"Ty jesteś tak zwana mądra kobieta, o ile takie w ogóle istnieją. To znaczy najbardziej nieszczęśliwa. Dlatego że jesteś mądra. Że wszystko rozumiesz, że wszystko wybaczasz, że wszystko potrafisz mądrze ustawiać. Za mądrość płaci się cierpieniem, Krystyno. Biedne nieszczęśliwe, mądre kobiety. Żal mi was, bo prawie zawsze giniecie przez głupców." M.Hłasko,Pętla
aż chciałoby się wcisnąć "Lubię to" za sedno cytatu i dorzucić "Nienawidzę" za trafność w jaki określa tak wiele z nas.
Averis, dzięki bardzo! :kwiatek: Jutro zamawiam nieśmiertelnik, wszystko wybrane i będzie cytat "Problems Are Opportunities In Disguise". wszystko się zmieści z tą czcionką,która wybrałam, dzieeki :kwiatek:
Pięcioletni chłopiec zapytał swojego przyjaciela czym jest przyjaźń? On odpowiedział: Przyjaźń jest wtedy, gdy codziennie kradniesz czekoladki z mojej torby, jednak wciąż trzymam je w tym samym miejscu.
Mówia walcz o to co kochasz, a pozniej, daj spokoj to nie ma sensu.
siedzieć beztrosko na rozgrzanym asfalcie ze słuchawkami w uszach. jedząc tabliczkę czekolady, cieszyć się życiem nie myśląc o czyhających problemach.
Papieros trzymany między dwoma palcami prawej ręki nie dawał nic pożytecznego. Nic, a nic. A jednak paliła, dlaczego? Nikt tego nie wie. Może chciała żeby po prostu przyszedł do niej i powiedział 'rzuć to, skarbie'
Stanęłam na Twoich trampkach, aby dostać się do twoich ust. Odepchnąłeś mnie, usiadłeś, wziąłeś na kolana i musnąłeś w usta. Poczułam Twój leciutki uśmiech... wyszeptałeś mi do ucha ' to ja tu się muszę starać, kochanie '.
Nie palę, ale jeśli kiedyś zobaczysz mnie z papierosem, będzie to znaczyło, że nie mogę sobie z czymś poradzić.
Z lizakiem w ręku, chcąc, choć na chwilę poczuć się znowu małą dziewczynką!
Przecież jestem tak banalna, że aż typowa; nic się nie dzieje. Jestem nigdzie i wszędzie, zawsze i nigdy. Kiedyś byłam bardziej tak mi się przynajmniej wydawało, a teraz jestem mniej. Teraz tylko trwam, nie wierząc i nie oczekując.
Chciałabym abyś kiedyś jak mnie zobaczysz pomyślał 'kurwa szkoda że z Ciebie zrezygnowałem'.
Stanęłam na Twoich trampkach, aby dostać się do twoich ust. Odepchnąłeś mnie, usiadłeś, wziąłeś na kolana i musnąłeś w usta. Poczułam Twój leciutki uśmiech... wyszeptałeś mi do ucha ' to ja tu się muszę starać, kochanie '.
Podobno nie można żyć bez miłości. Ja osobiście uważam, że tlen jest ważniejszy.
i przez chwile być cholernie szczęśliwa.
Życie jest jednym wielkim rozczarowaniem.
nie jest źle, ale dobrze wygląda zupełnie inaczej
Rzucić, to wszystko i uciec. zacząć żyć od nowa. z nową etykietką. bez opinii, na starcie. bez ludzi, którzy kładą Ci kłody pod nogi. bez problemów, bez rutyny. bez abstrakcyjnej nadziei na lepsze jutro. chcę uciec. ale nie mogę. dalej tkwię, w tym zakichanym, szklanym, pudełku, zwanym życiem. stąd, nie ma wyjścia. nawet śmierć, jest zbyt bezszelestna, by pomóc.
,,Bóg po raz pierwszy od prawie osiemnastu lat Spojrzał na nią. tańczyła jak szalona na środku parkietu, który wydawał się jej sceną życia. jak w najlepszej życiowej roli w głośnym musicalu. długie, gęste włosy rozsypywały się na jej ramionach i plecach. błyszczące oczy, szeroki uśmiech. śpiewała na całe gardło wirując wkoło, upojona alkoholem. Bóg westchnął. ale uśmiechnął się pod nosem. o ile Bóg posiada coś tak przyziemnego, jak nos. -MASZ, ALE NIE SPIE*DOL. - powiedział, po czym dał jej szansę."
Szykuje mi się konkurs recytatorski. Jestem w gimnazjum, muszę mieć dwa wiersze. Póki co obstawiam "Guziki" Herberta i "Bajdary" Mickiewicza. Obawiam się jednak, że ciężko będzie przedstawić to na scenie, pokazać przy tym coś ciekawego. Macie jakieś propozycje? Może znacie coś końskiego?