Osiodłałyśmy się wreszcie i już 3x jeździłam w siodle. Na początku dramat, latałam jak żyd po pustym sklepie, nie wiedziałam co zrobić z nogami, galop - masakra. Teraz jest lepiej. Tylko ma ktoś pomysł jak rozluźnić się w galopie i przestać bujać się ramionami? 👿 mam nadzieję, że jak się rozjeżdżę bardziej to lepiej wsiądę w konia. Obecnie mam wrażenie, że siedzę pół metra nad nim, bo wcześniej jeździłam dłuuugo na oklep. Nie ukrywam, że było mi lepiej...
Tak wiem, nadgarstki, staram się zapanować nad nimi, 😎












Zdjęcia są lepsze i gorsze, coby nie było, że wstawiam najlepsze 😎