Nie wiem dlaczego wszyscy moi znajomi myślą, że zawody = wyścigi...
U mnie jest dokładnie to samo. Jak powiedziałam kiedyś w domu rodzinnym mojego męża, że byłam na zawodach to padło pytanie na którą pozycję dobiegłam 😵
o dżi, u mnie była taka sytuacja że wsiadło dziewczę na konia pierwszy raz zupełnie i szarpiąc za wodze drze się -wio wio! Jakieś nawyki pseudobryczkowe :| albo była taka kobita co ogłowie chciała założyć nachrapnikiem za uszy..dodam że w miarę jeżdżąca.. lul
przed jazdą koń przygotowany siodło, ogłowie stoi na kantarku uwiązany, ale patrzę że koleżanka sobie nie radzi, więc pomogłam jej założyć czaprak i siodło. Atlantyk zaczął się denerwować więc podeszłam i uspokoiłam go. zajeżdża motor, wysiadają dziewczyna i jej ojciec, przywitali się i pytają pani kiedy mogą się umówić etc. a ta dziewczynka: - byłam dwa tyg. na obozie jeździeckim w Kalinówce, stępuję, kłusuję. jeździłam na X koniu. umiem zakładać siodło i uzdę, czyszczę koniom kopyta. Magda (której pomagałam w lekki śmiech)a te dziewczyna: jak on się nazywa ? -to ona, Czesia. - cześć Czesiu. ojciec: popatrz wygląda jak X koń! zaraz do mnie: -a ten koń jak się wabi ? - Atlantyk. -ale wysoki, wezmę sobie jego na jazdę. pani: na początek zrobię Ci jazdę na lonży, żeby cię sprawdzić, a na początek bierzemy Perełkę bo jest najspokojniejsza.
całą jazdę były śmiechy. np. p. Leszek zahaczył o język adidasa strzemię, jak go p. Luiza zapytała go czemu to powiedział, że dlatego bo ma adidasy. 😁
stara szkoła instruktorska i tak jest w starej literaturze i niektórzy tak mówią. Mnie razi mówienie "ogławiamy konia" -zakładamy ogłowie 😤. Ogławia się buraki przed wykopaniem 🤣
Mam przy piórniku breloczek z małym konikiem. Kolega z ławki dojrzał i rozpoczął bieganinę po zeszytach: -"Pa-ta-taj, pa-ta-taj, pa-ta-taj. Mmmm jaki piękny kłus!" 😉
To teraz ja 🙂 Dzierżawiłam klacz 14 letniej dziewczynce. Klacz była źrebna i kiedy zbliżał się termin porodu poprosiłam ją żeby pilnie ją obserwowała i jak tylko zauważy że kapie siara i wargi się rozluźniły żeby natychmiast dała mi znać. Na drugi dzień dzwoni do mnie i mówi: Patrzyłam jej na głowę i wargi ma normalne ... 🙂 Myślałam że nie wstanę /.... 🙂 🙂 Dopiero po chwili byłam w stanie wytłumaczyć jej że to nie o te wargi mi chodziło .............. 🙂
Przed chwilą przeżyłam rozmowę z moim dziadkiem i tatą <który wie dużo o koniach ale popiera swojego tatę> Przedstawiam wam ich prawdy: Koń 6-8 letni to koń stary, niewarty którego się oddaje na rzeź. Koń powinien mieć uzdę, cugle, siodło oraz bryczkę. Koniowi daje się do jedzenia: rano marchew, popołudniu marchew i wieczorem marchew. Najlepiej żeby koń rósł ze mną i kupić 2-3 letniego konia by rósł ze mną bo jak się kupi starszego to będzie gryzł i kopał. Każdy koń powinien mieć na imię Baśka bo inaczej się do niczego nie nadaje.
tak samo duży kary = fryz... nieraz już to słyszałam 😵
edit: przypomniało mi się jak na obozie patrzyliśmy na trening skokowy na ogierze. koń wyczuł kobyłę i zaczął fisiować, w pewnym momencie zrobił w miejscu parę wyskoków z czterech nóg, a zaaferowane dziewczynki, nazwijmy je x i y: x: y, co on robi?! y: nie wiem, chyba piaffuje ! 👀 prawie padłam 😂
Przypomniało mi się kolejne 😉 Rozmowa z kolegą, który chyba chciał zaimponować 😁 dobrze wie, że jeżdżę i zaczął gadkę: -Ja to też kiedyś jeździłem... -I co? -No i fajnie było. -Aha.
Jakoś mnie to jego wyznanie nie ruszyło po czym dodał: -A Ty jak jeździsz to Ciebie też prowadzają na takim sznurku? 😂 Zmarłam wtedy 😁
Vana-moja 8letnia kuzynka wie, ze jezdze, ale do niedawna byla swiecie przekonana, ze moja jazda wyglada tak jak oprowadzanka na kucykach w parku. byla w ogromnym szoku, jak jej to wytlumaczylam, po tym, jak odmowilam skorzystania z przejazdzki na kucyku 😁
Mam przy piórniku breloczek z małym konikiem. Kolega z ławki dojrzał i rozpoczął bieganinę po zeszytach: -"Pa-ta-taj, pa-ta-taj, pa-ta-taj. Mmmm jaki piękny kłus!" wink
hahaha, a jednak 😀 mnie najbardziej rozwalilo to jak sobie wyobrazilam siebie w bryczesach, oficerkach i generalnie calym jezdzieckim stroju, wsiadajaca radosnie na konika, ktorego pani oprowadza stepem w kolko 😵
przyznam, ze pierwszy raz spotkalam sie z takim wyobrazeniem, jak juz to ludzie mysla, ze sie scigam 😉
Mnie się też wszyscy pytają gdzie ja tam jeżdżę, czy w koło stajni czy jak, no to odpowiadam że jest specjalny plac 😉 "I tak w kółko? O maaatko ale nuda... 😵 " 😁 wtedy już nie umiem tłumaczyć, jakaś może ratująca anegdotka/docinka? 😎