Forum konie »

Interpretacja zdjęć- koń+jeździec :)

Ok, to teraz ja 😉

Jeżdżę dopiero ok. roku, na dodatek z przerwą na zimę i chyba z najgorszym z wariantów początków jazdy (coś typu: masz konia i róbta co chceta). Co pewnie widać doskonale na zdjeciach ;/ Szczególnie ładnie widać moją 'twardą' rękę (która ostatnio i tak się poprawiła) i tendencję do kładzenia się na konika (to chyba mój największy problem ;/)..









..ogólnie beznadzieja  🤔
aga Litości! Popraw te linki, bo nikt nie ma czasu przez godzinę do zdjęć się dobierać  🙁
poproszę o jakieś wskazówki, rady i ćwiczenia dla tej oto pary  😲

koń od lutego powoli wdrażany do pracy po długiej przerwie nic nie robienia. Ponieważ był wychudzony i bez mięśni najpierw został odkarmiony, a potem pracował na lonży i w terenie. Od około półtora miesiąca pracujemy na placu. Pracę na placu przeplatamy lonżowaniem + tereny na wzniesieniach, jeden dzień ma wolny.
Dzięki wskazówką aureli i celebesówki jest dużo lepiej - dzięki baby!!

Ponieważ docelowo chcemy skakać, najpierw skupiamy się na podstawach ujeżdżeniowych, drągach, chcemy dojść do pełnego rozluźnienia tej panienki na górze, choć już kawał roboty został odwalony jest jeszcze dużo do zrobienia. Koń nie jest łatwy, ma charakter i jest wymagający. Lekkie pochylenie lub skulenie się panny podczas zagalopy skutkuje niezagalopowaniem albo robieniem focha, u niego wszystko musi być idealnie.

Tak jak powiedziała celebesówka jest dobry materiał, są chęci.
Jesteśmy w trakcie poszukiwania trenera, zawodnika kogoś kto pomoże tej parze bardziej niż ja. Póki co liczę na wasze wskazówki, rady, ćwiczenia na poprawienie dosiadu i rozluźnienia.

Zdjęcia z zawodów amatorskich (pojechaliśmy w celach zapoznawczych konia z nowym otoczeniem itp.)











i z treningu wczorajszego z którego byłam b. zadowolona  😀

















były też takie momenty




z góry dziękuję za komentarze w niedalekiej przyszłości postaram się wstawić filmiki

Pozdrawiam  :kwiatek:


przeniosłam do odpowiedniego wątku i przeklejam odpowiedź halo / a.

[quote="halo"]Polonez Napiszę tylko, że siodło jeźdźcowi nie pomaga! jakby za duże było - amazonka po siodle wędruje i miejsca na kolano nie może znaleźć. Gdy siedzi w siodle kolano bardzo do góry ucieka - czyli mięśnie się kurczą - pewnie lonża w ćwiczebnym/pełnym siadzie, w wolnym rytmie byłaby przydatna.[/quote]

Zgadzam się z tym co pisze halo i dodam od siebie, że całemu obrazkowi zdecydowanie brakuje PEWNOŚCI siebie jeźdźca. Dziewczyna jest ciągle w takiej pozycji, jakby chciała mieć możliwość się za chwilę wymiksować z tego interesu. Ręka ledwo trzyma wodze, pupa nie siedzi, główka taka przekrzywiona. Sprawia wrażenie delikatności "żeby koniczka nie bolało".
Myślę, że trzeba dziewczynę mocno zmotywować i utwierdzić, że robi postępy. Niech dumnie i pewnie usiądzie. Myślę, że pomogą jej w tym rękawiczki, będzie miała pewniejszy chwyt.
Polonez: mi się wydaje że ta dziewczyna jest albo cholernie zestresowana czymś albo się boi (zresztą ja też jak bym była początkująca to bym nie czuła się bezpiecznie na brykającym i stającym dęba koniu - teraz też zresztą nie uważam by bryki i dęby byłyby dla mnie źródłem radości). Przez to jest cała sztywna, słabo siedzi w siodle i nie trzyma konia w łydkach.

Pierwsze co to należałoby wyeliminować z niej to tą sztywność - a więc żeby się pozbyła strachu (wsadzić na niebrykającego i niestawającego dęba konia?) a potem pracować dalej.
Ja bym zwróciła jeszcze uwagę na ustawienie ramion amazonki w zakrętach. Wygląda, jakby odwracała się ramionami na zewnątrz, zamiast do wewnątrz.
A mnie się wydaje (w dodatku tylko do tego co piszecie), że lewe! ramię amazonki jest trwale cofnięte.
wydaje się że cofa zewnętrzne ramię - jak jedzie w prawo to lewe, jak jedzie w lewo - to prawe.
Ostatnio była tylko i wyłącznie lonża bez strzemion i z różnymi ćwiczeniami na rozluźnienie i pogłębienie dosiadu panny.

możliwe z tym lewym ramieniem bo lewa strona konia jest sztywniejsza od prawej.

ElaPe chyba dla nikogo brykanie i wspinanie nie jest powodem do radości, ale to też nie znaczy, że z tego powodu ktoś jest spięty i zestresowany. Z rozluźnieniem ona ma problem na wszystkich moich koniach tych nie brykających też. Po prostu ma problem żeby się rozluźnić i tyle. Kuli ramiona, pochyla się do przodu, garbi, podciąga łydki i ma za nisko rękę. Nie jest już taka początkująca  🙄

Walczymy z tym również na lonży, na różnych koniach i jest lepiej ale...

Co do dosiadu, łydki i dojechania do ręki - ten ostatni trening był wg. mnie najlepszym do tej pory.
Czasami był problem z zamknięciem konia w łydkach, ale już nie tak jak dotychczas.

Siodło faktycznie nie ułatwia, ale to już kwestia niedługiego czasu

Jeszcze kwestia wodzy faktycznie czasami jeszcze wydają się zbyt długie ale:

1. w stępie jeździmy tylko na luzie i do przodu bo były problemy ze zbyt ślamazarnym tempem

2. myślę, że amazonka jeszcze sobie nie poradzi żeby prawidłowo pozbierać konia patrząc na jej dosiad i łydkę

3.  na pewno nie jest typem osoby, która jedzie delikatnie tak żeby koniczka nie bolało (aurelia nie trafiła hihi)

stara się jechać konia dosiadem i zamkniętego w łydkach i dojechać do ręki, ale czasami jej nie wychodzi  😁

Mnie już brakuje pomysłów na jej rozluźnienie, garba prawie zlikwidowałam dzięki "pajączkowi"
może jej trzeba kielicha przed jazdą dać 🥂  😁

nie wiem

Pozdrawiam i dzięki za komentarze



Polonez: być może ona faktycznie jest sztywna z innych powodów niż koń brykający i wspinający się. Nie wiem bo nie znam jej - widzę tylko zdjęcia na jednym, tym brykającym koniu. Ja mogę tylko o sobie powiedzieć, że będąc osobą początkującą na pewno taki koń by mi nie pomógł w rozluźnieniu się.

Jeśli jednak nie brykający kon jest powodem jej usztywnienia to musisz wybadać co. Może stresuje ją zbytnie zaangażowanie instruktora nie pozwalające na chiwle wytchnienia? Nawet początkujący adept od czasu do czasu powinien samodzielnie sobie pojeździć bez wiecznego pouczania i poprawiania. Może faktycznie piweczko przed jazdą czy jeden głębszy. Ona musi się skupić na czymś innym niż szlifowanie na siłę swego dosiadu.

Moim zdaniem bez odsztywnienia tej dziewczyny nie ma szans na poprawienie cokolwiek innego.
Ok, to teraz ja 😉

Jeżdżę dopiero ok. roku, na dodatek z przerwą na zimę i chyba z najgorszym z wariantów początków jazdy (coś typu: masz konia i róbta co chceta). Co pewnie widać doskonale na zdjeciach ;/ Szczególnie ładnie widać moją 'twardą' rękę (która ostatnio i tak się poprawiła ;p) i tendencję do kładzenia się na konika (to chyba mój największy problem ;/).. Aj, powyżywajcie się ^^.











+ krótki filmik


edit:
sorry, nie zauważyłam, że się tak wkleiły.  🤔 😡



Ponawiam  😉
aga930  dziewczyny prosiły cię, żebyś wkleiła zdjęcia normalnie, nie w linkach, bo się wolno otwierają
aga Litości! Popraw te linki, bo nikt nie ma czasu przez godzinę do zdjęć się dobierać  🙁


Ja zrozumiałam tak, że chodziło o poprawienie linków, bo wkleiłam złe  🤔 I poprawiłam. Nikt nic nie pisał o wklejaniu zdjęć do wątku. Ale ok, to też poprawię  🤣

Ps. Wybaczcie laikowi 😡
witam serdecznie.
chyba pierwszy raz w tym wątku 🙂
póki aga nie naprawi linków wskoczę ja.)

niesety tylko 3 zdjęcia i to dość słabe. nerwowo było bo to brązowa odznaka 😉
zdana 😀

czekam na opinie 🙂

półsiad między przeszkodami:
[error]

skok:
[error]

galop, czworobok:
(wiem,wiem...ręka tragicznie nisko...a do teo głupia faza galopu do oceniania...ale liczę, że dacie radę 🙂
[error]
patkarola Dla mnie to żaden półsiad - tylko zwyczajne stanie w strzemionach jest! W skoku też. Kolano nie pracuje w ogóle, tył łydki trzyma się siodła, noga nie przyłożona. W galopie też, podejrzewam, "anglezujesz" nieco.
Trochę to tak wygląda, jakby ktoś Ci na siłę "pięta w dół" wytworzył - w rezultacie oparcie tylko! na strzemieniu uzyskując.
aga930 Jak na mnie, to takie linki wystarczą, choć pewno, że otwierające się zdjęcia - lepsze. "Tamto" to koszmar był. Ja Cię już akurat gdzieś "oceniałam", więc powtarzać się nie będę (tyle, że to na drążkach podoba mi się). Widać, że pojeździć jeszcze musisz. Tylko jeszcze rękawiczki bym koniecznie zaleciła - bo to trzymanie wodzy w końcach paluszków do dobrego nie zmierza.
Z tym trzymaniem wodzy w palcach bezskutecznie walczę ;/ A jak jest upał, wolę jednak bez rękawiczek 😉
Pojeździć muszę.. Tylko coraz gorzej z dojazdem do stajni..
(nie wiedziałam, że to Ty mnie 'oceniałaś'  🙂 i dzięki  :kwiatek🙂
patkarola gdzie sie podziały zdjecia ? jakiś problem z serwerem ?
nie, usunęła je.
Tym sposobem okazję do przeczytania pozytywów sobie odbierając  😀
niczego nie usuwałam. nie wiem dlaczego coś się zmieniło. nigdy mnie uciekam przed krytyką. w końcu po to wstawiam tu zdjecia.
a z przyjemnością wrzucę jeszcze raz.






co do półsiadu. jest stabilny. tyłek w miejscu. nie wiem skąd takie wnioski u Ciebie. ale chętnie się dowiem.
<jeśli chodzi o półsiad dużo nad nim pracowałam -o skokach nie mówię, co innego-mam na myśli półsiad miedzy przeszkodami. wielu trenerów/instruktorów zwracało uwagę na niego, że jest bardzo poprwany -np. Pan Jan Lipczyński.> jedyne co rzeczywiście na tym zdjęciu z łydką jest mocno nie tak to odstawione palce. to fakt. źle to wygląda 😉
ale chętnie się dowiem dlaczego tak uważasz. może coś jeszcze ominęłam 😉 wiem, że ze zdjęć nie ta latwo, ale filmów z jazdy obecnie nie mam.

czekam na kolejne opinie 😉
"Anglezowanie" to ja w pełnym siadzie podejrzewam  😀 (tylko podejrzewam) a z tego samego powodu - z powodu zbyt! mocnego oparcia w strzemieniu. Nie ma oparcia uda i kolana - w skoku nawet prześwit widać - wniosek: stoisz w strzemionach (dodatkowo trzymając się tylną częścią łydki). Pewno, że w strzemionach stabilnie stać można - ale nie o to przecież chodzi.
Miało być też pozytywnie  🙂: podoba mi się spokój i skupienie, nawet ta półotwarta ręka w całości mi nie przeszkadza - lepiej tak (na tym poziomie) niż równowagę na wodzach utrzymywać.
Skoro piszesz, że ten "stojący" półsiad stabilny - to uff... bo bałam się, że duże kłopoty z równowagą na boki mogą się pojawiać. Ale oprzyj spokojnie udo i elastyczne kolano, "zaufaj siodłu" - będzie dużo lepiej.
halo- problemem tutaj było na pewno spięcie. niby na zawody się jeździ ale na odznace stresik był 😉
pochwalę się, że zdałam ujeżdżenie na 70 (drugi wynik <jupi>😉. ze skokami rzeczywiście poszło gorzej. zn. niby zdane na 5,4. ale nigdy w życiu nie miałam tak tragicznych przejazdów- sama bym siebie oblała xD
prawda jest taka, że rzeczywiście nad skokami jeszcze duuuzo mam do zrobienia.

jeśli chodzi o galop w pełnym. akurat  nie odrywa mi się tyłek od siodła. a jeśłi chodzi o tego konia to jest  niesamowicie wygodny chód.
ze swojego galopu jeszcze jestem w miarę  zadowolona... problemy pojawiają się w kłusie ćwiczebnym. zn. jest dużo lepiej niż kiedyś(dużo jeździłam na oklep i bez strzemion) ale do ideału dużo mi jeszce brakuje 😉 jeśli masz /macie jakieś ciekawe ćwiczenia poza tymi "klasycznymi" to chętnie wysłucham

postaram się nagrać film kiedyś i wstawić 😀 wtedy będzie łatwiej ocenić wszystkie błędy.
patkarola, przepraszam w takim razie, ale nie znalazłam żadnego wyjaśnienia, bo treści twojej wiadomosci jest [error], a nie jak w przypadku problemów z serwerm niewyswietlajacy sie obrazek a w tresci img i tak dalej, zwłaszcza ze edytowałas, wiec wydawało mi sie ze usunełas.
niestety nie dokonam interpretacji zdjęc, bo nie umiem ;]
Co do zdjęcia z czworoboku (skoro siedziałaś ładnie). Ładnie - tylko koń przeganaszowany, zad daleko, strzemię zbyt głęboko - ale to przecież BOJ a nie GP  😀
cieciorka- spoko. 😉 wiem, ze ludzie robią takie rzeczy, więc się nie dziwie Twojej rekacji.

halo-dzięki za opinię 😉
Może ja tez sie podłącze.
Nie mam zbyt dobrych zdjęc,ale może z tego da się cos zobaczyc.Takim głownym problemem jest dla mnie za sztywna i za mocna lewa reka(co mocno daje mi odczuc kobyłka poprzez totalne usztywnienie,brak reakcji,przyspieszanie-dlatego wydaje mie sie,że to najwiekszy problem)











Wraz z błędami byłabym wdzieczna za jakieś ćwiczenia,sposoby rozwiązania ich  🙂
Ja od siebie tylko taką małą uwagę: sądząc po zdjęciach strasznie gonisz kobyłkę do przodu. Oczywiście mogę się mylić, ale dla mnie to nie wygląda na roboczy, obszerny kłus i galop, ale obszerny dlatego, że "byle szybciej".
Biegnąc w takim tempie nie ma szans na rozluźnienie.
ami_071, ja tam laik jestem, niech się wypowiedzą lepsi ode mnie, ale myślę, że to nie tylko ręka... Za mało dosiadu & łydek, za dużo ręki. Masz sztywne ramiona, pochylasz się do przodu i  sztywno trzymasz w ręce, co prawdopodobnie powoduje jej zapierniczanie do przodu. Oddychaj. 😉
Ami_071: kon pedzi, jest poza kontrola, Ty usztywniona, pochylona do przodu, bez rownowagi. Zaczelabym od poprawienia Twojego dosiadu, czyli od pracy na lonży, w strzemionach i bez. Kiedy poprawi sie rownowaga, bedziesz mogla lepiej zadzialac reka.  🙂
Na zdjęciach przy każdym zagalopowaniu/galopie  koń przechyla się do środka i pędzi - może to brak równowagi a może nie pilnujesz jej wewnętrzną łydką w celu wygięcia się?
Mam wrażenie, że kobyła jest sztywna, nie widać grzbietu wypukłego tylko jest wklęsły.

Co do Ciebie - pięta w dół, musisz puścić luźno nogę do dołu bo ci podjeżdza zwłaszcza w galopie. Ręce - szczególnie nadgarstki ( mają być postawione :rozga🙂

Usiądże prosto.
I jeszcze jedno - bat ujeżdzeniowy trzymamy w zależności od tego co chcemy osiągnąć albo za łydką albo na dolnym odcinku zadu ( chyba to się nazywa podudzie ale teraz nie jestem pewna ) a Tobie często gdzieś lata -albo przed siodło albo całkiem na zad. I własnie może to jest powodem pędzenia konia - nie wiesz o tym, że np. smyrasz ją ciągle w galopie tym batem i dlatego ona tak pędzi.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się