Forum konie »

Ogon

quantanamera, zgłaszać się do Ciebie teraz z chęcią zakupu MTG (+gdzie?)? Czy jak już będzie wybrany sklep itd?
Będę się odzywać tu i na pewno jeszcze w zbiorowym wątku. Jeśli ktoś już na 100% wie, że chce kupić MTG i pasuje mu cena (bo poza Wawą trzeba będzie jeszcze doliczyć wysyłkę paczki ode mnie) to poproszę PW. Do paczki zmieści się max. 25 butelek preparatu.
quantanamera, a nie wiesz, czy ten sklep wyslalby mi paczke do UK? Jesli tak, to prosilabym namiary, bo nie chce nikogo meczyc dodatkowym klopotem 😉
katija, tak robię właśnie i się klei właśnie jak piszesz...nawet próbowała już koleżanka, bo mówi: zostaw nie umiesz  🤣 i też dupa...
sprawdzę ten Leovet bo potrzebuję coś co popsikam i od razu rozczesuję na szybko
Perlica, a myłaś ogon przed? Bo zapsikując syf w ogonie to się bedzie lepić i jak dla mnie to zabieg bez sensu.
Puma, szczerze to nie myłam 🙂 ale zimno jakoś na kąpiele....
Pożyczałam jakiś ang. od koleżanki i działał nawet na brudnym ogonie- jakby go czyścił i zarazem rozczesywał, więc w porównaniu do Hippo to działał, mimo braku higieny 🙂

Perlica, wypierz porządnie ogon i odsącz go w ręcznik. Jest już prawie ciepło, ja już prałam ogon ze 3 razy od jesieni.
tak zrobię w weekend
Psikać na suchym już czy na mokrym jeszcze?
Przecież nic się nie stanie jak wypierzesz sam ogon w zimę.
Ja regularnie myję, tym bardziej, że to dość duża ilość białego ogona  😉
Możesz wypsikać wilgotny i taki rozczesać, jak wyschnie to będzie cacy  😁
sprawdzę 🙂
Generalnie higienistką nie jestem, bo przy dwóch koniach i tym że kończę pracę przed 19 to średnio mam czas na mycie  🤣
Dzięki za rady, spróbuję w weekend zrobić kosmetykę  😂
Co ciekawe wałach ma ogon nie splątany, a siwka ma strąki okropne.
Perlica,  ja bym wypsikała wilgotny ogon, zostawiła do wyschnięcia i dopiero rozczesała.
dam znać o efektach 🙂
Co do tego MTG, skusiłabym się, ale mam obawy co do tego "magicznego" olejku. Na jakich koniach to działa? Na takich które miały całe życie ogon do stawów skokowych ? Czy do takich które miały gęstą grzywę i im przeżedziała? Utwierdźcie mnie w przekonaniu że faktycznie to coś daje i efekty widać po pierwszym miesiącu!!!  😜

Mój ma grzywkę całe życie trochę za naczółek, ogon do stawów skokowych i grzywę "gęstą" od uszu do połowy szyi, potem już nie. Jak mu nasmaruje skórę skąd wyrasta grzywka, pomimo tego że zawsze rosła do pewnego momentu i przestawała, to mu urośnie dłuższa?

quantanamera, piszesz ze 1,5 butelki na trzy konie, ale przez jaki okres czasu? Do kiedy się smaruje olejkiem, kiedy przestać? Co kiedy grzywa i ogon odrośnie a preparatu zabraknie? Jak długo się utrzymuje efekt?

Przepraszam, że tak tego dużo, ale marzeniem moim zawsze była grzywa jak u fryza, a tu mi się mysi ogonek trafił....
sepia, grzywy jak u fryza mieć nie będziesz, bo twój koń fryzem nie jest.
Mojemu karemu poskąpiło ogona 🙁 Grzywy ma bardzo dużo, ogona mało.
Dodatkowo mamy jeszcze ok 5 cm łysego miejsca na rzepie ogonowym po odparzeniu bandażem przy kastracji. Stara sprawa, ale włosów tam nie ma.
Stosuję MTG od listopada i już mogłam obciąć ogon z długości, czego nigdy nie robiłam.
Włosy nie odrastają w miejscu gdzie ich nie ma, bo tam jest uszkodzona tkanka. Pewnie już nie odrosną.
MTG działa na porost, włosy rosną szybciej, te które były krótkie robią się dłuższe przez co włosy zyskują na objętości.
sepia, z razy już było wałkowane o tym w wątku, jak działa MTG. to nie jest żaden środek-cud, który z łysego zrobi bujną kitę. Jedyne realnie działanie preparatu to przyspieszenie porostu włosa. Tyle. Może to dać efekt gęstszego ogona, jeśli wszystkie włosy osiąganą maksymalną długość. Tak samo może dać efekt gęstszej grzywy, jeśli włosy nie zdążą się wykruszać, wypadać, a będą szybciej rosły, plus uda im się podcinać końcówki. Nie ma jednak co liczyć na nowe włosy, cudowne rozmnożenie cebulek albo na to, że z takiej grzywki wyhodujemy taką:





quantanamera, piszesz ze 1,5 butelki na trzy konie, ale przez jaki okres czasu?.
Przeczytaj uważnie całe zdanie z poprzedniego postu: "U mnie od kwietnia zeszłego roku na trzy konie poszło ok. 1,5 butelki"
🤬
Dobrze, wiec: Przez ile miesięcy od kwietnia zeszłego roku stosowałaś, by uzyskać satysfakcjonujący efekt? Po jakim czasie da się zauważyć rezultaty?
edit: i jeszcze mam jedno pytanko: jeśli już mamy taką długość, jaką chcemy, to w dalszym ciągu preparat się stosuje dla podtrzymania efektu, dobrze zrozumiałam?
Dziewczyny, gdzie mogę kupić samą nakrętkę z psikaczem i rurką do środka do takiej butelki? ---> http://animalia.pl/produkt,9256,511,absorbine-miracle-groom-for-horses-spray-946-ml.html
Już 2 raz mi się zepsuła! 👿
ashtray Może spróbować przełożyć od psikacza do okien? (oczywiście wcześniej wypsikać przez czystą wodę |D'😉 Może będzie pasować  🙂
No właśnie nie pasuje. 🤔
ashtray, to zwyczajnie przelej?
Dziewczyny, otóż problem taki, jak większości. Koń ma ogon słaby, przerzedzony, suchy, no i na rzepie zaczął się trochę łuszczyć. Koń zdrów, sprawdzany badaniami krwi i kału. Boję się, że ZACZNIE wycierać. Zaopatrzyłam się w szare mydło, naftę kosmetyczną z olejkiem rycynowym i oliwkę dla dzieci hipoalergiczną. A pace mam jeszcze szampon z bio-siarką i drugi szampon z silikonem. Na nafcie jest napisane, żeby nałożyć przed umyciem. Chciałam najpierw dokładnie umyć rzep szarym mydłem, w każdym zakamarku, następnie na rzep dokładnie wmasować oliwkę lub naftę (i tu, nie wiem co lepsze) no i ew cały ogon naftą i umyć szamponem z bio-siarką co by ew. nie swędziało. Na leoveta mahneliquid'a aktualnie mnie nie stać, więc radzę sobie czym mogę.
Wklejam aktualny ogon, podniesiony ponieważ, no... Każda wie co się zadzieje  😁

Dziewczyny, zaplatacie koniom ogony w warkocze zimą gdy jest błoto żeby się nie niszczył czy nie polecacie? Ja zaczęłam pleć bo boje się że jeszcze się zniszczy przy tym błocie...
Więc uprałam ogon szarym mydłem dokładnie, nałożyłam naftę z olejkiem rycynowym, BARDZO DOKŁADNIE i następnie umyłam rzep szamponem z bio-siarką. Wstawiam zdjęcia przed i po 🙂
Przed myciem:


Po myciu:


Wątek ucichł, a ja jestem ciekawa czy ruszyło się coś z tym MTG. Odezwał się ten drugi sklep?
Ja mam już zgłoszonych w 15cie osób, zaraz od poniedziałku wysyłam konkretne informacje i zbieram przelewy. Niestety w ubiegły weekend zaliczyłam nieplanowaną wizytę w spitalu i przez cały tydzień byłamprzykuta do łóżka, więc nie mogłam nic zrobić. Ale ze sklepem mam wszystko ustalone, tylko zrobić im przelew na konto - jutro wychodzę do domu, więc się tym zajmę.
na dniach dostaniemy MTG (quanta  :kwiatek🙂, czy ktoś chciałby się 'pobawić' w systematyczne śledzenie postępów? u mnie będę prawdopodobnie dwa konie na tym, będę chciała robić zdjęcia ogonów, z tej samej perspektywy co miesiąc dla porównania 🙂
sei, no ja od powrotu do stajni regularnie polewam wszystkie konie. W weekend porobię im zdjęcia z miarką centymetrową, przymocowaną od nasady ogona w dół. Porównam sobie dokładne przyrosty za miesiąc i dwa 🙂
sei, ja się chętnie przyłącze do pomiarów ogona. W weekend zrobię zdjęcia i zmierzę ogon 🙂
super 🙂
też w niedzielę pomierzę ogony i zrobię zdjęcia. nie wiem czy jednego pacjenta nie spróbuję jeszcze w temacie grzywki poratować...
czekam na wasze 'relacje' 😉
Dziewczyny, czekam w takim razie na zdjęcia i relację 🙂
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się