sepia, ja sobie robię na rzepie przedziałek i leję trochę z butelki od góry (butelka ma taki dziubek do dozowania), wcieram palcem w kierunku w dół, jeśli zabraknie preparatu, to dolewam więcej, żeby przesmarować rzep do samego końca. Potem kolejny przedziałek równolegle do pierwszego i tak samo, aż zrobię cały rzep. Przy odrobinie wprawy nie zabiera to dużo czasu.
Warto stosować oszczędną ilość preparatu, bo to jest na olejku, jeśli się da za dużo, to ogon poniżej rzepu będzie się lepił.
Ja Shapleysa nie spłukuję, chyba, że właśnie za dużo go poleję.
Tak z ciekawości, z czym Wam się kojarzy zapach preparatu? Bardzo śmierdzi? 😁 Każdy określa go inaczej - albo lekarstwo na kaszel, albo wędzona ryba 😁 Niketórym nie śmierdzi w ogóle. Teraz jest też wersja M-T-G plus, skład ma identyczny, a ten plus to są właśnie jakieś ziołowe substancje zapachowe, żeby się pozbyć smrodku 😉
Moje ogony komisyjnie sfocone, zobaczymy, co będzie za miesiąc i dwa przy regularnym stosowaniu. Swoją drogą ależ ten Skwarek ma ogoniszcze 😲
Ogon kary, stan na 25 marca:

Ogon rudy:

Ogon gniady: