Forum konie »

Nasze końskie KOLEKCJE !

Lychee,
Ale to nie chodzi o to że ma być czym się chwalić (albo, że pokazywać można tylko kolekcje ES czy eskadrona). 🙂
Ważne że, Ty jesteś zadowolona ze swojego zbioru (może pod kontem kolorków), bo można po prostu go lubić niezależnie od marki .  A jeśli tak , to czemu żałować nam fotki 🙂

Nie wiem jak Wy ale ja uwielbiam oglądać fotki końskich kolekcji 😀


Cierp1enie, arivle, fajowo, że jednak kolekcjonujących jest troszkę na re-volcie !!

Arivle kiedyś też miałam trochę pocztówek zwierzaków, ale nie mam pojęcia co się z nimi stało.

Cierp1enie a masz fotkę swoich figurek może ?  -Bardzo ciekawa jestem wszelkich okazów.
O  a jak wyglądają te figurki z Lidla ???


No zadowolona, to ja jestem, ale tu wszyscy eskadrony i euro stary, a ja jakieś lamicelle  😁
Ostatnio nabyłam wreszcie prahdę brązową, którą kocham od pierwszego dotknięcia i na konia jej nie założę!  😍

A te z lidla, to takie malutkie wielkości kinderkowych zabawek, w kilku częściach są i złożyć trzeba  😉
mam zdjęcia trzech figurek jeśli ktoś chce to mogę wrzucić resztę figurek jakie posiadam 😉. Oprócz tego mam pełno pocztówek, powycinanych obrazków (np. z kalendarza) dwie figurki Scheich, figurki i talerze z końmi, w ogóle kolekcjonuje wszysctko co jest z końmi związane.
hehe nie wszyscy lubią ES i Eskadrona.  🤣 ES nawet nie dotykałam chyba, a Eskadronów już nie chcę (mam jednego cottona, chyba, że mnie wybitnie skuszą kolorkiem, bo jak dla mnie nie są warte ceny normalnej). Natomiast Prahdy uwielbiam miłością wielką  (mamy szafirową i brązową własnie) 😀. Tak  zauważyłam na re-volcie, że niektóre marki jadą głównie na dobrej opinii np."bo to eskadron" i sporo samozaparcia trzeba, by być bardziej oryginalnym stawiając na inne firmy.

A te koniki ładne są, warte przejażdżki do Lidla? Jeźdzcy wojskowi, czy zwykli, koniki kształtne, wyraźne?

Edycja net mi strasznmie zamula i dopiero fotki widzę . helcia to są te Lidlowe ?
Kurka  niby takie sobie są, ale ten lezący ma w sobie coś  😜  Jak ja uwielbiam leżące konie, aaa.
Tak obfoć resztę jak możesz , proszę.  🙂
koniki ładne, moim zdaniem warte przejażdżki, a czekolada też jest pyszna. Niestety u nie w lidlu już nie ma ich 😕
U mnie w lidlu też nie ma 🙁 Nie załapałam się nawet na jedno pudełeczko 👿 Zostały tylko jakieś morskie zwierzątka 😫
Lychee nie krępuj się, pokaż swoją imponującą kolekcję!

Warto wspomnieć, że swego czasu mało co nie straciłam swojego ES przez tą wariatkę  😂
:kwiatek: :kwiatek:
To się chyba już bardziej pod końską rewię mody podczepia :P


Tylko brakuje mojej prahdy kochanej i 2 do ciurania :P
<pkt. 10 regulaminu>
I ostatnio zapakowałam wszystkie czapraki [uprane oczywiście] w folie i tak patrzę na nie i się cieszę  😁


Aaa i właśnie dzisiaj w efekcie nudów zakupiłam pięknego hanowerka schleich  😀
Lychee a jakiego? ja mam źrebaka hanowerka i konia zimnokrwistego 😉
Ogier  🙂 26 do kolekcji  😁
w takim razie sfotografuj swoje konie i pokaaaż  😉
Lychee, Piękne czapraczki.
Ślicznie razem wyglądają.  Ten fioletowy z zółtą lamówką śliczny szczególnie. I jak pięknie w folijkach. Aż miło popatrzeć.

A do do wyboru wątku- to od początku miałam nadzieję, że tu się pojawią Nasze końskie kolekcje- nie ograniczając się do kolekcji figur, czy książek, pocztówek, ale tez nie do samych czapraków.  Niektórzy w końcu wolą praktyczne rzeczy zbierać.
A każda kolekcja, większa, czy choćby najskromniejsza ma jakiś charakter- jedne pięknie grają zywymi barwami, inne klasycznym tonem, inne fantazją wielką, inne krojem/kształtem/rzeźbą inne węższym/szerszym tematem. A zawsze świetnie się je ogląda i chętnie wraca do tych fot.
A w  KRM  było sporo zdjęć zestawień czapraczków re-voltowiczów, tyle, że one gdzieś zaginęły w otchłani tamtego wątku. 

Ja po swojej zauważyłam, jakie barwy najmocniej mnie kręcą, jak na mnie wpływają (a mój nastrój wyczówa  mój koń przecież) 🙂 Przez czapraki nacieszam się fioletem i jasną  zielenią, doceniłam błękit (na który byłam jakiś czas obrażona). Hehe coś na zasadzie  terapii kolorystycznej.
Znajoma natomiast doszyła swoim czaprakom lamówki, a jaskółkom frędzelki -stylizując je na czapraki z dawnych czasów. Co przy typie jej konia wpaniałe wrażenie robi (a ma jeszcze ogłowie i napierśnik z okuciami podchodzące typem gdzieś pod gotyk, a może pod rzędy hiszpańskie).
Jeszcze inna znajoma ma mniej czapraczków i w chłodnych tonach, szarości, zimny granat, zieleń, khaki - jest minimalistką i to też nadaje styl jej kolekcji


A co do Schleich-  hanowerek fajny, ładnie pomalowany. Choć wolałabym, by w końcu stworzono sporo szczuplejszą wersje (szczególnie lżejsze nogi). Z najnowszych bardzo mi się podoba QH - świetnie pomalowany, całkiem fajne proporcje ( jak na Schleich,  dość lekkie nogi) , żywa poza. Generalnie zauważyłam, że Schleich z roku na rok wydaje co raz ładniejsze modele (a miałam kiedyś plan przestać je zbierać) - szczególnie mnie zachwyciła np siwa arabka, chyba z tamtego roku. No i małego Dartmoora muszę jeszcze dorwać. 🙂
kucysia pewnie od koleżanki na mikołajki dostanę, a QH też jakoś muszę sobie sprawić, sterczałam dzisiaj pół godziny przez stoiskiem schleich i myślałam którego wybrać  😁

A zdjęć moich figurek miałam cały folder, ale gdzieś go już chyba nie ma  🤔
Miałam kolegę, który tolerował czapraki tylko w kolorach granat i szary. A miał ich imponującą kolekcję...
to i ja sie pochwale  🤣

3 oglowia miniaturki , sztyte recznie  😀 niektorym brakuje naczolka i wodzy  😡

mam pokazna kolekcje figurek koni wszelkiego rodzaju  🏇 i ksiazki itp 🙂 wyroslam juz z tych figurek ale trzymam i sie nie pozbede  😅

ostatnio kolekcjonuje czapraki... 🤬 moje fundusze legna w gruzach
naciau - świetne

Dorotheah - zdjęcia porobię i dodam ( jak tylko przyjadę znowu do teściów na neta )
te figurki lidlowe są malutkie...za to nie drogie jak na takie kinderniespodzianki,  bo za 3 płaci się ok 4,50zł a czekolada jest przepyszna ( biała pomieszana z czekoladową )
jeźdźcy są cowboye i  amazonka ( ze zmiennymi nogami - mogą stać normalnie, albo są nogi przyłączone do siodła, że mogą na konikach z kolekcji siedzieć )
koniki śliczne 🙂

u mnie w lidlu jeszcze są chyba 2 ostatnie opakowania 😀 jutro jadę więc może się na jeden załapię 🙂
a mozesz zrobic fotke jajka przed  rozpakowaniem , takie jak sa w sklepie

bo ja jestem chora i moja mamusia jutro pojedzie ale chce wiedziec jak to wyglada to jajko i na jakim dziele lezy /  🤣 🤣
leży na słodyczach, ja mogę zrobić fotkę, ale zostało mi tylko pudełko po zwierzętach morskich 🙄 (nie załapałam się na więcej koni, a miałam taką ochoootę na tą czekoladę 😉)
dobra 🙂 jutro kupię i zrobię fotkę 🙂
czekam na fotki 🤣 i dzieki  🙇
Z wielką przyjemnością śledzę ten wątek. Osobiście uwielbiam wszystko związane z końmi, czy to skarpetki w rąby (końskie i cywilne, oczywiście każda grupa ma osobną szufladę), wszelkiego rodzaju gadżety, po odpowiednią naklejkę na zderzak. Poza końmi zajmuję się też modelarstwem, konkretnie figurkami i oczywiście w większości jest to kawaleria (średniowiecze do XVIIw). Poza malowaniem gotowych figurek przerabiam też figurki na podobizny znanych mi koni. Poniżej kilka zdjęć z mojej kolekcji:
Gandalf


Rotmistrz husarski i Husarz


figurka pomalowana na konia Koleżanki


i mój ostatni projekt, w trakcie realizacji, zaczynał tak


a w tej chwili wygląda tak, po pomalowaniu będzie Nafciem  🙂


W kolejce czeka też Breyer w skali Traditional, też do przerobienia na Navcia, ale to za jakiś czas, bo na razie nie mam kiedy się wyspać.

Hehe no w końcu koniarz z modelarskim zacięciem  😅
Odstresowałam się, bardzo długo nie mogłam znaleźć koniarza modelarza w Pl i już myślałam, że ze mną jest coś nie teges   🤣

Piękne te figurki wszystkie (jakiś piękny husarz też mi się marzy ). 
Gniady pięknie jest pomalowany - używasz aerografu czy czegoś w tym stylu czy raczej tradycyjnie? Masz może jakieś ulubione adresy netowe o technikach przerabiania przydatnych pod konie? - jak sama szukałam, to się pogubiłam w natłoku stron. A jestem w trakcie malowania tego Classica Breyera z foty i wkurza mnie faktura pociągnięć pędzla (te mini ryski  😁 ). Po za tym nie wiem co z gruntowaniem i finiszem (kiedyś przemalowane akrylami figurki potraktowałam verniksem i niestety się kleiły, zbyt błyszczały- równomierne rozpylenie cieniutką warstwą to jakiś kosmos  😵 ). Na razie jednak muszę odłożyć malowanie- bo czasu mam mało. A i  chciałabym podszkolć się technicznie- jednak malowanie na płótnie/papierze/desce jest troszkę inne. Po za tym zauważyłam jeszcze, że przyciemniając zagłębienia mięśni - owszem optycznie uwypukliłam rzeźbę- ale koń mi mocno" schudł" a i tak szczurek jest z niego. 😁

A najlepsze na koniec:
Tak patrze i patrzę na ten model Nafa i  👀 widzę kształt podobny tycio do mojej Pośwatki - szczególnie kształt zadka, podobne lędzwie, grzbiet (ino dłuższy + lepiej rozciągnięta górna linia), dość podobną klatkę. Aż zdziwiona zajrzałam w Twoje posty w poszukiwania fot Nafcia, a  jak je znalazłam - rodowodu Nafa w bazie koni. No i wszystko jasne  😁  Z tego co wykumałam Naf i Poświata są krewniakami z tąd podobieństwo.   🤣 Mam nadzieje, że mi wybaczysz rodowodowe poszukiwania.  😁
Swoją drogą Nafciu jest śliczny, pięknie się trzyma i ślicznie mu tym ES ze szmaragdem (sama się na tai czaiłam tyle, że DL).  😀
A najważniejsze, że świetnie dobrałaś figurkę - możesz napisać jak przerobiłaś szyjkę, główkę i co to za figurka w ogóle? I jakiego Breyera masz na Nafa (ma zadek, lędźwie w tym typie) ?
Sporo szukałam figury choć trochę podobnej do mojej Poświaty i niestety nic tak na prawdę nie dorwałam (najbardziej podobny przód do mojej ma jeden z koni Schleich, ale to nie to ).

Masz gdzieś jeszcze foty swoich koni? - pięknie Ci to idzie i generalnie  👍

Edycja - dopisuję to zdanie: nie mogłam się powstrzymać - rodowód testowy   mojej i pewnego Nafara, pokazujący inbred. O ile ten Naf to Twój Naf  (bo może nasze tylko zadki mają podobne  😁 ).

---


Ostatnio znowu szukałam w sieci koniarzy- modelarzy w PL i nie wiele znalazłam, raczej mniej ambitne strony, ale zawsze coś. Głównie kilka osób robiących kantarki , siodełka itp konikom Schleich. Raczej strony tego typu.
http://konski-dwor.bloog.pl/kat,623294,page,3,index.html
Najciekawsze info o malowaniu koni znalazłam na jakimś forum o modelarstwie i malowaniu kawalerii. Ale i tak nie wiele tego.
Docelowo marzy mi się możliwość zrobienia w domu  munsztuka Breyerowi, mini sprzączek i strzemion. Kilka rzędów już wykonywałam (dawno dawno - siodła, rząd arabski, ogłowia, rząd ułański z kulbaką wz.36 itp, gdzieś mam resztki z tego ), ale zawsze kłopot mam z elementami metalowymi wyglądającymi profi i w dobrej skali, oraz z brakiem modeli. Marzę by do tego powrócić. A Salinero- ma mi modelować, przynajmniej początkowo do dresiarskiego rzędu (dlatego i Flim Flam mi się marzy).  Wiem, wiem -szalona jestem  😁


NAf1, woooooow! Na zamówienie czasem czegoś nie robisz? Postawiłabym sobie podobiznę mojego mlodego na biurku. 😉
Naf1 to jakis zestaw jest do hand made?
i za ile bys zrobila podobizne mojej ? 😀
a ja mam takie pytanko do was miłośniczek Schleich . Czy wszystkie konie występują w tej samej skali czy jest jakiś podział ?😀
Wszystkie konie Schleich są w tej samej skali (1: 24).  Także konie pod rycerzami, jednorożec i pegaz konie pod Efami, koń z kowbojem, konie z jeźdźcami itp.
Czyli są w jednej skali ale różnią się wielkością względem siebie- np. szetland i Schire mają się różnić mniej więcej jak w rzeczywistości (i generalnie Schleich i Bullyland nieźle sobie z tym radzą. Bo np.  proporcje wielkości Safari mniej mi się podobają - patrząc na te moje 2.  Bullyland  robi konie już w kilku skalach, jak i Safari, Breyer).
Psy, koty  itp  Schleich za duże do koni (no i morskie, prehistoryczne mają inne skalę), za to zwierzęta gospodarskie i dzikie pasują.
Cieszę się bardzo, że Wam się podoba.

Dorotheah -  😅 jakiś się w końcu musiał znaleźć, pokaż koniecznie swoje prace.

Masz rację, z koniarzami i modelarzami różnie bywa. Albo jest koniarz zbierający/malujący konie, albo modelarz znający się na mundurach i mający hopla na punkcie szczegółów, który za to konia na żywo nie widział i figurki tworzy i maluje tak, że ja jako koniarz patrzeć na to nie mogę.

Gniady tak naprawdę nie jest malowany, tylko pastelowany. Jakiś czas temu znalazłam instrukcję na Youtube, spróbowałam i działa, każdą warstwę trzeba tylko zabezpieczyć werniksem i już. Ja uczyłam się na filmach tego użytkownika http://www.youtube.com/user/SaturnineStudios
Za aerograf się nie zabieram, bo to za dużo papraniny jak na mój gust. Co do zabezpieczania, to albo nie zabezpieczam, albo psikam werniksem, ważne tylko jest, żeby psikać raczej z daleka i robić kilka cienkich warstw. Gruntuję albo bardzo rozwodnioną farbą akrylową, albo farbą akrylową w sprayu, np firmy Idea. Jest sporo stron modelarskich, ale oczywiście większość ich użytkowników konia widziało tylko na obrazku. Sporo fajnych technik i pomysłów znalazłam na stronach o figurkach do gier bitewnych, może to dziwne, ale mają ciekawe pomysły i często robią konwersje. Kilka przykładowych linków:
http://figurki.org/
http://www.chestofcolors.com/cofc-postnuke/index.php?name=Sections&req=listarticles&secid=4
http://www.destroyerminis.com/eyes.php

link o koniach
http://www.riorondo.com/books/cft/index.html

O malowaniu koni najwięcej informacji znalazłam na Youtube - trzeba wpisać Breyer albo model horse i pojawie się mnóstwo filmów o malowaniu. Niektóre są po prostu niesamowite i ceny takich przerobionych figurek też są powalające.

Z cieniowaniem to w ogóle jest zabawa, bo każdy ma inną teorię, Moja brzmi - maluj, maluj, aż wyjdzie i będzie się podobać. Pewna malarka (pani prowadząca warsztaty ze sztuki ogólnie) powiedziała mi, że figurka ma swoją fakturę i nie trzeba jej tak cieniować, jak np obrazu, bo ona i tak ma już swoje cienie. Podoba mi się też teoria mówiąca, że trzeba sobie wyobrazić, gdzie jest słońce i to pokazać na figurce.

Figurka Nafcia to składanka z firmy Historex (http://www.historexagents.com/shop/hxshop.php). Oryginalnie był to pasący się koń, ale ... ucięłam jej szyję i ze spinacza dorobiłam nowy kręgosłup, szyję, profil łba, brzuch dorobiłam przy pomocy Green Stuff (kolejna fajna rzecz podpatrzona od graczy bitewnych, dwuskładnikowe coś, po wymieszaniu robi się zielona i można w niej rzeźbić, a po wyschnięciu twardnieje), poprawiłam też proporcje tułowia (przecięłam i dodałam 4 mm). Historex ma mnóstwo części, z których można złożyć konie w najróżniejszych pozach. Są to bardzo znormalizowane konie, dlatego upodabnianie do konkretnego konia wymaga poprawek, cięcia i dodawania, jak u Nafcia, sporej warstwy tłuszczyku. Breyer, którego będę robić, to zdaje się Abdullah, upolowany na ebay za kilka dolarów. Figurka w stanie takim sobie, po dotarciu do mnie przeszła wstępną obróbkę i teraz czeka na wykończenie, (miłośnicy figurek niech nie oglądają zdjęcia poniżej, ale obiecuję, gdy z nią skończę będzie śliczna).


Co do samego Nafcia, Dorotheah  :kwiatek: dzięki za miłe słowa, jutro mu przekażę. Chłopak dobrze mi się trzyma i po dwudziestce zdaje się lekko odżył, nawet ostatnio galopnęliśmy sobie citukę  😅 Naf to tak naprawdę skrót od Navarino, ale wołanie go pełnym imieniem trwa tak dlugo, że wszyscy w stajni wołają na niego Naf. Mimo to może jednak łączy nas pokrewieństwo, http://www.allbreedpedigree.com/navarino7

asds - tak jakby, kupuje się zestawy do sklejenia i malowania, to są albo wypraski plaskitowe, albo odlewy żywiczne, o takie


Sankarita , naciau - nigdy nie malowałam na komercyjne zamówienie, więc trudno mi jest powiedzieć co i jak, na kiedy i za ile, poza tym, tak jak pisałam, cierpię na chroniczny brak czasu. Pamelfa była pierwsza i to będzie mój projekt doświadczalny, zobaczymy jak się zachowa moja wena twórcza mając taką motywację. Będę zdawać relacje z postępów i wniosków i zobaczymy, jak mi pójdzie.

Ufff, niegdy chyba nie napisałam tak długiego posta  🙂
NAf1, wow, gratuluję zapału do pracy! Mi by się nie chciało 😁 a Navarino ma niezbyd duże pokrewieństwo z moim koniem ; ) (Kondeusz jest dziadkiem Sparty od strony ojca  ; ) )
Naf1 -  👍  wow !! boooskie
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się