Rozmawiam z pewnym panem i wyszło, że startujemy na zawodach. -a jakieś miejsca są? -no ostatnio to tak (i wymieniam)... -aaaa no to ładnie. A przez pachołki przeskakuje? 🤣
Mój koń po zlamaniu nogi stał 3 miesiące w boksie. W któryś weekend siedziałam tam cały dzień i mama dowiozła mi do stajni obiad. Wchodzi do stajni, patrzy na Gwarka i mówi do mnie tak: On taki smutny....mogę mu dać kotleta???
Mój koń po zlamaniu nogi stał 3 miesiące w boksie. W któryś weekend siedziałam tam cały dzień i mama dowiozła mi do stajni obiad. Wchodzi do stajni, patrzy na Gwarka i mówi do mnie tak: On taki smutny....mogę mu dać kotleta???
Mój koń po zlamaniu nogi stał 3 miesiące w boksie. W któryś weekend siedziałam tam cały dzień i mama dowiozła mi do stajni obiad. Wchodzi do stajni, patrzy na Gwarka i mówi do mnie tak: On taki smutny....mogę mu dać kotleta???
Koń mojej przyjaciółki jadł kiełbasę 😲 I bardzo ją lubił 😲
Żeby jeszcze ona mu ją sama dawała... Pierwszy raz zwinął z ławki w stajni przechodząc obok niej zanim ktokolwiek zdążył zareagować, drugi raz dosłownie wybrał sobie z kanapki, za trzecim razem wręcz wyrwał jej z ręki... No komu zwyczajnemu przyjdzie na myśl, że koń sięgnie po kiełbasę? 😲 I nigdy mu nic po niej nie było 😲 Po tych incydentach oczywiście na niego uważają... choć dalej kombinuje 😁 Ale to w ogóle oryginalny "zjadacz teoretycznie niejadalnego".
Hehe szpachelki :-) dzwoni ale nie wiadomo w ktorym kosciele. ;-)
Jezu czytając o tych kiełbasolubnych koniach zaczynam się bać. W stajni jest klacz, której nic się nie podoba i na wszystko kłapie zębami. I ze znajomą doszłyśmy do wniosku, że dobrze, że konie nie są mięsoźerne bo by palce poobgryzała 😀