Niezrażona pani do dziecka: P: No widzisz, kochanie, konik się opalał. Konik lubi słoneczko. I poszła do swego radosnego świata, gadając dziecku o opalających się konikach.
pewnie, lepiej zwrócić ci uwagę za niesympatyczne zachowanie, lub kłócić się przy dziecku. im szybciej się oddaliła, tym mądrzej dla niej 🤔wirek:
a jak sie zdziwil, gdy mu powiedzialam, ze kolega owego konia ma 27 lat, bryka i jest walachem 😁
W pierwszej chwili zrozumiałam, 🤔wirek: że ten kolega to kolega Facelli 🤣 i zdziwiłam się, że tej bądź co bądź w świecie ludzkim dość intymnej przypadłości nie trzyma w tajemnicy 😀
Trusia, uf, czyli nie tylko ja tak pomyślałam 😁 tylko się zdziwiłam że kolega konia posiada tego konia 27 lat a wcześniej było że koń 17 letni ale myślę sobie, może literówka a dopiero później stwierdziłam że to chyba nie jest tak jak ja myślę 😂
Alice, wrotki, whisperer13, cieciorka szczerze mówiąc w nosie mam, czy byłam miła, czy nie - stajnia jest pensjonatowa, pisze na niej wielkimi wołami, że nieupoważnionym wchodzić nie wolno, więc plątające mi się pod nogami pieski (w dodatku niekoniecznie na smyczy, to już w ogóle jest baaaardzo mądre ze strony pokrzywdzonych ludzi) i panie z dzieciątkami nie są dobrym pomysłem. W stajni stoją ogiery, nierzadko na korytarzu, a i Muskat czasem wyrwie drzwi czy przykopie bez powodu. Wolę zrazić do siebie tysiące ludzi niż doprowadzić do sytuacji, kiedy miła pani zagaja rozmowę, ja nie chcę udowadniać swojej wyższości i odpowiadam, a konik w trakcie wykopuje dzieciątko na drugi konie stajni. Tyle mojego. EOT 😉
robakt, bryknąć, bzyknąć- nic nie może. Ma chodzić posłusznie - przecież po to go odjajczono! Siedzę w kawiarni, patrzę w okno na halę, obok staje jakaś babka. Dziewczyna jeżdżąca na koniu ma jakieś spięcie z wierzchowcem, bat lekko poszedł w ruch, łydeczka, a koń dalej swoje. Już nawet nie pamiętam, co odstawiał. Kobieta pod nosem: Nic tylko kur... te konie męczą! I po co, po co?
ikarina, od kilku? lat nie ma cię w PL i nie wiesz, że "epicki" mocno weszło do słownika młodzieżowego, przybliżone znaczenie: "mocny, robiący wrażenie". Najbardziej bawi, gdy ktoś podkreśla, że... wiersz (liryka!) jest "epicki".
robakt, bryknąć, bzyknąć- nic nie może. Ma chodzić posłusznie - przecież po to go odjajczono! Siedzę w kawiarni, patrzę w okno na halę, obok staje jakaś babka. Dziewczyna jeżdżąca na koniu ma jakieś spięcie z wierzchowcem, bat lekko poszedł w ruch, łydeczka, a koń dalej swoje. Już nawet nie pamiętam, co odstawiał. Kobieta pod nosem: Nic tylko kur... te konie męczą! I po co, po co?
o taaak. uwielbiam teksty typu "męczysz konia, znęcasz się nad nim" od osób, które nie mają pojęcia o tym co mówią. Ostatnio lonżowałam konia, oczywiście z batem, żeby sobie pomóc w razie co, oczywiście konia nawet nim nie dotknęłam. I co? Jakaś babka poszła na skargę, że się nad koniem znęcam. 😵
U nas był jakiś czas temu jakiś festyn czy coś w tym rodzaju dla pracowników firmy X, standardowa akcja - bryczki, oprowadzanki itp. Jeździłam akurat bryczką jako 'pomocnik' do przytrzymywania konia na postojach i ewentualnie pomagania przy wsiadaniu, zamykaniu drzwiczek etc. Stoję sobie z zimnokrwistą kobyłą, która spokojnie 5 takich bryczek by mogła pociągnąć, ale że było bardzo gorąco, to pod uprzężą zaczęła się pocić. Podeszła wtedy do mnie kobieta i zaczęła mi robić wyrzuty, że ten koń jest zmaltretowany, na pewno nie ma siły ciągnąć tej bryczki (tu jeszcze ok, szkoda, że każdy tak nie pomyśli, tylko hyta hyta panie woźnico, galopujmy całą drogę), ale na zakończenie, patrząc na drugą bryczkę, dodała: "Ludzie to serca nie mają, niech pani zobaczy jak te stare baby ładują swoje grube dupy na tą bryczkę, zero litości dla biednych koni!" 😁
szkoda, że każdy tak nie pomyśli, tylko hyta hyta panie woźnico, galopujmy całą drogę
😉
My się zawsze śmiejemy, jak na oprowadzankach ktoś podchodzi i zaczyna lamentować, że bieeeeedny ten konik, musi tyle chodzić. A my to co, nie chodzimy? 😁 Taki kucyk chodzenia stępem nawet nie poczuje, a mi się po 3 godzinach już nogi plączą.
ludzie myślą, że taka jazda to męczenie konia. Rozmawiałam z koleżanką: J: No dobra, ja lecę bo konie dziś mam. K: Czemu Ty na te konie jeździsz? TYLKO JE MĘCZYCIE PRZECIEŻ. A mi ręce opadają. Albo mój mądry kolega, który mówi, że jeździł konno i to nic trudnego ani męczącego. A w końcu okazało się, że jeździł ale na kucyku jedno kółko na oprowadzance 😂
K: jedziemy razem na konie? może mnie w końcu zabierzesz!!! Ja: No pewnie, że mogę, ale będziesz jeździć sama na lonży a nie ze mną. K: czemu?! jak sama?! to nie z Tobą? Ja: w szkółce nikt Ci nie da od tak sobie konia do pojeżdżenia jak nie umiesz jeszcze jeździć. K: łeee no nieee hheeh ja umiem przecież! już jeździłam! Jak skręcasz to ciągniesz za jedną wodze a jak hamujesz to ciągniesz do siebie, nie? 👀 Ja: 🙇
Dziś w szkole włączam telefon, no i koleżanka widzi moją tapetę na której mam osiodłanego Bursztyna. Ja - J Koleżanka - K K - Sama wybierałaś to siodło? J - Mhm. K - A nie mogłaś wybrać różowego? J - 🤔
Taak, będę patatajać na moim słitaśnym jednorożcu w rushoffym siodełku! 🏇
xxagaxx czemu od razu przerywa? (pytam laicko bo nie wiem) Znam 2 konie z dwóch róznych bliźniaczych ciąż i są świetne, jeden może chuderlaczek, wyszedł ten słabszy po prostu, za to drugi normalnie wyglądający. W obydwóch ciążach przeżyły oba konie 😉
z tego co pamiętam z genetyki to źrebięta z ciąży bliźniaczej różnopłciowej mogą mieć wady rozwojowe narządów płciowych (to dotyczy chyba klaczek), może urodzić się obojnak, a poza tym źrebięta z takiej ciąży nie są dopuszczane do rozrodu. Z "medycznego" punktu widzenia większość ciąż bliźniaczych nie kończy się dobrze, najczęściej jedno lub oba źrebięta umierają w łonie matki lub krótko po urodzeniu. Oczywiście są przypadki, gdy oba źrebięta przeżyją i mają się dobrze 🙂 edit: poszperałam w notatkach i to genetyczne zjawisko nazywa się frymartynizmem 😉 że też człowiek ma tak krótką pamięć:P
no i własnei dlatego ze to większe ryzyko poronienia, problemów z porodem no i wychodzą herlaczki - dlatego się przerywa (lub usuwa jedno). ale nie trzeba .... albo nikt nie wie. ale przy wysokocennych koniach już się raczej nei ryzykuje słabszej jakości... tak ja kojarzę temat 😉