Forum konie »

Interpretacja zdjęć- koń+jeździec :)

Śledzę z zapartym tchem. Koń tajnej jest jednym z baardzo niewielu internetowych okazów zdrowo aktywnego zadu, a to z kolei mój konik  😉
wł. Felix-Huston, forever felicis! bardzo dziękuję  :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:
Czy tylko ja mam wrażenie, że koń Tajnej jest za mocno na ręce jechany? Felix-Huston, gdzie ten aktywny zad?
Jak powiedziałam, mnie się wydaje, że klacz Tajnej ogólnie wygląda jakby była za mocno na ręce jechana, bo gdyby tak nie było, inaczej wyglądałyby zadnie nogi oraz cała sylwetka. Mam wrażenie, że po innych zdjęciach Tajnej klacz ma zad dziwnie wysoko [i nie sądzę, żeby to była tylko kwestia budowy], zadnie nogi dziwnie "mało kryją", przednie momentami się dziwnie "prostują" i "wyrzucają", szyja wydaje się być sztywna, a to z kolei przenosi się na usztywnienie najdłuższego grzbietu [nie? tak? 👀 ]
Tajna, sorry, że tak na Ciebie się wsiadło  :kwiatek: i mam nadzieję, że nie masz mi za złe, że posłużę się Twoimi zdjęciami, ale są pewne kwestie, których nie rozumiem, a chętnie bym zrozumiała i właśnie pojawiła się możliwość zrozumienia.

Tu klacz wydaje się być rozluźniona, sylwetka wygląda inaczej:


a tu z kolei jest moim zdaniem zbyt ciasno w szyi, za mocne zganaszowanie.


To samo tutaj:
[img]http://hhttp://re-volta.pl/galeria/g/15398/i/31774.jpg[/img]



Ja już czegoś nie widzę w zdjęciach Tajnej co powinnam widzieć?
<mętlik w głowie>
na przedostatnim zdjęciu ewidentnie za silnie wewnętrzna wodza działa
bo na przedostatnim było wyginanie szyi 😉
Mój koń jest zadem mocno przebudowany, koń naturalnie NIEdokraczający.



Ręką nie jadę absolutnie, a może powinnam zacząć skoro tak jest be.

Poza tym do interpretacji daje się najlepsze zdjęcia, a nie najgorsze, prawda?
tajnaa, Nie denerwuj się. Nie wybrałam najgorszych twoich zdjęć tylko takie, które obrazują o co mi chodzi. Ja nie powiedziałam, że masz jeździć tak i tak i że robisz coś źle, tylko po prostu właśnie podłapałam okazję do dowiedzenia się czegoś więcej, do zweryfikowania swoich wiadomości, a że odbywa się to za pomocą Ciebie i Twojego konia, to przepraszam, tak wyszło. Po prostu bardzo niewiele wiem, a bardzo wiele chciałabym wiedzieć.
Na przykładzie mojego nie umiem tego pokazać.
no widzisz, tak to jest jak się  dokładnie nie opisze każdego zaprezentowanego zdjęcia - co się na nim robi. I po co to coś się akurat robi.
tajnaa, tak poza wszystkim, to IMO do interpretacji nie daje sie ani najlepszych ani najgorszych zdjec, tylko te na ktorych widac najbardziej prawdziwy obrazek.

na zdjeciu (specjalnie zrobilam sobie kreche w paincie) nie widac tego mocnego przebudowania. poza tym widze ze na nim konia jest mniej niz na aktualnych, z czego wnosze, ze kon jest na nim mlodszy. nie zdziwilabym sie, gdyby obecnie nie byl przebudowany wcale.

ale to taki off, wiec nie ciagne.
Nie denerwuje się tylko popadam we frustrację, bo już już sama nie wiem co mam robić  😵
Są lepsze i gorsze momenty /jak wszędzie, u wszystkich i we wszystkim/ a w tej chwili nie jeżdże wcale.
Nie mam nikogo kto by mnie poinstruował z ziemi; zdjęcia - zalezy od ujęcia. Od zawsze sugeruję się tym co ja czuję, co czuje koń, jak wykonuje dane ćwiczenie i czy jest rozluźniony przy tym.

Wiem, że nigdy nie osiągnę poziomu uj. na etapie Lki, trudno ale nie chce tez popełniać karygodnych błędów - dlatego Tu jestem.
Za wodze nie ciągam, nie targam ani nie piłuję. Co jak co ale na łapach nie jeżdżę. Czasami mój koń wymaga mocniejszego potraktowania, mocniejszej półparady, czasami kopa i bata, ale chyba ona nie jest jedynym takim koniem - kombinatorem, myślącym podczas jazdy o tym co robią konie na pastwisku 😉


Nawiasem pisząc - pokazywanie aktywności końskiego zadu, rozluźnienia konia na drągach to kiepski przykład.


kujka - na tym zdjeciu koń jest młodszy 9 miesięcy
[...]
Od zawsze sugeruję się tym co ja czuję, co czuje koń, jak wykonuje dane ćwiczenie i czy jest rozluźniony przy tym.
[...]
Co jak co ale na łapach nie jeżdżę.
[...]


Ja to widzę na wstawianych zdjęciach. Poza tymi, na których wodze stabilizują jeźdźca bez siodła  😉
Dobra, niech wam będzie. Piorę kobyłę po ryju ile wlezie 😉
Nie, spokojnie. Jesteście omawiane, bo jest o czym mówić. Jeżdżąc, myślisz. Czyli jest dobrze 🙂
O dziwo - na oklep mam stabilniejszą rękę niż w siodle, ogólnie lepiej mi się jeździ, dosiad może nie teges ale ten close contact  😍
Niedługo wracamy jednak do siodła bo szkoda wycierać majtki  🤣
tajnaa, To się nie frustruj. I nie zachowuj się jakby Cię właśnie ktoś obraził śmiertelnie [wybacz, tak zabrzmiałaś w przedostatnim Twoim poście].😉
Doceń moje poświęcenie 🙂 : przyglądałam się każdemu Twojemu zdjęciu w galerii i uznałam, że to z lonży będzie najlepszym przykładem. No bo przecież nie będę porównywać rozluźnienia konia chodzącego pod siodłem z koniem biegającym luzem, bo przecież bieganie luzem to jedno, praca to jedno. Nie będę też porównywać waszych zdjęć sprzed iluś tam miesięcy, bo znowu - będzie kwestia, że "to zdjęcie jest stare, teraz koń chodzi inaczej". Fakt - to zdjęcie z lonży jest zrobione z takiego profilu, że każdy koń wygląda jakby się "sam zbierał", ale właśnie wydaje mi się, że to jest dobry przykład. Masz tam jeszcze jedno zdjęcie z lonży z tego co widzę, bez drążków, też jest fajnie.
Jasne, jasne - każdy koń potrzebuje czasem mocniejsze półparady, czasem bata i to wcale nie jest tak, że Twój koń wygląda jak jakaś, nie wiem, szkapa, że Ty nie umiesz jeździć i w ogóle, schowajcie się, wręcz przeciwnie - wyglądacie fajnie, ale.... kurde no,  po prostu nie widzę tutaj konia z super uaktywnionym zadem. Nazywajmy rzeczy po imieniu. Chodzi fajnie? Chodzi. Wygląda fajnie? Wygląda. Czworobok eLkowy moim zdaniem przejechałabyś spokojnie. Tylko, no, to wszystko czasami brzmi jakby Twoja kobyła była nie wiadomo jak pozbierana podczas gdy, moim zdaniem, nie jest. [dalej czekam na kogoś kto mi wytłumaczy mój mętlik w głowie z pierwszego posta :> ]
Jeździectwo jest jak balansowanie na linie w cyrku - cienka jest granica między działaniem dobry, a działaniem niedobrym.

Dobra, fajnie, Felix gdzie Ty to wszystko widzisz? Nosz ja tu mam egzystencjalny problem z oczami. :>

Fakt faktem - to są ciągle zdjęcia, które lubią przekłamywać obraz. Nakręć filmik, będzie wszystko wiadomo.
Może tak bardzo chcę zobaczyć aktywne zady, że mam omamy wzrokowe 😉
Czekam na filmik!
Co do oklepa, obawiam się, że ta stabilizacja polega na wodzy, close contact wbija się klaczy w plecy, a łydka nie aktywizuje zadu. Tak wygląda na zdj. Ale wrażenie z jazdy może być pozytywne, jeśli klacz miękko niesie 🙂 Zimą też przyjemnie grzeje 😉

edit: myśl ogólna - fajnie jest szukać dobrych tendencji/momentów u każdego, kto chce jeździć świadomie: od łydki, nie ręki itd. Zwracając uwagę na możliwości i słabości oraz komfort konia. Bo nie rozmawiamy o najwyższych czworobokach i parkurach. Można się pogłowić nad ustawieniem konia wypiętego, na lonży, na drągach, na oklep, ale nie mylmy tego z zebraniem 😉
Niech sobie wygląda jak wygląda  😉
Sankaritarina ciężko mnie zdenerwować  😀, poza tym nie jestem tu żeby mi wysyłano ochy i achy, bo wiem że robię błędy i chcę wiedzieć co robię źle, co trzymam źle, co koń robi źle, chciałam się również dowiedzieć na jakiej podstawie ocenił ktoś 1 zdjęcie jako konia uwalonego na przodzie bo pamiętam, że to była jedna z lepszych jazd w siodle i kobyła płynęła.
Czasami mamy wrażenie, że koń płynie, a on goni; że jest lekki przodem, a jest schowany... Lepiej mieć kogoś na ziemi i nie zawsze sobie ufać  👀
W tym przypadku ufam sobie i koniowi - ona jest bardzo specyficzna, folbluci temperamencik, jak tylko się usztywnia to zaraz zaczyna palcować /nie chodzi od piętki/, przestaje się ślinić i wygląda jak lama.

Odróżniam konia goniącego od samoniosącego i dałam zdjęcia te, na którym miałam takie wrażenie, a że w między czasie były kiepściejsze momenty uwiecznione przez aparat...co to by była za jazda kiedy koń by chodził idealnie cały czas?  😉

tajnaa, jak dla mnie ustawienie takie jak na zdjeciach wyzej mogloby byc, jednak zad jest przeciez daleko za koniem, plecy sa wklesle. na zdjeciu nie widac przebudowania, a juz na pewno nie duzo.
po czym widac "uwalenie na przodzie"? obrazowo to wlasnie tak, ze kon posadzony na zadzie ma sylwetke jakby pod gorke, a kon uwalony na przodzie z gorki. dla mnie to porownanie jest obrazowe, ale nie wiem czy ktos to skuma.

edit: lit.
Kumam, kumam ale ja tego nie widzę.
Bo za groma nie rozumiem jak koń może miec niżej łeb i mieć wklęsłe plecy?

Na zdjęciach -pierw patrzę czy kobyła dokracza /luzem jak kłusuje to wlecze tylne nogi za sobą/ a później na całą resztę.

A tutaj widać, że jest przebudowana?  😉



Dobra, zejdźmy ze mnie i wejdźmy na kogoś innego bo doła załapałam  😜
Chyba mam zdjecie , ktore obrazuje to o czym mowi Katija. Przepraszam ,ze takie rozmazane ale wszystkie takie wyszły nie wiem czemu, a to akurat jest na oklep. Jezeli sie myle to mnie poprawcie prosze  :kwiatek:
zad może i się ciągnie, ale nie widzę wklęsłych pleców.
Mi sie wydawało, że pcha  💃 No ale tak jak mówie ;"wydawało".
tutaj pcha  /moim zdaniem/
Ludzie, troszkę przesadzacie. Wiadomo, koń pracujący zadem ma sylwetkę "pod górkę". Koń masakrycznie uwalony ma sylwetkę "z górki". Ale jest multum koni, które nie mają sylwetki pod górkę, a jednak nie są uwalone. Są pośrodku. Moim zdaniem do tej pośrodkowej kategorii zalicza się koń Tajnej, jak i koń Rudej. Oba konie nie są jakoś wybitnie pracujące zadami (bo i etap wyszkolenia konia i jeźdźca tego jeszcze nie wymaga), ale i żadnej tragedii tam nie ma. Tak, jak to ktoś kiedyś opisywał, że zjechała go sędzina ujeżdżenia w niższej klasie, by NIE WYJEŻDŻAŁ tak mocno narożników, bo koń na tym poziomie jeszcze tego nie wymaga, nie jest to potrzebne - tak samo na tym etapie, mimo że ambitnej bądź co bądź rekreacji, nie wymagajmy od siebie i innych, by jeździli na koniach "posadzonych na tyłku".
amen

Tak czy siak - jak się rozjeżdże w siodle to tu wrócimy i obiecany filmik tez będzie  😉
A da rade ktoś skomentowac moje zdjęcie , skoro już wstawiłam?  :kwiatek:  Wiem, ze rozmazane ale może coś da sie przyuważyć?  👀
kenna, tak, tak. dlatego wczesniej opisywalam, ze dazymy do przeniesienia ciezaru na zad, co nie znaczy, ze kazdy kon od razu tak chodzi. wiadomo, ze uzyskuje sie to dlugim szkoleniem. po prostu odnosze sie do tego, ze kon rudej imo nie jest uwalony na przodzie i jak na ten etap calkiem ok kroczy zadem, a kon tajnej jest minimalnie bardziej na przodzie, co rowniez z racji jego budowy (bo ostatnie zdjecie przebudowanie jednak pokazuje) jest tez trudniejsze do przejechania. tajna sie pytala po czym to widac, ze kon jest uwalony wiec opisalam 😉
Luuudzieee. Czuję się jak Kierkegaard, naprawdę.
Nie powiedziałam, że na zdjęciach Tajnej jest katastrofa, tragedia i w ogóle [ba. ja to bym chciała, żeby mój tak wyglądał] i że w ogóle, beznadzieja, straszne, idź pani z tym i w ogóle.🙂
Nie twierdzę, że każdy rekreant ma mieć konia wyszkolonego co najmniej do GP.
Chodzi mi tak naprawdę tylko o to jak można zobaczyć po zdjęciach i czy ja w ogóle coś widzę, czy ciągle mi się coś wydaje?
Kurde, nie ma to jak teoretyczne centrum kształcenia jeździeckiego w internecie. 😁

katija ja kumam. Przynajmniej wydaje mi się, że kumam.
tajnaa, Wow, na tych dwóch lonżach sprawa wygląda dla mnie bardzo fajnie.
Tak teraz pracujemy, 2 lonże, jak podłoże pozwala to drążki 🙂 no i oklepowe spacerki.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się