Forum konie »

maneż piaskowy- wymiary, piasek- ile?

terEgo, jaka kolejność robienia placu? Tłucznia dałaś?
adriena, nie, a potrafią galopem wpaść i wypaść ze stajni. Mam też kawałek koło paśnika i ciekawa jestem ile przeżyją kratki, bo jestem zadowolona. Tam mam najniżej i błoto zawsze było. W sumie na błocie też można orła wywinąć a jak błoto przymarznie to już całkiem jest kiepsko. Także ja polecam kratki, choć u mnie dopiero 2 lata są. I podkreślam, że nie zrobiłam profesjonalnie z podsypką itp.
Łiii to znowu ja 😅 Wpadliśmy na teren z profeszynal niwelatorem i się okazało, że jeśli chcemy zrobić pięknie równo i ładnie to musimy mocno wbić sie w teren (niesamowite jak gołym okiem tej różnicy terenu nie widać).
I moje pytanie teraz brzmi tak, Czy zamiast wbijać się na całej długości placu, to czy w połowie jak się wbijemy a drugą połowe nadsypiemy to byłoby ok? Tzn teren nadsypany byłby z dużym marginesem dookoła, tylko no właśnie jaki to byłby bezpieczny by nie doszło do osunięcia sie placu z piaskiem? Nie możemy na ten moment wspomóc się żadnymi betonowymi wzmocnieniami terenu.
Czy w ogóle to ma szanse zadziałać? Myślimy nad tą opcją ponieważ wbicie się tak głęboko spowoduje, że będziemy zbierać wode z okolicznych pól bo wypadnie plac niżej, a chcemy tego uniknąć plus tak duża różnica będzie "walić po oczach" po okolicy, a ja nie lubię zwracać na siebie uwagi 😝
Piaffallo, Niwelacja jak najbardziej za pomocą nadsypania.Ale trz3ba zabezpieczyć żeby się nie obsuwało. Problem może wystąpić zaczniesz z jednej strony wybierać , bo możesz wybrać to co fajne i odkryć to co nie jest już takie fajne np glina.
No właśnie my mamy wszędzie glinę więc tu różnica żadna, ale myślimy że jak nasypiemy nadmiar od krawędzi placu jakieś 5m i potem powolutku schodzić w dół to myślisz że wystarczy?
Piaffallo, Chyba nieco się pogubiłem w opisie. Ok już jestem. Można tak zrobić, ale bedzie sporo problemów. Glina jako taka jest po ruszeniu dość kłopotliwa. bardzo trudno poddaje się niwelacji, długo trzeba czekać żeby się uleżała, trudno po tym jeździć. Jeśli jest to glina spiaszczona a jeszcze lepiej piasek gliniasty to wtedy robi się super.W miarę łatwo to ustalić. Rozważyłbym dodatkowo dwie możliwości: jeśli spadek jest po długiej ściania to bym niczego nie ruszał jeśli nie robisz zawodów nawet jeśli różnica na 60m spadek jest do 1 m. Rozważyłbym też jednak równanie do najniższego punktu (czyli tego co chcesz uniknąć) ale jeśli teren będzie ci równać równiarka drogowa to z łatwością i szybko wykona na rowek od strony napływającej wody (30 minut, koparka nieco dłużej max 90 minut z głaskaniem) - fakt że masy ziemne dużo większe do przemieszczenia, przy obniżaniu terenu do najniższego punktu. Jak rozpoznać utwór z jakim mamy do czynienia: jeśli masz dostęp do tego gruntu który ci się odsłoni to weź w garść średni chwyt gruntu i ściśnij. jeśli zachowa kształt po rozprostowaniu dłoni bez żadnego rozpadania się to masz do czynienia z gliną (szczególnie gdy zachowa właściwości plastyczne niemal jak plastelina) jeśli zachowa kształt po rozprostowaniu dłoni , ale przy próbie formowania się rozpada się na kawałki to jest lepiej, a gdy zachowuje kształt ale po poruszeniu mocno się rozpada to bardzo dobrze. Sprawdź i daj znać.
Mam prawdziwa glinę glinę :p spadek mam od A do C wg czworoboku patrząc. Nie ma szans go zaakceptować dla mnie. W planach jest całą zimę zostawić teren nieruszany po równaniu by się uleżal i dopiero na wiosnę pozna znów wchodzić z dalszymi robotami
Piaffallo, Moim zdaniem teren trzeba będzie zasypać jakimś kruszywem. Z gliny będzie trudno coś zrobić. Glina sucho bardzo się bryli , w duże kawałki - bez walca drogowego będzie kłopot. Na mokro mocno plastyczna - trudno się niweluje i długo osiada. Do niwelacji dobrze nadaje się spychacz na gąsienicach. To nie jest sprawa beznadziejna ale wymaga dużego doświadczenia wykonawcy, Im bardziej doświadczony tym mniej kosztów będzie. bardzo dobra myśl żeby rozpocząć teraz, a ostateczne głaskanie zrobić na wiosnę. Optowałbym za niwelacja całego terenu jak napisałem powyżej. Zrobisz jak zechcesz. Opiszesz jak to wyszło?
Na bieżąco będę dawać znać �
Gąsienicowy sprzęt do nas nie dotrze niestety, uszkodziłby drogę prywatną dojazdową wąską i by mnie sąsiedzi pozabijali 🙈
Na ten moment jest za mokro by wjechać cokolwiek robić, czekamy aż przeschnie lub zmrozi, wjedzie koparka i będziemy działać. Teren na działce obok rownalam i było całkiem obiecująco, tzn hummus ściągnęliśmy na bok, potem zabawa w tym glinosyfie i hummus rozprowadzony po górze, wstępnie tak też chcemy tu zrobić. Niestety samego hummusu na górze mamy jakieś max 20/30cm, ale jak coś będziemy zbierać z innych części działki.
Ryzykujemy zrobić nadsyp, w teorii musimy zrobić podniesienia jakiś metr ale uznaliśmy że podniesiemy dużo dalej i po prostu więcej arów wyrównamy. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Jak coś zrobimy modyfikacje na wiosnę jak zima pokaże że to nie ma szans.
Kruszywo i piach wjedzie na wiosnę. Teraz chcemy tylko złapać poziom
Piaffallo, Wierzchnia warstwa - humus - raczej powinien być usuniety poza obszar działania szczególnie warstwa zadarniona i z korzonkami. Ta część po prosty będzie znikać w rożnym tępię i będzie to powodować zapadanie się terenu pod kruszywem.
Zmyślny operator koparki poradzi sobie z wybraniem nadmiaru, gorzej z ubiciem urobku na części obniżonej. pamiętaj ze po zakończeniu prac ziemnych powinien wyjść spadek w kierunku terenu z którego zabrano ziemię. Obszar nowo nasypany będzie osiadał, będzie długo siadał jeśli nie zastosujesz zagęszczania (nawet do dwóch lat). Można się ratować zwiększając sukcesywnie warstwę kruszywa nawierzchniowego.
Niedoprecyzowałam, humus pójdzie poza obszar placu ale na te części gdzie nawieziemy też gliny, by przykryć by coś tam urosło.
Jak po zimie zobaczymy że jest słabo to zejdziemy do poziomu pierwotnego
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się