Forum konie »

rozbudowa mięśni- cwiczenia, itd

To koń rasy SP.
Słuchajcie, jestem załamana 🙁 Od 3 tygodni staram się regularnie jeździć na Egonie, jeden dzień w tygodniu ma wolny, reszta jazda, a raz lonża na chambonie. Od jakichś 2 miesięcy ma zwiększoną dawkę owsa - właściwie całe życie dostawał 1 miarkę na posiłek, teraz od tych dwóch miesięcy dostaje 2. Udało nam się uniknąć wiosennego krytycznego schudnięcia, ale nic ponad to nie chce przytyć! Ma jakąś taką dziurę w zadzie, staram się w miarę możliwości jeździć aktywnie, żeby sobie rozbudował mięśnie, ale pewnie z moimi zdolnościami marnie mi to idzie 🙁
Zaznaczyłam na fotce ten jego dziwny "czubek" na zadzie.

To jest do odbudowania i pokrycia mięśniami, czy po prostu taka budowa (jakaś wada?) zadu i nic się z tym nie da zrobić - zawsze będzie tak sterczał? 🙁 Miejsce między dwoma czerwonymi kreskami jest jakby "puste" - tzn. miękkie, wklęsłe i nie czuć pod nim żadnych kości, ani kręgosłupa... tak powinno być?
Inne fotki w linkach:
http://re-volta.pl/galeria/foto/8530
Zbliżenie na "czubek" http://re-volta.pl/galeria/foto/8532
I cały grzbiet:

Moja kobyła też tak ma.
kenna, "w miare regularna jazda" to wg. mnie za mało na to co chcesz (chyba) osiągnąć. bo jesli dobrze rozumiem o co ci chodzi, to oznaczałoby, że chcesz "po prostu" rozbudować zad. a do tego to trzeba porządnej pracy, z dobrym zaangazowaniem zadu (nie mocniejsze zapierniczanie, tylko aktywniejsza praca tylnych konczyn) i sporo pracy w chodach bocznych. ale solidnej, madrze prowadzonej i regularnej.
miejsce, które opisujesz jako miękkie i puste to zdaje się okolice odcinka lędźwiowego kręgosłupa. na poprawe umięśnienia tego miejsca cuda działa praca w zgięciach i chody boczne.

acha, i to nie jest praca na pare tygodni, tylko na pare miesięcy.



...oczywiście jest też druga opcja - zapaść konia w konskiego opasa - wtedy ten zad w koncu (i na koncu) tez się otłuści i dzieki temu zaokrągli 😉




i uwaga końcowa - nie dziw sie, ze kon na 2 miarkach owsa nie tyje. poczytaj wątek jak przytyć/odchudzić konia i co tam pisali forumowicze o skuteczności i efektach "tuczenia" owsem...




edit
mój co prawda był "wyjściowo" w zdecydowanie gorszej kondycji niz twój, ale ja podobienstwo problemów z plecami widzę:
kenna:


mój:


jest i "czubek" i dziura przed i opadajacy zad za.


mój aktualnie:

(mineło ponad 2,5 roku od poprzedniego zdjęcia)

te plecy nabrały dobrego wyglądu po ok. pół roku bardzo solidnej pracy pod siodłem plus ćwiczenia z ziemi (w szczególności na odcinek lędźwiowy). fotka pokazuje stan grzbietu konia po ok. roku regularnej pracy.
tak jak pisałam powyzej - regularnai solidna robota, zwracanie uwagi na porządną prace zadu i zaangazowanie zadnich nóg, sporo pracy w przejściach i chodach bocznych plus regularne ćwiczenia streczingowe na zwiększenie elastyczności mięsni w odcinku lędźwiowym kręgosłupa. plus dużo dobrego zarcia 😉


przy okazji - u twojego konia, kenna, widze problem nie tylko z linią grzbietu, ale również z dość słabym umięśnieniem tylnych nóg.
Dzięki, trochę mnie podbudowałaś tym zdjęciem Twojego konia, chociaż raczej nie mam nadziei na to, że kiedyś osiągniemy Wasz obecny stan. Faktycznie nie zwróciłam uwagi na to, że tylne nogi są mało umięśnione...
Jeśli chodzi o nasze jazdy, to niestety nie posiadam umiejętności, żeby jeździć tak, jak opisałaś. Mogę jedynie "starać się". Kondycja dopiero co zaczęła pozwalać mi na to, żeby na jeździe zająć się czym innym niż sobą (czyt. - koniem 😉 ) Mieliśmy ogromny problem z zadzieraniem się, napinaniem spodniej strony szyi i powoli dochodzimy do tego, że już od początku jazdy, na rozprężeniu udaje mi się w większości (choć są lepsze i gorsze dni) jechać tak:

i teraz od kilku jazd zaczynam starać się o większe zaangażowanie zadu (żeby oprócz rozluźnienia i opuszczenia szyi był jeszcze impuls).
Niestety chodów bocznych sama jeszcze nie umiem, więc nie mogę tego wymagać od konia (ale zacznę już od dziś, od stępa 😉 )

Wiem oczywiście, że zad nie mógł mu się poprawić po zaledwie kilku tygodniach. Po prostu poczułam jakieś takie rozgoryczenie, że zrobił się jeszcze gorszy (chyba...) No chyba że to działa na tej zasadzie, że koń wzięty w jakąś regularniejszą pracę najpierw trochę chudnie, a potem dopiero zaczyna się rozbudowywać 😉 (chyba szukam sobie wytłumaczenia?)

Jeśli chodzi o karmienie, to już lecę do wątku o żywieniu, szkoda tylko że na paszę inną niż zagwarantowany w pensjonacie owies trzeba dużo dużo money...
kenna, obserwacje wskazują na to, że koń wzięty do uczciwej pracy buduje takie górko- stożki na zadzie. Od tego zaczyna budowę mięśni. Na porządne wykształcenie zadu trzeba około roku "pełnej" pracy. Tzn. takiej, gdzie nie przeszkadza poziom jeźdźca ani wiek/zaawansowanie konia. Przód rośnie pierwszy. Rób swoje. Nie oczekuj spektakularnych zmian zadu po 2-3 miesiącach. Na pewno możesz ćwiczyć dużo przejść - też pomagają.
Natomiast powinnaś była wiedzieć, że koń wzięty do solidniejszej pracy zużywa więcej energii.
halo,  🙇 wlałaś trochę miodu nadziei w me serce 😉 Oczywiście nie oczekuję szybkich zmian, ja bym tylko nie chciała go popsuć...  🙁

Jeśli chodzi zaś o to:
Natomiast powinnaś była wiedzieć, że koń wzięty do solidniejszej pracy zużywa więcej energii.
to pisałam, że jak braliśmy się z nim po zimie do solidniejszej pracy (najpierw przez około miesiąc jeździła forumowa Ewik  :kwiatek:, a teraz ja), to zwiększyłyśmy mu żarcie o 100% (czyli dostawał miarkę na posiłek, a zwiększono do 2 miarek). Ale żeby nie robić tu off topu pędzę przeczytać wątek o żywieniu i jakby co tam będę przytruwać 😉
mogę się wcisnąć? 😉

zdjęcia niestety słabej jakości, bo to zdjęcia zdjęć 🙄 ale coś chyba widać

po kupnie





z dziś







całość


zmiany napewno nie są tak widoczne jak u Caroline, ale co nieco chyba widać? 🙂
Jakieś opinie? Coś do poprawienia jeszcze? :kwiatek:
Strucelka, rybko - tak jakoś niefartownie zrobione zdjęcia, że nic nie widać  😕. Spróbuj zrobić z większej odległości, na "zoomie" i szerszy kadr.
kenna, zapomniałam dopisać: duuużo stępa (pośredniego). Gotowa jestem się założyć, że ze stępem na kontakcie są kłopoty.
halo, bingo 😉 (chociaż właściwie to 🙁 ) Ze stępem zawsze miałam największy problem. Na luźnej wodzy - lama, na długiej wodzy - w miarę ok, na kontakcie i krótszej wodzy - dziobanie głową i odbijanie się od wędzidła, wymaga bardzo delikatnej i wprawnej ręki, by stęp na krótkim kontakcie był ok, mi to na razie wychodzi średnio...
Pytanie laickie, mega laickie, bo sama zgłupiałam - zostałam zasypana sprzecznymi informacjami od trzech różnych, uznawanych za dobrych, trenerów.
I zgłupiałam.

Jak rozbudować tę część (kółko)?
Aktywna jazda do przodu, chody boczne, jazda do dołu...?
To Ci dodam czwartą opinię  😁
Jeśli chodzi o kłąb - to raczej otłuszczenie niż mięśnie.
Jeśli - o podstawę kłębu - to mocne przejścia w górę (a to raczej nie u 4-latka)
halo - dzięki za odpowiedź. Chodzi mi o podstawę kłębu, ale za cholerę nie wiedziałam jak to nazwać 😉
Mocne przejścia w górę odpadają, tak jak mówisz.

A czy jeżdżenie na "piachy" (mamy blisko tor dla motocrossów, górki, zjazdy, podjazdy) na stępa raz w tygodniu np. miałoby sens? No i pamiętajmy nadal, że to 4,5 latek, więc czy to nie będzie za dużo?

Strucelka, rybko - tak jakoś niefartownie zrobione zdjęcia, że nic nie widać  😕. Spróbuj zrobić z większej odległości, na "zoomie" i szerszy kadr.


ok, postaram się :kwiatek:
coś w stylu zdjęć Caroline?

i mam też swoje pytanie - czy jak zad zaczyna się "rozłupywać" (w sensie, że pojawiają się dwa krągłe pośladeczki :hihi🙂 to zawsze oznacza to otłuszczenie? Czy są to jakieś mięśnie? 🤔
Chyba mięśnie 😉
Ot, przykład: otłuszczony nie jest, a wręcz chudy, a zadek rozłupany:

darolga to jeszcze nie to 😉
spróbuję zrobić jutro zdjęcie Belfastowi, bo dziś zobaczyłam jak chodził na lonży i miałam wrażenie, że zadek mu się rozłupał. Mam nadzieję, że to nie od karmienia 👀
Nie mam lepszego, ale wiem o czym mówisz, wrzuciłam poglądowe, gdzie widać, że chudy, a zad jest.
Mam też inne, gdzie widać tylko pięknie rozłupane dupsko, zaraz wrzucę.
Mięśnie jakieś muszą być,  z resztą nawet przy sikaniu napinają się i wybitnie rozłupują dupcię 😉
Nie wiem czy to zależy od konia, ale u mojego to mięśnie 😉

U nas też, u nas też  😅

Rozlupanie zadu to jak najbardziej miesnie, tluszcz osiada na gorze i tworzy cos podobnego do celulitisu. 😉
Co rozumiecie przez ten rozłupany zad, bo nie rozumiem chyba określenia 😀 😀
I jak to widać na Twoim zdjęciu Darloga? Bo Korab stoi frontem 😀
Likier zad jest rozłupany/rozdzielony na dwie części  😉
Ooo takie jak u tulipan!! 🏇

To mnie pocieszyłyście, bo już się bałam, że Belfasta upasłam owsem... 🙄

Likier zobacz na foty Tulipan, u góry zad Waldka wygląda jakby hmm... miał dwa odznaczające się pośladki? 😁 Nie wiem jak to wytłumaczyć inaczej 😉
Tak myślałam, dzięki za pomoc  😁
darolga, co do górek-dołków, to musiałabyś ocenić (i to chyba każdorazowo) jaki konkretnie jest grunt - piach. Bo przy ambitnym koniu naprawdę łatwo urwać ścięgna nawet w stępie.
My też mamy rozłupany zad  😜  ;p
Pytanie laickie, mega laickie, bo sama zgłupiałam - zostałam zasypana sprzecznymi informacjami od trzech różnych, uznawanych za dobrych, trenerów.
I zgłupiałam.

Jak rozbudować tę część (kółko)?
Aktywna jazda do przodu, chody boczne, jazda do dołu...?

moim zdaniem każda sensowna i regularna jazda. pod jednym warunkiem - właściwie dopasowane siodło. bo braki mięsni w tym miejscu to zazwyczaj atrofie spowodowane zbyt wąskim siodłem.

żeby zilustrować - młody koń, prosto z pastwisk, dobrze wybiegany będzie miał piekne plecy, wypełnione równiutko przy kłebie. nie będzie to jakaś super mocna muskulatura, ale akurat tyle, zeby uniósł jeźdźca podczas zajazdki. jeśli ten kon będzie miał dobrze dopasowane siodło, to dziury mu się przy kłebie nie zrobia, mięśnie będą sie wzmacniać i dalej budować, a koń nadal bedzie cieszył pieknymi plecami. jesli natomiast siodlo będzie za ciasne lub inaczej niedopasowane, to przy kłębie pojawia się "dziury". ...i mogą zostac nawet na całe zycie - jesli koń wiecznie bedzie miał niedopasowane siodło 🙁

halo  wiem nie czytałam (może było),  ale jak najlepiej na tych górkach i dołach (bez piachu) - stęp czy kłus, galop i jaki?
Ale co konkretnie? Jaki cel ćwiczeń?
u mnie nie sportowo, ale chcę mieć konia luźnego z silnym grzbietem ( w tamtym roku widziałam przed chorobą mięśnie, chyba po lonży na wypinaczach), teraz ograniczyłam lonżowanie, bo schudł, dokarmiam,widzę już zmiany i ............ ćwiczenia, ale jakie, żeby razem nam było piknie. Mam konia sp i bdb rodowód, jeżdżę rekreacyjnie.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się