Forum konie »

Ogon

tajnaa, jak zostawisz żeby nie wyrywać to potem dotkniesz szczotką, wyjdzie ci połowa a potem powstają mity, że szczotki włosy wyrywają 😉 te specjalne lub takie z długim włosiem nie rwą. Jak będziesz czesać to zawsze będzie puszysty i choćby wizualnie większy.
Też prawda, więc będę rozczesywać  :kwiatek:
A tak na marginesie- jakiej rasy jest twój koń? uwielbiam takie mocne koniska!
tajnaa może wzmocnij też ogon jakąś odżywką na sucho? pryskasz i po bólu... a włosy długo są sliskie (odzywione), błyszczące, brud się nie czepia... i takie wrażenie jest no  inne. Stosowałam kiedyś i bardzo polecam.
tajnaa, polecam regularne czesanie, sheen żeby nie wyrywać splątanych i dużo cierpliwości 🙂
Matka wlkp, ojciec zimnokrwisty 🙂
Mi sie super spisuje jedwab do włosów dla ludzi (najtańszy jest chyba Joanny). Jest moim zdaniem lepszy niż super sheen i dłużej utrzymuje sie na włosie i ślicznie pachnie 😍
Burza - ogon wspaniały!
zachwycamy się ostatnio w stajni przemianą jednego z koni. Myśleliśmy, ze to taki ciężki przypadek i że ten typ tak ma (słaby włos, łysa grzywka)- przyszedł z paroma włoskam, teraz mu kita rośnie 🙂
pielęgnacja: wybieranie słomy, mycie, sheenowanie czasem, dobre żarcie.
przemiana nie tak spektakularna, ale nie myśleliśmy że w ogóle może mu coś tam jeszcze wyrosnąć.

 
Jak nie spektakularna, drugie tyle ogona ma teraz 🙂
Burza,  Zmiana jest, duża i zaskakująca troche,
widząc Twoje zdjęcia aż mi się buzia otworzyła z wrażenia 😉
Nie no piszę o Rudym, że dużo mu przybyło 🙂

Piorkowi to nie wiem kiedy i jak, jakoś spuchł ten ogon 😉
o zaskakującej zmianie to też o rudym pisałam 🙂
chyba zawsze tak jest że nie wiadomo kiedy ogon się rozrasta i pewnego dnia po prostu wreszcie to zauważamy.
Moje konisko jak go kupowałam miało piękny ogon,może nie jakiś mega gruby ale ładny.
Jakieś 8 miesięcy temu zauważyłam,że tego ogona jest już połowa.
Szczotkowałam,nabłyszczałam i wcierałam specyfiki do łatwego rozczesywania.Nic.
Co się okazało?Konisko wrażliwe dość,przy kastracji miał za mocno zawiązany bandaż na ogonie i sobie mocno odparzył  😕
Na szerokość bandaża (ok 8cm) w połowie ogona wypadły mu wszystkie włosy i skóra bardzo mocno się łuszczyła.
Nie wspomnę już o historii jak pewien "świetny"wet stwierdził że ogon trzeba będzie amputować 😫
Obecnie włosy zaczynają już odrastać w tym miejscu,tyle że siwe ❓ Konisko jest kare,ale pewnie po tym odparzeniu stracił pigment w tym miejscu.
Nadal regularnie szczotkujemy i podcinamy...no i czekamy na dawny ogon.
ogon, pióropusz
dzieki temu czego nauczyla mnie gosia, ogona sie nie tyka grzebieniem (strasznie krzyczala i w koncu poskutkowalo), tylko psika sie sprayem, wybiera slomy tone i jezdzimy.
A właśnie u mnie miała znaczenie jeszcze pasza biotynowa 😉
Dziewczyny, a czy widzicie różnicy w czesaniu (czyt. wyrywaniu) włosów pomiędzy klasyczną, oryginalną szczotką ostera, a wszelkimi o połowę tańszymi podróbkami? Porównywałam ostanio obie szczotki na żywo w sklepie, te Equi Theme mają jakby minimalnie sztywniejsze ząbki, mniej ruszające się niż te w Osterach. Ktoś ma jakies doświadczenia?
Szczotka oster ma nieco sztywniejsze ząbki, ja mam ostera, znajoma miała tą inną, ale czy jest duża różnica w czesaniu nie wiem, tą jej szczotkę tylko "macałam" 😉

Burza - super! Ten to ma Ogon po prostu 😉 Z resztą, kiedyś dawno temu wstawiałaś zdjęcia z jakichś zawodów.... tak, wydaje mi się, że to byłaś Ty. Kilka było zdjęć jak koń "potrzepał"ogonem, zaszumiał nim wręcz i wtedy to też wyglądało jak pióropusz 🙂 Jestem ciekawa czy nam się kiedyś taki uda. Na razie ogon stoi w miejscu. 😁

Balajlama, tak dużo jest tych o połowę tańszych? Z tego co patrzyłam, wszystkie tego typu szczotki ostero-podobne są kilka złotych tańsze. Cottage craft ma chyba taką szczotkę za 27 zł, szczotka z ostera - 35 zł.
O połowę, a nawet i więcej tańszą miałam taką: http://allegro.pl/item982716826_szczotka_do_grzywy.html
Tzn, koleżanka miała, dwa razy tej szczoty użyłam na wtedy jeszcze długiej grzywie, ale był to wyjątkowo koszmarny wyrywacz włosów, szybko zrezygnowałam z użytkowania.
Sankaritarina, dzięki 🙂 na szczęście to nasza wrodzona zaleta 😉 dużo mam takich fot, jak furczy kiedy się złości 🙂
wow 😲 jaka kita !
chętnie przeszczepię swojemu Rudzielcowi troszkę heh
ostatnio koleżanka mi mówi - jaki ładny ogon, takie gęsty
kurcze kosztowało mnie to trochę czasu i dalej się staram jak mogę  😉
Najpiękniejsze końskie ogony w stajni miały konie Trener  Wąsowskiej.
Za jej przykładem nie tykam ani szczotką ani grzebieniem.
Dla ogona istnieje dla mnie jedynie woda, szampon, sheeny i własne paluchy.

Nawiasem mówiąc sporo zależy od rodzaju włosa.
Trochę tak, jak u lubi - jeden ma burzę włosów a drugi ma cienkie i słabe włosy.

Bez względu jednak na "gatunek" ogona czesać nie należy (oczywiście moim zdaniem)
Ogon rośnie bardzo, bardzo długo - żal mi każdego utraconego włoska.


nasze piórka w ogonie w końcu doczekały sie zakupu słynnej szczotki ostera  😅 , mam nadzieję, że jeszcze w tym tygodniu dotrze przesyłka
udało mi sie znaleźć w bardzo atrakcyjnej cenie bo aż 21 zł http://grotpro.com/zgrzeblo-oster-dla-konia-do-grzywy-i-ogona-rozowe-br-kod-078399141000.html
Nie wyobrażam sobie nie rozczesywać grzywy i ogona  🤔
Może jak koń większość czasu spędza w stajni, moje są po 12 h na wybiegu i bez czesania na ogonach błyskawicznie skręcają się dready. Poza tym rozczesany ogon w terenie prześlizguje się po gałęziach i krzaczkach, nieczesanym kiedyś zdarzyło mi się gałąź ze sobą zabrać  😁
Czeszę właściwie codziennie, raz czy dwa na tydzień używam ludzkiej szczotki do włosów (nie wyrywa, identyczną mam dla siebie😉) i odżywki z jedwabiem. Specjalnie nie piorę, myję przy okazji razem z całym koniem i jak widać, efekt jest niezły 😉
Kiedyś:

Teraz:
Ja mojemu ogon czeszę szczotką ostera CODZIENNIE i ogon ma największy jaki kiedykolwiek widziałam u konia... Jest tak gruby, że jak nie macha nim podczas jazdy, to mu sie plącze między nogami 😀 😵

Mój to w ogóle ma włosy, mięciutkie, gęste, sama bym takie chciała 🙂


Wybaczcie ale już zdążył zrobić kupę 😀
Likier wow 😲 Faktycznie musi mieć z natury mocny włos, zupełnie jak mój kucyk - wyobrażam sobie ile czasu zajmuje rozczesanie takiego ogona o tarzanku na przykład  😁  Sahara ma za to cienki i delikatny ogon i już chyba się z tym pogodziłam.
Wiesz co, jak go kupiłam, to na grzywie miał piórka, wyglądały jak siano, po zrobieniu pierwszy raz irokeza, włosy super odrosły, teraz co jakiś czas psikam super sheen lub leovet z jedwabiem (bardzo polecam!) i cały czas ma takie fajne i gęste włosy, na ogonie też 🙂
Sankaritarina, miałam konkretnie te Equi Theme na myśli- są "prawie" o połowę tańsze:-) http://www.gnl.pl/szczotka-grzywy-ogona-equi-theme-p-3013.html
Likier a jak przezyłaś ten okres między irokezem a kładącą się grzywą, ja robiłam 3 podejścia i nie wytrzymałam i ściełam do irokeza  😁 każdy włos w inną strone 😀
Ja pryskam swój ogon FOUGANZA z Decathon.

Wystarczy raz psiknąć na pare miesięcy  😲

Burza twój ogon się kleił bo za często psikałaś.  😉
Orzeszkowa, super poprawa z biegiem czasu 🙂 ja też nie wyobrażam sobie nie czesać 🙂

Likier CUDOWNY ogon! Niesamowitą kita!

Dramka już następnego dnia był cały spłatany więc jak mogłam nie psikać? 🙂
Likier, Burza, zazdroszczę ogonów...
Mój ma cienki ogon i wiecznie go wyciera. Pewnie to z nudów, bo ma areszt jeszcze ze 2 tygodnie a prawie pół roku nie biegał, ze wzg. zdrowotnych.
Regularnie odrobaczałam, ostatnio stosowałam specjalny środek od weta, wcześniej próbowałam wcierkę do ogona i grzywy Leoveta na łupież i swędzenie.
Jest już lepiej, ale brudzi ogon niemiłosiernie i ma pół ogona w gównie  😤
No ale czego się spodziewać, skoro 23 godziny spędza w boksie.

Mam pytanie: jak często można prać ogon w szamponie? Kupiłam właśnie taki Leoveta na łupież i swędzenie. W przeciągu 10 dni wyprałam 2 razy i na tym sie pewnie nie skończy.
Poza tym od wielu miesięcy (ok 1-2 razy w tyg.) stosuję spray stubbena. Ogon łatwo się rozczesuje i błyszczy.
wtranżolę się i tutaj 😉

a ja nieco odbiegnę od waszych dywagacji grzywowych, żeby się podzielić "patentem" 😉
otóż wczoraj skusiła mnie promocja na jedwab do włosów (ludzkich). wczoraj już próbnie go użyłam na Kaszowym ogonie i byłam zadowolona z efektu, ale dzisiaj... dzisiaj porządnie wyprałam ogon w szamponie (ludzkim, a jakże :lol🙂 po czym jak był jeszcze wilgotny zaczęłam w niego delikatnie wcierać jedwab. pierwszy efekt - mimo tego ze nie rozczesywałam włosów (nawet palcami!) kołtunki same się rozplątywały! a dalej było już tylko lepiej... ostatecznie ogon wygląda przecudownie 😍 włosy są bardzo miękkie i śliskie, w ogóle się nie plączą, są bardzo dokładnie porozdzielane (co daje mega efekt gęstego ogona), do tego przepięknie błyszczą i najlepsze: są tak kruczoczarne jak tylko kruczoczarne mogą być. Nawet moja trenerka jest zachwycona efektem 😀

dotychczas moim numerem jeden był detangler absorbiny, ale dzisiaj został zdetronizowany 😎


i dodam tylko, że własnie mija tydzień od mycia i jedwabowania, a ogon jest nadal lśniący, nie plącze się, włosy są jedwabiste i miękkie... poezja 😍 trwam w zachwycie 🙂
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się