden dzień ma wolny.
Dzięki wskazówką aureli i celebesówki jest dużo lepiej - dzięki baby!!
Ponieważ docelowo chcemy skakać, najpierw skupiamy się na podstawach ujeżdżeniowych, drągach, chcemy dojść do pełnego rozluźnienia tej panienki na górze, choć już kawał roboty został odwalony jest jeszcze dużo do zrobienia. Koń nie jest łatwy, ma charakter i jest wymagający. Lekkie pochylenie lub skulenie się panny podczas zagalopy skutkuje niezagalopowaniem albo robieniem focha, u niego wszystko musi być idealnie.
Tak jak powiedziała celebesówka jest dobry materiał, są chęci.
Jesteśmy w trakcie poszukiwania trenera, zawodnika kogoś kto pomoże tej parze bardziej niż ja. Póki co liczę na wasze wskazówki, rady, ćwiczenia na poprawienie dosiadu i rozluźnienia.
Zdjęcia z zawodów amatorskich (pojechaliśmy w celach zapoznawczych konia z nowym otoczeniem itp.)





i z treningu wczorajszego z którego byłam b. zadowolona 😀








były też takie momenty


z góry dziękuję za komentarze w niedalekiej przyszłości postaram się wstawić filmiki
Pozdrawiam :kwiatek: